Adobe Stock
Newsy

Uważajcie na gorzką dynię. Lekarze znają przypadki utraty włosów po zjedzeniu tego warzywa

Gorzki smak potrawy z dyni powinien być ostrzeżeniem. Oto co przydarzyło się kobietom, które ją zjadły.

Czasopismo naukowe JAMA Dermatology" opisało 2 przypadki zatruć gorzką dynią, w efekcie których, pacjentki skarżyły się na łysienie.

Oba zdarzenia miały miejsce we Francji. Pacjentki na kilka tygodni przed wystąpieniem objawów jadły zupę z dyni, a podczas wywiadu lekarskiego, przed postawieniem diagnozy, przypomniały sobie i przyznały, że dynia była wyjątkowo gorzka.

Diagnozujący oba przypadki dermatolog stwierdził, że przyczyną łysienia mogła być silna toksyna - kukurbitacyna. Skąd się wzięła w dyni?

Magda Gessler odpowiada na pytania

Dlaczego niektóre warzywa bywają gorzkie?

Kukurbitacyna to silnie trujący alkaloid. Substancja, naturalnie występująca w liściach i pędach warzyw dyniowatych czyli dyni, cukinii, patisonów czy ogórków.

W roślinach dziko żyjących miała bardzo przydatną funkcję – chroniła ją przez szkodnikami i pasożytami.

Z pewnością spotkaliście w swojej kuchni gorzkie, gruntowe ogórki. Trafiając na nie ludzie wytworzyli nawet pewien mit: obieranie ogórków od gorzkiej strony powoduje, że całe warzywo będzie gorzkie. Ostrzeżenia przed obieraniem ogórka od „złej strony”, mogą mieć swoje logiczne wytłumaczenie. Jeśli z jednej ze stron gromadzi się większa ilość szkodliwej substancji, to obierając skórkę przeciągamy ją i pozostawiamy wzdłuż warzywa.

Szkodliwe działanie kukurbitacyny zależy od jej stężenia w warzywie. I o ile nie słyszeliśmy raczej o zatruciach gorzkimi ogórkami, to o dolegliwościach pojawiających się po zjedzeniu dyni czy cukinii z własnego ogródka, słyszy się coraz częściej.

Zobacz także
Czy cukinia i kabaczek to to samo? Mało kto zna odpowiedź na to pytanie

Czy cukinia i kabaczek to to samo? Mało kto zna odpowiedź na to pytanie

Nigdy nie jedzcie w ten sposób dyni. To antyjedzenie!

Nigdy nie jedzcie w ten sposób dyni. To szkodliwe dla zdrowia!

Skąd się wzięła gorzka dynia?

Kukurbitacyna i gorycz, którą powoduje, występuje naturalnie w dzikich odmianach roślin. Dynie, które zostały "udomowione" i są hodowane na potrzeby żywieniowe, nie powinny zawierać tej substancji. Została ona usunięta podczas hodowli nasion.

Jak to się więc dzieje, że także w jadalnych odmianach warzyw można znaleźć trującą substancję? Powodem są krzyżówki, do których dochodzi podczas zapylania roślin. Owady mogą przenosić geny dzikich odmian. W przypadku dyni, wystarczy, że zostaną przeniesione z często hodowanych odmian ozdobnych, nie nadających się do jedzenia. 

Poziom kukurbitacyny w warzywach zmienia się nawet w tych samych ogródkach. Gdy warunki do wzrostu roślin są dobre, jej poziom zmniejsza się, jeśli pogarszają się, stężenie toksyny rośnie i wraz z sokami przenosi się z części zielonych do części jadalnych.

Co zrobić z gorzka dynią?

Jeśli traficie na takie warzywo, to właściwy sposób użycia jest jeden – wyrzucenie do kosza. Niestety, trzeba tak zrobić także wtedy, gdy gorycz poczujecie już po przyrządzeniu potrawy. Wtedy pozostaje wam wyrzucić czy wylać całe danie.

Choć obecna w nim kukurbitacyna nie jest śmiertelnie trująca, a często staje się toksyczna dopiero po spożyciu większych ilości, to zjedzenie gorzkiej zupy dyniowej może spowodować zatrucie pokarmowe i mieć bardzo przykre skutki.

Bóle brzucha, podrażnienie przewodu pokarmowego czy biegunka, to tylko najlżejsze z nich. Można też odczuwać poważniejsze i długofalowe dolegliwości jak łysienie, opisane w czasopiśmie JAMA Dermatology.

Źródło: kopalniawiedzy.pl, twójogródek.pl, e-ogródek.pl

Nigdy nie jedzcie w ten sposób dyni. To antyjedzenie!
AdobeStock
Newsy
Nigdy nie jedzcie w ten sposób dyni. To szkodliwe dla zdrowia!
Ostrzegamy jak nie jeść dyni. Ten sposób może wam bardzo zaszkodzić.

Jesień i zima to czas, gdy w naszych kuchniach zaczyna królować dynia. Niezwykłe jest to, że uprawianych odmian dyni jest prawie 80. Makaronowa, piżmowa, muszkatołowa, hokkaido czy masłowa, to tylko niektóre dynie dostępne w naszych sklepach. Dynie mają piękne, różnorodne kształty i kolory. Od kilku lat można też kupić u nas miniaturowe odmiany, o jeszcze bardziej wymyślnych kształtach - to dynie ozdobne. Nie wszystkie dynie są tak samo wartościowe, nie wszystkie są jadalne. Wyjaśniamy, co warto wiedzieć o dyni, żeby bez zmartwień cieszyć się jej smakiem. Których dyń nie jeść i dlaczego? Przede wszystkim należy zrobić rozróżnienie na dynie jadalne i ozdobne. Ważną informacją jest to, że dynie ozdobne, cieszące oczy różnorodnością kolorów i kształtów, są trujące. Nie należy ich jeść. Można ich używać wyłącznie do ozdoby domu. Charakteryzują się tym, że prawie nie mają miąższu (można rozkroić i sprawdzić), a po nadgryzieniu zauważymy, że są gorzkie w smaku. Dynie ozdobne są też z reguły dużo mniejsze od jadalnych. Jeśli nie chcecie się pomylić, sprawdzajcie opisy na półkach w sklepie. Gdy już zaopatrzycie się w dynię jadalną, musicie pamiętać jeszcze o tym, jak ją jeść. Podajemy prostą informacje do zapamiętania: surowa dynia jadalna jest trująca, więc lepiej najpierw ją ugotujcie! ugotowana dynia jadalna jest nie tylko smaczna, ale i wartościowa i bez zastanowienia możecie ją jeść. Surowa dynia zawiera w sobie tzw. substancje antyodżywcze. Występują one także w surowych bakłażanach i cukiniach. Jeśli chcecie się cieszyć się smakiem i wartościami dyni pamiętajcie, że przede wszystkim musicie ją ugotować. Alternatywna metoda obróbki cieplnej dyni, to oczywiście smażenie i pieczenie...

Rosołem zajadali się nawet… neandertalczycy! To historia tej kultowej zupy
AdobeStock
Newsy
Rosołem zajadali się nawet… neandertalczycy! To historia tej kultowej zupy
Zastanawialiście się kiedyś nad tym kto pierwszy podał rosół? Znamy historię tego słynnego bulionu. Kilka faktów zaskakuje!

Ciężko wyobrazić sobie gotowanie i codzienną kuchnie bez rosołu . Gotowanie wywaru z warzyw i mięsa wydaje się tak oczywiste, że być może według was dochodzenie do tego, kto pierwszy na to wpadł, byłoby bezsensowne. Swoja wersję rosołu ma prawie każdy kraj. W Japonii jada się słynny ramen, we Francji na bulionie robi się słynną zupę cebulową . Polacy upodobali sobie jadanie wywaru mięsno-warzywnego z dodatkiem makaronu, klusek lanych lub naleśników. Każde gospodarstwo domowe przygotowuje rosół trochę inaczej. Niektórzy robią go z wykorzystaniem mięsa wołowego i wieprzowego, inni dodają do rosołu ciekawe warzywa lub przyprawy . Jest też wiele niebanalnych trików na gotowanie pysznego, aromatycznego rosołu. Kto odkrył rosół? Bardzo ciężko byłoby o odpowiedź na to pytanie. Okazuje się bowiem, że rosół jadali nawet nasi najwcześniejsi przodkowie. Według historyków, rosół gotowali nawet Neandertalczycy. Niektóre źródła historyczne dowodzą, że mieli oni bardzo specyficzny sposób na przygotowanie tej zupy. Jak Neandertalczycy robili rosół? Wykopywali oni w ziemi dołek, a następnie wykładali go zwierzęcą skórą. Dzięki temu uzyskiwali bardzo prowizoryczny garnek i mogli przygotowywać pokarmy z dodatkiem wody. Neandertalczycy wrzucali do takiego „garnka” składniki. Najczęściej wykorzystywali twardsze części warzyw i jadalnych roślin, których nie mogli zjeść na surowo i gorsze elementy mięsa. Zalewali je potem wodą. Nasi przodkowie mieli też bardzo specyficzny sposób na nagrzewanie takiego ganka. Wrzucali oni do dołka rozgrzane w ogniu kamienie. Trzeba było robić to stale, żeby zupa była ogrzewana. Przygotowany w ten sposób płynny posiłek był bardzo ważnym elementem diety naszych przodków. Dzięki niemu:...