ryby z hormonami niedobre i z nowotworami
Adobe Stock
Newsy

Unikajcie tych ryb, jak ognia. Są naszpikowane hormonami i wywołują nowotwory. Która jest najgorsza?

Których ryb nie powinno się kupować, a które trzeba jeść w mniejszych ilościach? Postaramy się rozwikłać dla was tę zagadkę.

Znany slogan reklamowy sprzed lat głosił, że „ryba wpływa na wszystko”. I owszem, ryby zawierają wiele cennych mikroelementów i składników odżywczych.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Ile razy tygodniowo powinno się jeść ryby?

To właśnie w rybach zawarta jest duża ilość cennych kwasów tłuszczowych omega-3, które wspomagają pracę serca i mózgu.

Przez to właśnie sprzedaż i spożycie ryb, jest dość mocno promowane w przestrzeni publicznej – nie tylko w akcjach reklamowych.

Od 2016 roku obowiązuje w naszym kraju dość nietypowy przepis. Według postanowień zawartych w rozporządzeniu o stołówkach i sklepikach szkolnych, ryba musi zostać podana dzieciom przynajmniej raz w tygodniu.

Chodzi tutaj oczywiście o szkolne jadłodajnie, w których stołują się rzecz jasna nie wszystkie dzieci. Tak czy siak, przepis obowiązuje i daje jasny dowód na to, że spożywanie ryb jest ogólnie wspierane.

Dlaczego należy unikać ryb hodowlanych z Azji?

Tymczasem ryba rybie nierówna. Wielu z tych dostępnych na rynku, zwłaszcza niestety tańszych gatunków, powinno się unikać jak ognia.

Zwykle podstawowym zarzutem w stosunku do ryb jest ten o karmienie ich antybiotykami, hormonami i złej jakości paszą.

Właśnie dlatego powinno się unikać ryb hodowlanych z dalekiej Azji. Mowa tutaj na przykład o takich gatunkach jak panga czy tilapia.

Dobrym sposobem na szybkie odróżnienie ryby złej jakości i ryby godnej zakupu, jest po prostu rzut oka na cenę.

Niestety, ryby lepszych gatunków zwykle są o wiele droższe, niż te pochodzące ze stawów hodowlanych w dalekich Chinach.

Czym grozi spożycie dużych ilości tuńczyka?

Jednak panga i tilapia, nie zamykają całej listy dość groźnych dla zdrowia ludzkiego ryb. Znajdują się na niej bardziej „niewinne” gatunki.

O których rybach mowa? Zacznijmy od poczciwego tuńczyka. Polacy zwykle kupują go zamkniętego w puszkach z olejem lub w sosie własnym.

Tuńczyk sam w sobie jest pożywną i smaczną rybą, ale jedzony w dużych ilościach, może naprawdę zaszkodzić.

Na względzie powinny mieć to zwłaszcza kobiety w ciąży. Panie w stanie błogosławionym, powinny unikać tuńczyka ze względu na dużą zawartość rtęci w tej rybie.

Podobnie sprawa wygląda z coraz bardziej popularnym w Polsce halibutem. Ta szlachetna, tłusta ryba, również odznacza się sporą ilością rtęci.

Coraz więcej uznania w naszym kraju zyskują także smaczne ryby maślane. Zawierają one w sobie dużo oleju, ale także i szkodliwe dla człowieka woski, które nie są przez ludzi trawione.

Spożycie takich ryb jak błyszczyk, eskolar, czy kostropak, może zaowocować niechcianymi efektami ubocznymi, takimi jak zaburzenia pokarmowe i zatrucia.

Ryby
Flickr/magro_kr
Zdrowie
Tych ryb nie kupuj na święta Bożego Narodzenia. Są szkodliwe
Myślisz, że wszystkie ryby są zdrowe? Jesteś w błędzie. 5 gatunków najlepiej omijać szerokim łukiem.

Jeśli należycie do sympatyków ryb, musicie wiedzieć, że nie wszystkie z nich służą naszemu zdrowiu.  Apel lekarzy Zwiększone spożycie mięsa wiąże się z zaleceniami ze strony lekarzy i dietetyków. Jednym głosem, od lat, proszą o rezygnację z czerwonego mięsa na rzecz ryb. Są pyszne i niskokaloryczne. Łatwo się do nich przekonać. Są bogate w witaminę A oraz E i kwasy omega. Możemy zaleźć w ich składzie fosfor, magnez, żelazo, cynk itd. Czy aby na pewno we wszystkich? Zanieczyszczenia mórz i oceanów wpływają w bezpośredni sposób na jakość ryb. Czyli hodowlane? Niekoniecznie. Nie każda bowiem ryba hodowana jest etycznie. Nie wszystkie są odpowiednio karmione. Lista szkodliwych ryb Zanim sięgniemy po rybę w sklepie, warto zapoznać się z listą tych, które powinny pójść w odstawkę w pierwszej kolejności.  Panga Jakiś czas temu święciła tryumfy na polskich stołach. Miała być pyszna. Była niezdrowa i tania. Cena była jej jedynym atutem. To słodkowodna ryba występująca w mocno zanieczyszczonej rzece – Mekongu. W Polsce sprzedawana głównie z hodowli, które nie napawają konsumenckim optymizmem. Wietnamskie hodowle są brudne i przerybione. Ryby nie mogą w nich naturalnie rosnąć. Oszukany wzrost jest zasługą faszerowania ich antybiotykami i hormonami.  Mięso pangi ma minimalne wartości odżywcze. W celu zwiększenia objętości jest także zazwyczaj nastrzykiwane wodą.  Łosoś hodowlany Niektórzy nadal uważają go za rybę najsmaczniejszą i najzdrowszą. Nie tak dawno polecano go dosłownie wszystkim, młodszym, starym, kobietom w ciąży. Szybko stał się rybą modną. Norwescy lekarze dziś nie są już tacy pewni. Lawinowo odradzają spożywanie łososia hodowlanego. Głównie z...

Ryby
Adobe Stock
Newsy
Jaką rybę wybrać na Wigilię? Tych nigdy nie kupuj, są szkodliwe dla zdrowia
Karp, śledź, a może… No właśnie – jaką rybę warto kupić na święta, a jakich należy się wystrzegać? Sprawdźcie w naszym małym poradniku

Ryba to absolutna podstawa wigilijnej kolacji. Tradycyjnie większość Polaków wybiera karpia, którego przyrządza się na wiele różnych sposobów. Innym żelaznym punktem w świątecznym menu jest śledź. Tę rybę lubimy zwłaszcza w różnego rodzaju sałatkach – w oleju, w śmietanie i w wielu innych odsłonach. Oprócz tego na naszych stołach nie brakuje innych ryb. Te wykorzystujemy choćby w takich potrawach jak ryba po grecku. Nasze rybne menu Tilapia, dorsz, miruna, panga czy łosoś – te gatunki ryb wybieramy często przed świętami, a także w ciągu całego roku. Których należy się wystrzegać, a które możemy jeść w miarę regularnie? Decydującym czynnikiem o szkodliwości i zdrowotności danej ryby jest w dużej mierze zawartość toksyn i innych substancji szkodliwych, takich jak rtęć. I to właśnie wspomniana rtęć w sporych ilościach występuje w lubianych przez nas tuńczykach. Jedzenie tej smacznej ryby w dużych ilościach będzie niekorzystne zwłaszcza dla kobiet w ciąży. Kolejną rybą na którą powinniśmy zwrócić uwagę jest tilapia. I to bynajmniej nie w celu jej kolejnego zakupu. Ta słodkowodna ryba, często pochodząca ze sztucznych chińskich hodowli, ma w sobie mało rtęci, ale jest nieodpowiednia dla osób z chorobami serca, z reumatyzmem i z alergią. Nie kupujmy także na nasz wigilijny stół popularnej ostatnio pangi. Okazjonalne jej spożywanie nie będzie niczym złym dla naszego organizmu, ale panga to ryba niezawierająca zbyt wielu wartości odżywczych. Co zatem wybrać? Jest z nią podobny problem  jak z tilapią – często pochodzi z niekontrolowanych hodowli w Azji, gdzie chętnie i obficie stosuje się antbiotyki i niezdrowe odżywki. Spokojnie, nie będziemy ciągnąć tej listy w nieskończoność. Są ryby, które ze spokojem możemy...

Tuńczyk
Adobe Stock
Newsy
Uwielbiana przez Polaków ryba skrywa w sobie groźną truciznę. Lepiej jej nie jedz
Sałatki, zapiekanki, pasty, a także różnego rodzaju sosy do makaronu. Tuńczyk to smaczna ryba. Ale na ile zdrowa?

Dyskusja na temat zdrowotności ryb lub jej braku, trwa nie od dziś. Jedni polecają jedzenie ryb i owoców morza jak najczęściej, wierząc  że dostarczą organizmowi przede wszystkim cennych kwasów tłuszczowych. Inni z kolei przestrzegają przed rybną dietą i twierdzą, że wody w których pływają nasze ryby są po prostu zbyt zanieczyszczone. To z kolei przekłada się na jakość mięsa, które potem kupujemy w sklepach. Jeść czy nie jeść? Gdzie leży prawda w tym sporze? W tym przypadku można zaryzykować stwierdzenie, że pewnie gdzieś po środku. To prawda, wody morskie i śródlądowe nie są krystalicznie czyste i ryby są narażone na pochłanianie dużej ilości szkodliwych pierwiastków. Z drugiej jednak strony, taka sytuacja dotyczy przecież nie tylko ryb. Chodzi tu także przecież o warzywa i owoce uprawiane chociażby wzdłuż autostrad i dróg szybkiego ruchu – te także mogą zawierać w sobie zbyt dużo zanieczyszczeń. Jakie jest więc nasze zdanie w temacie jedzenia ryb? Przede wszystkim powinniśmy postawić na złoty rozsądek. Umiar jest wskazany w każdej dziedzinie życia, a w odżywianiu szczególnie. Dotyczy to także jedzenia ryb. Tuńczyk nie dla wszystkich Szczególnym przypadkiem gatunku ryby, na który trzeba zwrócić w tym zakresie uwagę jest tuńczyk. Ta lubiana przez wszystkich smaczna i niskokaloryczna ryba ma jeden feler. Co ważne, tuńczyk jest rybą drapieżną, a to skutkuje jego obecnością na samym końcu łańcucha pokarmowego w ciepłych morzach. To z kolei ma przełożenie na jedną rzecz. Tuńczyk żywiąc się mniejszymi rybkami, odkłada w sobie duże ilości rtęci (w postaci metylortęci). Jak wiemy, ten związek jest zaś silnie szkodliwy dla człowieka, zwłaszcza w dużych dawkach. Co więc uczynić z tym fantem? Kluczem będzie odpowiedzialne podejście do spożycia...

Ryby
Adobe Stock
Newsy
Bytują w popularnych rybach. Jeden błąd i mogą stanowić śmiertelne niebezpieczeństwo dla człowieka
Zdanie na temat ryb jest podzielone. Z jednej strony mówi się, że to zdrowie. Z drugiej strony, w niektórych gatunkach spotkać możemy różne pasożyty.

Spożycie ryb w Polsce nie jest zbyt duże. Przeciętny Polak zjada rocznie około 13 kg ryb i owoców morza. Czy to dużo, czy to mało? Odpowiedź da nam oczywiście dopiero porównanie z innymi państwami Europy. Okazuje się, że jesteśmy dopiero na 23. miejscu pod względem konsumpcji ryb. Dla porównania, w sąsiedniej Litwie jest to aż 44,7 kg ryb rocznie na mieszkańca! Wiąże się to oczywiście z kulturą odżywiania. Nieproszeni goście Mimo dość szerokiego pasa wybrzeża morskiego, jesteśmy narodem raczej nie opierającym swojej diety na rybach. Większość z rybnych produktów, które znajdujemy w sklepowych lodówkach i zamrażarkach pochodzi z importu. I teraz czas na dość niepokojące informacje – w kupionych rybach od czasu do czasu możemy napotkać na nieproszonych gości. Są to przede wszystkim różnego rodzaju niepożądane mikroorganizmy i pasożyty. O które z nich nam chodzi i w jakich rybach można na nie natrafić? Zobaczcie sami. Jednym z najgroźniejszych pasożytów rybnych dla człowieka są nicienie . Co prawda usuwane są zwykle w czasie patroszenia (znajdują się głównie w przewodzie pokarmowym ryby). Są jednak rodzaje nicieni, które żerują w innych częściach ryby – m.in. w jej mięśniach. Gdzie możemy natrafić na nicienie? Te pasożyty występują w morskich wodach, a więc zagrożonymi gatunkami są przede wszystkim bardzo w Polsce popularne makrele, sardynki i śledzie. Zachowajmy jednak spokój  i wybierajmy świeże i zdrowe okazy. W ten sposób można uniknąć przykrej niespodzianki.   Nicienie giną w temperaturze 60 st. C, dlatego ostrożność to podstawa podczas zakupu przede wszystkim ryb jedzonych na surowo, a więc np. śledzi. Bruzdogłowiec szeroki – ta nieprzyjemna w brzmieniu nazwa kryje za sobą równie nieprzyjemnego...