Unikajcie lodów z automatów! Ostrzega przed nimi nawet Sanepid
Adobe Stock
Newsy

Unikajcie lodów z automatów. Ostrzega przed nimi nawet sanepid

Uważajcie na „włoskie świderki” z automatów! Mogą przysporzyć wam problemów zdrowotnych.

Lody z automatów to letni hit – zwłaszcza nad morzem i w innych turystycznych miejscach. Deser tego typu dostaniecie praktycznie wszędzie. Potwierdza to, że popyt na tę przekąskę stale rośnie. Jak się okazuje, wcale nie powinniście po nie sięgać, a tym bardziej nie podawać ich dzieciom: lody z automatu mogą być bardzo szkodliwe dla zdrowia!

Magda Gessler odpowiada na pytania

Lody z automatu groźne dla zdrowia

W sezonie wakacyjnym 2020 Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Szczecinie, przeprowadziła badania włoskich lodów z automatu w zupełnie różnych miejscach sprzedaży na terenie województwa zachodnio-pomorskiego. Wyniki były wstrząsające.

Jak się okazuje, w zastraszającej liczbie lokali gastronomicznych sprzedających tego typu lody zawierały patogeny prowadzące do wielu chorób. Sprawdzano zarówno lodziarnie, jak i kawiarnie i restauracje: aż 20 proc. z nich znaleziono groźne bakterie Enterobacteriacae.

- Obecność bakterii Enterobacteriaceae świadczy o niewystarczającym poziomie utrzymania higieny w zakładach lub nieprawidłowo przeprowadzanych procesach mycia i dezynfekcji oraz o braku kontroli wewnętrznej. Bakterie Enterobacteriaceae naturalnie występują w jelicie grubym człowieka i wówczas nie są bakteriami chorobotwórczymi. W przypadku spożycia produktu, w którym znajdują się bakterie, u osób z obniżoną odpornością oraz z chorobami układu pokarmowego mogą powodować dolegliwości żołądkowo – jelitowe – poinformował szczeciński Sanepid.

Zatrucie po lodach z automatu

Do objawów, które mogą wystąpić po deserze przygotowanym w niewłaściwy sposób, należą wymioty czy bóle brzucha, jednak zakażenie bakteriami pokarmowymi może doprowadzić także do poważniejszych powikłań. 

Zobacz także
Czy można jeść lody na ból gardła? Specjaliści rozwiewają mity wokół tej sprawy

Czy można jeść lody na ból gardła? Specjaliści rozwiewają mity wokół tej sprawy

Lody arbuzowe. Przepis na domowe lody na lato

Lody arbuzowe. Przepis na domowe lody na lato

Jak uniknąć zatrucia?

Kupujcie lody jedynie w sprawdzonych miejscach. Jeśli nie znacie danej lodziarni, sprawdźcie, czy pracownik podający lody przestrzega przepisów BHP: regularnie myje lub odkaża ręce, korzysta z rękawiczek, nie dotyka telefonu tuż przed nakładaniem lodów. Zwróćcie także uwagę na to, czy lody są odpowiednio zmrożone w momencie podania: te przetrzymywane w nieodpowiedniej temperaturze są prostą drogą do rozwoju bakterii.

Jeśli lody są podawane w sposób zgodny z zasadami higieny i bezpieczeństwa, można po nie sporadycznie sięgnąć. Świderki z automatów nadal jednak zawierają ogromne ilości chemii, dlatego latem warto zamieniać je np. lody domowe o znacznie lepszym (i znanym!) składzie.

Źródło: planeta.pl

Gotowany makaron
Adobe Stock
Newsy
Jedzenie „wczorajszego” ryżu i makaronu jest śmiertelnie niebezpieczne. Rozwija się na nim coś bardzo groźnego dla zdrowia    
Marnotrawstwo jedzenia to jedna z plag XXI wieku. Czasami jednak lepiej dwa razy zastanowić się przed zjedzeniem resztek z wczorajszego obiadu...

Zdarza się, że po ugotowaniu ryżu na gołąbki, zostanie wam go nieco za dużo. Podobnie jest z makaronem. Z rozpędu gotujecie całą paczkę, a potem okazuje się, że została wam połowa nitek do rosołu. Co zwykle robicie w takich sytuacjach? Naturalnym ludzkim odruchem jest oczywiście schowanie jedzenia w bezpieczne miejsce, czyli na przykład do lodówki. Po upływie kilku, może kilkunastu godzin, a nawet kilku dni dojrzewa w was decyzja, że pozostały makaron czy ryż trzeba w końcu zjeść. Groźne bakterie we „wczorajszym" makaronie Jest to oczywiście bardzo słuszna koncepcja, ale okazuje się, że nie do końca zdrowa i korzystna dla waszych organizmów. Dlaczego? Ponieważ w makaronie, ryżu, a także w innych produktach na bazie zbóż, które pozostawiliście w temperaturze pokojowej, zachodzą nieodwracalne zmiany. Wystarczy zaledwie kilka godzin poza lodówką, by we wspomnianych przez nas produktach zaczęły się rozwijać bakterie B.cereus. Te mikroskopijne organizmy jednokomórkowe, w swojej istocie są dość podobne do bakterii wąglika. I także są czynnikiem wywołującym choroby. Dzieje się tak w ściśle określonych warunkach. Zwykle spożycie pokarmu zawierającego bakterie B.cereus kończy się zatruciem. Mogą powodować nie tylko zatrucie Takie skutki często mylone są z objawami typowego zatrucia pokarmowego. Nudności, biegunka, wymioty – takie mogą być skutki zjedzenia pokarmu zbożowego, który zbyt długo „leżakował” poza lodówką. Szczególnie ostrożne wobec bakterii B.cereus, a więc także wobec jedzenia „wczorajszego” makaronu i ryżu, powinny być osoby o obniżonej odporności. Do tego grona zaliczają się także osoby starsze, małe dzieci, a także kobiety w ciąży. To właśnie one powinny zachować szczególną ostrożność przy jedzeniu i...

bakterie w mięsie
AdobeStock
Newsy
Przyrządzasz w ten sposób mięso? Uważaj. Mogą się z niego wydobywać groźne bakterie!
Choć bardzo smaczne, to nieumiejętnie przyrządzone może być śmiertelnie niebezpieczne. Dowiedz się, jak prawidłowo przygotowywać mięso!

Choć wegetarianizm i weganizm jest coraz bardziej popularny, to wciąż większość ludzi nie wyobraża sobie życia bez mięsa. Można od czasu do czasu zjeść jarski obiad, ale po jakimś czasie zaczyna nam brakować białka i mamy ochotę na kotlety lub pieczeń. Sposobów przygotowywania mięsa jest bardzo dużo – wiedzieliście, że niektóre mogą być niebezpieczne dla naszego zdrowia? Niebezpieczne mięso Dziś to coraz rzadszy problem, ale dawniej ludzie nie mieli możliwości badania mięsa pod kątem pasożytów. Przez to łatwo zakażali się tasiemcem lub bakteriami, które wywoływały groźne choroby. W przeszłości nawet ostre zatrucie pokarmowe było bardzo niebezpieczne dla zdrowia, ponieważ silna biegunka i wymioty powodują skrajne odwodnienie, a w konsekwencji śmierć. Dziś mięso jest dokładnie badane przed dopuszczeniem do sprzedaży, jednak zawsze istnieje ryzyko, że będzie skażone bakteriami lub pasożytami. Na co powinniśmy uważać?   Sushi – dzięki postępującej globalizacji nie musimy już jechać do dalekiej Japonii, by móc spróbować sushi. Dziś to danie można zjeść w japońskiej restauracji za bardzo rozsądną cenę, a nawet kupić gotowe w supermarkecie. Nie zapominajmy jednak, że sushi to po prostu surowa ryba z dodatkami. A w surowym mięsie możemy znaleźć bakterie E.Coli, które odpowiadają za zatrucie pokarmowe. Badacze wykryli w sushi także gronkowca złocistego! Tatar – uwielbiane w Polsce danie, które może być groźne dla zdrowia! Surowe mięso wołowe może zawierać nie tylko bakterie E. coli, ale nawet salmonellę! Wieprzowina – jeżeli gotujemy, smażymy lub pieczemy wieprzowinę, to jesteśmy bezpieczni. Jednak niedogotowane i lekko surowe mięso wieprzowe jest bardzo niebezpieczne i jego spożycie może nawet prowadzić do śmierci! W surowej wieprzowinie może się znaleźć...

Trzymacie to jedzenie poza lodówką? Uważajcie – ta bakteria zabija człowieka w ciągu 5 dni
Flickr
Newsy
Trzymacie to jedzenie poza lodówką? Uważajcie – ta bakteria zabija człowieka w ciągu 5 dni
Pozostawienie tych dwóch dań poza lodówką na dłuższy czas może poskutkować tragicznymi konsekwencjami. W tych gotowanych daniach rozwijają się niezwykle groźne dla człowieka bakterie.

Jeśli przyjdzie wam do głowy zjedzenie z oszczędności starego makaronu, szybko może okazać się, że czasami bardziej opłacalne będzie wyrzucenie danej potrawy do kosza. Nie od dziś wiadomo przecież, że na zdrowiu lepiej nie oszczędzać. Zjedzenie kilkudniowego makaronu lub ryżu może być niezwykle niebezpieczne dla zdrowia. To wszystko przez bakterię Baillus cereus – laseczkę woskową z gatunku bakterii gram-dodatnich. Dlaczego nie jeść jedzenia przechowywanego poza lodówką? Tego rodzaju bakterie występują w glebie, jelitach zwierząt, ale także w różnego rodzaju posiłkach i żywności. Spożycie jedzenia, w którym zawarta jest bakteria Basillus cereus może doprowadzić do silnego zatrucia pokarmowego, a w konsekwencji nawet do śmierci! Tego typu szczepy bakterii mogą namnażać się w posiłkach po ugotowaniu w momencie, gdy nie będą one przechowywane we właściwy sposób. Co to oznacza? Wystarczy ledwie kilka godzin, by ostudzony makaron stał się siedliskiem bakterii Basillus cereus. Lepiej więc kontrolować to, co dzieje się z resztkami naszego obiadu po wstaniu od stołu. Warto poczekać na wystygnięcie makaronu, ryżu czy innego dania podobnego rodzaju i niezwłocznie włożyć je w odpowiedni sposób do lodówki. Śmiertelne przypadki zatrucia bakterami Basillus cereus Powszechnie znane i potwierdzone są przypadki śmiertelnego zatrucia bakteriami Basillus cereus. Do najgłośniejszych należy zatrucie czterodniową sałatką makaronową pięciorga dzieci w 2005 roku. Najmłodsze z gromadki nie przetrwało silnego zatrucia pokarmowego i zmarło. Podobny przypadek miał miejsce kilka lat później w Belgii. W 2011 roku pewien student postanowił zjeść 5-dniowy makaron, który przez cały ten okres pozostawał poza lodówką. Na efekty nie trzeba  było długo czekać. Wystarczyła doba, by student...

Najwięcej zatruć pokarmowych ma miejsce latem. Uważajcie - tymi produktami o wiele łatwiej można się zatruć
AdobeStock
Newsy
Najwięcej zatruć pokarmowych ma miejsce latem. Uważajcie - tymi produktami o wiele łatwiej można się zatruć
Latem, przez wysokie temperatury, do zatruć dochodzi o wiele częściej. Zachowajcie ostrożność!

Nic tak nie psuje urlopu jak nagłe zatrucie pokarmowe. A to właśnie latem najczęściej dochodzi do zatruć! Winne temu są głównie bardzo wysokie temperatury, w których żywność szybciej się psuje. Sprawdźcie, na które produkty trzeba uważać najbardziej. Jakie bakterie wywołują zatrucie pokarmowe? Zatrucie pokarmowe wywoływane jest przez zjedzenie żywności, która jest skażona bakteriami. W trakcie upałów namnażają się one w jedzeniu wyjątkowo szybko, dlatego ryzyko zatrucia jest wyższe. Te bakterie to: Bakterie E.coli – można je znaleźć praktycznie wszędzie, ponieważ E.coli przenoszą muchy i inne owady. Salmonella – znajduje się głównie w produktach pochodzenia zwierzęcego, czyli  mięsie , mleku, jajach i przetworach mlecznych. Gronkowiec – skażone nim są przede wszystkim produkty słodkie, pełne węglowodanów. Jad kiełbasiany – szczególnie niebezpieczny. Pojawia się w konserwach rybnych, mięsnych oraz warzywnych, które były nieprawidłowo przechowywane. W jakich produktach znajdują się groźne bakterie? Na liście poniżej znajdują się produkty spożywcze, na które trzeba szczególnie uważać w trakcie upałów, by uniknąć zatrucia: Tatar – składa się z surowego jajka i mięsa, a to największe ryzyko zakażenia bakteriami. Niedopieczone i niedogotowane potrawy – obróbka termiczna pozwala unicestwić większość bakterii, jednak jeśli jedzenie jest niedogotowane, to o zakażenie nietrudno. W takiej żywności najczęściej znajdują się bakterie E.coli. Źle schłodzone lody oraz ciasta i ciastka z kremem. Podroby – psują się bardzo szybko, zwłaszcza w upalne dni. Intensywnie przyprawione potrawy – jeżeli stołujecie się w restauracji, uważajcie na bardzo pikantne i mocno doprawione...