czego nie jeść na noc
AdobeStock
Newsy

Tych produktów pod żadnym pozorem nie jedzcie na kolację. Lepiej ich unikać

Wiecie, jak ogromny wpływ na jakość snu ma to, co zjecie na kolację? Sprawdźcie, czego nie powinno się jeść na noc!

Kolacja jest równie ważnym posiłkiem w trakcie dnia co śniadanie. Trzeba zwracać baczną uwagę na to, co znajdzie się wieczorem na talerzu, ponieważ ma to ogromny wpływ na jakość snu oraz zdrowie całego organizmu. Jeżeli pójdziecie spać głodni, będziecie mieli duże problemy z zaśnięciem. Jeśli jednak przejecie się przed spaniem, to również wasz sen będzie bardzo niespokojny. Jak znaleźć złoty środek? Zacznijcie od poznania produktów, których lepiej nie jeść przed położeniem się do łóżka!

Magda Gessler odpowiada na pytania

Kiełbasa i parówki

Choć bardzo smaczne, parówki i kiełbaski nie są najlepszym pomysłem na kolację. Mogą powodować zgagę i refluks, a tym samym utrudniać zasypianie. Lepiej jeść te produkty na obiad!

Brokuły

Brokuły są fantastycznym źródłem żelaza i powinny je jeść zwłaszcza osoby zagrożone niedokrwistością. Jednak warzywa te powodują spore problemy ze wzdęciami, a te są gwarancją niespokojnego snu. Ból brzucha to ostatnie, czego byście sobie życzyli przed zaśnięciem! Warto jeść brokuły na obiad lub podwieczorek.

Wołowina

Czerwone mięso jest bardzo ciężkostrawne, dlatego zjedzone na kolację skutecznie utrudni wam zasypianie. Organizm zamiast się wyciszyć i regenerować będzie zajęty trawieniem mięsa, a wy nie będziecie mogli zasnąć.

Pikantne potrawy

Chilli, salsa i inne pikantne sosy i przyprawy nie są tym, co powinno się jeść na kolację! Mocno podrażniają układ pokarmowy, a u osób z wrażliwym żołądkiem mogą wywołać ból brzucha, biegunkę i niestrawność. Kolacja składająca się z tych dodatków może sprawić, że zamiast w wygodnym łóżku noc spędzicie w toalecie!

Żółty ser

Przez zawartość tyraminy żółte sery zaburzają pracę układu hormonalnego, co przekłada się na jakość snu. W dodatku u osób ze skłonnością do migren żółty ser może wywołać ostry ból głowy – dotyczy to wszystkich produktów poddanych fermentacji (np. czerwone wino, śledzie), a także orzechów.

Piotr Żyła
Wikipedia
Gwiazdy
Piotr Żyła podał swój przepis na kolację. Fanom opadły szczęki!
Znany skoczek narciarski, Piotr Żyła, podzielił się ze swoimi fanami pomysłem na iście wykwintną kolację. Nieco się zdziwili, kiedy go przeczytali!

Nie od dziś wiadomo, że dieta skoczka narciarskiego jest dosyć specyficzna. Sportowiec nie może przecież przytyć, a co za tym idzie zbyt wiele jeść. Jego waga ma bowiem ogromny wpływ na to jak długo utrzymuje się w powietrzu. Można więc powiedzieć, że ustanowione przez Piotra Żyłę rekordy są między innymi wynikiem jego niewielkiej wagi, która wynosi zaledwie 59 kilogramów przy wzroście 176 centymetrów. Przepis na kolację Niedawno Piotr Żyła postanowił podzielić się ze swoimi fanami przepisem na typową dla skoczka kolację. Fanów nie zaskoczył jednak ubogi posiłek, a treść przepisu, który dodał w opisie. Była w nim masa błędów ortograficznych! - Wykwintna kolacja wg. tajnego przepisu Pietra. Dwie parówki gotój 10min dodaj bółke i sos pomidorowy i gotowe. Dla smakoszy kulinarnych można dodać masło na bółke, ale UWAGA wtedy danie nie będzie już fit. Danie przwznaczone nawet dla dwóch osób polecam. (pisownia oryginalna) Fani nie omieszkali skomentować tego faktu. „Wyczuwam same piątki z dyktand w podstawówce. Włącz słownik w edytorze”, „Bółka smakuje inaczej niż tradycyjna bułka?”, „Zamiast bółki polecam bułkę, równie dietetyczna a w oczy nie razi…”, „Do tej pory oczy mi łzawią”. Źródło: Facebook

ile Polacy tyją w święta
Adobe Stock
Newsy
Ile kilogramów tyje statystyczny Polak w święta? Zdziwicie się, gdy poznacie prawdę
3 dni ciągłego jedzenia to niemałe wyzwanie dla ludzkiego organizmu. Jednak nie sposób odmówić sobie dań, na które czekaliśmy cały rok. W końcu barszczu grzybowego, kompotu z suszu, klusków z makiem czy piernika, nie je się codziennie. Nic dziwnego, że w tym czasie większość Polaków tak gwałtownie przybiera na wadze!

Choć wielu wydaje się, że dania wigilijne są zdrowe, w rzeczywistości nie brakuje w nich bardzo ciężkostrawnych produktów takich jak chociażby grzyby, majonez, śmietana czy olej.  Wiele świątecznych potraw może powodować również wzdęcia, należy do nich na przykład sałatka jarzynowa będąca połączeniem gotowanych i surowych składników. To wszystko nie brzmi ciekawie prawda?  Jednak, o ile wymienione produkty powodują dolegliwości żołądkowe, same w sobie niekoniecznie są tuczące. Mimo to okazuje się, że w czasie świąt waga statystycznego Polaka zwiększa się aż o 2-3 kilogramy! Nie brakuje też takich, którzy tyją 5 a nawet więcej kilogramów.  Nie macie pojęcia, co odpowiada za nadprogramowy tłuszczyk! Brak regularnych posiłków Stres, ekscytacja i brak czasu to najczęstsze czynniki, przez które Polacy zapominają o jedzeniu. W efekcie większość zasiada do wigilijnej kolacji z pustym brzuchem. Takie postępowanie bardzo niekorzystnie wpływa na wasz organizm. Pamiętajcie więc o śniadaniu i chociaż niewielkim obiedzie! Zbyt duże porcje Z racji, że wigilijna kolacja składa się z istnych rarytasów, których większość nie spożywa przecież na co dzień, każdy chce zjeść jak najwięcej. To duży błąd. Brak kontroli nad ilością spożywanego naraz jedzenia, może nie tylko wywołać silny ból brzucha, ale również znacznie odbić się na waszej wadze. Gazowane napoje Trawienie ogromu spożywanych podczas świąt kalorii, powinno być wspomagane kompotem z suszu, herbatą lub innymi, naturalnymi specyfikami. Gazowane napoje, typu Coca-Cola, powodują dodatkowe problemy żołądkowe. Słodkie upominki Umieszczanie słodyczy w świątecznych prezentach to jeden z najczęściej popełnianych błędów. Podarki praktycznie nigdy nie doczekują nawet...

przyprawa do wigilijnych potraw
Adobe Stock
Newsy
Dodajcie to do wigilijnych potraw. Wystarczy odrobina, by obniżyć poziom cholesterolu
Choć wigilijne potrawy są naprawdę pyszne, to niestety również bardzo ciężkostrawne i pełne szkodliwego cholesterolu. Ów związek chemiczny zawierają nie tylko smażone ryby, takie jak karp, ale również ciasta oraz alkohol. Jego przyswajanie można ograniczyć dzięki jednej przyprawie!

Święta Bożego Narodzenia to specyficzny okres. Poza nimi prawdopodobnie rzadko zdarza wam się zjeść tak dużo w tak krótkim czasie. Bowiem, zgodnie z tradycją, w ciągu zaledwie kilku godzin musicie przynajmniej spróbować każdej z przygotowanych 12 potraw. Jednak przyznajcie – na próbowaniu nigdy się nie kończy! Wigilijna kolacja to wyzwanie dla organizmu Począwszy od przepysznych przystawek, zazwyczaj w postaci śledzi, poprzez aromatyczny barszcz, pierogi z kapustą i grzybami, karpia, bigos, kapustę z grochem, sałatkę jarzynową i na pysznym pierniku kończąc. Przetrawienie takiej ilości produktów to duże wyzwanie dla naszego organizmu. Niewielu zdaje sobie sprawę, że za tę kolację może nas czekać słona zapłata. Bowiem spożywane w dużych ilościach ciężkostrawne grzyby, majonez, śmietana czy olej, będące składnikami wielu świątecznych potraw, mogą wywołać problemy trawienne , a także podnieść poziom złego cholesterolu. Okazuje się, że problem może rozwiązać szczypta… pieprzu kajeńskiego. Ta wytwarzana z suszonej papryki cayenne przyprawa ma bardzo ostry smak, ale również wiele niesamowitych właściwości zdrowotnych. Obniżenie poziomu cholesterolu to tylko jedna z nich. Właściwości pieprzu kajeńskiego Zawarta w przyprawie kapsaicyna łagodzi objawy zapalenia stawów , ale również hamuje podział i rozrost komórek rakowych. Spożycie nawet niewielkiej ilości pieprzu kajeńskiego może również łagodzić bóle głowy. Eksperci udowodnili także, że pieprz kajeński wzmacnia odporność organizmu oraz udrażnia zatkany nos. Wspomaga też pracę układu krążenia, a co za tym idzie, zmniejsza ryzyko zachorowania na zawał czy udar mózgu.  Okazuje się również, że ta niepozorna przyprawa potrafi leczyć wrzody przewodu pokarmowego,...

Szpitalne jedzenie
Pixabay/Gazeta Gomorska
Newsy
To, co trafia na talerze chorych w niektórych polskich szpitalach, rozczarowuje. Ciężko uwierzyć
Mogłoby się wydawać, że szpital to miejsce, w którym najważniejszy jest pacjent. Co ze szpitalną stołówką? Czy dbałość o posiłki dla chorych to priorytet?

Pobyt w szpitalu to nic przyjemnego. Długie godziny w zazwyczaj niewygodnym łóżku, szereg badań i widmo choroby, przez którą do szpitala trafiliśmy. Przyjemnym czasoumilaczem są na pewno odwiedziny bliskich i pożywne jedzenie, które wzmacnia organizm w walce z dolegliwościami.  Przede wszystkim śniadanie Lekarze i dietetycy od lat biją na alarm, by dzień zaczynać od obfitego śniadania, które dostarczy nam energii na rozruch dnia. Na śniadanie smakują płatki owsiane, solidna porcja owoców, czy w końcu jajecznica na cebuli i bekonie.  Szpitalna perspektywa śniadaniowa wygląda nieco inaczej. Gazeta Pomorska podzieliła się zdjęciami nadesłanymi do redakcji przez pacjentów, jakie udowadniają coś zupełnie odwrotnego. Śniadania ze zdjęć zamiast pożywne, są po prostu symboliczne. Przejdźmy do obiadu Obiad, w hierarchii ważności po śniadaniu, trzeba zjeść. Organizm, który zmaga się z dolegliwościami, zazwyczaj jest osłabiony. Dodatkowa porcja energii, w postaci talerza pełnego warzyw, czy wysokowartościowej kaszy, przyda się każdemu pacjentowi. Polskie szpitale zdają się nie zauważać tej potrzeby. Na szpitalne talerze trafiają często niczego nieprzypominające miksy. Nie są apetyczne, więc i wątpliwość budzi ich “bogaty” skład. Często to całkowicie przypadkowy zestaw spożywczy. Zapraszam na kolację Kolacja, jako ostatni posiłek dnia, jest równie istotna. Najlepiej jeść ją kilka godzin przed snem, by nie obciążać układu trawiennego i nie kłaść się do łóżka z pełnym brzuchem. Tutaj sprawdzą się lekkie konsystencje, szczególnie warzywne, z obniżoną zawartością cukru. Kolacja w postaci dwóch, białych kromek chleba i łyżki niewiadomego pochodzenia dżemu to zdecydowane pójście na łatwiznę. Takie kolacje zdarzają się jednak...