Supermarket
Pixabay/evelynlo
Newsy

Tutaj zapłacicie za colę nawet ponad 10 zł za 1,5 l. Omijajcie je szerokim łukiem

Podatek cukrowy to nowa rzeczywistość polskiego konsumenta. Za napoje słodzone cukrem, płacimy obecnie znacznie więcej. Gdzie ceny np. coli sięgają zenitu?
Aleksandra Jaworska
styczeń 17, 2021

Rok 2020 minął nie tylko pod kątem pandemii. Rządzący pod koniec listopada poinformowali o konieczności wprowadzenia podatku, który swoim zasięgiem obejmuje napoje słodzone cukrem. 

Kotlety schabowe bez bułki tartej

Podatek cukrowy zmienił ceny napojów słodzonych

Wraz z początkiem roku, przedsiębiorcy musieli zmierzyć się z nowym rodzajem podatku. Obejmuje on napoje słodzone cukrem, których cena wzrosła w zależności od gramów cukru, który użyto do jego produkcji. 

Opłatę cukrową nalicza się w dwóch etapach - pierwsza to opłata stała, naliczana, gdy zawartość cukru na 100 ml jest mniejsza lub równa 5 g - wtedy wynosi 50 gr. Drugi etap to część zmienna - wynosi ona 0,05 gr za każdy kolejny gram cukru powyżej poziomu 5 g na 100 ml napoju.

Zmiany cen odbiły się na kieszeni kupujących

Trudno nie zauważyć widocznych gołym okiem zmian, które zaszły w przestrzeni napojów słodzonych, małpek alkoholowych i energetyków. Każdy z produktów kupicie teraz w znacznie wyższej cenie.

Niektóre miejsca straszą cenami w szczególny sposób. Na stacji benzynowej możecie zapłacić za colę nawet 10 zł. Mówimy o średniej pojemności 1,5 litra. Jak ta sama sytuacja wygląda w małych sklepikach?

Na chwilę obecną, znacznie lepiej. Osiedlowe sklepy spożywcze mogą mieć jeszcze stare zapasy magazynowe napojów. Oznacza to, że w niektórych miejscach kupicie colę po starej, niższej cenie. Taka sytuacja może jednak potrwać nie dłużej niż do końca miesiąca lub wyczerpania zapasów. 

Czy mniej cukru znaczy zdrowiej?

Dietetycy od lat biją na alarm w sprawie cukru. Zaleca się ograniczanie spożywania cukru, a w niektórych przypadkach nawet całkowitą z niego rezygnację. Cukier doczekał się także niepochlebnej ksywki, jaką jest "biała śmierć".

Nadużywanie wszelkich soków owocowych, w tym tych słodzonych, prowadzi do przedawkowania cukru. Przeciętny Polak zjadł lub wypił w zeszłym roku ponad 51 kg cukru. Patrząc na te liczby oczywistym się wydaje, że zmniejszenie zawartości cukru w napojach, jak i rezygnacja z picia napojów słodzonych dużą ilością cukru, to dobre posunięcie.

Rząd od początku uzasadniał wprowadzenie podatku cukrowego właśnie kwestiami zdrowotnymi. W ostatnim czasie premier również przekonywał, że nie chodzi o dodatkowe wpływy do budżetu państwa. 
 
Co sądzicie o podatku cukrowym?

Komentarze