Supermarket
Pixabay/evelynlo
Newsy

Tutaj zapłacicie za colę nawet ponad 10 zł za 1,5 l. Omijajcie je szerokim łukiem

Podatek cukrowy to nowa rzeczywistość polskiego konsumenta. Za napoje słodzone cukrem, płacimy obecnie znacznie więcej. Gdzie ceny np. coli sięgają zenitu?

Rok 2020 minął nie tylko pod kątem pandemii. Rządzący pod koniec listopada poinformowali o konieczności wprowadzenia podatku, który swoim zasięgiem obejmuje napoje słodzone cukrem. 

Magda Gessler odpowiada na pytania

Podatek cukrowy zmienił ceny napojów słodzonych

Wraz z początkiem roku, przedsiębiorcy musieli zmierzyć się z nowym rodzajem podatku. Obejmuje on napoje słodzone cukrem, których cena wzrosła w zależności od gramów cukru, który użyto do jego produkcji. 

Opłatę cukrową nalicza się w dwóch etapach - pierwsza to opłata stała, naliczana, gdy zawartość cukru na 100 ml jest mniejsza lub równa 5 g - wtedy wynosi 50 gr. Drugi etap to część zmienna - wynosi ona 0,05 gr za każdy kolejny gram cukru powyżej poziomu 5 g na 100 ml napoju.

Zmiany cen odbiły się na kieszeni kupujących

Trudno nie zauważyć widocznych gołym okiem zmian, które zaszły w przestrzeni napojów słodzonych, małpek alkoholowych i energetyków. Każdy z produktów kupicie teraz w znacznie wyższej cenie.

Niektóre miejsca straszą cenami w szczególny sposób. Na stacji benzynowej możecie zapłacić za colę nawet 10 zł. Mówimy o średniej pojemności 1,5 litra. Jak ta sama sytuacja wygląda w małych sklepikach?

Na chwilę obecną, znacznie lepiej. Osiedlowe sklepy spożywcze mogą mieć jeszcze stare zapasy magazynowe napojów. Oznacza to, że w niektórych miejscach kupicie colę po starej, niższej cenie. Taka sytuacja może jednak potrwać nie dłużej niż do końca miesiąca lub wyczerpania zapasów. 

Czy mniej cukru znaczy zdrowiej?

Dietetycy od lat biją na alarm w sprawie cukru. Zaleca się ograniczanie spożywania cukru, a w niektórych przypadkach nawet całkowitą z niego rezygnację. Cukier doczekał się także niepochlebnej ksywki, jaką jest "biała śmierć".

Nadużywanie wszelkich soków owocowych, w tym tych słodzonych, prowadzi do przedawkowania cukru. Przeciętny Polak zjadł lub wypił w zeszłym roku ponad 51 kg cukru. Patrząc na te liczby oczywistym się wydaje, że zmniejszenie zawartości cukru w napojach, jak i rezygnacja z picia napojów słodzonych dużą ilością cukru, to dobre posunięcie.

Rząd od początku uzasadniał wprowadzenie podatku cukrowego właśnie kwestiami zdrowotnymi. W ostatnim czasie premier również przekonywał, że nie chodzi o dodatkowe wpływy do budżetu państwa. 
 
Co sądzicie o podatku cukrowym?

Cola
Flickr/Mike Mozart
Newsy
W tych sklepach wciąż kupicie colę w starej cenie. Też to zauważyliście?
Jeśli tęsknicie za colą lub ze względu na podatek cukrowy ograniczyliście jej spożycie, nie ma powodów do smutku. Są jeszcze miejsca, w których dostaniecie ten popularny napój po starej cenie.

Styczeń 2021 roku upływa pod kątem wielu zmian. Jedną z nich jest przedłużona kwarantanna narodowa, której aktualną metę wyznacza koniec miesiąca. Drugą zmianą, którą konsumenci odczuli na własnej kieszeni, jest podatek cukrowy. Fala podwyżek w sklepach Miłośnicy napojów słodzonych mogli ostatnio zauważyć zmianę w szacunku swoich wydatków. Podatek cukrowy obowiązuje bowiem od początku stycznia 2021 roku i obejmuje swoim zasięgiem napoje, do produkcji których używa się cukier.  Coca-Cola czy Pepsi to najpopularniejsze przykłady butelek, które wpadają do koszyka konsumenta przy codziennych zakupach. Podwyżka cen w tym zakresie jest więc odczuwalna dla kieszeni każdego przeciętnego Polaka. Zresztą, jak można wyczytać na portalach internetowych, podatek cukrowy to jedynie początek fali rosnących cen. Po napojach przyjdzie czas na pieczywo. Niedługo za zakupy w piekarni zapłacicie znacznie więcej niż do tej pory. Zdrożeje chleb i wyroby cukiernicze. Napoje słodzone tańsze w małych sklepach Jak się okazuje, przystępne ceny napojów słodzonych to nie całkiem przeszłość. Małe sklepy wciąż oferują colę czy pepsi po cenie, która nie zwala z nóg. W mniejszych sklepach ceny rosną wolniej, dlatego po napoje słodzone wybierzcie się właśnie tam. Osiedlowe sklepiki i małe lokale spożywcze mogą, was pozytywnie zaskoczyć. Fakt cieszy tym bardziej, że podatek cukrowy, który miał być odczuwalny dla producentów, odczuli sami klienci. W większych sklepach zmiany cen wprowadzono niemalże błyskawicznie. Małe sklepy mają pod tym względem znaczą przewagę nad sieciami. W niektórych na początku roku zauważono nawet nieznacznie niższą cenę w stosunku do średnich cen w poprzednich miesiącach. Pocieszające! Taka różnica jest tłumaczona przez analityków...

McDonald
Pexels/Luis Rosero
Newsy
Podatek cukrowy uderza ze zdwojoną siłą. McDonald's zamienił popularny napój na... wodę
Opłata cukrowa zmieniła rzeczywistość fanów słodkich napojów. Obecnie za colę zapłacicie o wiele więcej niż w zeszłym roku. Co ze słodkimi napojami w popularnej sieci typu fast food?

Pomysł podatku cukrowego tłumaczy się względami zdrowotnymi i koniecznością zmniejszenia cukru w codziennej diecie. Sympatycy napojów energetycznych oraz coli, mogą czuć się rozczarowani.  Nawet 10 zł za 1,5 l Coli Podatek cukrowy miał się odbić na przedsiębiorcach. W efekcie odbija się na samych klientach, którzy za zakupy napojów słodzonych płacą obecnie znacznie więcej. Oprócz napojów z cukrem, obowiązujący od stycznia 2021 roku podatek, obejmuje swoim zasięgiem popularne energetyki i tzw. małpki.  W niektórych miejscach, takich jak stacje benzynowe, za butelkę znanego, brązowego napoju trzeba zapłacić nawet 10 zł. Podobne skoki cen widać i w samych sklepach. Za napoje, które wcześniej kupowaliście po niższej cenie, trzeba zapłacić nawet kilka złotych więcej. McDonald’s zamienił napoje na wodę  Napoje cukrowe to nie tylko standard zakupów na co dzień. Słodzone napoje to także treść oferty znanych fast food’ów. Najchętniej odwiedzaną w Polsce siecią jest McDonald’s. Opłata cukrowa ma coraz większy wpływ na konsumentów oraz przedsiębiorców, również sieciowych. McDonald’s otwarcie przyznaje, że z powodu nowej daniny zdecydował się wycofać z zestawów okazYEAH! napoje słodzone i zastąpić je opodatkowaną tylko VAT-em wodą. Zmiana dotyczy na razie zestawu oferowanego w aplikacji mobilnej.  Internauci szybko odkryli, że nie mogą już znaleźć ulubionego burgera w parze ze słodzonym napojem. Jedyne co możecie zamówić, to woda. Sieć restauracji oficjalnie potwierdziła, że doszło do zmian w menu, a powodem jest wprowadzenie podatku cukrowego.  Utrzymanie oferty w dotychczasowej formie oznaczałoby dopłacanie do zamówienia klienta. Tego McDonalnd’s nie bierze pod uwagę.  Podatek cukrowy w...

Zakupy spożywcze, regały sklepowe
Pixabay/Tariq Abro
Newsy
Od 1 stycznia wchodzi nowy podatek. Ceny popularnych produktów zdrożeją nawet o 40 procent 
Rząd planuje zmiany podatków w branży spożywczej. Wraz z początkiem nowego roku zapłacimy więcej m.in. za napoje.

Nowe prawo ma dotyczyć głównie słodzonych napojów. Podatek od cukru może podnieść ceny popularnych marek. Podatek cukrowy Dodatkowa opłata ma dotyczyć każdego litra słodzonego napoju. Na pewno zdrożeje wszystkim dobrze znana Coca-Cola, a także jej pozbawiony cukru odpowiednik czyli Coca-Cola Zero. Pierwsze prognozy szacują, że cena podobnych produktów może wzrosnąć nawet dwukrotnie. Efekty wzrostu cen odbiją się przede wszystkim na klientach. Marka produkująca sławny, ciemny napój ubolewa nad takim obrotem spraw. Rząd 4 lutego 2020 roku przyjął projekt ustawy przygotowanej przez ministra zdrowia. Zakłada ona nałożenie dodatkowego podatku na napoje zawierające cukier. Małe małpki, duża cena Oprócz napojów z zawartością cukru, których cena ma wzrosnąć nawet o 1,2 zł, podrożeją też „małpki”. Kupowane przez Polaków mini alkohole mogą być od stycznia droższe o prawie 2 zł na sztuce. W przypadku marek najtańszych wzrost cen może osiągnąć nawet 100%. Opłata będzie naliczana na poziomie 50 groszy od każdego litra plus 5 groszy na każde 100 ml, jeśli będzie w nich więcej niż 5 gramów cukru. Przykładowo oznacza to, że zamiast 4,99 zł zapłacimy za Coca-Colę aż 6,79 zł. Oczywiście cena zależy także od regionu kraju, choć podwyżka dotknie wszystkich. Słodzone słodzikiem Podatek cukrowy dotyczy również napojów słodzonych słodzikiem. Przewidywany wzrost ceny wyniesie 1,20 zł, tak więc za dwulitrową butelkę zapłacimy 6,19 zł. Podrożeją również napoje w mniejszych butelkach. Za mniejsze butelki 0,33 l zapłacimy 30 groszy więcej. Ostatnim rodzajem napojów, których nie ominie styczniowy podatek, są napoje energetyczne. Głównie ze względu na dodatek substancji aktywnej, takiej jak kofeina czy tauryna....

Etykieta, soki owocowe
Gotujmy.pl/Aleksandra Jaworska
Newsy
Producenci słodkich napojów dopuszczają się nieuczciwych taktyk? Zobaczcie, co piszą na opakowaniach swoich produktów
Podatek cukrowy namieszał na rynku napojów słodzonych. Niektóre ceny poszybowały znacząco w górę, co z kolei odbiło się na kieszeni przeciętnego konsumenta.

Fani napojów z zawartością cukru mogą czuć się zawiedzeni. Za butelkę coli trzeba obecnie zapłacić znacznie więcej. Jakie zmiany zaszły jeszcze w słodkich napojach? Podatek cukrowy obowiązuje od stycznia 2021 roku Podatek cukrowy sprawił, że Pepsi lub Coca-Cola potrafią kosztować na stacjach benzynowych nawet ponad 10 zł za 1,5 l. Podobna zmiana dotyczy ceny popularnych małpek z alkoholem i napojów energetycznych. Na pewno zauważyliście różnicę w kupnie.  Oprócz wymienionych i opodatkowanych produktów słodzonych są jednak napoje, których ceny mimo podatku się nie zmieniły. Zmiany widać za to w etykietach. Wystarczy sprawdzić treść na odwrocie i możecie poczuć się zdziwieni. Podatek cukrowy oburzył konsumentów Sprawdziły się obawy, że ciężar podatku zostanie przerzucony na klientów. Sytuacja trwa od początku stycznia. Za napoje słodzone płacicie znacznie więcej. Nie w każdej sytuacji tak się jednak stało. O ile ceny od razu rzuciły się w oczy, o tyle umknąć wam mogło, że w niektórych przypadkach zmienił się skład. Jeden z bardziej wyrazistych przykładów do napój w kartoniku Riviva dla dzieci. Kupicie go w każdym sklepie sieci Biedronka. Zmiany, jakie zaszły w składzie Rivivy przed i po podatku cukrowym, są wręcz kolosalne.  Nie zmieniła się jedynie cena. Za stary i nowy sok Biedronka inkasuje tyle samo. W napoju zmalała ilość cukru, praktycznie o połowę. Analogicznie spadła też ilość węglowodanów, także o połowę. Jest jeszcze jeden ważny aspekt. Jeśli w napoju ilość soku owocowego, warzywnego lub owocowo-warzywnego, jest większa niż 20%, nie jest on objęty opłatą stałą. Kartonik Riviva zawiera 25%. Mniej cukru, ta sama cena Cena wspomnianego napoju w kartoniku nie zmieniła się. Cukier został zredukowany, a klient ostatecznie...