Truskawki szklarniowe są znacznie droższe niż przed rokiem. Cena? Lepiej nie pytajcie!
Pixabay
Newsy

Truskawki szklarniowe są znacznie droższe niż przed rokiem. Cena? Lepiej nie pytajcie!

Kochacie truskawki? Nie mamy dla was dobrych wieści. Za pierwsze słodkie polskie owoce zapłacicie krocie. Wygląda na to, że lepiej poczekać z dużymi zakupami do pełni sezonu.

Pomału można przymierzać się do rozglądania się za pierwszymi polskimi truskawkami. Te powoli trafiają na bazary, targowiska i do warzywniaków. Jako pierwsze w punktach sprzedaży pojawiają się owoce ze szklarni.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Jak oszukują sprzedawcy truskawek?

Niestety początek sezonu truskawkowego ma to do siebie, że za takie owoce trzeba płacić jak za zboże. Amatorów truskawek jednak nie brakuje. Tęsknota za soczystymi i słodkimi czerwonymi owocami jest u wielu zbyt silna.

Miłość Polaków do truskawek jest powszechnie znana, stąd też rosnąca z roku na rok popularność truskawek importowanych, które przybywają nad Wisłę ze słonecznej Hiszpanii na długo przed przełomem maja i czerwca.

Eksperci ostrzegają jednak, by nie dać nabić się w butelkę. Częstą praktyką jest oszukiwanie przez sprzedawców i importerów klientów. Robią to w prosty sposób – zagraniczne truskawki gorszej jakości starają się sprzedać jako te polskie.

Jak wygląda sytuacja na rynku truskawek w 2021 roku?

W tym roku tego rodzaju „kombinatorstwo” szczególnie da się we znaki klientom, którzy długo jeszcze będą dostawali kiepski produkt za wysoką cenę. Dlaczego? Swoje zrobiła pogoda, która płatała figle przez cały kwiecień. Plantatorzy skarżą się, że na truskawkowych polach po prostu brakowało ciepła.

Na truskawkowych polach w Polsce pojawiły się już kwiaty, które mogą nie przetrwać wciąż pojawiających się przymrozków i zimnych nocy. Chłodna pogoda w naturalny sposób także wydłuży czas oczekiwania na zalew truskawkami polskich ryneczków.

Zobacz także
Czym różnią się polskie truskawki od zagranicznych? Nie dajcie się oszukać

Czym różnią się polskie truskawki od zagranicznych? Nie dajcie się oszukać

Kupiła truskawki i po umyciu przeżyła prawdziwy szok. Ohyda?

Kupiła truskawki i po umyciu przeżyła prawdziwy szok. Ohyda?

Taka, a nie inna sytuacja pogodowa ma także ogromny wpływ na ceny owoców. Niestety, w tej chwili ceny truskawek szklarniowych sięgają astronomicznych wysokości. Zdarza się, że za kilogram czerwonych owoców trzeba zapłacić  w hurcie ponad 30 zł.

Ile kosztują w sklepach i na targach pierwsze polskie truskawki?

Taka cena na owocowych giełdach oznacza jeszcze wyższe kwoty, które trzeba wysupłać przy stanowisku z truskawkowymi kobiałkami na bazarze. Właśnie tam i w sklepach ceny za pierwsze polskie truskawki  ze szklarni mogą sięgać nawet 50 zł za kilogram.

Na cenę truskawek pozytywnie na pewno nie wpłyną zawirowania na rynku pracy, które ciągną się za branżą od zeszłego roku. Z powodu pandemii koronawirusa i utrudnionym przepływem pracowników zza wschodniej granicy, znów może brakować rąk do pracy przy zbiorach.

Pozostaje więc tylko cierpliwie czekać na nieco późniejsze czerwone owoce hodowane pod osłonami, a także te najpóźniejsze, czyli gruntowe i liczyć na spadek cen.

Jeśli z wytęsknieniem czekacie na pierwsze truskawki, przeczytajcie nasz poprzedni artykuł na ten temat. O cenach pierwszych truskawek na rynku pisaliśmy już przed kilkoma dniami.

Czytaj także:

cena karpia
Adobe Stock
Newsy
Ile zapłacimy w tym roku za karpia? Będziecie zaskoczeni
Choć do Bożego Narodzenia jeszcze ponad 2 tygodnie, mnóstwo sklepów już rozpoczęło sprzedaż świątecznych produktów z karpiem na czele. W tym roku w większości z nich nie kupimy jednak żywych ryb, co sprawia, że o niższą cenę będzie o wiele trudniej.

Karp to typowo świąteczna ryba, której nie powinno zabraknąć na żadnym wigilijnym stole. Mimo że do produktu mamy dostęp przez cały rok, to jednak najchętniej kupujemy go właśnie pod koniec grudnia. Wtedy też przedsiębiorcy podnoszą jego cenę. Czy tak będzie również i tym razem? Jak zmieniały się ceny karpia? W 2019 roku za kilogram żywego karpia w sklepie rybnym trzeba było zapłacić 18–24 złote, z kolei w markecie lub dyskoncie nieco mniej, 15–16 złotych. W tym roku przed świętami żywe karpie sprzedawano zazwyczaj po 18 złotych za kilogram. Można więc powiedzieć, że cena trzymała się raczej dolnej granicy, czego powodem z pewnością była pandemia. Gospodarstwa rybackie podały już świąteczne ceny Na święta ceny karpia zawsze nieznacznie rosły o około 1 złotówkę. W tym roku okazuje się jednak, że sytuacja jest zupełnie odwrotna. Choć póki co trudno oszacować średnią cenę świątecznej ryby w marketach, gospodarstwa rybackie podały już swoje kwoty. Te wahają się od 12 do 16 złotych za kilogram żywego karpia.  W większości marketów nie będzie żywego karpia Choć w marketach zawsze jest taniej, w tym roku wiele z nich wycofało się ze sprzedaży żywego karpia. Do tej grupy zalicza się między innymi Auchan, Lildl, Aldi, Biedronka oraz Selgros. W ich ofercie znajdziemy tylko świeżego karpia, po obróbce. Jednak takie mięso potrafi kosztować niemało. Ile za kilogram świeżego karpia? W Auchan, za kilogram tuszy karpia zapłacimy bowiem 24 złote , z kolei za filety ze skórą już 35 złotych . Najtańszą opcją okazuje się karp patroszony. Jego cena wynosi 19 złotych za kilogram. W Kauflandzie kwoty również są wywindowane. Bowiem za 100 gramów świeżego karpia w tuszach zapłacimy tam aż 2,69 zł  co w przeliczeniu daje 26,90 zł/kg....

kogel mogel zapiekany
Gotujmy.pl
Newsy
Któż nie kocha tego klasyka PRLu. Oto przepis na pyszny kogel-mogel w nowej wersji
Też zajadaliście się koglem-moglem, gdy byliście dziećmi? Kto nie zna tego prostego deseru! Przypomnijcie sobie jego smak i przygotujcie jego unowocześnioną wersję - jest równie pyszna.

Wiele osób z rozrzewnieniem wspomina dania, które jedliśmy w PRLu. I nic dziwnego – w końcu kojarzą te smaki z najlepszymi latami swojej młodości! Dawniej brakowało wielu produktów, dlatego gospodynie musiały wykazać się niesamowitą kreatywnością nie tylko w kwestii przygotowywania dań, ale i całej logistyki! Gdy było wiadomo, że trzeba odstać w kolejce by kupić podstawowe produkty lub ktoś nam przekazał wiadomość, że pojutrze będzie można kupić schab w jednym sklepie, to trzeba było naprzód planować domowe posiłki! Pamiątki z tamtych lat to uwielbiane do dziś zimne nóżki, paprykarz szczeciński czy kogel-mogel. Ten ostatni to ulubiony deser dzieci, ponieważ przygotowywało się go szybko, z minimalnej ilości składników. Gdy czekolada i inne słodycze nie były w ogóle dostępne w sklepach, jajko z cukrem było jedynym, na co dzieci mogły sobie pozwolić. Przypomnijmy sobie ten smak z przepisem na kogel-mogel w nieco unowocześnionej wersji! Przepis na pieczony kogel-mogel Odświeżony kogel-mogel różni się sposobem przygotowania – zamiast jeść je na surowo, jajka pieczemy w piekarniku! W tym celu wykorzystamy kokilki i dodamy smaczne dodatki. Kokilek nie trzeba wykładać papierem ani smarować ich masłem – będziemy bezpośrednio do środka wkładać świeże owoce. Składniki 40 dag truskawek lub malin 5 żółtek 30 g cukru 1 saszetka cukru wanilinowego 2 dojrzałe banany 10 dag orzechów laskowych Przygotowanie Kroimy banana i wkładamy go do czystych kokilek wraz z truskawkami. Do miski dodajemy żółtka, cukier biały i wanilinowy. Miksujemy. Ubitymi z cukrem żółtkami zalewamy owoce. Następnie posypujemy wierzch orzechami (możemy je wcześniej posiekać) Układamy kokilki na blasze i wkładamy do nagrzanego do 180 stopni piekarnika....

Granat, starzenie się
Brozova/Adobe Stock
Newsy
Ten owoc jest pyszny i spowalnia procesy starzenia. Znajdziesz go w każdym supermarkecie
Maseczki, peelingi, ale i aktywny tryb życia i dieta – metod na „odmładzanie” jest wiele. W tym procesie pomóc może nam jeden owoc.

Mowa tutaj o granacie. Ten egzotyczny dla nas owoc uprawiany jest przez ludzi od tysięcy lat. O tym, jak  długo popularny jest granat w ciepłych krajach, świadczy jeden ciekawy fakt. O tym owocu z czerwoną skórką na kartach Biblii wspomina się aż 30 razy! Najwięcej drzew granatowych rośnie właśnie na Bliskim Wschodzie, w Afryce i na Kaukazie. Owoc ten pochodzi jednak z terytorium leżącego dziś między Indiami a Iranem. Najczęstszą metodą spożywania granatu jest wytwarzanie z niego smacznego soku. Oczywiście poza jedzeniem go na surowo. Granat w obecnym stuleciu zawitał na dobre do Europy, ale jego cena w naszych sklepach wciąż pozostawia wiele do życzenia. A szkoda. Dlaczego? Ten niezbyt tani owoc ma  niesamowite właściwości. Według badań szwajcarskich naukowców, owoce granatu hamują proces zaniku mięśni. Utrata masy mięśniowej, która dokonuje się w ludzkim organizmie zwykle po 50. roku życia. Według badaczy to najwyraźniejsza oznaka starzenia. Jakby tego mało, granat zawiera kwas elagowy, który nie tylko hamuje te procesy, ale także pozwala na proces regeneracji komórek. Krótko mówiąc: granat odmładza! Jeść czy nie jeść? Niestety, nie wszystko złoto co się świeci. Szwajcarzy zastrzegają, że nie można przesadzać ze spożyciem granatu i soku z tego owocu. Po pierwsze - może uszkodzić szkliwo naszych zębów. Po drugie – nie jest polecany osobom z dolegliwościami żołądkowymi. To nam chyba jednak nie grozi – nawet jeśli dysponujemy sporym budżetem na owoce egzotyczne, nie zawsze możemy spotkać granaty w naszych lokalnych sklepach. Warto polować na nie także w sezonie. Jakie są więc jeszcze inne zalety granatu? Granat regeneruje komórki organizmu nie tylko wewnątrz, ale i na zewnątrz – chodzi tu o skórę. Działa...

Horrendalne ceny w sklepie Rydzyka! Nie uwierzysz, ile trzeba zapłacić za litr miodu!
Adobe Stock/ONS.pl
Newsy
Horrendalne ceny w sklepie Rydzyka! Nie uwierzysz, ile trzeba zapłacić za litr miodu!
W sklepie Fundacji Nasza Przyszłość, której założycielem jest Tadeusz Rydzyk, od niedawna pojawiły się produkty spożywcze. Ich ceny wprawiają w osłupienie!

W sklepie ojca Rydzyka jeszcze do niedawna można było kupić tylko książki i dewocjonalia. Z czasem pojawiły się w nim produkty spożywcze. Obok religijnych obrazków, figurek i różańców, teraz możesz kupić tam między innymi mąkę, przyprawy, słodycze i miód. Nikt jednak nie wie, skąd wzięły się ich wręcz horrendalne ceny. Czyżby produkty zostały namaszczone przez samego ojca Rydzyka? A może wcale nie służą do jedzenia, tylko do oglądania? Możemy tylko domniemywać. Mąka dla bogaczy W ofercie znajdziemy wiele produktów, których ceny wołają o pomstę do nieba. Zacznijmy więc łagodnie, od mąki, która w zwykłym sklepie spożywczym kosztuje ok. 2 zł. W sklepie ojca Rydzyka kilogram tego produktu wycenia się na… 51 zł ! W istocie mąka nie jest pszenna, ani nawet orkiszowa, a zrobiona z jadalnych kasztanów. Nie zmienia to faktu, że produkt, który niesamowicie szybko zużywa się w każdej kuchni ma cenę niemal z kosmosu! Na takie frykasy bez dwóch zdań może sobie pozwolić tylko najbogatsza część społeczeństwa. Dla osób, które zarabiają nieco mniej sklep poleca mąkę orkiszową za jedyne 14,90 za kilogram … Spieszcie się, bo istnieje ryzyko, że wszyscy wykupią ten niebiański produkt! Sok z czarnej rzepy Sklep oferuje również sok z czarnej rzepy. Trzeba przyznać, że już sama nazwa brzmi luksusowo. Nie inaczej jest w przypadku ceny. Choć w internecie bez problemu znajdziemy ten produkt za ok. 23 zł, Fundacja Nasza Przyszłość sprzedaje go za 31,50 za pół litra ! Choć sok z czarnej rzepy w istocie zawiera wiele cennych właściwości pozytywnie wpływających na zdrowie, to faktem jest, że nie trzeba za niego przepłacać. Chyba że została do niego dolana woda święcona, która sprawi, że wszyscy spotkamy się w niebie. Prawdę mówiąc, nigdy...