Wigilia
Wikipedia Commons
Newsy

Tradycja zostawiania pustego miejsca przy wigilijnym stole. Właściwie skąd się wzięła?

Święta Bożego Narodzenia to nie tylko 12 wykwintnych dań i spotkanie z bliskimi. Nie zapominajmy o ich wymiarze religijnym i tradycyjnym.

Kultura masowa sprawiła, że młodszym Polakom święta kojarzą się z obecnie choinką, św. Mikołajem i wyszukanymi prezentami. Dlaczego? Nie ulega wątpliwości, że w ostatnich latach zza oceanu przybyło nad Wisłę wiele nowych zwyczajów.

Magda Gessler odpowiada na pytania

W obronie tradycji

Moda na święta w amerykańskim stylu przyćmiła nieco prawdziwego ducha Bożego Narodzenia. Głównym punktem całego świętowania stała się huczna kolacja wigilijna z prezentami, która przecież w swoim pierwotnym znaczeniu była zaledwie przygotowaniem, czuwaniem przed pasterką i dniem Bożego Narodzenia.

To właśnie na pasterce, uroczystej mszy świętej odprawianej o północy z 24 na 25 grudnia, kończył się adwent. To właśnie ta liturgia, będąca pamiątką modlitwy i oczekiwania pasterzy, była centralnym punktem całych świąt.

Czy tego chcemy, czy nie, obyczaje mają to do siebie, że się po prostu zmieniają. Tak samo jest z tymi dotyczącymi Bożego Narodzenia. Warto jednak w miarę możliwości pielęgnować, zachowywać i przekazywać dalej dziedzictwo naszych przodków.

Różne interpretacje

Święta to nie tylko komercja i konsumpcjonizm. Na szczęście większość z nas wciąż zdaje sobie z tego sprawę i stara się pielęgnować stare, polskie tradycje.

Jedną z nich jest zostawianie pustego miejsca przy wigilijnym stole. Zastanawialiście się może kiedyś, skąd się tak naprawdę wzięła?

Podobno tego rodzaju praktyka na kolacji wigilijnej upowszechniła się w XIX wieku. Przed laty nasi przodkowie nakrywali jedno dodatkowe miejsce dla wędrujących z zaświatów dusz zmarłych.

Obecnie z kolei wierzymy, że puste miejsce należy przygotować także dla jakiegoś zbłąkanego wędrowca, ale za to ze świata żyjących…

Obyczaj ten wywodzi się najprawdopodobniej ze starych, słowiańskich przesądów, w których część posiłku zostawiano dla duchów przodków.

Co ciekawe, tego typu zachowanie do dziś przetrwało częściowo w religii prawosławnej. Chrześcijanie obrządku wschodniego kultywują tradycję spożywania posiłków na cmentarzach. Nie zostawiają już jedzenia na grobach, ale to właśnie przy nich odprawiane są symboliczne zaduszkowe uczty.

Cejrowski nie zje karpia i barszczu w wigilię: "To nie spotkanie rodzinne z prezentami"
ONS.pl
Newsy
Wojciech Cejrowski nie zje karpia i barszczu w Wigilię? „To nie spotkanie rodzinne z prezentami"
Przedświąteczna gorączka powoduje, że w biegu nie zauważamy, że nie wszyscy szykują się do świąt. Zakupy, sprzątanie czy pieczenie nie zajmują na przykład Wojciecha Cejrowskiego. Oto, co podróżnik myśli o świętach.

Wojciech Cejrowski, dziennikarz i podróżnik, autor książek i publikacji prasowych, znany jest z kontrowersyjnych poglądów i ostrego języka. Zaczynał karierę telewizyjną występując razem z Wojciechem Mannem w programie „Non stop kolor”. Prowadził wiele programów telewizyjnych, zasłynął cyklem „Boso przez świat”. Brał udział w dziesiątkach wypraw, podróżując po całym świecie, jest autorem 11 książek podróżniczych. Za swoje niekontrolowane i nieraz obraźliwe wypowiedzi został nawet skazany na karę grzywny. Czym dla podróżnika jest Wigilia Bożego Narodzenia? Dlaczego Wojciech Cejrowski nie obchodzi świąt? Dziennikarz o swoim stosunku do świąt Bożego Narodzenia opowiadał podczas programu realizowanego dla telewizji TVP. Program opowiadał historię Bożego Narodzenia. Cejrowski powiedział wtedy, że święta to urodziny Jezusa Chrystusa, a nie spotkanie rodzinne z choinką i prezentami. Z tego powodu nie przyłącza się do celebrowania tego dnia, a nawet działa aktywnie przeciw celebrowaniu ich przez innych Kiedyś na swoim profilu facebookowym ogłosił akcję „Świąteczne, to mnie wkurza”. Był to rodzaj konkursu, na który uczestnicy mieli zgłaszać zrobione przez siebie zdjęcia najbardziej absurdalnych interpretacji świąt Bożego Narodzenia: - Rozgrzewamy Święta! Czy Wy też natrafiacie czasami na zupełnie absurdalną interpretację Świąt Bożego Narodzenia? Wiele osób zapomina o genezie zbliżających się dni. Święta zaczynają być pełne paradoksów i absurdów. Też macie takie wrażenie? Zatem jeśli zauważyliście coś świątecznego, przy czym mogliście powiedzieć TO MNIE WKURZA! – zróbcie zdjęcie i umieśćcie je w komentarzu pod tym postem. Stwórzmy razem Galerię Świątecznych Dyrdymałów! - pisał Cejrowski....

Kwarantanna zamiast świąt
Pixabay/Anastasia Gepp
Newsy
Kolejny rekord liczby zakażeń. Nie spotkamy się z rodziną w czasie świąt Bożego Narodzenia?
Kolejne wystąpienia premiera zamiast cieszyć - zasmucają. W liczbach koronawirusa pada rekord za rekordem. Co ze świętami Bożego Narodzenia?

Święta Bożego Narodzenia zbliżają się wielkimi krokami. Bez wątpienia, dla Polaków, to święta najważniejsze. Właśnie wtedy możemy się spotkać przy świątecznym stole i wspólnie biesiadować. Zakaz spotkań w czasie Bożego Narodzenia? Jeśli tegoroczne Boże Narodzenie powtórzy historię Wielkanocy, na koniec grudnia zostaniemy w domach. Wszystko na to wskazuje. Kolejne obostrzenia, jak na razie, nie przyniosły pożądanego skutku w postaci zmniejszenia liczby chorujących na COVID-19. Obecnie w kraju obowiązuje zakaz spotkań powyżej 5 osób. Niewykluczone, że zakaz ten będzie obowiązywał łącznie ze świętami Bożego Narodzenia. Podobne głosy wybrzmiewają w polskich mediach od blisko tygodnia. Zamiast świąt - narodowa kwarantanna Mamy 27 143 nowe i potwierdzone przypadki zakażenia koronawirusem. Z powodu COVID-19 zmarło 69 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 298 osób - jak donosi statystyka zakażonych z 5 listopada.  Biorąc pod uwagę ostatnie słowa premiera Mateusza Morawieckiego, jeśli sytuacja w najbliższych dniach nie ulegnie poprawie, obostrzenia przybiorą jeszcze surowszą postać, a terminy poluzowania sytuacji, zarówno społecznej, jak i zawodowej, mogą zostać przedłużone o kolejne tygodnie. Ostatnią rzeczą, jaką chcielibyśmy robić to zabieranie świąt. Ale proszę popatrzeć na to z takiej perspektywy: Covid zabiera życie ludziom, starszym głównie, rodzicom, dziadkom. Trzeba o nich zadbać - podsumował na środowej konferencji Mateusz Morawiecki.    Źródło: Styl.fm  

opłatek z błyskawicą
AdobeStock
Newsy
Szokujące - powstał... świecki opłatek. Przesada?
W tym roku pojawił się nowatorski projekt świeckiego opłatka. Przekonuje was?

Dziś święto Bożego Narodzenia jest jednoznacznie kojarzone z chrześcijaństwem. Jednak zwyczaj świętowania nadejścia zimy jest o wiele starszy i praktykowano go jeszcze w starożytnym Rzymie! Saturnalia odbywały się tydzień przed naszą Gwiazdką i w dużym stopniu przypominały dzisiejsze święta. Wówczas następowało „zawieszenie broni”. Ludzie zapominali o kłótniach i sporach, a panowie zapraszali swoich niewolników do świętowania. Już wtedy istniał nawet zwyczaj obdarowywania się prezentami, choć podarki trafiały głównie do ojców rodzin. Dziś większość mieszkańców naszego kraju obchodzi z rodzinami Boże Narodzenie – nawet wówczas, gdy są niewierzący. Jednak tegoroczna inicjatywa jest mocno zaskakująca. Zwyczaj świętowania Bożego Narodzenia jest bardzo silnie zakorzeniony w naszej kulturze. Choć święto ma charakter chrześcijański to obchodzą je także osoby niewierzące. Traktują Gwiazdkę jako okazję do spotkania się z bliskimi, obdarowywania się prezentami i spędzenia po prostu miło czasu w gronie rodzinnym. Niektórzy pomimo, iż są niewierzący, dzielą się także opłatkiem. Jednakże w tym roku ktoś wpadł na pomysł, by stworzyć opłatki… świeckie. Pozbawione chrześcijańskich symboli, a zamiast tego z wytłoczonym znakiem błyskawicy. Nowoczesny opłatek Na pomysł wpadła Agnieszka Łabuszewska, która jest właścicielką kawiarni Cafe Kulturalna znajdującej się w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. Przyznała, że choć jest niewierząca, to co roku łamie się opłatkiem z bliskimi podczas Wigilii. Dotychczas nie miała problemu z chrześcijańskimi symbolami, jednak z powodu tegorocznych wydarzeń jej stosunek do Kościoła się zmienił. Tak zrodził się pomysł stworzenia nieco przewrotnego opłatka, na którym znajduje się błyskawica – symbol Strajku Kobiet. Łabuszewska nie...

Krzysztof Jackowski
Wikipedia
Gwiazdy
Niedługo będziemy szykować dania na Wigilię. Krzysztof Jackowski zdradził, co się wydarzy w święta. Nie ma dla Polaków dobrych wiadomości
Jasnowidz z Człuchowa, Krzysztof Jackowski, ujawnił jak będą wyglądać tegoroczne Święta Bożego Narodzenia. Ten scenariusz niestety nie napawa optymizmem.

Rok 2020 nie tylko w Polsce, ale również na świecie, obfitował w niepokojące informacje i tragiczne wydarzenia. Nie brakowało konfliktów na tle politycznym, rasowym i religijnym . W wyniku ogromnych pożarów niejednokrotnie ucierpiała Matka Natura. Jakby tego było mało świat ogarnęła niebezpieczna pandemia. Pierwsza fala koronawirusa przyniosła nam między innymi samotnie spędzone Święta Wielkanocne. Zamiast faszerować jajka wielu z nas chorowało, bało się o życie, martwiło o przyszłość. Te radosne dotąd dni, jak nigdy wypełnił smutek, żal, złość i łzy. Czy nadchodzące Święta Bożego Narodzenia będą wyglądać podobnie? Początek listopada to czas, w którym zazwyczaj zaczynamy powoli myśleć o zbliżającej się Wigilii. Przygotowujemy ciasto na pierniki, kompletujemy świąteczne dekoracje, zastanawiamy się nad prezentami. Mężowie zazwyczaj zaczynają przewracać oczami, kiedy słyszą, że czekają ich kolejne zakupy spożywcze, bo przecież nie mamy w domu lukru ! I mimo że często narzekamy na ten przedświąteczny wszechobecny chaos, to bez niego życie byłoby smutne. Krzysztof Jackowski radzi jednak ostudzić entuzjazm i wstrzymać się z wybieraniem dorodnego karpia. Grudzień może nas bowiem jeszcze zaskoczyć i to niestety negatywnie… - Będą to święta dziwne i inne.  W ostatnich tygodniach jasnowidz przewidział, że w kraju zaczną panować nowe restrykcje, coś stanie się z Jarosławem Kaczyńskim, a na polskie ulice wkroczą niemieckie wojska. Wszystko to ma się wydarzyć jeszcze przed Wigilią. - Mam wrażenie, że w Polsce będzie duży strach. Jeżeli się coś, nie daj Boże, zaczęłoby dziać w Europie, czy na Bliskim Wschodzie, to dziwnym trafem, ale mam wrażenie, że bardzo niefortunnie Polska, Czesi i Słowacja, (…) mogą być wykorzystane do czegoś, co przez inne państwa może być uznane,...