To będą najdroższe Święta od 20 lat. Czy to oznacza, że rząd przestał panować nad sytuacją?
Adobe Stock
Newsy

To będą najdroższe święta od 20 lat. Czy to oznacza, że rząd przestał panować nad sytuacją?

Wystarczy wyjść do sklepu, żeby zobaczyć, że ceny stają się coraz bardziej niepokojące. Czy w ogóle będzie nas stać w tym roku na święta?

We wrześniu tego toku, gdy GUS ogłaszał poziom inflacji, wszyscy łapali się za głowy. Ceny wzrosły o 5,4% w stosunku do poprzedniego roku i oznaczało to, że inflacja jest najwyższa od dwóch dekad. Październikowy wzrost cen wyniósł już 6,8%, a prognozy ekspertów są jeszcze bardziej pesymistyczne. Jedni mówią, że do końca roku inflacja wzrośnie do 8%, a inni przebąkują, że może być nawet wyższa.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Czy dojdziemy do 10% wzrostu cen i co to oznacza dla zwykłych ludzi?

Ceny rosną nierównomiernie, jednak inflacyjna spirala cały czas się nakręca. W październiku, w stosunku do października zeszłego roku, żywność zdrożała o 5%, benzyna o ponad 30%, a energia o 10%. Także w samej branży spożywczej produkty posezonowe, np. owoce i warzywa, z racji krótkiego i suchego lata, są droższe niż pozostała żywność. W dłuższej perspektywie fakt, że drożenie energia i paliwa, przekłada się z racji kosztów produkcji i kosztów transportu, na kolejne wzrosty cen żywności. Tak nakręca się spirala rosnących cen, którą można było hamować na początku, a coraz trudniej zatrzymywać, gdy już przyspieszy.

Jeszcze we wrześniu ekonomiści prognozowali, że inflacja do końca roku nie przekroczy 7%, dziś nie są już tacy pewni:

Zgodnie z moją prognozą w listopadzie inflacja może wynieść powyżej 7 proc., a w grudniu 8 proc. Pytanie, czy nie przebijemy tej granicy. Nie ma gwarancji, że nie zbliżymy się do 10 proc., nie możemy teraz niczego wykluczyć – mówi dla portalu wyborcza.pl Monika Kurtek, ekonomistka Banku Pocztowego.

Zobacz także
„Koszyk Kaczyńskiego” wciąż drożeje. Czy inflacja w końcu przystopuje?

„Koszyk Kaczyńskiego” wciąż drożeje. Czy inflacja w końcu przystopuje?

Jedzenie drożeje, a Mateusz Morawiecki odcina się od wpływu rządu na inflację: „Płace rosną szybciej”

Jedzenie drożeje, a Mateusz Morawiecki odcina się od wpływu rządu na inflację: „Płace rosną szybciej”

Dlaczego rząd i RPP nie podejmują interwencji?

Z tego powodu rząd i Rada Polityki Pieniężnej powinny podejmować działania, hamujące rozpędzającą się inflację. Bank centralny ma do tego narzędzia, od czysto werbalnych – czasem wystarczy zapowiedzieć podwyżki stóp procentowych, żeby inflacja wyhamowała, po kosmetyczne podniesienie stóp. Nie zrobiono ani jednego, ani drugiego, pomimo, że finansiści od miesięcy do tego nawoływali.

Profesor Hausner już w czerwcowym wywiadzie dla portalu wyborcza.pl krytykował brak reakcji rządzących i banku centralnego.

Inflacja ma naturę ognia i może wywołać pożar! A po stronie odpowiedzialnych za wartość pieniądza nie ma żadnego działania - stwierdził Hausner.

Obecne działania nie będą już mogły być kosmetyczne i gwałtownie wpłyną na dalszy wzrost cen.

Jakich wzrostów cen powinniśmy spodziewać się przed świętami?

Jak wspomnieliśmy, same podwyżki energii i paliw wywołają lawinowy wzrost cen wszystkiego. Już dziś odczuwamy, że ceny żywności gwałtownie rosną. Wyraźnie drożeją usługi: wizyty u prywatnych lekarzy, fryzjerów, kosmetyczek, ceny w hotelach, restauracjach i barach. Obecnie bardzo dynamicznie rosną ceny nawozów, a to za chwilę przełoży się na kolejny wzrost cen żywności. Podrożeją pasze, a to wywoła kolejną falę wzrostów cen mięsa, wędlin i nabiału. Także produkcja roślinna staje się bardziej kosztowna, zdrożeją więc chleb, bułki, kasze, makarony, warzywa i owoce.

Tegoroczne święta wielu z nas będzie planować z ołówkiem w ręku. Być może z niektórych smakołyków trzeba będzie w ogóle zrezygnować, żeby pieniędzy w domowym budżecie starczyło na podstawowy barszcz z uszkami czy bigos.

Jak jednak planować budżet, jeśli dużą jego częścią po stronie kosztów są raty kredytowe? Oto jak wzrosną raty kredytów, jeśli stopa procentowa wyniesie 2%:

  • Przy kredycie 300 tysięcy zł rata wzrośnie z 1476 zł do 1725 zł
  • Kredyt 500 tysięcy zł, rata wzrośnie z 2460 zł do 2877 zł
  • Kredyt 1 milion zł, rata wzrośnie z 4921 zł na 5753 zł

Jednocześnie spadnie zdolność kredytowa Polaków.

Według szacunków HRE Investment, zdolność kredytowa trzyosobowej rodziny z dwiema średnimi pensjami zmniejszy się od kilkunastu do ponad 40 tysięcy zł. Nie każdy będzie też miał zdolność do zaciągnięcia kredytu konsumpcyjnego, dzięki któremu rodzina może godnie spędzić święta.

Źródło: Wyborcza.pl

wzrost cen za jedzenie w 2021 roku
Adobe Stock
Newsy
Te produkty zdrożeją od nowego roku. Jeden z nich jecie codziennie
Nie jest tajemnicą, że z roku na rok życie w Polsce kosztuje coraz więcej. Rosną ceny nie tylko podstawowych produktów spożywczych, ale również paliwa, mieszkań oraz prądu. Ekonomiści zdradzają, jak będzie pod tym względem wyglądał nadchodzący, 2021 rok.

Ceny pieczywa w górę Po bardzo trudnych finansowo miesiącach, będących skutkiem pandemii koronawirusa, przyjdą czasy wcale nie lżejsze. Bowiem Polacy znów będą wydawać na życie więcej niż dotychczas. Eksperci twierdzą, że w górę poszybują między innymi ceny spożywanego codziennie… pieczywa.  „Największą dynamikę wzrostu będziemy obserwować w przypadku pieczywa i produktów zbożowych. To konsekwencja wyższych cen zbóż oraz pozasurowcowych kosztów produkcji, energii i wynagrodzeń – zdradził w rozmowie z TVN24 analityk, Paweł Wyrzykowski. Choć w poprzednich latach ceny potrafiły wzrastać nawet do 5 proc. tym razem powinno być nieco lepiej. Jednak to nie zmienia faktu, że wiele osób pogrążonych w bankructwie wywołanym pandemią będzie miało jeszcze ciężej. Nie mówiąc o restauracjach, których przychody stale maleją, a ceny żywności... rosną. Opłata cukrowa w 2021 Okazuje się, że od 2021 roku Polacy zapłacą więcej również za wszelkie napoje słodzone i energetyczne. Ma to związek przede wszystkim z ustawą wprowadzającą opłatę cukrową. Ta miała wejść w życie w lipcu 2020 roku, jednak data została przesunięta na styczeń 2021.  Od nowego roku za każdy litr napoju z dodatkiem cukru zapłacimy aż 50 groszy więcej , z kolei za każdy litr napoju z dodatkiem kofeiny kolejne 10 groszy. Za każdy napój, w którym zawartość cukru przekroczy 5 gram na 100ml dopłacimy kolejne 5 groszy za gram. Nowe przepisy obejmą również alkohol o objętości do 300 ml.  Co stanieje w 2021? Na szczęście jest kilka produktów, które według ekspertów od 2021 roku na pewno stanieją. Należy do nich między innymi mięso wieprzowe. W tym przypadku spadek cen jest związany z pojawieniem się afrykańskiego pomoru świń w...

Porównanie cen
Adobe Stock
Newsy
Jak bardzo zmieniły się ceny w ciągu roku? Uwaga - możesz przeżyć szok!
O tym, że ceny podstawowych produktów spożywczych zmieniają się z roku na rok słyszymy coraz częściej. Jednak najważniejsze jest to, w jaki sposób się zmieniają. Na naszą korzyść czy wręcz przeciwnie?

Bez względu na to jaką kuchnie preferujemy i jaką dietę stosujemy zawsze mamy w domu kilka podstawowych produktów. Kiedy ich zabraknie wiemy, że to definitywnie najwyższy czas na zakupy, bo przecież "nie ma nawet bułek"! Oprócz pieczywa w lodówce nie może zabraknąć również mleka, masła i jajek. W domu musi być też cukier, herbata, kawa i dobre wino.  Każdy z nas przez lata wypracował swój idealny sklepowy koszyk. Przyzwyczajenie to sprawia, że idąc do sklepu często nawet nie patrzymy na ceny produktów. Przecież zawsze je kupowaliśmy, dlaczego więc tym razem miałoby być inaczej. Szok przeżywamy dopiero przy kasie. Po podliczeniu okazuje się, że produkty, mimo że od lat te same, nagle kosztują więcej. W takiej sytuacji najczęściej pytamy, czy na pewno wszystko zostało dobrze policzone, a po otrzymaniu paragonu długo go analizujemy. Ten następnie ląduje w koszu, a my nadal nie wiemy, co się zmieniło. Porównali paragony Dziennikarze Faktu postanowili pomóc zrozumieć Polakom, co w ostatnim czasie uległo zmianie. Dokładnie rok temu zrobili zakupy za nieco ponad 135 zł. W ich koszyku znalazły się w sumie 23 produkty . Była to między innymi herbata, ziemniaki, pierś z kurczaka, schab bez kości, banany, kawa, czekolada, bułki, masło, ser, pomidory, wódka oraz piwo. Po upływie roku postanowili ponownie wybrać się na zakupy. W ich koszyku znalazły się dokładnie te same produkty co 12 miesięcy temu. Porównanie cen opublikowali na swoim portalu. Okazało się, że sprawa nie jest czarno-biała. Co podrożało? Większość, bo aż 14 zakupionych artykułów okazała się droższa. Największy wzrost dotyczył alkoholu. Cena wódki była o niemal 14 proc. wyższa niż rok temu. Na drugim miejscu z wynikiem 12,9 proc. pojawiły się pomidory. O 10 – 20 gr. podrożała...