Morawiecki świętuje
Wikipedia Commons, ons.pl
Newsy

„Tęskniłem już za spokojnym wieczorem z moimi najbliższymi”. Nie uwierzycie, jakie smakołyki Morawiecki przygotował na święta z rodziną

Ostatnie miesiące nie były łatwe dla Mateusza Morawieckiego. Premier często kursował na linii Warszawa-Bruksela, a oprócz tego ciągle nadzorował działanie przeciwko pandemii COVID-19.

Od momentu wybuchu zarazy koronawirusa posada premiera Rzeczpospolitej Polski nie należy do najprzyjemniejszych w kraju.

To właśnie na osobie premiera skupia się krytyka wobec poczynań rządu w walce ze skutkami  pandemii.

Kryzys ekonomiczny, dziura w budżecie, negocjacje na linii rząd – Unia Europejska, wreszcie nieustanna, ciężka walka polityczna w Sejmie.
Tak wygląda codzienność na stołku szefa rady ministrów.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Premier też człowiek

Mimo tego nawału zadań i zmartwień, premier Morawiecki ma także obowiązki rodzinne. Jest ojcem czworga dzieci i szczęśliwym mężem swojej żony.

Przed świętami, w każdym polskim domu, wszyscy mają pełne ręce roboty. Pani domu skupia się na szykowaniu potraw wigilijnych, dzieci pomagają w sprzątaniu domu i strojeniu choinki, a głowa rodziny?

No właśnie. Panowie zwykle montują świąteczne ozdoby, rozbijają orzechy z łupin, patroszą karpia. Pan premier Morawiecki wybrał nieco przyjemniejsze zadanie.

Odpoczynek przy pracy

Nie ma co się dziwić – praca w charakterze lidera państwa jest mocno wyczerpująca. Premier przyznał się do tego na swoim profilu facebookowym:

Nie ukrywam, że ostatni czas w polityce, tej krajowej, jak i zagranicznej był bardzo intensywny. Emocje wokół szczytu UE sięgały zenitu, nie tylko w Brukseli.  Tęskniłem już za spokojnym rodzinnym wieczorem z moimi Najbliższymi. I w domu czekała na mnie niespodzianka – napisał szef rządu w swoim wpisie.

O jaką niespodziankę chodzi? Szef rządu razem ze swoimi dziećmi wziął się za dekorowanie pierników.
Morawiecki pochwalił się, że udało mu się przygotować ze swoimi pociechami aż 300 ciastek!

Skąd on ma na to wszystko energię? Spójrzcie sami:

Facebook/Kabaretnazywo
Newsy
Ile kosztuje bochenek chleba? Kabareciarze nabijają się z Mateusza Morawieckiego i „dzwonią" do premiera
Słynna już wypowiedź premiera Mateusza Morawieckiego została wykpiona przez kabareciarzy w skeczu przypominającym popularny teleturniej. Widzieliście już to?

Nie milkną echa ostatniej wypowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego dotyczącej ceny bochenka chleba. Zapytany o ceny chleba podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu, premier Mateusz Morawiecki odpowiadał na pytanie dziennikarza przez 1,5 minuty. To jednak nie wystarczyło, aby udzielić konkretnej odpowiedzi na to pytanie. Szef rządu wspomniał o sytuacji rolników i emerytów, ale nie dotarł do sedna sprawy. Wiele osób zaczęło mu zarzucać, że najzwyczajniej w świecie nie wie, ile kosztuje w Polsce chleb . Cała rozmowa poniżej:  Premier Morawiecki na celowniku kabareciarzy Wątek z Morawieckim w roli głównej wzięli ostatnio na celownik kabareciarze, którzy w jednym ze swoich show wcielili się w rolę uczestników „Milionerów” i w komiczny sposób wyśmiali niewiedzę premiera. Skecz został wyemitowany w Polsacie w programie „Kabaret na żywo". Widzowie śmiali się do łez, gdy zobaczyli parodię „Milionerów". Ich bohaterem był uczestnik - Roman, który nie miał pojęcia, ile kosztuje w Polsce chleb, więc poprosił o „telefon do przyjaciela". Gdy prowadzący zapytał go, do kogo chce zadzwonić, ten odpowiedział, że „do Matiego". Następnie usłyszeliśmy prawdziwe nagranie z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego. Dzień dobry, witam państwa, pozdrawiam z Karpacza – powiedział. Premier Morawiecki „podpowiada" w kabaretowym skeczu Po tym, jak uczestnik odczytał pytanie, wyemitowana została słynna już odpowiedź premiera na pytanie o cenę chleba. Staram się od czasu do czasu robić zakupy, żeby właśnie w sklepie spożywczym zobaczyć, jakie są ceny. Porównuję je do cen w skupie - mówił premier. Odpowiedź „Matiego" wywołała złość u uczestnika „Milionerów”....

Apel Mateusza Morawieckiego. Premier poprosił Polaków, aby w spożywczakach kupowali te produkty
ONS.pl/Flickr
Newsy
Apel Mateusza Morawieckiego. Premier poprosił Polaków, aby w spożywczakach kupowali te produkty
Premier ruszył w objazd po kraju. Odwiedził m.in. fabrykę przetworów warzywnych, gdzie namawiał Polaków do kupowania w sklepach konkretnych produktów.

Premier rządu objeżdża Polskę wzdłuż i wszerz ze swoimi gospodarskimi wizytami. Szef rządu reklamuje rządowe plany wsparcia odbudowy gospodarki po pandemii koronawirusa, a przy okazji reklamuje polską żywność. Mateusz Morawiecki pojawił się przed kilkoma dniami w zakładzie produkcyjnym firmy Rolnik w Mikołowie na Górnym Śląsku. Premier RP na tle palet pełnych konserw i innych przetworów wyrażał wdzięczność władzom firmy i jej pracownikom. O czym mówił premier w fabryce Rolnika? 53-letni polityk podkreślał, że działalność i sukcesy firmy są w dużej mierze zasługą współpracy Rolnika z państwem polskim – choćby w zakresie czerpania pełnymi garściami przez firmę z rządowych tarcz antykryzysowych: (Razem) udaje się budować coraz lepiej markę polskiej żywności. Polska żywność jest coraz bardziej znana w całej Europie. To 34 mld euro eksportu w zeszłym roku. Ten eksport rośnie. To wielka szansa dla polskich producentów. Ta firma – Rolnik – skorzystała również z tarczy, jak setki tysięcy innych firm, niektóre również w o wiele większym zakresie. Premier dodawał, że te działania miały na celu uratowanie rynku, miejsca pracy dla ludzi, bardzo ważną bazę klientów, zdolności wytwórcze i marki wielu polskich firm, które przez lata producenci musieli z mozołem budować. Premier Morawiecki apeluje o kupowanie polskich produktów Premier pokusił się z tego względu o bezpośredni apel do Polaków o swojego rodzaju patriotyzm gospodarczy: Kupujmy polskie produkty u polskich producentów (…). W ten sposób wspieramy polskie miejsca pracy. Dziś Polska szczyci się tym, że jest u nas najniższe bezrobocie w Unii Europejskiej (…). To sens naszej polityki gospodarczej – dać jak największej liczbie ludzi dobrą,...

Rząd ogłosił kolejne restrykcje. Czy sklepy spożywcze będą otwarte normalnie?
Grafika newsy.gotujmy.pl
Newsy
Rząd ogłosił kolejne restrykcje. Czy sklepy spożywcze będą otwarte normalnie?
27 marca rozpoczyna się dwutygodniowy lockdown. Zamyka się coraz więcej branż – co ze sklepami spożywczymi?

Padł kolejny rekord zakażeń koronawirusem , więc rząd postanowił jeszcze bardziej zwiększyć restrykcje i zamknąć w kraju wszystko, co się da. Dziś na konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki oraz minister zdrowia Adam Niedzielski przedstawili plan działań na najbliższe dni. Już kilka dni temu nieoficjalnie mówiło się o tym, że rząd planuje ostry lockdown i zamknięcie wszystkich miejsc, w których mogą gromadzić się ludzie. Rozważany był też zakaz przemieszczania się. Zaledwie dwa dni temu premier Mateusz Morawiecki zapowiadał, że biorąc przykład z Czech i Niemiec, również w Polsce wprowadzone zostaną surowe obostrzenia. Jednak nie odniósł się do tego na dzisiejszej konferencji prasowej, prawdopodobnie z prostego powodu – wczoraj niemiecki rząd wycofał się ze swoich zapowiedzi i nie ogłosi totalnego lockdownu. A jak będzie w Polsce? Konferencja premiera i ministra zdrowia Na dzisiejszej konferencji premier Mateusz Morawiecki i minister zdrowia Adam Niedzielski zapowiedzieli, że dopóki sytuacja się nie uspokoi i liczba zakażeń nie będzie się zmniejszać, to dalej będzie ograniczana działalność gospodarcza wielu firm: Ograniczenie mobilności, ograniczenie swobód gospodarczych jest konieczne. I myślę, że ludzie to rozumieją, że czasami musimy zaostrzać rygory. Nowe obostrzenia Restrykcje mają zacząć obowiązywać od soboty 27 marca i potrwają do 9 kwietnia. Należy przestrzegać wszystkich dotychczas wprowadzonych regulacji. Co się zmieni 27 marca? Zamknięcie wielkopowierzchniowych sklepów meblowych i budowlanych (nie dotyczy hurtowni i składów budowlanych). Zwiększenie limitu osób w sklepach – 1 osoba na 20 metrów kwadratowych w sklepach o powierzchni powyżej 100 m2. Limit osób przebywających w kościele –...

Co najbardziej lubi jeść premier Morawiecki? Możecie się zdziwić!
ONS
Newsy
Co najbardziej lubi jeść premier Morawiecki? Możecie się zdziwić!
Premier Mateusz Morawiecki spotkał się ostatnio z dziećmi ze szkoły podstawowej w Bielisze koło Radomia. Podczas rozmowy z maluchami polityk zdradził, co najbardziej lubi jeść. Możecie się mocno zdziwić!

Premier Mateusz Morawiecki wyruszył ostatnio w Polskę w sprawach służbowych. Polityk odwiedził m.in. jedną ze szkół podstawowych. W trakcie wizyty w szkole podstawowej w Bielisze koło Radomia, Morawiecki spotkał się z dziećmi i odpowiedział na ich pytania. Jedno z nich dotyczyło jego ulubionej potrawy. Co najbardziej lubi jeść premier Morawiecki? Podczas rozmowy z maluchami, jedno z dzieci zapytało premiera o jego ulubione danie. Okazuje się, że nie jest to ani schabowy ani mielony , ani nawet rosół . To... pierogi ruskie . Na pytanie, co najbardziej lubi jeść, premier odpowiedział: Najbardziej takie tradycyjne polskie potrawy: pierogi ruskie, placki ziemniaczane, ziemniaki z kwaśnym mlekiem. Dodał, że bardzo też lubi świeży chleb z masłem. Czy był grzecznym dzieckiem? Jeden z chłopców zapytał premiera, jakim był dzieckiem i czy był grzeczny w szkole. To jest bardzo trudne pytanie. Muszę wam powiedzieć, że nie za bardzo – odparł z uśmiechem. Jak się rządzi Polską? Dzieci zapytały też premiera, jak mu się rządzi naszym krajem. Tutaj musiałbym wam opowiadać trochę dłużej, ale spróbuję to tak krótko ująć. W takich momentach jak ten, kiedy jestem z wami, a dzisiaj staramy się uczyć o bezpieczeństwie ruchu drogowego, żeby dzieci bezpiecznie przechodziły przez ulicę; to też jest część rządzenia - powiedział. Jest dużo innych spraw - niektóre są cięższe, trudniejsze, inne są bardziej łatwe. Jak to w życiu - dodał. Premier nie ukrywa, że był to jeden z najtrudniejszych wywiadów w jego życiu. To była chyba najtrudniejsza sesja Q&A w moim życiu, ale jakoś sobie poradziłem z trudnymi pytaniami dzieci ze szkoły podstawowej w Bielisze koło Radomia - napisał na Facebooku po spotkaniu. Źródło: Fakt Czytaj...