Ten produkt jest zakazany w wielu krajach. Polscy producenci jedzenia stosują go na potęgę
Adobe Stock
Newsy

Ten produkt jest zakazany w wielu krajach. Polscy producenci jedzenia stosują go na potęgę 

Nie od dziś wiadomo, że sztuczne składniki żywności takie jak konserwanty, wzmacniacze smaku czy barwniki są szkodliwe dla zdrowia. Wielu producentów jednak nadal „urozmaica” w ten sposób swoje produkty, a czasem nawet przykrywają ich niską jakość.

Amarant to barwnik spożywczy o czerwono-niebiesko-fioletowawym kolorze. Został on już zakazany w USA, Austrii, Rosji oraz w Norwegii. Dlaczego więc w Polsce nadal można go stosować, skoro pojawiły się podejrzenia, że może on być rakotwórczy?

Magda Gessler odpowiada na pytania

Szkodliwy barwnik, którego należy unikać

Amarant dawniej pozyskiwany był z węgla. Obecnie z ropy naftowej. Można go znaleźć w takich produktach jak kolorowe alkohole, galaretki, dżemy, a także kawior. Największe jego ilości znajdują się w żywności o najbardziej żywym, a jednocześnie sztucznym kolorze. Mimo że jest on tylko barwnikiem, jego nadmierne spożywanie jest szczególnie niebezpieczne. Jakie są jego skutki?

  • U kobiet w ciąży zbyt duże ilości amarantu mogą spowodować wady wrodzone płodu
  • U osób obciążonych ryzykiem nowotworu mogą zwiększać szanse na zachorowanie
  • U małych dzieci mogą zaburzać prawidłowy rozwój

Polskie zalecenia teoretycznie dopuszczają dzienne spożycie tego składnika w ilości 0,5 mg na kilogram masy ciała. Eksperci jednak zalecają jeszcze większe ograniczenia i zupełne wyłączenie barwnika z diety dziecięcej.

Zobacz także
Domowa szynka gotowana

Bez sztucznych dodatków i ulepszaczy. Zrób wędlinę w domowym zaciszu. Jest o wiele smaczniejsza niż sklepowa  

ketchup

Keczup ma taki kolor? Lepiej go nie kupujcie. To chemiczna bomba

Jak rozpoznać czy w produkcie znajduje się amarant?

Barwnik ten rozpoznamy w składzie po oznaczeniu E123. Większość symboli rozpoczynających się od litery „E” sygnalizuje, że produkt zawiera sztuczne barwniki, konserwanty czy wzmacniacze smaku. Chociaż w niewielkich ilościach nie powinny one mieć znaczącego wpływu na zdrowie, dodawane są do coraz większej liczby produktów. Należy szczególnie na nie uważać – im większa ilość barwników, wzmacniaczy czy chemicznych substancji, tym niższa jakość produktu.


Czytaj też:

koszyk z zakupami
unsplash.com/@ibilyk
Newsy
Wrzucacie ten produkt do koszyka? To najgorsze, co możecie sobie zrobić
Choć w dzisiejszych czasach na sklepowych półkach możecie znaleźć dosłownie wszystko, po niektóre produkty naprawdę nie warto sięgać. Wśród nich znajdują się między innymi sklepowe ciasta. Ilość zawartych w nich szkodliwych składników może was przerazić!

Wydawać by się mogło, że sklepowe ciasta to ratunek dla wszystkich mocno zapracowanych gospodyń. Nic bardziej mylnego! Chociaż istotnie to szybkie rozwiązanie na nieplanowane odwiedziny gości, to w rzeczywistości bardzo szkodliwe dla waszego organizmu. Wszechobecne ulepszacze w ciastach Nie jest tajemnicą, że sklepowe ciasto, aby wytrzymać choć kilka dni, musi zawierać w swoim składzie mnóstwo ulepszaczy. Podczas gdy domowe ciasto może powstać z zaledwie 5 składników, etykiety sklepowych wypieków nie mają końca. Kiedy dokładnie się w nie wczytacie sami dojdziecie do wniosku, że od nadmiaru chemii mogłyby zacząć świecić w ciemności. Ogromne ilości cukru Mimo że używanie cukru do przyrządzenia deseru jest rzeczą normalną, sklepowe ciasta zawierają go przynajmniej dwa razy za dużo. Zabieg ten ma na celu przede wszystkim przedłużenie daty przydatności do spożycia produktu, jednak jego spożywanie może prowadzić do cukrzycy lub otyłości. Olej palmowy w składzie W sklepowych wypiekach nie brakuje również bardzo szkodliwego dla zdrowia oleju palmowego. Produkt jest bogaty w tłuszcze trans, które między innymi sprzyjają odkładaniu się cholesterolu, co w efekcie może prowadzić do miażdżycy, nowotworu, nadwagi oraz otyłości. Mnóstwo sztucznych barwników Kiedy zagłębicie się w etykietę odkryjecie także, że sklepowe ciasta w głównej mierze składają się ze sztucznych barwników takich jak E-131, E-132, E-320 czy E-321. Te przede wszystkim zaburzają prawidłową pracę serca, mogą wywoływać duszności oraz choroby nerek. Producenci takich produktów oszukują was niemal na każdym kroku. Do przygotowania sklepowych ciast zamiast świeżych jajek używają na przykład pasteryzowanej masy jajecznej. Z kolei polewa czekoladowa ma niewiele wspólnego z prawdziwą czekoladą....

Oto najbardziej szkodliwa przyprawa. Polacy dodają ją do większości potraw
Pixabay
Newsy
Oto najbardziej szkodliwa przyprawa. Polacy dodają ją do większości potraw
Uważajcie na żywność z tym składnikiem! 

Dzisiaj wiele produktów zawiera szkodliwe składniki, które producenci dodają, aby przedłużyć ich świeżość, poprawić wygląd lub nasycić smak. Chociaż spełniają swoje zadanie i sprawiają, że jedzenie jest dłużej zdatne do spożycia, a także posiada bardziej kuszący, intensywny smak, ich wpływ na wasze zdrowie nie jest obojętny. Eksperci stale pracują nad badaniami szkodliwej chemii dodawanej do żywności. Których składników należy szczególnie unikać? Szkodliwa chemia w żywności W produktach, zwłaszcza tych wysoko przetworzonych czy w żywności gotowej, często znajdują się: barwniki konserwanty wzmacniacze smaku Te ostatnie oznacza się symbolem „E” i liczbą, np. (E 625). Znajdziecie je w bardzo wielu produktach takich jak parówki, konserwy rybne lub mięsne, chipsy, sosy oraz dania błyskawiczne. Jest ona jednak obecna także w popularnej przyprawie, którą bardzo często dodaje się do dań kuchni polskiej. Jarzynka niekorzystna dla zdrowia Jarzynka, czyli popularna, bardzo słona przyprawa typu Kucharek czy Vegeta zawiera duże ilości glutaminianu sodu, który jest słynnym wzmacniaczem smaku. Składnik ten obecny jest również w kostkach bulionowych czy bazach rosołowych w formie płynu czy żelu. Czym tak naprawdę jest glutaminian sodu i co może powodować? To aminokwas, który znajduje się w dużych ilościach zwłaszcza w gotowej, przetworzonej żywności. Glutaminian sodu to inaczej E621, czyli sól jednosodowa kwasu glutaminowego. W przemyśle żywnościowym wytwarza się go syntetycznie w procesie fermentacji białek. Częste spożywanie powoduje ryzyko występowania ataków astmy czy pokrzywki, czyli silnych reakcji alergicznych. Powiązany jest także z częstymi bólami głowy lub brzucha.  Nie został on przebadany pod kątem wpływu na płód u...

jedzace dziecko
Adobe Stock
Newsy
Dajesz dzieciom do jedzenia te rzeczy? Przestań jak najszybciej. W wielu krajach zostały zakazane
Chemiczne dodatki do żywności od lat budzą sporo kontrowersji. Lista substancji oznaczonych literką E ciągnie się w nieskończoność. Na niektóre z nich trzeba uważać.

Nasze dzieci zajadają się słodyczami w sposób niemalże niekontrolowany. Paczka od św. Mikołaja na 6 grudnia, słodycze od babci i dziadka, wreszcie prezenty na gwiazdkę. A w każdym z tych zestawów żelki, soki, cukierki, galaretki, słodkie napoje. Te z kolei zawierają w sobie często sztuczne barwniki, których należy się wystrzegać. Unia Europejska stworzyła całą litanię dodatków do żywności oznaczonych literką E. Sięgająca niemal 2 tysięcy pozycji lista zawiera w sobie substancje, które dopuszczono do użycia w branży spożywczej. Co ciekawe, ustalenia Wspólnoty Europejskiej różnią się w tym zakresie choćby od USA, czy krajów skandynawskich. To co jemy w Europie, w Stanach może być nie do kupienia. Co jeść i komu ufać? W tym miejscu musi pojawić się pytanie, czy można ufać europejskim prawodawcom i producentom słodyczy i żywności. Na listach z literkę E, barwniki występują na pozycjach od 1 do 199. Na tej samej liście obok siebie figurują barwniki naturalne, identyczne z naturalnymi, syntetyczne organiczne i nieorganiczne substancje barwiące. Spośród nich nie wszystkie zostały dopuszczone do użytku w UE. Większość z nich producenci mogą używać w produkcji w ograniczonych ilościach. Lista podejrzanych substancji I tak – czerwień koszenilową (E 124) dodaje się w Polsce do barwienia galaretek, kisieli i syropów. Ta sama substancja może powodować jednak katar sienny, inne reakcje alergiczne, a także według niektórych badań (baza RTECS) może być nawet czynnikiem rakotwórczym dla naszej wątroby. E161g – kantaksycyna to kolejny podejrzany na naszej liście E. Ten różowy barwnik dodawany jest czasem do paluszków rybnych, innych konserw, a nawet słodyczy i tabletek opalających Jest naturalny, otrzymuje się go z...

Lubicie groszek z puszki? Dodają do niego ten sam barwnik co do proszku do prania
Adobe Stock
Newsy
Lubicie groszek z puszki? Dodają do niego ten sam barwnik co do proszku do prania
Dodaje się go też do farb do włosów, nabiału, mydła, słodyczy i kostek do WC. E133, bo o nim mowa, w niektórych krajach jest zakazany. W Polsce nie.

Barwniki spożywcze pochodzenia naturalnego i sztucznego są oznaczone przez specjalny urząd unijny numerami od E100 do E199. Na tej liście znajduje się także barwnik E133, czyli błękit brylantowy. Ten organiczny związek chemiczny jest dość kontrowersyjnym dodatkiem do pożywienia. Błękit brylantowy dodaje się nawet do zielonego groszku z puszek.  Nie byłoby w tym nic szczególnie groźnego, gdyby nie fakt, że spożycie E133 w niektórych państwach jest ograniczone. Np. w Szwajcarii. Do jakich produktów spożywczych dodaje się jeszcze błękit brylantowy E133? Co prawda dopuszczalne dzienne spożywcze błękitu jest całkiem wysokie i wynosi 12,5 mg na 1 kg masy ciała, ale dmuchający na zimne i ostrożni Szwajcarzy wolą nie ryzykować. Ze względu na zagrożenie wywołania astmy i reakcji alergicznych, w tym kraju dodawanie E133 do żywności jest zabronione. W większości europejskich krajów, czyli także w Polsce, barwnik E133, czyli błękit brylantowy, dodaje się jeszcze do takich produktów jak między innymi: Wata cukrowa Lody Produkty o smaku jagody lub porzeczki (kolor intensywniejszy od naturalnego) Słodycze Nabiał (jogurty, serki itp.) Napoje słodzone Gdzie jeszcze wykorzystuje się błękit brylantowy E133? Ochota na produkty z dodatkiem błękitu brylantowego może przejść także z innego względu. Jego barwiące właściwości wykorzystywane są szeroko poza branżą spożywczą. Gdzie poza przemysłem spożywczym wykorzystywany jest barwnik E133? Pasty do zębów Kosmetyki Farby do włosów Dezodoranty Mydła Proszek do prania Kostki toaletowe Czytaj także: Ten produkt jest zakazany w wielu krajach. Polscy producenci jedzenia stosują go na potęgę Czym zabarwić lukier do pierniczków? Te naturalne...