Ten Brytyjczyk cierpi na skrajnie rzadką przypadłość. Jest „pijany” po zjedzeniu kawałka ciasta
Pixabay
Newsy

Ten Brytyjczyk cierpi na skrajnie rzadką przypadłość. Jest „pijany” po zjedzeniu kawałka ciasta

Mężczyzna jest ofiarą wyjątkowo rzadkiego schorzenia, które zamienia pożywienie w jego organizmie… w alkohol! 

Nick Carson mieszkający w Wielkiej Brytanii, cierpi na rzadkie zaburzenie zwane zespołem fermentacji jelitowej. Polega ono na tym, że mężczyzna może się upić… bez dotykania alkoholu!  Cały czas musi nosić przy sobie alkomat, aby sprawdzać, które posiłki mu szkodzą.

Właściciel firmy sprzątającej zachorował po tym, jak prawie 20 lat temu, był narażony na działanie silnych chemikaliów w pracy. Minęło jednak wiele lat, zanim mężczyzna został odpowiednio zdiagnozowany. Pomógł w tym jeden z odcinków popularnego programu „Doc Martin”, który obejrzała żona chorego. 

Magda Gessler odpowiada na pytania

Alkoholizm jako skutek uboczny choroby?

Zasadniczo stałem się mimowolnym alkoholikiem, ponieważ ten stan sprawia, że jesteś nim, czy tego chcesz, czy nie – wyznaje mężczyzna.

Trochę cukru lub węglowodanów, może szybko doprowadzić Nicka do stanu upojenia alkoholowego. Na co dzień mężczyzna stara się trzymać diety keto, jednak bardzo wiele produktów zawiera węglowodany, które organizm Nicka zamienia na alkohol. 

Choroba sprawia, że mężczyzna po jednym niewłaściwym posiłku, może w zaledwie kilka minut trzykrotnie przekroczyć dopuszczalne stężenie alkoholu we krwi podczas prowadzenia samochodu. Cierpi również na skutki uboczne nadużywania alkoholu, chociaż zupełnie go nie pije. Potrafi mieć w pamięci luki i długo odczuwa nieprzyjemne bóle głowy.

Kiedyś spróbowałem małej porcji niskotłuszczowych chipsów i byłem tak odurzony, że położyłem się w salonie wymiotując, zanim ostatecznie straciłem przytomność w ciągu 45 minut po jedzeniu – relacjonuje swoje straszne objawy Nick Carson.

Zobacz także
Chipsy

Znany sklep rozdaje chipsy za darmo. Trzeba jednak spełnić pewien warunek. Jaki?  

kurczak ze słonecznikiem

Cudowna panierka do kurczaka z niezwykłym dodatkiem. Chrupie jak chipsy

Zespół fermentacji jelitowej – co to jest?

Choroba wykształciła się u mężczyzny w trakcie pracy. Pewnego dnia nakładał warstwy silnego rozpuszczalnika do podłóg. Po powrocie do domu stracił przytomność. Od tamtego czasu zaczął zauważać pierwsze objawy zespołu fermentacji jelitowej.

Schorzenie to zamienia słodkie i bogate w skrobię jedzenie w alkohol i doprowadza chorego do stanu upojenia. Chociaż zapalnikiem choroby było częste narażenie na kontakt z trującymi chemikaliami, czynniki nakładają się warstwowo.

Jak wygląda życie z tą chorobą na co dzień? Mężczyzna podkreśla, że jest ono bardzo ciężkie. Chociaż nie spożywa alkoholu, jego rodzina musi zmagać się z takimi samymi zachowaniami, jak u alkoholika. Kiedy Nick budzi się następnego dnia, czuje się winny z powodu tego, co powiedział lub zrobił pod wpływem alkoholu w organizmie.

Codziennie nosi przy sobie alkomat, którym mierzy poziom alkoholu co godzinę. Chociaż mężczyzna stara się trzymać bardzo restrykcyjną dietę i może liczyć na wsparcie swojej żony, miewa momenty słabości, kiedy sięga po ulubione potrawy. Zachowuje się wtedy jak uzależniona osoba na głodzie, a jego żona nagrywa i opisuje mu wszystko, co robił będąc "pod wpływem". Mężczyzna wyznaje, że nie jest to łatwe doświadczenie, ale pomaga mu mieć świadomość i większą kontrolę nad kolejnymi napadami.

Źródło: Daily Mirror

Czytaj też:

dna moczanowa jak leczyć
Adobe Stock
Newsy
Ta choroba częściej atakuje w poniedziałki. Możesz się przed nią uchronić jedząc...
Artretyzm, podagra, dna moczanowa – wszystkie te nazwy opisują jedną chorobę charakteryzującą się ostrym zapaleniem stawów. W Polsce cierpi na nią ponad milion osób, wielu nawet nie ma o tym pojęcia.

Czym jest dna moczanowa? Dna moczanowa to przewlekła choroba związana z zaburzeniami przemiany materii. Objawia się bardzo dotkliwymi bólami stawów, które następnie przeradzają się w obrzęki i zaczerwienienia, a finalnie w ich zniekształcenia. W zaawansowanej postaci choroba może prowadzić do nieodwracalnych uszkodzeń narządu ruchu i niesprawności, ale także do uszkodzenia nerek, a nawet kamicy moczowej. Choć artretyzm to choroba stara jak świat, lekarze wciąż nie znaleźli na nią skutecznego lekarstwa. Na przestrzeni lat eksperci udowodnili jednak, że niemały wpływ na przebieg dny moczanowej ma spożywane na co dzień jedzenie. Prawidłowo zbilansowana dieta może bowiem uchronić nas przed rozwojem choroby, bądź złagodzić jej objawy. Bezpośredni wpływ na rozwój choroby ma jedzenie Przyczyną dny jest nadmiar kwasu moczowego w organizmie. Za taki stan rzeczy odpowiada związek nazywany puryną , pochłaniany przez nas wraz z pożywieniem, między innymi tłustymi i wędzonymi rybami, przetworzonym mięsem , ale również smalcem oraz słoniną. Tłuste posiłki dominują w diecie każdego z nas szczególnie w weekendy. To właśnie wtedy przywiązujemy najmniejszą wagę do tego, co pojawia się na naszym talerzu. Często w grę wchodzi dodatkowo alkohol. Nic więc dziwnego, że bóle stawów związane z dną dają o sobie znać właśnie w poniedziałek. Aby zminimalizować ryzyko wystąpienia choroby oraz ograniczyć ilość kolejnych nawrotów, powinnaś wdrożyć do swojego życia kilka ważnych zasad. Jedz produkty roślinne Owoce i warzywa są dobre na wszystko. Ich spożywanie z pewnością ci nie zaszkodzi, a wręcz przeciwnie, bardzo pozytywnie wpłynie na twój organizm. Produkty te nie tylko zwiększą twoją odporność, ale również zminimalizują ryzyko zachorowania na dnę lub też...