makaron
Pixabay
Newsy

Te „złe” nawyki w rzeczywistości pomagają... schudnąć. Robi to większość z nas

Przyjęło się uważać, że tylko restrykcyjna dieta i regularne ćwiczenia mogą nam pomóc schudnąć, ale to nieprawda. Niektóre z pozoru "złe" nawyki, takie jak na przykład okazjonalne picie wina czy jedzenie masła, również mogą sprawić, że nasza waga poszybuje w dół.

Kiedy czytamy o najlepszych sposobach na odchudzanie, pełno w nich porad w stylu: „żadnego cukru”, „żadnego tłuszczu”, „żadnego wylegiwania się przed telewizorem”... Prawda jednak jest taka, że zbyt rygorystyczne trzymanie się zaleceń, w rzeczywistości może spowodować odwrotny skutek i zamiast chudnąć, zaczniemy przybierać na wadze.

Oto 5 z pozoru szkodliwych nawyków, które w rzeczywistości mogą pomóc nam w odchudzaniu.

Magda Gessler odpowiada na pytania

1. Nalej sobie lampkę wina

Tak. Dobrze czytasz. Liczne badania naukowe potwierdziły, że picie kilka razy w tygodniu lampki wina, może pomóc w utracie wagi, a to wszystko dzięki specyficznym substancjom chemicznym znajdującym się w skórkach winogron. Naukowcy podkreślają szczególne znaczenie jednego związku - kwasu elagowego, który zmienia sposób ekspresji „genów tłuszczowych”, przyspieszając metabolizm i spowalniając wzrost istniejących i nowych komórek tłuszczowych.

Dużą rolę we wspomaganiu odchudzania pełni też inny zdrowy składnik wina - resweratrol - który może pomóc w przeciwdziałaniu niektórym negatywnym skutkom braku ruchu, takim jak utrata mięśni i wrażliwość na poziom cukru we krwi.

Białe czy czerwone?

Mimo iż czerwone wino świetnie smakuje i jest pełne przeciwutleniaczy, o wiele lepiej w kwestii odchudzania sprawdzi się wino białe.

Zobacz także
Panierka na schabowe

Dodajcie to do jajka i zanurzcie w tym schabowe. Wyjdą najlepsze z najlepszych

schabowe jak zrobić

Zamoczcie w tym schabowe przed smażeniem. Mięso będzie kruche i soczyste

2. Unikanie makaronu

Dania z makaronem zazwyczaj są wysokokaloryczne. Nic dziwnego, że wiele osób eliminuje z diety makaron, gdy chce schudnąć. Tymczasem, jedząc makaron, możesz spalać kalorie. Jak to możliwe? Warto skorzystać z pewnej sztuczki. Najpierw musisz włożyć makaron do lodówki. Spadek temperatury zmienia charakter węglowodanów w makaronie na „odporną skrobię”, a nasz organizm musi ciężej pracować, aby ją strawić.

Zimny makaron ma strukturę, która jest zbliżona opornym skrobiom, takim jak soczewica, groszek, fasola i płatki owsiane, które przechodzą przez jelito cienkie w stanie nienaruszonym, zapewniając nam uczucie uczucie sytości. Jedno z badań wykazało, że oporne skrobie mogą nawet pomóc organizmowi spalić tkankę tłuszczową.

3. Zjedz czekoladę

Czy to możliwe, by jeść czekoladę i chudnąć? Tak. Naukowcy z UC San Diego odkryli, że dorośli, którzy regularnie spożywają czekoladę, są w rzeczywistości szczuplejsi niż ci, którzy jedzą czekoladę rzadziej - i to niezależnie od częstotliwości wykonywania ćwiczeń lub ogólnego spożycia kalorii. Zdaniem ekspertów, właściwości odchudzające czekolady są "odblokowywane" w naszych jelitach, gdzie dobre bakterie fermentują kakao w związki przeciwzapalne, które mogą „wyłączyć” geny związane z otyłością. Jest jednak pewna ważna kwestia. Nie chodzi nam o słodką, mleczną czekoladę, tylko o ciemną czekoladę z co najmniej 74% masy kakaowej. Być może jest ona bardziej gorzka od czekolady, którą zwykle przyszło nam konsumować, ale na pewno jest ona od niej zdrowsza.

4. Unikanie masła

Wiele osób będących na diecie kategorycznie unika masła i innych wysokotłuszczowych produktów mlecznych. To błąd. Tak naprawdę prawdziwe masło - zwłaszcza to, które pochodzi od zwierząt karmionych trawą - jest doskonałym źródłem kwasów tłuszczowych, które mogą wspomagać proces zrzucania zbędnych kilogramów. Jednym z takich kwasów jest sprzężony kwas linolowy, czyli CLA, który jest nawet sprzedawany jako suplement spalający tłuszcz.

5. Spędzanie czasu na słońcu

To oczywiste, że częste przebywanie na słońcu bez użycia filtra przeciwsłonecznego, zwiększa ryzyko zachorowania na raka skóry. To dlatego eksperci zalecają nam przy ekspozycji na słońce, użycie specjalnie dopasowanej ochrony przeciwko promieniom UV. Słońce ma jednak pewną bardzo interesującą zaletę - może sprzyjać odchudzaniu, ponieważ pobudza nasze ciała do produkcji większej ilości witaminy D. Witamina D jest nazywana „witaminą słońca” i trudno ją uzyskać z samego pożywienia. W jednym z badań kobiety z nadwagą, które przywróciły witaminę D do zdrowego poziomu poprzez suplementację, straciły o 3 kilogramy więcej w ciągu 12 miesięcy niż kobiety z grupy placebo.

Przerażona kobieta plama z czerwonego wina
Kim Schneider, Studio Africa/Adobe Stock
Newsy
Jak usunąć plamy z czerwonego wina? Oto kilka przydatnych sztuczek. Ale pamiętajcie – musicie się pospieszyć!
Wylane wino na obrusie w czasie ważnego przyjęcia? Plama na nowej koszuli? Wystarczy kilka trików i takie sytuacje przestaną być dla was wyzwaniem.

Coraz chętniej podajemy do stołu czerwone wino.  Słodkie, półsłodkie, wytrawne czy półwytrawne trunki pomagają nam w trawieniu pokarmów, zaostrzają apetyt, a co chyba najważniejsze – znacznie poprawiają humory wszystkim biesiadnikom… Kiedy przy stole atmosfera już się rozluźni, łatwo o niespodziewane i nieprzyjemne wypadki z rozlanym alkoholem. Czerwone wino jest potencjalnym sprawcą największych szkód w naszej jadalni, dlatego na nim się dzisiaj skupimy. Co zrobić, by zminimalizować skutki naszych „małych awarii” z winem w roli głównej? Nie panikujmy! Przede wszystkim powinniśmy zastosować się do jednej zasady – o sukcesie naszej akcji ratunkowej decyduje szybkość działania. Jeżeli szybko ściągniemy zaplamiony obrus czy koszulę do zaprania, możemy liczyć na powodzenie. Jeśli tylko pozwolimy plamom na zaschnięcie, sytuacja nieco się skomplikuje. Przyjmijmy zatem, że udało się nam w miarę szybko wynegocjować od poszkodowanego biesiadnika ściągnięcie koszuli. Podczas gdy opisywany delikwent przesiaduje już w rezerwowej koszulce naszego męża albo syna, działajmy z wykorzystaniem opisywanych poniżej kilku rad. Sposoby na plamy z czerwonego wina Pierwszym rozwiązaniem w wypadku zaplamienia białych tkanin jest oczywiście użycie odplamiacza lub też wybielacza. Zaplamioną część naszego materiału należy moczyć w tym specyfiku przez ok. 10 min. Często w sytuacjach podbramkowych bywa jednak tak, że o odplamiaczu akurat możemy jedynie pomarzyć  –  wtedy musimy radzić sobie sposobami alternatywnimi. Pierwszym z nich jest mieszanka wody utlenionej z płynem do prania (ewentualnie proszkiem).  Sporządzamy miksturę z tych dwóch składników i energicznie pocieramy zaplamiony fragment materiału. Powinno pomóc! Taki sposób...

depresja sezonowa sposoby
Adobe Stock
Zdrowie
Masz wahania nastroju? Zwalcz je w naturalny sposób. Oto najlepsza dieta na zimowe przygnębienie
Kiedy do Polski przychodzi jesień, a wraz z nią długie i ciemne wieczory, wielu osobom zaczyna doskwierać obniżony nastrój i złe samopoczucie. Temu problemowi można jednak łatwo zaradzić. Wystarczy, że włączysz do swojej diety kilka kluczowych produktów.

Niewielu wie, że obniżony nastrój w okresie jesienno-zimowym, potocznie nazywany przez wielu depresją, bądź chandrą, w rzeczywistości ma swój fachowy termin. Sezonowe zaburzenie afektywne , dotykające większość społeczeństwa, to istotnie rodzaj depresji związanej ze zmianami pór roku i przestawionym zegarkiem.  Wiele osób, nie zdając sobie sprawy z powagi sytuacji, za wszelką cenę chce poprawić swoje samopoczucie łykając tabletki, oglądając seriale, bądź zajadając słodycze. Jednak każda z tych dróg prowadzi donikąd. W tym stanie twój nastrój może poprawić tylko właściwie zbilansowana dieta.  Kwasy tłuszczowe omega-3 Badania przeprowadzone na jednym z amerykańskich uniwersytetów dowiodły, że spożywanie kwasów tłuszczowych omega-3, zawartych między innymi w łososiu, pozytywnie wpływa na nastrój. Bowiem osoby z ich wysoką zawartością w organizmie doświadczały o wiele łagodniejszych objawów depresji sezonowej niż pozostali. Witamina D Organizm każdego człowieka czerpię tę witaminę przede wszystkim ze słońca, którego tak brakuje jesienią i zimą. Jej niedobór bardzo negatywnie wpływa na samopoczucie. Na szczęście witaminę można również suplementować lub wchłaniać wraz z pożywieniem. Nie brakuje jej przecież w mleku, rybach, grzybach oraz jajkach. Słodycze Wbrew powszechnemu przekonaniu, słodycze wcale nie sprawiają, że czujesz się lepiej. Zawarty w nich cukier pobudza twój organizm tylko na chwilę. Po kilku minutach twoje samopoczucie jest jeszcze gorsze niż przed ich zjedzeniem. Zamiast żelków, ciastek i lodów, spróbuj włączyć do swojej diety jedną kostkę gorzkiej czekolady dziennie. Na pewno poczujesz różnicę. Banany Zawarty w bananach tryptofan, potas oraz magnez przede wszystkim...

Ości ryby
Adobe Stock
Newsy
Wigilia za pasem. Jak szybko pozbyć się ości w rybie? Jeden sposób góruje nad wszystkimi innymi
Święta Bożego Narodzenia to czas w którym zajadamy się tradycyjnymi rybami. Wśród nich króluje karp. Podpowiemy wam jak łatwo można poradzić sobie z jego ośćmi.

Cała rodzina przy wigilijnym stole, za nami już tradycyjne łamanie się opłatkiem i barszcz z uszkami. Przychodzi pora na świąteczną rybę. Mijają już czasy, gdy karp był jedyną dostępną rybną opcją na święta. Co prawda wrósł już na stałe w naszą wigilijną tradycję, ale tak na dobrą sprawę jest to zwyczaj całkiem nowy. Dzisiaj sklepy rybne i markety oferują całą gamę ryb na święta. Od dorszy, przez makrele, po pstrągi i łososie. Obecnie ich cena raczej nie odstraszy nas od zakupu jednego z tych gatunków.  Ryby na święta przygotowujemy w różnorodny sposób. Jedni gustują w pieczonych w całości, inni wolą krojone na kawałki i obsmażane w panierce. Jeszcze inni stawiają na zdrowy wybór i sięgają po rybę gotowaną. Niestety bez względu na to, jaki rodzaj ryby kupujemy i w jak ją przyrządzamy, przyjdzie nam zmierzyć się z kwestią ości. No, chyba że zdecydujemy się z góry na zakup rybnego fileta. Zamieszanie na wigilii Podniosły klimat szybko może zamienić się w nerwową atmosferę z prozaicznej przyczyny. Są nią oczywiście rybie ości, które mogą spłatać figla niejednemu domownikowi. Wielu z nas doświadczyło nieprzyjemnego zadławienia cząstką rybiego szkieletu. Dobrze byłoby uniknąć niepotrzebnego zamieszania zwłaszcza podczas wigilijnej kolacji. Podpowiemy wam co zrobić, by ości karpia nie stanęły nam w gardle. Oto nasze sposoby na bezpieczną rybę. Zacznijmy od prostego filetowania. Wystarczy nam ostry nóż i do dzieła. Starajmy się wykrajać kręgosłup wraz z przyległymi ośćmi. Co zrobić, gdy gotujemy zupę z drobnoościstych ryb? Warto dodać do wywaru kilka liści szczawiu – kwas z tej rośliny łatwo rozpuści drobniejsze ości. Sposobem na rozpuszczenie ości z każdej ryby jest także wstawienie jej do zalewy octowej na kilka dni. Usmażoną lub...

Koronawirus, covid-19, kaszel
Max Belchenko/Adobe Stock
Zdrowie
Opracowano system wczesnego ostrzegania przed COVID-19. Wystarczy smartfon i... kaszel
Strach przed zakażeniem koronawirusem robi swoje. Ludzie imają się coraz to nowych sposobów, by za wszelką cenę uniknąć choroby. Metodę przyszłości opracowali być może naukowcy z USA.

Nie od dziś wiadomo, że szybka diagnoza to połowa sukcesu w leczeniu choroby. Nie inaczej jest oczywiście z przebyciem zakażenia wirusem COVID-19.   Wszyscy czujnie obserwujemy w ostatnim czasie nasze organizmy. Sprawdzamy, czy wciąż mamy ten sam smak i węch, zastanawiamy się czy jakiś niepozorny kaszel to coś poważniejszego. Niestety, nie jest to takie proste. Niezwykle trudno wykryć zagrożenie „na nos”. Wiedzieli o tym naukowcy z Massachusetts Institute of Technology. Amerykańscy badacze pracowali przed wybuchem pandemii nad nowatorskim sposobem wykrywania Alzheimera wśród osób w grupie ryzyka. Na czym polegała ta metoda i w jaki sposób może pomóc nam w rozpoznawaniu zakażenia koronawirusem? Otóż Amerykanie opracowali aplikację na smartfon, która za pomocą sztucznej inteligencji (AI) i włączonego mikrofonu działa cuda. Oprogramowanie rejestruje mowę (wykrywanie Alzheimera) lub kaszel (w wypadku COVID-19) i w ten sposób bada niesłyszalne dla ludzkiego ucha symptomy i odstępstwa od normy. Kiedy będziemy mogli samodzielnie badać się w ten sposób? Tego jeszcze nie wiadomo. Ponadto naukowcy z Massachusetts wyraźnie zastrzegają, że nawet dokładne badanie tego typu nie zastąpi nigdy profesjonalnego lekarskiego testu. Miejmy nadzieję jednak, że taka aplikacja wkrótce będzie dostępna – wtedy dokładnie moglibyśmy przekonać się o jej skuteczności. Źródło: zdrowie.gazeta.pl