Te słodycze jedliśmy w PRL-u. Niektóre z nich można jeszcze kupić
katarzynabosacka/Instagram
Newsy

Te słodycze jedliśmy w latach 90. i w PRL-u. Niektóre z nich można jeszcze kupić

To właśnie te łakocie były dawniej przedmiotem pożądania wielu dzieci. Które z tych słodyczy wspominacie najlepiej?

W czasach Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej dzieci mogły jedynie pomarzyć o słodyczach, jakie można kupić dziś w każdym sklepie. Nieraz trzeba było zadowolić się wyrobem czekoladopodobnym albo domowym koglem-moglem.

Jednak przy odrobinie szczęścia dało się kupić takie frykasy jak kolorowe galaretki z cukrem czy ciepłe lody. Przypomnijcie sobie słodycze z dawnych lat. Pamiętacie je wszystkie?

Delicje Szampańskie

Katarzyna Bosacka opublikowała na swoim profilu na Instagramie nostalgiczny wpis, w którym wspomina dawne słodycze z PRL-u. Część z nich wciąż znajdziecie w sklepach! Na przykład Delicje Szampańskie, które są produkowane od blisko 50 lat i wciąż cieszą się dużą popularnością. Zjadacie Delicje w całości, czy najpierw obgryzacie je dookoła?

Zobacz także
Pamiętacie ten hit PRL-u? Tanie jak barszcz i łatwe w przygotowaniu kotlety z mortadeli

Pamiętacie ten hit PRL-u? Tanie jak barszcz i łatwe w przygotowaniu kotlety z mortadeli

Wafle z kajmakiem domowej roboty jak z PRL-u. Pamiętacie takie andruty z masą krówkową z dzieciństwa? 

Wafle z kajmakiem domowej roboty jak z PRL-u. Pamiętacie takie andruty z masą krówkową z dzieciństwa? 

Galaretka „Makarena”

Te pyszne galaretki były hitem w latach 90. i 00. Dziś, jeśli dobrze poszukacie na półkach, dalej znajdziecie je w supermarketach - na przykład w Lidlu. Ten przysmak jest tak słodki, że aż na samą myśl bolą zęby - lepiej nie przesadzajcie z ilością! Niektórzy narzekają na ilość cukru w składzie galaretek „Makarena”, jednak nie brakuje osób, które pomimo tego wciąż zajadają się tymi słodyczami. 

Ciepłe lody

Lody „na ciepło” są wciąż dostępne w wielu cukierniach. Ciepłe lody swoją nazwę zawdzięczają temu, że przypominają zwykłe lody, choć podobieństwo kończy się na wafelku i kształcie. W środku znajduje się słodka pianka, podobna do tej, jaką znajdziecie w ptysiach. Czasami pianka jest polana czekoladą, a nawet posypana orzechami.

Gumy „Turbo”

Klasyk PRL-u. Kto z was albo waszych dzieci nie kolekcjonował obrazków, które znajdowały się w opakowaniach tych gum? Dla osób naprawdę tęskniących za przeszłością mamy dobrą wiadomość - gumy „Turbo” można jeszcze zamówić w internecie, w atrakcyjnej cenie 50 gr za sztukę. 

Ryżowe szyszki

Innym, nieco zapomnianym przysmakiem, są ryżowe szyszki. To po prostu dmuchany ryż z karmelem, uformowane w kształt szyszki. Musicie jednak przyznać, że właśnie takie najprostsze słodycze smakują najlepiej.

A które łakocie z PRL-u wy wspominacie najlepiej?

Źródło: katarzynabosacka/Instagram

Magda Gessler odpowiada na pytania

Bosacka o lodach Ekipy: "są po prostu kiepskie". Warto je kupować?
ONS.pl, lodykoral/Instagram
Newsy
Bosacka o lodach Ekipy: "są po prostu kiepskie". Warto je kupować?
Dziennikarka Katarzyna Bosacka przyjrzała się lodom Ekipy by sprawdzić, czy są dobre dla waszego zdrowia. Zobaczcie, co napisała.

Polskę ogarnął szał na lody Ekipy. Do tego stopnia, że w jednym ze sklepów Lidl już o 6 rano rozpoczął się szturm na lodówki z lodami , które niektórzy wynosili całymi kartonami ze sklepu. Dlaczego te lody są tak popularne i czy warto w ogóle je kupować? Dziennikarka Katarzyna Bosacka, która od wielu lat uświadamia Polaków w kwestii zdrowego żywienia, postanowiła sprawdzić lody Ekipy pod względem ich składu i wpływu na zdrowie. Sprawdźcie! Lody Ekipy – o co tu chodzi? Kto z was ma dzieci, ten na pewno już słyszał o lodach Ekipy. Ten smakołyk jest szalenie popularny wśród najmłodszych, co budzi ogromne zdziwienie wśród rodziców. O co tutaj dokładnie chodzi? „Ekipa” to grupa bardzo popularnych wśród dzieci i młodzieży youtuberów. Regularnie udostępniają nagrywane przez siebie filmiki w serwisie YouTube, a także są obecni w innych serwisach społecznościowych, takich jak Instagram czy TikTok, gdzie obserwują ich miliony użytkowników. Niedawno Ekipa nawiązała współpracę z firmą Koral, która rozpoczęła produkcję lodów z logo Ekipy. Pomysł okazał się być strzałem w dziesiątkę – młodzi fani Ekipy zrobią wszystko, żeby zdobyć te lody. Po co? Niektórzy przyznają, że „dla fejmu”, o czym informują zdumieni rodzice : Powiedziała mi, że to jest jej marzenie, żeby zrobić sobie zdjęcie na Instagram z tym lodem w kolorowym papierku z logiem Ekipy albo nagrać filmik na TikToka z recenzją smaku. Potem oznaczy influencerów i będzie czekać, czy udostępnią to u siebie na profilach. Wtedy, jak to sama nazwała, będzie miała "fame". Staram się iść z duchem czasu i nadążać za moją córką, ale przyznam, że bardzo mnie zdziwiła jej odpowiedź. Do tego momentu nie zdawałam sobie sprawy z tego, że...

delicje przepis
Gotujmy.pl
Newsy
Masz ochotę na coś słodkiego, ale nie masz nic pod ręką? Te delicje robią się same, a smakują lepiej niż te ze sklepu
Zjadłabyś coś słodkiego, a w domu skończyły się wszystkie łakocie? Przedstawiamy przepis na delicje domowej roboty - jest banalnie prosty i pozwala wykazać się kreatywnością!

Wzięła cię ogromna chęć na słodycze, a w domu nic nie ma? A może masz ochotę na słodycze domowej roboty, które są o wiele zdrowsze od tych ze sklepu? Spróbuj naszego przepisu na delicje, które możesz zrobić sama w domu – ich wykonanie jest bardzo proste! Słodkie wspomnienia Historia znanych wszystkim delicji sięga lat 70. XX wieku. Wtedy produkowała je firma Wedel i przez blisko dwadzieścia lat były sprzedawane pod nazwą „Delicje Szampańskie”. Co ciekawe, od 1991 właściciele marki kilkukrotnie się zmieniali, jednak obowiązywało cały czas prawo, które zmuszało ich do umieszczania logo Wedla na opakowaniach. Logo zniknęło w końcu w 2011 roku. Mimo wielu zmian, biszkopty z galaretką polane czekoladą do dziś są nazywane przez wszystkich Polaków delicjami. Nazwa ta weszła do języka potocznego tak samo jak „ptasie mleczko”. Przepis na delicje Przygotowanie domowych delicji jest bardzo proste i wymaga minimalnej ilości składników. Warto spróbować zrobić je samodzielnie – smak takich własnoręcznie robionych delicji będzie naprawdę wyjątkowy! Możemy wybrać galaretki o dowolnym smaku, biszkopty tradycyjne lub kakaowe oraz zdecydować jakim rodzajem czekolady polejemy ciastka. Gorzka, mleczna? A może biała? Możliwości są nieograniczone! Do przygotowania domowych ciasteczek delicje potrzeba: 1 opakowanie okrągłych biszkoptów Galaretkę o dowolnym smaku (polecamy wiśniowy!) 1 opakowanie polewy czekoladowej Przygotowanie Przyrządź galaretkę zgodnie z instrukcjami podanymi na opakowaniu. Następnie wylej ją do dużej, płytkiej formy – np. na talerze obiadowe. Wstaw do lodówki. W tym czasie ułóż biszkopty spodem do góry. Gdy galaretka stężeje, wyjmij ją z lodówki i najlepiej za pomocą kieliszków wycinaj okrągłe...

Katarzyna Bosacka: ,,Napoje ekipy to sama chemia". A litr kosztuje aż 20zł!
ONS.pl / Instagram
Newsy
Katarzyna Bosacka: „Napoje ekipy to sama chemia". 20 łyżeczek cukru w litrze 
Kto w Polsce kontroluje żywność trafiającą do sklepów? Jedno jest pewne: ta kontrola jest niewystarczająca.

Napoje Ekipy to następca lodów Ekipy , które zdobyły serca dzieciaków kilka miesięcy temu. Producenci chcą, żeby oranżady osiągnęły podobny sukces jak lody. Czy zasługują na taką popularność? Zimny przysmak, który latem tego roku pojawił się w sklepach, to efekt współpracy wytwórcy lodów Koral i grupy youtuberów Ekipa. Lody Ekipy odniosły spektakularny sukces, o jakim marzy każdy producent słodyczy. Lody natychmiast znikały ze sklepów, a popyt na modną markę był tak duży, że w sieci zaczęły być sprzedawane nawet papierki po lodach.  Napoje Ekipy to sam cukier Katarzyna Bosacka, autorka popularnego programu ,,Wiem co jem i wiem co kupuję”, jak zwykle uważnie przeczytała etykietę produktu. Dziennikarka skrytykowała jego skład wskazując, że oranżada truskawkowa nie zawiera truskawek, a w cytrynowej nie ma śladu cytryn. Zwyczajem, który znamy z programu telewizyjnego obnażającego prawdziwe wartości żywności, przeliczyła zawartość cukru na łyżeczki i ogłosiła, że w litrze oranżady znajduje się ich aż 20. 20 łyżeczek cukru w litrze? Napój truskawkowy bez truskawek? No i co z tego, że dzieci w Polsce są coraz grubsze, gdy dla Ekipy Friza liczy się tylko kasa? Nowe napoje o smaku truskawkowym i cytrynowym mają podobnie kiepski skład, co lody Ekipy. Autorka programów dla konsumentów policzyła też, że skoro jedna mała puszka wody z cukrem kosztuje 4,40 zł, to litr tego napoju sprzedawany jest aż za 20 zł.         Wyświetl ten post na Instagramie.                       Post udostępniony przez Katarzyna Bosacka...

"Nie robię afery, gdy dzieci zjedzą czasem frytki". Katarzyna Bosacka też je uwielbia. Zaskoczeni?
ONS.pl/Adobe Stock
Newsy
„Nie robię afery, gdy dzieci zjedzą czasem frytki”. Katarzyna Bosacka też je uwielbia. Zaskoczeni?
Katarzyna Bosacka i frytki? Okazuje się, że znana dziennikarka i wyznawczyni zdrowego odżywiania wcale nie stroni od kochanego przez wszystkich słonego i tłustego dania.

Frytki to danie, które jest odsądzane od czci i wiary przez niemal wszystkich dietetyków. Wielu je kocha, ale jeszcze więcej nie ma zielonego pojęcia o fatalnym skutku smażonych w głębokim tłuszczu ziemniaków na zdrowie. Zwłaszcza najmłodszych. Uważa się, że jedzone regularnie frytki to zwiększenie możliwości zachorowania na raka wątroby aż o 60%! Szczególnie groźny jest akrylamid , czyli niebezpieczny związek wydzielający się podczas smażenia pokrajanych w słupki ziemniaków. Co Katarzyna Bosacka uważa o jedzeniu frytek? Kto jak kto, ale ekspertka w dziedzinie żywienia, diety i składu wszystkich produktów dostępnych w sklepach i nie tylko, czyli Katarzyna Bosacka, wie o frytkach niemal wszystko. Będziecie jednak zaskoczeni, co sama zainteresowana sądzi o smażonych frytkach: – Ja bardzo lubię frytki. Naprawdę, bardzo, niestety. Wydaje mi się, że ludzie dzielą się na tych, co kochają makarony i tych, co kochają wszystko co z ziemniaka. Ja należę do „pyrlandii” – bez ogródek wyznała kilka lat temu w jednym z programów telewizyjnych. To jednak tylko jedna strona medalu, jeśli chodzi o stosunek Bosackiej do frytek. Dziennikarka doskonale zdaje sobie sprawę z negatywnych skutków jedzenia tego delikatesu. Jednak 49-letnia mama czworga dzieci dobrze wie, że raz na jakiś czas można sobie pozwolić niemal na wszystko. I na frytki, i na inne kaloryczne dania, takie jak na przykład gofry .         Wyświetl ten post na Instagramie.                       Post udostępniony przez Katarzyna Bosacka (@katarzynabosacka) Jak często je się frytki w domu Katarzyny...