Te miasta chcą zakazu działalności fast foodów. Czy władze powinny zaglądać obywatelom do talerzy?
Adobe Stock
Newsy

Te miasta chcą zakazu działalności fast foodów. Czy władze powinny zaglądać obywatelom do talerzy?

Otyłość to problem, który dotyka coraz większą część populacji w krajach rozwiniętych. Pojawia się też w coraz wcześniejszym wieku. Czy powodem może być niezdrowa dieta i śmieciowe jedzenie? Przyjrzyjmy się, dlaczego w niektórych holenderskich miastach chcą zakazać fast-foodów.

Oglądając reportaże i filmy z Ameryki Północnej, niemal nie sposób dostrzec w kadrze osób szczupłych. Poza USA najtęższymi narodami świata są: Meksyk, Nowa Zelandia, Australia, Wielka Brytania, Kanada i Irlandia.

Większość liderów tego rankingu, to kraje anglojęzyczne. Według badaczy z Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju opracowujących raport na temat skali i przyczyn otyłości na świecie, to kraje, w których najszybciej upowszechnia się tzw. amerykański styl życia. Styl życia, w którym kuchnia od dawna bazuje na fast foodach.

Dziś moda na  fast foody rozlała się po całym świecie, Na problem efektów związanych z niezdrowym jedzeniem, zwróciły ostatnio uwagę samorządy holenderskich miast. I zaalarmowały rząd, że obywatele im tyją, a one nie mają narzędzi do walki z tym zjawiskiem! 

Magda Gessler odpowiada na pytania

Gdzie najchętniej ludzie kupują żywność?

Zdarzają się oczywiście sytuacje, gdy decydujemy się jechać na drugi koniec miasta, żeby kupić coś specjalnego, bo jedynie daleko od domu jest sklep, w którym dostaniemy unikalny produkt, którego poszukujemy. Naturalnym działaniem człowieka jest jednak raczej kupowanie żywność w swojej okolicy czy chodzenie do restauracji i barów które zna, bo znajdują się w sąsiedztwie.

Do takich właśnie wniosków doszły władze samorządowe pięciu holenderskich miast i obserwując, że rośnie im ilość mieszkańców w rozmiarze XXL, o tycie obywateli oskarżyły…. fast foody, których w Holandii, otwiera się coraz więcej.

Holenderskie miasta chcą ograniczać mieszkańcom dostęp do niezdrowego jedzenia. Z tego powodu, włodarze miast z Amsterdamem i Hagą na czele, zwróciły się do rządu o wprowadzenia zmian legislacyjnych, które dadzą im prawo wydawania pozwoleń na otwieranie lokali ze śmieciowym jedzeniem. Oczekują znowelizowania ustawy o ochronie środowiska, proponując wprowadzenie zapisów o środowisku żywnościowym jako części bezpiecznego i zdrowego środowiska życia mieszkańców miast.

Uważają, że pozwoli im to regulować liczbę fast foodów, a ograniczając ją pozytywnie wpłyną na wzrost otyłości wśród swoich obywateli.

Zobacz także
Gigant na rynku produktów spożywczych dla dzieci przyznaje, że jego wyroby są niezdrowe

Gigant na rynku produktów spożywczych dla dzieci przyznaje, że jego wyroby są niezdrowe

Jedzenie drożeje, a Mateusz Morawiecki odcina się od wpływu rządu na inflację: „Płace rosną szybciej”

Jedzenie drożeje, a Mateusz Morawiecki odcina się od wpływu rządu na inflację: „Płace rosną szybciej”

Czy ktokolwiek powinien decydować za nas o naszym menu?

I tu zaczyna się ważna dyskusja na temat wolności wyborów. Czy włodarze miast ograniczając liczbę placówek gastronomicznych określonego typu, na które jednak jest popyt w mieście, nie ingerują nadmiernie w wybory mieszkańców? A co z wolnością prowadzenia działalności gospodarczej?

Patrząc z kolei na problem zdrowia publicznego i związanych z nim nieracjonalnych wyborów żywieniowych obywateli, które skutkują zwiększeniem nakładów na służbę zdrowia, chciałoby się przyznać, że odpowiedzialność za zdrowie publiczne władz, także w innych dziadzinach, bywa jednak uzasadnionym powodem wprowadzenia ograniczeń i regulacji ingerujących w prawa jednostki...

Źródło: noizz.pl, naukawpolsce pap.pl

 

żylaki dieta
Adobe Stock
Newsy
Dokuczają wam żylaki nóg? Pod żadnym pozorem nie jedzcie tych produktów
Badania dowodzą, że w Polsce z żylakami zmaga się co trzecia kobieta i co piąty mężczyzna po 45 roku życia. Eksperci apelują, by nie lekceważyć tej choroby. Bowiem, może ona stanowić poważne zagrożenie dla waszego życia i zdrowia.

Żylaki to choroba genetyczna. Nawet jeśli nie zmagali się z nimi wasi rodzice, skłonność do ich powstawania mogliście odziedziczyć po starszych pokoleniach – dziadkach, a nawet pradziadkach. Na tym jednak nie koniec. Za ich przyczynę uznaje się również skrajnie niezdrowy tryb życia, w tym brak aktywności fizycznej i częste spożywanie wysoko przetworzonej żywności. Objawy niewydolności żylnej Pierwszymi objawami pojawiającymi się przy niewydolności żylnej, są przede wszystkim przez wielu ignorowane, opuchnięte kostki oraz uczucie ciężkich i zmęczonych nóg. Eksperci twierdzą, że odczuwane po wielogodzinnym siedzeniu lub staniu bóle nóg, również mają związek z problemami żylnymi.  Choroba ma to do siebie, że rozwija się przez wiele lat. Na początku zauważacie na swojej skórze tylko jeden, niepozorny pajączek. Z czasem zaczyna ich być coraz więcej i zaczynają być coraz bardziej widoczne – wyraźnie prześwitują przez skórę. Specjaliści twierdzą, że w miarę powiększania się żylaków, pacjenci odczuwają silne bóle oraz skurcze nóg, które nie ustępują nawet po wielogodzinnym wypoczynku. U mężczyzn stale korzystających z usług siłowni, choroba przejawia się w dość specyficzny sposób. Wskutek podnoszenia ciężarów na ich ciele, pojawiają się brązowe przebarwienia na skórze, wypryski żylakowe i zapalenia tkanki podskórnej. Skóra twardnieje głównie w okolicach kostek, a na podudziach powstają owrzodzenia. Często pojawiają się również bardzo trudno gojące się rany. Czynniki sprzyjające żylakom Na niewydolność żylną o wiele częściej chorują kobiety niż mężczyźni. Ich powstawaniu sprzyja m.in. brak ruchu, wykonywanie zawodów związanych z wielogodzinnym staniem, noszenie obcisłych ubrań, chodzenie...