Takiej afery jeszcze w Biedronce nie było. Szok, co leżało obok mięsa
AdobeStock
Newsy

Takiej afery jeszcze w Biedronce nie było. Szok, co leżało obok mięsa

Sklepom od czasu do czasu zdarzają się wpadki. Jednak tę wizytę w supermarkecie Biedronka jedna z klientek zapamięta na długo.

Każdy, kto kupuje mięso w supermarkecie chce mieć pewność, że jest ono świeże i wolne od groźnych bakterii. Pewna kobieta robiąca zakupy w jednym ze sklepów sieci Biedronka niemiło się zaskoczyła, gdy wybierała mięso. Sprawdźcie, co się stało!

Magda Gessler odpowiada na pytania

Czy mięso w supermarketach jest zdrowe?

Część osób nie ma zaufania do mięsa sprzedawanego w super- i hipermarketach. Wolą zaopatrywać się w mięso w sklepie mięsnym lub bezpośrednio u rzeźnika, by mieć pewność, że jest ono świeże. Jednak w większości dużych sklepów sprzedawane tam mięso i wędliny przechodzi przez liczne kontrole i można mieć pewność, że jest ono świeże. A w każdym razie prawie zawsze można być co do tego pewnym, ponieważ nie brakuje dziwnych historii związanych z mięsem z supermarketu. Na przykład pewien mieszkaniec Inowrocławia kupił mięso, które po jakimś czasie zaczęło… świecić. Trzeba też zwracać uwagę na to, jak wygląda mięso znajdujące się na półkach i mieć świadomość tego, skąd bierze się jego niska cena.

Zobacz także
Trzymacie gąbkę do naczyń w lodówce? Nie? To źle, czym prędzej ją tam włóżcie (po co?)

Trzymacie gąbkę do naczyń w lodówce? Nie? To źle, czym prędzej ją tam włóżcie (po co?)

Nakłuwacie mięso przed grillowaniem? Pod żadnym pozorem tego nie róbcie

Nakłuwacie mięso przed grillowaniem? Pod żadnym pozorem tego nie róbcie

Niemiłe odkrycie w dziale mięsnym w Biedronce

Pewna klientka sklepu sieci Biedronka w Lublinie dokonała obrzydliwego odkrycia podczas robienia zakupów. Pani Mariola relacjonuje, że wybrała się do sklepu wieczorem, by ominąć tłumy i kolejki – robi tak od początku pandemii koronawirusa, by niepotrzebnie się nie narażać na kontakt z innymi.

Odkąd wprowadzono ograniczenia związane z pandemią koronawirusa, wolę robić zakupy w godzinach wieczornych, a nawet nocnych. W sklepach jest wtedy zdecydowanie mniej osób i można bez stresu poruszać się między alejkami. Tak było i tym razem

Gdy kobieta podeszła do lodówki z mięsem, od razu poczuła niezwykle odrzucający zapach nieświeżych wędlin. Ale nie to ją najbardziej zaskoczyło! W lodówce z mięsem znajdował się… kubek z kawą. Pani Mariola, widząc to, od razu nabrała jeszcze większych podejrzeń. W końcu kawa jest znanym pochłaniaczem brzydkich zapachów. Czy znalazła się w lodówce z nieświeżym mięsem przypadkiem, czy umieścił ją tam jeden z pracowników?

Wybierałam właśnie mięso na obiad, gdy poczułam, jak z lodówki wydobywa się smród. Tuż obok paczek z filetem z kurczaka zobaczyłam kubeczek wypełniony mieloną kawą. Każdy, kto chociaż raz był w perfumerii doskonale wie, że kawa pochłania zapachy. I tak pewnie miało być tym razem. Obrzydlistwo! Jak można tak traktować klientów? I dlaczego mięso, które nie jest przeterminowane - śmierdzi?

Odpowiedź Biedronki

O stanowisko w tej sprawie poproszono przedstawicieli sieci Biedronka. Tomasz Harasymiuk, który odpowiada za supermarket, w którym znaleziono nieświeże mięso, przeprosił za całe zdarzenie:

Dziękujemy za ten sygnał, każda informacja na temat działania naszej sieci jest dla nas cenna, a bezpieczeństwo i czystość w naszych sklepach są dla nas bezwzględnymi priorytetami. Natychmiast zajęliśmy się opisaną przez panią sytuacją, która była wynikiem błędnego działania jednego z pracowników sklepu. Przepraszamy za tę sytuację

Czytaj także:

Ćwiartki z kurczaka za 2,99 zł za 1 kg w Biedronce. Co za promocje! Taniej nie kupicie nigdzie
AdobeStock/AdobeStock
Newsy
Ćwiartki z kurczaka za 2,99 zł za 1 kg w Biedronce. Co za promocje! Taniej nie kupicie nigdzie
Marzy wam się pyszny i soczysty kurczak na obiad lub kolację? Wybierzcie się do Biedronki. Taniej nigdzie go nie kupicie!

W sieci sklepów Biedronka pojawiła się właśnie świetna promocja na kurczaka . Już od dziś w ofercie sklepu znajdziecie świeże ćwiartki kurczaka z Krainy Mięs. Cena powala na kolana. Zamiast 6,49 zł, kupicie mięso aż o 53% taniej – za jedyne 2,99 zł za kilogram. Jak przygotować ćwiartki z kurczaka? Istnieje wiele świetnych pomysłów na wykorzystanie ćwiartek z kurczaka. Możecie przykładowo zamarynować je w przyprawach i upiec w piekarniku lub na grillu . Możecie też nafaszerować je pomarańczami i zaskoczyć gości tak przygotowanym daniem. Tak tanio jeszcze w Biedronce nie było! Spieszcie się, bo takie ćwiartki są w promocji tylko do środy. Co jeszcze jest na promocji? Biedronka każdego tygodnia kusi swoich klientów atrakcyjnymi promocjami. Poza mięsem kurczaka, w tym tygodniu w świetnej cenie dostaniecie też świeżutkie ogórki gruntowe za 50% taniej – czyli za jedynie 3,99 zł/kg, pyszne polskie jabłka za 1,99 zł za kilogram oraz kiełbasę podwawelską za jedyne 0,99 zł za kilogram. Jeżeli chcecie skorzystać z tej promocji musicie się pospieszyć, ponieważ oferta jest ważna tylko do 9 czerwca. Biedronka ma też świetną promocję na lody . Jeżeli kupicie pudełko lodów marki Manhattan o pojemności 1,4 l za 14,99 zł, drugie opakowanie dostaniecie za... złotówkę! Czereśnie w Biedronce W sklepie pojawiły się też pierwsze czereśnie. Ich cena może was jednak odstraszyć. Za kilogram tych pysznych owoców trzeba bowiem zapłacić aż 19,99 zł i to w promocji 50% taniej! W ofercie są też arbuzy za 3,99 zł za kilogram oraz soczyste brzoskwinie za 5,99 zł za kilogram. Wybierzecie się w tym tygodniu na zakupy do Biedronki? Źródło: Biedronka Czytaj też:  Biedronka ma zapłacić 60 mln zł kary. Źle oznaczała artykuły spożywcze, by zwiększyć...

Szczepienia na koronawirusa w Lidlu i Biedronce. Kto może się zaszczepić?
AdobeStock
Newsy
Szczepienia na koronawirusa w Lidlu i Biedronce. Kto może się zaszczepić?
Niedługo ruszą szczepienia w zakładach pracy – w tym w dużych sieciach handlowych. Sprawdźcie, kto będzie mógł się zaszczepić.

Rok temu pewnie nikt się nie spodziewał, że dziś będziemy w tym samym punkcie w kwestii pandemii. Trwa lockdown w całym kraju, nie można wyjść do kina, teatru, restauracji ani nawet sklepu budowlanego – wszystko, poza sklepami spożywczymi i kościołami, jest zamknięte. Chorych jest tak wielu, że szpitale odmawiają przyjęć ze względu na brak miejsc. Ale pocieszające jest to, że w miarę sprawnie idzie program szczepień. Teraz został rozszerzony o szczepienia w zakładach pracy. Sprawdźcie szczegóły. Szczepienia dla pracowników Pełnomocnik rządu ds. szczepień Michał Dworczyk zapowiedział, że możliwe będzie szczepienie pracowników w zakładach pracy. Poinformował o tym na konferencji prasowej: Wprowadzamy rewolucyjną możliwość. Uruchomimy możliwość szczepienia dla pojedynczych ratowników medycznych i pielęgniarek. Wprowadzimy również punkty drive thru, a na pewnym etapie, jeszcze w drugim kwartale, uruchomimy szczepienia w zakładach pracy. Później pełnomocnik dodał, na jakiej zasadzie miałyby działać szczepienia w zakładach pracy: Całość odpowiedzialności za organizację szczepień będzie spoczywała na pracodawcy. Szereg nowych zawodów zostało dopuszczonych do kwalifikacji i przeprowadzania szczepień. Pracodawca będzie musiał podpisać umowę z takimi osobami, zorganizować i zabezpieczyć miejsce oraz złożyć zamówienie na dostarczenie szczepionek w Agencji Rezerw Strategicznych. Szczepionki dla Lidla i Biedronki By szczepienia w zakładzie pracy mogły dojść do skutku, trzeba spełnić jeden wymóg – co najmniej 500 pracowników musi wyrazić chęć do szczepienia. Wiadomo już, że szczepieniami dla pracowników zainteresowane są sieci Lidl i Biedronka. Dyrektor ds. wynagrodzeń i świadczeń w Biedronce, pan Tomasz Dejtrowski, wyjawił szczegóły całej...

Policja wystawiła mandat za grzebanie w śmietniku Biedronki. Sprawa skończy się w sądzie
AdobeStock
Newsy
Policja wystawiła mandat za grzebanie w śmietniku Biedronki. Sprawa skończy się w sądzie
Pewna kobieta z Białegostoku sądziła, że można bezkarnie brać produkty ze sklepowego śmietnika. Niestety, bardzo się pomyliła.

Myśleliście, że wyrzucając różne rzeczy do śmietnika automatycznie pozwalacie w ten sposób skorzystać z nich innym? Okazuje się, że to pozornie oczywiste założenie wcale takie nie jest w rzeczywistości. Pewna kobieta, która wyjęła ze śmietnika stojącego na zapleczu sklepu Biedronka kilka artykułów żywnościowych, mocno się zdziwiła, gdy zatrzymał ją ochroniarz.  Mandat za grzebanie w śmietniku Sprawa miała miejsce w Białymstoku, przy sklepie Biedronka znajdującym się przy ulicy Transportowej. Ewelina Głowacka, białostoczanka i freeganka, podjechała pod sklep, jednak zamiast do środka, udała się w kierunku śmietników. Stamtąd wyjęła kilka produktów wyrzuconych przez pracowników, w tym banany, marchewkę, pomidory, winogrona, jogurt i śmietanę. Freeganizm bowiem polega na prowadzeniu antykonsumpcyjnego stylu życia, a jedną z aktywności uprawianych przez freeganów jest „skip", czyli buszowanie po sklepowych śmietnikach w poszukiwaniu jedzenia.  Gdy białostoczanka przeniosła wszystkie łupy ze śmietnika do samochodu, podszedł do niego nieznajomy mężczyzna. Kobieta domyślała się, że może to być ochroniarz, jednak nie przedstawił się. Zamiast tego, kazał Ewelinie Głowackiej wyjąć z samochodu skrzynkę z produktami ze śmietnika i udać się z nim na zaplecze sklepu. Podobno groził kobiecie, że użyje przeciwko niej gazu, więc zablokowała drzwi samochodu.  – Mężczyzna przez uchylone okno prysnął gazem pieprzowym. Zaczęłam się dusić, otworzyłam drzwi. Wtedy ochroniarz chwycił kajdanki i chciał mnie zakuć. Włączył mi się instynkt przetrwania. Siedząc na fotelu próbowałam go odepchnąć nogami –  mówi Ewelina Głowacka, cytowana przez Kurier Poranny.  Na miejsce została wezwana policja, która ukarała kobietę mandatem w wysokości 200 złotych za kradzież. Głowacka mandat...

Kawałek mięsa ożył na desce do krojenia. Tylko dla osób o mocnych nerwach
Twitter/tterororo
Newsy
Kawałek mięsa "ożył" na desce do krojenia. Tylko dla osób o mocnych nerwach!
Po obejrzeniu tego filmiku, możecie na zawsze stracić chęć zjedzenia mięsa… Nie oglądajcie go, jeśli jesteście bardzo wrażliwi.

Na pewno zdajecie sobie sprawę, skąd pochodzi mięso i wiecie przecież, że kotlety, które lądują u was na talerzach, były kiedyś żywe. Większość z was kupuje już oporządzone mięso ze sklepu mięsnego, supermarketu lub od rzeźnika. Nie macie więc raczej szans zobaczyć tego, co zobaczyła ta kobieta z Malezji. Była naprawdę przerażona tym widokiem! Okazuje się, że mięso, które zakupiła, dosłownie ożyło na desce do krojenia. Kotlet, który chciała przygotować pewna Malezyjka, zaczął rytmicznie się kurczyć. Wyglądało to, jakby chciał uciec z deski do krojenia. Kobieta była przerażona tym widokiem. Jej córka wyciągnęła jednak telefon i postanowiła zarejestrować tę sytuację. Przerażające nagranie wstawiła na Twittera. Szybko zdobyło ono popularność i mnóstwo komentarzy. Tterororo, bo pod takim nickiem występuje Malezyjka, śmiała się z reakcji swojej matki na to nietypowe zdarzenie. Komentarze pod umieszczonym przez nią postem, są jednak bardzo różne. Niektórzy czują ogromne obrzydzenie oglądając film, inni uważają, że to naturalna sprawa i jeśli ktoś je mięso, nie powinien być oburzony takim widokiem. Dlaczego mięso zaczęło się poruszać? Mięso, które zakupiła rodzina z Malezji, musiało być bardzo świeże. Impulsy nerwowe, które odpowiadają za poruszanie się mięśni, jeszcze nie ustały i dlatego kotlet zaczął się rytmicznie poruszać. Kawałek mięsa nie był jednak żywy. Kobieta musiała wstrzymać się z gotowaniem do czasu, gdy impulsy nerwowe się wyczerpały. Włożyła kotleta do lodówki i po pewnym czasie mogła kontynuować przygotowywanie posiłku. Jakie są alternatywy dla mięsa? Może niektórzy z was po obejrzeniu tego filmu, nie będą chcieli jeść mięsa, albo zdecydują się na jego ograniczenie. Jest dużo roślinnych alternatyw mięsa do obiadu,...