nauka zdalna
Pixabay
Newsy

Takiej pomocy nikt się nie spodziewał! Świetna wiadomość dla rodziców dzieci, które uczą się zdalnie!

Dobra wiadomość! Ta decyzja białostockich urzędników zdecydowanie pomoże najbardziej potrzebującym dzieciom.

Konsekwencje pandemii koronawirusa nikogo nie oszczędzają. Wiele branż bankrutuje, a ludzie tracą środki do życia. Bardzo poszkodowane są osoby, które jeszcze przed pandemią znajdowały się w trudnej sytuacji finansowej. Na szczęście zdecydowano się wspomóc najbardziej potrzebujące rodziny w tym trudnym czasie.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Dramaty całych rodzin

W związku z pandemią szkoły zostały zamknięte i dzieci uczą się w domach. To rozwiązanie rodzi wiele trudności, szczególnie dla rodziców, którzy nie mogą zostać z dziećmi w domu ani zabrać ich do pracy. Ale to nie jedyny problem! Bardzo wiele ubogich dzieci oraz ich rodzin korzystało z bezpłatnych obiadów wydawanych w szkolnych stołówkach. W momencie, gdy szkoły zostały zamknięte, te rodziny zostały pozbawione pomocy. Dla niektórych z tych dzieci obiad w szkole to jedyny ciepły posiłek w ciągu dnia!

Pomoc od MOPR-u

Na szczęście nie zapomniano o najbardziej potrzebujących rodzinach i nadal mogą one liczyć na pomoc. Pomoc społeczna w Białymstoku poinformowała, że będzie pomagać dzieciom, które z powodu pandemii nie chodzą do szkoły i znajdują się w trudnej sytuacji. Wystarczy zadzwonić do MOPR-u, który rodzinom znajdującym się w potrzebie przydziela zasiłek na żywność lub kupienie posiłku.

 

Na razie akcja jest prowadzona tylko w Białymstoku, ale niewykluczone, że zostanie rozszerzona na inne miasta. Jeżeli macie informacje o tym, że w waszej miejscowości opieka społeczna organizuje pomoc dla dzieci z ubogich rodzin – napiszcie do nas!

 

Źródło: mopr.bialystok.pl

Posiłek dla ubogich
AdobeStock/Halfpoint
Newsy
Niepokojące dane. Przez pandemię koronawirusa wzrosła liczba ludzi, którzy nie mają już pieniędzy nawet na jedzenie
Koronawirus zbiera żniwa nie tylko wśród osób chorujących. Dane z Zakopanego pokazują, że wiele osób przez pandemię straciło podstawowe środki do życia!

Epidemia koronawirusa trwa w Polsce od marca 2020 roku. W kraju zmarło prawie 40 tysięcy osób, a ponad półtora miliona przeszło chorobę. Koronawirus zagraża jednak nie tylko osobom bezpośrednio chorującym. Pandemia ma bowiem wpływ na całą gospodarkę.  Najbardziej dotknięte branże COVID-19 przysparza pracy wszystkim zawodom z sektora medycznego, a zabiera pracę innym. Wśród najbardziej dotkniętych pandemią sektorów jest hotelarstwo, usługi salonów piękności, cała branża turystyczna, branża fitness i oczywiście gastronomia. Obostrzenia nie pozwalają bowiem restauracjom i barom na serwowanie posiłków w lokalach, a mało kto decyduje się na jedzenie na wynos. Cierpią na tym więc zarówno właściciele lokali, jak i ich pracownicy. Ciągłe straty powodują coraz większą liczbę zwolnień. Niektórzy znaleźli się przez pandemię w naprawdę nieciekawej sytuacji… Rośnie liczba ubogich Pandemia dotknęła prawie każdego. Nawet osoby, które rok temu miały jeszcze własne oszczędności i wcale nie żyły z dnia na dzień, dziś już tylko próbują przeżyć, często wybierając między zakupem żywności, a spłaceniem rat kredytu mieszkaniowego czy rachunków.  Dane z Zakopanego wskazują na lawinowy wzrost liczby osób ubogich. Wiele osób straciło dochód i co miesiąc staje przed decyzją: zapłacić rachunki czy wyżywić rodzinę. Systematycznie i stale rośnie liczba ubogich osób korzystających z zasobów kuchni brata Alberta w Zakopanem. Liczba osób korzystających z posiłków wzrosła do 100 lub więcej osób dziennie. Przed pandemią koronawirusa codziennie korzystało z pomocy tylko ok. 60 osób. Jeśli systematyczny wzrost się utrzyma, w niedalekiej przyszłości liczba osób ubogich, bez środków na jedzenie wzrośnie dwukrotnie w...

gessler
ONS
Newsy
Magda Gessler rozdaje zupę za złotówkę. Trzeba jednak spełnić pewien warunek
Sławna restauratorka wymyśliła świetną akcję dobroczynną, którą zorganizowała w swojej warszawskiej restauracji. Wystarczy spełnić jeden warunek, by móc skorzystać z oferty.

Sławna restauratorka Magda Gessler znana jest z ostrego języka – w prowadzonym przez siebie programie „Kuchenne rewolucje” nie szczędzi uczestnikom słów krytyki. Jednak tak surowa Magda jest tylko na ekranie, ponieważ kolejny raz pokazała, że tak naprawdę ma bardzo dobre serce – szczególnie dla potrzebujących. Pomoc w czasach pandemii Przez koronawirusa wiele osób znalazło się w bardzo trudnej sytuacji. Ludzie tracą pracę i środki na życie. Dotknięte pandemią zostały także starsze osoby, które jeszcze przed wybuchem choroby, żyły bardzo skromnie. Wyższe rachunki za prąd, jedzenie i leki odbiły się mocno na ich i tak skromnych finansach. Restauratorka Magda Gessler postanowiła wyciągnąć pomocną dłoń w kierunku najbardziej potrzebujących i zorganizowała dobroczynną akcję! Ciepły posiłek na święta Kościoły oraz organizacje dobroczynne co roku rozdają żywność i posiłki najuboższym. Ponieważ przez pandemię bardzo przybyło osób potrzebujących, wolontariaty nie są w stanie wszystkim pomóc. Dlatego szczególnie doceniany jest gest Magdy Gessler, która ogłosiła, że w jej restauracji „U Fukiera” w Warszawie będzie można codziennie, od poniedziałku do piątku, kupić ciepłą zupę za złotówkę. Oferta skierowana jest tylko do osób po 60. roku życia.   To nie pierwszy raz, gdy Gessler angażuje się w społeczne akcje. Niedawno w tej samej restauracji zajęła się osobistym wydawaniem jedzenia przez okienko – ta decyzja była spowodowana zakazem goszczenia ludzi w środku restauracji.

marzena kipiel sztuka
ONS
Newsy
Marzena Kipiel-Sztuka nie ma za co jeść. Pomogła jej pewna kobieta. Święta aktorki są uratowane?
Święty Mikołaj to niekoniecznie brzuchaty mężczyzna z siwą brodą! Znanej aktorce w potrzebie pomogła pewna starsza kobieta o wielkim sercu.

Jakiś czas temu aktorka znana z roli Halinki ze Świata Według Kiepskich wyznała, że znajduje się w bardzo trudnej sytuacji życiowej. Z powodu pandemii koronawirusa zdjęcia do serialu zostały zawieszone, a teatry, w których aktorka również pracuje, zostały zamknięte.   Teraz Marzena Kipiel-Sztuka żyje z oszczędności, które bardzo szybko się kończą. Miesiąc temu aktorka zrozpaczona mówiła o tym, że z ostatnich pieniędzy kupuje jedzenie dla psa, bo na nic więcej jej nie wystarcza. Niestety, w Polsce aktorzy nie zarabiają tyle, co w Hollywood – a zwłaszcza aktorzy serialowi. Często ich pensje wynoszą tyle, co wynagrodzenie za średnie stanowisko w hierarchii korporacyjnej. Dla większości z nich rola w serialu lub spektaklu teatralnym jest głównym źródłem utrzymania się, które przez pandemię koronawirusa stracili.   Marzena Kipiel-Sztuka została naprawdę brutalnie potraktowana przez los. Po rozwodzie z pierwszym mężem poznała Mariusza Piesiewicza. Pobrali się, jednak w 2005 roku mężczyzna zmarł z powodu udaru. Cztery lata później aktorka pochowała trzeciego męża, który zaledwie dwa lata po ślubie zmarł. Marzena nie ma dzieci i aktualnie jest niezamężna. Dobro zawsze wraca Aktorka jest bardzo zaangażowana w działalność charytatywną. Aktywnie wspiera akcje dobroczynne organizowane przez policję w Legnicy, z której Marzena pochodzi. Dostała nawet Krzyż Niepodległości z Gwiazdą klasy I za swoją działalność i zasługi. Tym razem, gdy sama potrzebuje pomocy, znaleźli się ludzie dobrej woli. Pewna starsza kobieta zaoferowała się, że podzieli się z Marzeną rosołem, a w święta przyniesie jej świąteczne krokiety i barszcz. Aktorka była bardzo wzruszona tym gestem i początkowo krępowała się przyjąć pomoc, ponieważ jej zdaniem inni potrzebują jej bardziej niż ona. Obiecała, że...

500 plus, rodzina, matka
Adobe Stock
Newsy
To byłby ogromny cios dla wielu polskich rodzin. Czy „500 plus” zostanie w przyszłym roku zawieszone?
W sieci zawrzało. Internet obiegła informacja, jakoby „500 plus” miało przejść do historii. Za chwilę wyjaśnimy wam, o co w tym wszystkim chodzi.

Ostatnie miesiące nie są łatwe dla polskich rodzin. Wiele osób straciło pracę, inni mają tej pracy mniej. Wiele branży dotknął tak zwany koronakryzys. Na nadmiar wolnej gotówki nie cierpi także rząd. Państwo wydało prawdziwy majątek na pomoc w ramach tarcz antykryzysowych, a dodatkowych źródeł finansowania jak na razie nie widać. Co z „500 plus”? W obliczu tych wszystkich problemów, wielu z nas zaczęło zastanawiać się, jaka jest przyszłość programu „500 plus”. Państwowy program świadczeń wychowawczych na każde dziecko zaczął się w 2019 roku. Wcześniej, bo już od 2016 r. comiesięczne pieniądze spływały na konto rodzin z przynajmniej dwojgiem dzieci. W ostatnim czasie blady strach padł na niektórych rodziców pobierających to właśnie świadczenie. W sieci zaczęła „hulać” informacja o tym, że wypłaty pieniędzy z tytułu „500 plus” zostaną wstrzymane. W tajemniczym komunikacie mogliśmy przeczytać, że: „W związku z problemami budżetowymi, związanymi z pandemią koronawirusa, wypłaty 500+ zostają wstrzymane od 01.01.2021”. Ministerstwo wyjaśnia Oświadczenie łudząco przypominało treści rządowego pochodzenia. Na szczęście szybko okazało się, że to jedynie fałszywka przygotowana przez złośliwego, internetowego zgrywusa. Plotki szybko zdementowało Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej. W oficjalnym komunikacie ministerstwa w portalu Twitter czytamy: –  W Ministerstwie Rodziny i Polityki Społecznej nie trwają żadne prace, które zmieniałyby zasady wypłaty świadczenia wychowawczego  „500 plus”. W budżecie na 2021 rok zabezpieczono środki na ten cel. Spójrzcie sami na to, jak państwowy organ odniósł się do tej sprawy: ⚠️ Uwaga na #FakeNews ‼ W Ministerstwie Rodziny i...