Tak źle jeszcze nie było w szpitalach. Liczyć na posiłek czy zabrać wałówkę?
Flickr
Newsy

Tak źle z jedzeniem w szpitalach jeszcze nie było? Liczyć na posiłek czy zabrać wałówkę?

Szpitalne jedzenie to wręcz synonim braku smaku i niewielkich porcji. Czy udając się obecnie do placówki leczniczej powinno się zabrać ze sobą własny prowiant?

Polskie szpitale nigdy nie rozpieszczały posiłkami swoich pacjentów. Jedzenie tam jest często przedmiotem ponurych żartów. A przecież przebywający tam ludzie, powinni otrzymywać pełnowartościowe posiłki, dostosowane do ich potrzeb, a także zaleceń dietetycznych. Właściwe odżywiane to przecież jeden z warunków powrotu do zdrowia.  

Jakie standardy kulinarne panują obecnie w polskich szpitalach? 

Internauci chętnie dzielą się w sieci zdjęciami szpitalnych posiłków. Trudno się dziwić, są one zapewne dużym rozczarowaniem i sporym przeżyciem podczas i tak trudnego pobytu w lecznicy. 

Przeglądając udostępnione zdjęcia można dojść do wniosku, że w szpitalnej diecie króluje głównie suche pieczywo i wodniste zupy, a także niemal suchy chleb na śniadanie. Jest to zapewne spowodowane drastycznie ograniczonymi na ten cel środkami. W 2020 roku Sieć Obywatelska Watchdog Polska, oszacowała, że na dzienne wyżywienie pacjenta, ochrona zdrowia przeznacza średnio 6-7 zł. 

Panująca obecnie drożyzna dodatkowo pogarsza sytuację. Inflacja rośnie, a stawki żywieniowe stoją w miejscu. Efekty widać na talerzach. 

Zobacz także
Które szpitale podają dobre jedzenie? Aż 19 placówek otrzymało certyfikaty dobrego żywienia

Które szpitale podają dobre jedzenie? Aż 19 placówek otrzymało certyfikaty dobrego żywienia

Zobaczcie, czym szpitale karmią młode matki na porodówkach. „Jak potem mieć siłę na poród?”

Zobaczcie, czym szpitale karmią młode matki na porodówkach. „Jak potem mieć siłę na poród?”

Internauta o szpitalnym jedzeniu: „W więzieniu karmią lepiej” 

Czytelnik portalu poscigi.pl postanowił pokazać, jak wygląda śniadanie w jednym zielonogórskich szpitali. Kilka kromek chleba, pomidor i coś, co przypomina dżem, ale jak zaznaczył nie nadaje się do spożycia. Dodał również, że obiady nie wyglądają tam dużo lepiej:

- Obiady to najczęściej papki mające sprawiać wrażenie sosu z mięsem lub gulaszu. Niesmaczne. Czasami zdarzy się jako taka zupa. To jednak wyjątkowo rzadko i w dodatku jedzenie nie jest ciepłe. W więzieniu karmią lepiej - napisał.

Szpital w Zielonej Górze to nieodosobniony przypadek. Podobnie rzecz się ma w wielu innych placówkach. Również tych, które, o zgrozo, opiekują się dziećmi i kobietami w ciąży. 

Czy jest szansa na poprawę sytuacji ze szpitalnymi posiłkami? 

W tym roku, marcu został opublikowany projekt rozporządzenia Ministra Zdrowia. Dotyczy on wymagań obowiązujących przy prowadzeniu żywienia w szpitalach. Ten projekt zakłada duże zmiany w standardach szpitalnego jedzenia.  

Określono w nim kaloryczność, rodzaje diet i wprowadzono kartę żywienia szpitalnego, na której personel szpitala miałby odnotowywać proces odżywiania pacjenta. Na przeszkodzie w jego realizacji mogą jednak stanąć pieniądze.  

Związek Powiatów Polskich odniósł się do projektu rozporządzenia ministra zdrowia, informując, że aby podnieść standardy żywienia, konieczne jest zwiększenie finansowania. Przedstawicie ZPP, tak ocenili możliwości wdrożenia projektu na łamach Dziennika Gazety Prawnej: 

- Z danych uzyskanych ze szpitali powiatowych wynika, że koszty wyżywienia wzrosną w stosunku do obecnego stanu o 25 proc. Oznacza to wzrost kosztów zakupu żywności co najmniej o 32 mln zł, do tego dochodzi wzrost kosztów związanych z tym usług  

Czy w dobie kryzysu szpitale będą mogły liczyć na dodatkowe finansowanie? Jak sądzicie? 

Źródło: o2.pl, dziennikgazetaprawna.pl  

Magda Gessler odpowiada na pytania

Zobaczcie, jak karmią w polskich więzieniach. Koszty posiłków wcale nie powalają na kolana
Posiłki w więzieniach/Facebook
Newsy
Zobaczcie, jak karmią w polskich więzieniach. Koszty posiłków wcale nie powalają na kolana
Jesteście ciekawi, co podaje się do jedzenia polskim więźniom? 70 tys. osadzonych wcale nie ucztuje w wystawny sposób na koszt podatnika, jak mogłoby się niektórym wydawać...

Jeden z ostatnich naszych artykułów na temat wyżywienia karmiących matek na oddziałach całej Polski wzbudził wśród naszych czytelników niemałą dyskusję. W pełni zrozumiałe jest rozgoryczenie pacjentów, którzy skarżyli się w komentarzach na fatalne posiłki w lecznicach. Wielu komentujących zwracało uwagę na to, że lepsze jedzenie niż w szpitalach serwować mają w zakładach karnych… Ile w tym prawdy? Wydaje się, że tego typu porównania są skazane z góry na niepowodzenie. Niektóre placówki lecznicze otrzymują nawet specjalne certyfikaty świadczące o jakości wyżywienia . Podobnie w przypadku więzień – jedzenie w więziennych stołówkach może się od siebie znacząco różnić. I stąd wynika właśnie problem z uczciwym porównaniem tych dwóch przypadków. Ile wydaje się w Polsce na wyżywienie więźniów? Opis tego, jak karmią w polskich więzieniach, warto zacząć od kwestii finansowej. Podobnie jak w przypadku wyżywienia szpitalnego, tutaj także ustawa nakłada na poszczególne więzienia sztywne ramy w postaci widełek finansowych przypadających na poszczególne posiłki. Podane przez nas stawki dzienne obowiązują blisko 70 tys. wszystkich osadzonych w Polsce (dane Rzecznika Praw Obywatelskich). Spójrzmy więc do treści stosownego rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości „w sprawie wyżywienia osadzonych w zakładach karnych i aresztach śledczych”: Minimalny dzienny koszt posiłków i napojów, o których mowa w § 2 ust. 1 i 2, zwany dalej „minimalną stawką dzienną”, wynosi w przypadku: posiłku podstawowego - 4,00 zł posiłku dla małoletnich - 4,40 zł posiłku lekkostrawnego  - 4,80 zł posiłku cukrzycowego  - 5,70...

Które szpitale podają dobre jedzenie? Aż 19 placówek otrzymało certyfikaty dobrego żywienia
Adobe Stock
Newsy
Które szpitale podają dobre jedzenie? Aż 19 placówek otrzymało certyfikaty dobrego żywienia
Najlepsze szpitale wyłoniono w konkursie na „Szpital dobrej praktyki żywienia klinicznego”. Ze zgłoszonych 58 szpitali zaledwie 19 otrzymało certyfikat.

Program „Leczenie przez żywienie” działa zaledwie od dwóch lat. Ma na celu wyodrębnienie szpitali, które oferują najlepsze jadłospisy dla pacjentów, sprzyjające szybkiemu powrotowi do zdrowia. W tym roku zgłosiło się 58 placówek - certyfikaty udało się otrzymać jednak tylko 19. Otrzymanie certyfikatu potwierdza przestrzeganie przez placówkę najwyższych standardów w zakresie leczenia żywieniowego oraz możliwość zapewnienia każdemu pacjentowi z ryzykiem żywieniowym odpowiedniej opieki hospitalizacyjnej – deklarują założyciele programu. Jaki wpływ ma żywienie na leczenie pacjenta? Do szpitali nagrodzonych certyfikatem dołączyły w tym roku m.in. dwie placówki z województwa świętokrzyskiego. Mogą się ona pochwalić m.in. przygotowywaniem posiłków dla pacjentów onkologicznych w specjalnym, aseptycznym boksie w aptece szpitalnej. Przygotowywane tam są także worki do żywienia pozajelitowego – te, choć trudno je zaliczyć do „smacznych” posiłków, są doskonale zbilansowane i pozwalają pacjentom szybciej wrócić do zdrowia. Worki składające się z trzech komór, na glukozę, na aminokwasy i białka  - wyjaśniła Elżbieta Kubiakowska, kierownik szpitalnej apteki Świętokrzyskiego Centrum Onkologicznego. Pacjenci, którzy nie muszą być karmieni pozajelitowo, otrzymują w szpitalu smaczne i zbilansowane posiłki, które przygotowywane są na miejscu – w szpitalnej kuchni. Wiele placówek korzysta z tanich cateringów, co skutkuje niską jakością oraz słabym smakiem jedzenia. Niektórzy kuracjusze otrzymują nawet diety indywidualne. Lekarze podkreślają jak ważne jest odpowiednie żywienie w procesie leczenia, który jest operacją holistyczną. Wpływ diety na zdrowie jest nieoceniony: nie bez powodu wiele...

Zobaczcie, czym szpitale karmią młode matki na porodówkach. „Jak potem mieć siłę na poród?”
Flickr
Newsy
Zobaczcie, czym szpitale karmią młode matki na porodówkach. „Jak potem mieć siłę na poród?”
O tym, że wyżywienie w szpitalach nie jest powodem do dumy naszej służby zdrowia, wiadomo nie od dziś. Jednak krótki przegląd szpitalnego jedzenia wciąż daje wiele do myślenia.

Jedzenie w polskich szpitalach pozostawia zwykle wiele do życzenia. Informowaliśmy ostatnio o skandalicznych posiłkach , jakie w podawano ciężarnym pacjentkom na oddziale patologii ciąży w jednej z placówek. Z kolei inny nasz artykuł opisywał przyznanie zaledwie 19 szpitalom spośród 58 zgłoszonych certyfikatu dobrego żywienia. Takie wyniki przestają dziwić po krótkim przeglądzie szpitalnego menu. Jak wygląda szpitalne jedzenie dla młodych matek? Na tę palącą sprawę zwróciła uwagę ostatnio Katarzyna Szulc, dietetyk dzieci i karmiących matek. Specjalistka postanowiła podzielić się z szerszą publicznością tym, co wysyłały jej zdesperowane młode matki w prywatnych wiadomościach w serwisie Instagram. Jak w tej chwili wyglądają obiady, kolacje i śniadanie na oddziałach położniczych w Polsce? Zobaczcie sami. Mamy nadzieje, że nie przejdzie wam apetyt na jedzenie…         Wyświetl ten post na Instagramie.                       Post udostępniony przez Katarzyna Szulc || Dietetyczka (@katarzynaszulc_dietetyka) Kromka białego chleba z masłem i jajkiem lub z kleksem sera twarogowego na  śniadanie, głodowe porcje makaronu z białym serem na obiad – czy tak powinno wyglądać żywienie dla ciężarnych kobiet i pań tuż po porodzie? Co o szpitalnym jedzeniu sądzą młode matki? Wpis dietetyczki wywołał lawinę komentarzy innych kobiet, które potwierdzały opinie Szulc, która stwierdziła, że odkąd ona urodziła swoje dzieci, w szpitalach dalej nic się nie zmieniło pod względem wyżywienia. Dokładnie takie posiłki dostawałam przed i po porodzie. Kolacja o 17, śniadanie...

Stołówka szkolna
Adobe Stock
Newsy
Co jedzą dzieci na stołówkach szkolnych? Nic dziwnego, że rodzice są zaniepokojeni. Zobaczcie przykładowe menu
Obiady z przedszkola, zerówki i szkoły podstawowej, zwykle kojarzą się dobrze. Nostalgiczne wspomnienia nie mają jednak nic wspólnego z dzisiejszą rzeczywistością…

Swego czasu Polską wstrząsnęła jakość obiadów i posiłków wydawanych pacjentom w szpitalach. Sprawę nagłośnił jeden z internautów. Na portalu społecznościowym Facebook został założony nawet specjalny profil, na którym udostępniane były zdjęcia paskudnego szpitalnego jedzenia. Kto ustala dziecięce menu? Na firmy cateringowe obsługujące wiele polskich szpitali, posypały się słuszne gromy, a w wielu miejscach zdecydowanie poprawiono jakość jedzenia. Ze stołówkami szkolnymi i cateringiem w naszych podstawówkach i przedszkolach, jeszcze nie jest tak źle, ale rodzice mają prawo być zaniepokojeni. Dlaczego? W końcu odżywianie ma ogromny wpływ na prawidłowy rozwój dziecka. Tymczasem w szkolnych kuchniach panuje często tzw. wolna amerykanka. Wielkim problemem jest to, że do przygotowania jadłospisu dziecięcego nie zatrudnia się nawet wykwalifikowanego dietetyka. Menu ustalają nierzadko osoby niemające zielonego pojęcia o zapotrzebowaniu najmłodszych na poszczególne składniki odżywcze. Dzieci skazane na „bylejakość” O wyglądzie jadłospisu często przesądza po prostu rachunek ekonomiczny. Jakość często pozostaje jedynie drugorzędną sprawą. Nie inaczej jest z samym procesem przygotowania posiłków. Niestety minęły już czasy, w których w każda szkoła zaopatrzona była w swoją kuchnię. Obecnie w coraz większej ilości placówek edukacyjnych posiłki są dostarczane szkołom i dzieciom przez zewnętrzne firmy cateringowe. Tam z kolei często panuje sytuacja, którą można śmiało nazwać typową „bylejakością”. Liczy się zysk. Pytanie co ze zdrowiem najmłodszych? Przecież to o nich powinno się dbać jak najmocniej! Specjalnie dla was udostępnimy jeden ze szkolnych jadłospisów. Przykładowe szkolne menu Sprawdźcie...