Ta kobieta przez całe życie jadła tylko kanapki z chipsami. "Były jedyną rzeczą, którą lubiłam jeść"
AdobeStock
Newsy

Ta kobieta przez całe życie jadła tylko kanapki z chipsami: „Były jedyną rzeczą, którą lubiłam jeść"

Trudno uwierzyć, że ktoś przeżył na „diecie chipsowej” tak długo. A jednak to możliwe. Pochodząca z Anglii Zoe Sandler przez całe swoje 25-letnie życie jadła tylko chipsy o smaku serowo-cebulowym.

Wyobrażacie sobie jeść przez całe życie tylko jeden produkt? Wydawałoby się, że na takiej diecie nie da się w ogóle przeżyć. A jednak, pewna 25-letnia Angielka od 2. roku życia jadła tylko chipsy, ponieważ inne produkty natychmiast powodowały u niej odruch wymiotny. 

Jadła tylko chipsy przez ponad 20 lat

Zoe Sadler mieszka w Coventry, w Anglii. Patrząc na nią, nawet byście nie pomyśleli, że przez całe życie jej dieta składała się niemalże tylko z chipsów.

Wszystko zaczęło się już we wczesnym dzieciństwie. Jak wspomina Zoe, sama nawet tego nie pamięta i o wstręcie do jedzenia opowiadali jej rodzice. Gdy miała dwa lata, nie chciała jeść wielu produktów. Wzbraniała się nawet przed spróbowaniem czegoś nowego.

Jedynym jedzeniem, jakie tolerowała, były chipsy. Do szkoły rodzice przygotowywali jej kanapki z chipsami, żeby w ogóle coś zjadła. 

– Pamiętam, jak byłam w szkole i jadłam chrupiące kanapki z mojego pudełka na drugie śniadanie. Były jedyną rzeczą, którą lubiłam jeść – mówi Zoe Sadler. 

Kobieta poza chipsami tolerowała jeszcze kilka produktów - tradycyjny, brytyjski pudding przyrządzany na Święta Bożego Narodzenia oraz suche płatki śniadaniowe. Jednak podstawę jej diety stanowił chipsy serowo-cebulowe. 

Zobacz także
Ważyła 130 kg i ledwo się poruszała. Dzięki popularnej diecie schudła 50 kg i dziś biega w maratonach

Ważyła 130 kg i ledwo się poruszała. Dzięki popularnej diecie schudła 50 kg i dziś biega w maratonach

Najadły się w restauracji za darmo i wyszły. Nie mieści się w głowie, co zostawiły zamiast pieniędzy

Najadły się w restauracji za darmo i wyszły. Nie mieści się w głowie, co zostawiły zamiast pieniędzy

Pomogło wsparcie specjalisty

Być może Zoe mogłaby nadal żywić się tylko chipsami gdyby nie ważne wydarzenie w jej życiu - ślub. Kobieta była smutna na myśl, że nie mogłaby nic zjeść na swoim przyjęciu weselnym i to zmotywowało ją do podjęcia walki z problemem.

Sadler postanowiła wybrać się na sesję hipnozy. Hipnoterapeuta David Kilmurry potrzebował zaledwie dwóch sesji po dwie godziny, by wyleczyć wstręt Zoe do jedzenia innego, niż chipsy. Kobieta jest przeszczęśliwa, ponieważ dopiero w wieku 25 lat zaczyna odkrywać różne smaki:

– Nie mogę uwierzyć, jak pyszne są truskawki. Próbowałam już nawet kalmarów z chili, które były naprawdę ostre – mówi Zoe. 

A co było powodem niechęci do jedzenia większości produktów spożywczych? Zoe cierpiała na ARFID, rzadkie zaburzenie polegające na unikaniu przyjmowania pokarmów. Nie wiadomo, skąd bierze się ta przypadłość. Dzieci dotknięte ARFID nie są zainteresowane jedzeniem, nie dopytują o nie i sprawiają wrażenie, jakby nigdy nie były głodne. Takie objawy wymagają pomocy i opieki terapeutycznej. 

Źródło: fakt.pl, food-forum.pl

Magda Gessler odpowiada na pytania

Ewa Wachowicz ma 50 lat i wcale nie wygląda na swój wiek. Zdradza swój przepis na młodość
ONS.pl
Newsy
Ewa Wachowicz ma 52 lat, a wygląda jak trzydziestolatka. Zdradza swój przepis na młodość
Dawna Miss Polonia ma figurę godną pozazdroszczenia. Sprawdźcie, jak ona to robi!

Miss Polonia Ewa Wachowicz zachwyca nienaganną figurą. Choć w październiku skończyła 52 lat, zgrabnej sylwetki mogłaby jej pozazdrościć niejedna trzydziestolatka! Jak ona to robi? Poznajcie sposób Ewy na młodzieńczy wygląd i szczupłe ciało – nawet po pięćdziesiątce. Sekret doskonałej figury Ewy Wachowicz Ewa nie ukrywa, że figurę zawdzięcza ciężkiej pracy. Zwraca uwagę na to, co je oraz stara się jak najwięcej ruszać. W rozmowie z portalem Vumag.pl opowiedziała o swojej diecie i ćwiczeniach:         Wyświetl ten post na Instagramie                       Post udostępniony przez Ewa Wachowicz (@ewawachowicz) Dbam o siebie, może to jest mało popularne, ale dbam o siebie każdego dnia. Dzień zaczynam od świeżo zmielonego siemienia lnianego, które wypijam ze szklanką soku żurawinowego. Tak jest zawsze. Dbam o siebie jedząc. Jem mądrze i rozsądnie. Jem wszystko, ale nie robię dłuższych przerw między posiłkami jak 2,5 godziny, wypijam dość dużo wody i ćwiczę. Od 4 lat ćwiczę trzy, cztery razy w tygodniu, uprawiam bardzo dużo sportu. Bez aktywności fizycznej nie ma zgrabnej sylwetki, nie ma jasności cery, nie ma zadowolenia, to są endorfiny. Lepiej się czujemy, przyspiesza się metabolizm - powiedziała gwiazda. Ewa w ogóle nie je fast foodów ani przetworzonej żywności. Zamiast tego stawia na sezonowe owoce, choć nie odmawia sobie słodkości: Uwielbiam desery, z tym, że staram się raz w tygodniu mieć dzień poświęcony na różne przyjemności, na słodkości, najczęściej jest to sobota lub niedziela, kiedy sama piekę ciasta. Moi przyjaciele najbardziej lubią czekoladowe ciastko z płynącym czekoladowym sercem,...

Agnieszka Kotońska
Instagram/agnieszkakotonska
Newsy
Niesamowita przemiana Agnieszki Kotońskiej z „Googlebox”. Schudła aż 30 kg, bo przestała jeść tę rzecz
43-letnia Agnieszka Kotońska, wraz z mężem i synem, od lat występuje w popularnym programie „Googlebox. Przed telewizorem” emitowanym na antenie TTV. W ostatnim czasie celebrytka przeszła spektakularną metamorfozę – schudła aż 30 kilogramów. Jeszcze nigdy nie wyglądała tak dobrze.

„Googlebox” to inspirowany brytyjskim formatem program typu reality show. Rolą występujących w nim osób jest komentowanie wybranego przez produkcję filmu czy też serialu w domowych warunkach – z własnej kanapy. Jedną z wieloletnich uczestniczek programu jest   Agnieszka Kotońska . Ludzie pokochali Agnieszkę Kotońską Pierwszy odcinek „Googlebox” został wyemitowany w 2014 roku. Niedługo później, bo jesienią 2015 roku, do programu dołączyła Agnieszka Kotońska wraz z rodziną. Kobieta bardzo szybko zjednała sobie ludzi. Jej optymistyczne podejście do życia i ciągły uśmiech sprawiły, że wokół gwiazdy pojawiło się spore grono naprawdę wiernych fanów, którzy bardzo skrupulatnie zaczęli śledzić jej życie. Niesamowita przemiana celebrytki Uwadze obserwatorów nie umknął więc ważny fakt z życia Kotońskiej. Bowiem w ciągu ostatnich lat celebrytce udało się schudnąć aż 30 kilogramów! W jednym z instagramowych postów przyznała, że przed metamorfozą waga pokazywała dramatyczną liczbę – 104kg. 43-latka przyznaje, że początki przemiany nie należały do łatwych. W końcu zamiana chipsów i coli na warzywa, ryby i nabiał stanowiła niemałe wyzwanie, ale w końcu się udało.  „Na początku było bardzo ciężko, musiałam przestawić się na zupełnie inny tryb jedzenia, myślenia, wskoczyć w strój sportowy i zacząć ćwiczyć – to było najtrudniejsze. Mój dzień przed metamorfozą wyglądał standardowo. Zaczynał się od wypicia kawy i potem długo, długo nic nie jadłam. Wieczorem dostawałam wilczego apetytu i najadałam się pod sam czubek głowy i tyłam. Teraz to zupełnie inna bajka” – czytamy na Instagramie Agnieszki Kotońskiej.        ...

kotońska schudła
agnieszkakotonska/Instagram
Newsy
Agnieszka Kotońska ważyła kiedyś 106 kg. Schudła i nie przypomina dawnej siebie. Zdradziła, że na kolację zjada tylko…
Przepis na zgrabną sylwetkę? Agnieszka Kotońska twierdzi, że najważniejsze jest samozaparcie i odpowiednia dieta.

Przy panującej aktualnie aurze, osoby chcące schudnąć , muszą mieć naprawdę dużo samozaparcia! Ludzie najczęściej po prostu zaszywają się teraz w domach i zajadają przekąskami przed telewizorem. Ci, którzy chudną jesienią, naprawdę zasługują na medal! Tak, jak Agnieszka Kotońska , która schudła aż 30 kilogramów! Jaki jest jej sekret na taką spektakularną metamorfozę? Tak chudła Agnieszka Kotońska Gwiazda „Gogglebox. Przed telewizorem” nie owija w bawełnę. Przyznaje się bez bicia, że powodem jej nadwagi były złe nawyki żywieniowe. Lubiła każdy weekend spędzać przed telewizorem, jedząc chipsy i popijając colę . Przed mężem usprawiedliwiała się mówiąc, że od poniedziałku zaczyna dietę odchudzającą, ale za tydzień znów się objadała i wpadła w błędne koło. Któregoś jednak razu powiedziała „Dość!”. Agnieszka postanowiła wziąć się za siebie i zaczęła od przejażdżek na rowerze. Początkowo nawet 5 kilometrów było wyzwaniem, ale gdy już nabrała kondycji, to potrafiła za jednym razem przejechać dystans aż 35 kilometrów!         Wyświetl ten post na Instagramie.                       Post udostępniony przez Agnieszka Kotońska_official (@agnieszkakotonska) Zbilansowana dieta Agnieszki Kotońskiej Oczywiście, żeby jazda na rowerze dała jakiekolwiek efekty, gwiazda „Gogglebox" musiała też zmienić swoją dietę. Przestała jeść chipsy i słodycze , a zamiast tego jadła zdrowe posiłki. W wywiadzie telewizyjnym opowiedziała o tym, jak wygląda jej dieta: Dieta moja była bardzo prosta i zdrowa. Rano kanapka z czarnego...

Dziesiątki pudeł z indyjskim jedzeniem znaleziono w lesie. Nie wpadniecie na to, co się z nimi stało
Archiwum prywatne
Newsy
Dziesiątki pudeł z jedzeniem znaleziono w lesie. Nie wpadniecie na to, co się z nimi stało
Miłośnicy przyrody, kolarze, spacerowicze - uważajcie na to, co znajdziecie w lesie. Poza grzybami, jagodami i pospolitymi śmieciami, jak się okazało, w lesie można znaleźć indyjskie jedzenie...

Pani Natalia jechała samochodem z tatą przez zalesione tereny warszawskich Bielan tuż przy Puszczy Kampinoskiej. Kobietę zainteresowały nietypowo wyglądające pudła, które dostrzegła tuż przy drodze. Nie były to zwykłe śmieci, odpadki i nieczystości, których niestety pełno wciąż w polskich lasach. Tajemniczy ładunek okazał się zapakowanym szczelnie indyjskim jedzeniem. Sery , chleby , sosy, przekąski, gotowe dania – pani Natalia mogła się poczuć niemal jak w hurtowni spożywczej w Delhi czy w Kalkucie. Okazało się, że pudła pochodzą od producenta, który oficjalnie w Polsce nie prowadzi nawet dystrybucji swoich produktów... Co stało się z 54 pudłami jedzenia znalezionymi w lesie? Znalazcy długo nie zastanawiali się co zrobić z aż 54 sporych rozmiarów pudłami pełnymi jedzenia z już nieważnym już terminem przydatności do spożycia. Pani Natalia wraz z ojcem zapakowała pudła do samochodu i zawiozła do domu. Co stało się później? Wieść o niezwykłym znalezisku szybko rozniosła się po znajomych pani Natalii. Kobieta dowiedziała się o istnieniu społeczności tak zwanych freegan – osób, starających się odżywiać głównie znalezionymi przez siebie resztkami jedzenia. Po wstawieniu stosownego ogłoszenia o znalezisku z indyjskim jedzeniem, natychmiast znaleźli się chętni na paczki prosto z Indii. 54 duże pudła z różnymi smakowitościami rozeszły się w mgnieniu oka. Chętni zjeżdżali pod dom znalazców jeszcze tego samego dnia, którego zostało zamieszczone ogłoszenie. Co o pudłach z jedzeniem sądzą znalazcy? Na ważny aspekt sprawy zwróciła uwagę sama bohaterka całej akcji z odnalezieniem indyjskiego jedzenia w lesie nieopodal warszawskich Bielan. Pani Natalia słusznie zauważyła, że nie dość, że doszło do zaśmiecenia przyrody, to dodatkowo na...