opłatek z błyskawicą
AdobeStock
Newsy

Szokujące - powstał... świecki opłatek. Przesada?

W tym roku pojawił się nowatorski projekt świeckiego opłatka. Przekonuje was?

Dziś święto Bożego Narodzenia jest jednoznacznie kojarzone z chrześcijaństwem. Jednak zwyczaj świętowania nadejścia zimy jest o wiele starszy i praktykowano go jeszcze w starożytnym Rzymie! Saturnalia odbywały się tydzień przed naszą Gwiazdką i w dużym stopniu przypominały dzisiejsze święta. Wówczas następowało „zawieszenie broni”. Ludzie zapominali o kłótniach i sporach, a panowie zapraszali swoich niewolników do świętowania. Już wtedy istniał nawet zwyczaj obdarowywania się prezentami, choć podarki trafiały głównie do ojców rodzin. Dziś większość mieszkańców naszego kraju obchodzi z rodzinami Boże Narodzenie – nawet wówczas, gdy są niewierzący. Jednak tegoroczna inicjatywa jest mocno zaskakująca.

Zwyczaj świętowania Bożego Narodzenia jest bardzo silnie zakorzeniony w naszej kulturze. Choć święto ma charakter chrześcijański to obchodzą je także osoby niewierzące. Traktują Gwiazdkę jako okazję do spotkania się z bliskimi, obdarowywania się prezentami i spędzenia po prostu miło czasu w gronie rodzinnym. Niektórzy pomimo, iż są niewierzący, dzielą się także opłatkiem. Jednakże w tym roku ktoś wpadł na pomysł, by stworzyć opłatki… świeckie. Pozbawione chrześcijańskich symboli, a zamiast tego z wytłoczonym znakiem błyskawicy.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Nowoczesny opłatek

Na pomysł wpadła Agnieszka Łabuszewska, która jest właścicielką kawiarni Cafe Kulturalna znajdującej się w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. Przyznała, że choć jest niewierząca, to co roku łamie się opłatkiem z bliskimi podczas Wigilii. Dotychczas nie miała problemu z chrześcijańskimi symbolami, jednak z powodu tegorocznych wydarzeń jej stosunek do Kościoła się zmienił. Tak zrodził się pomysł stworzenia nieco przewrotnego opłatka, na którym znajduje się błyskawica – symbol Strajku Kobiet. Łabuszewska nie jest zdziwiona burzą, jaką rozpętała swoim projektem opłatka. Wiedziała, że temat jest kontrowersyjny, ale uważa, iż w obecnej sytuacji Kościół powinien zająć się znacznie poważniejszymi sprawami. Mówi też, że zwyczaj dzielenia się opłatkiem nie jest katolicki, ponieważ istniał już wcześniej. Czy przekonuje was jej argumentacja?

Opłatki można zamówić w internecie i w Cafe Kulturalna. Kosztują 10 zł za jedną sztukę, a cały dochód przeznaczony zostanie na działalność Strajku Kobiet.

Opłatek
Wikipedia commons
Newsy
Będziecie kupować opłatek? Księża ostrzegają
Opłatek to nieodłączny element bożonarodzeniowej tradycji. Zwykle dystrybucją opłatka zajmował się kościół. Nigdy nie brakowało jednak oszustów. W tym roku miał miejsce jeszcze jeden nietypowy incydent.

Cienki wypiek z mąki i wody to esencja całej Wigilii Bożego Narodzenia. Łamiemy się nim w imię pojednania z bliźnimi, przebaczenia, przyjaźni i miłości. Wydaje się, że niektórzy mogli o tym zapomnieć. Jak na przykład właściciele kawiarni Cafe Kulturalna. Warszawska kafejka zaoferowała co prawda swoim klientom kupno opłatka, ale za to w innej formie.  Nowa świecka tradycja? Problem w tym, że zamiast wizerunku Maryi z Józefem i Dzieciątkiem Jezus, widnieje na nim czerwona błyskawica. Dochód ze sprzedaży takich opłatków nie powędruje rzecz jasna do skarbca parafii, a za to na konto  Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. Spójrzcie:         Wyświetl ten post na Instagramie.                       Post udostępniony przez Kulturalna (@cafekulturalna)   Ten właśnie znak jest symbolem wciąż trwającego Strajku Kobiet. Protesty wybuchły w kraju na wieść o wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który uznał za nielegalną aborcję płodów z wadami genetycznymi . Fala strajków zalała cały kraj. W niektórych miejscach przybrały gwałtowną formę . Protestujący najpierw skierowali swój gniew w stronę kościołów, potem w stronę rządzącej partii – Prawa i Sprawiedliwości. Każdy z nas z pewnością śledził wydarzenia z końca jesieni i ma na ten temat swoje własne zdanie. Wydaje się jednak, że tak daleka ingerencja w najświętsze dla Polaków tradycje nie spotka się z powszechnym uznaniem. Księża mówią: „nie” W społeczeństwie pojawiły się duże emocje, a podziały między Polakami jeszcze bardziej się...

Wigilia
Wikipedia Commons
Newsy
Tradycja zostawiania pustego miejsca przy wigilijnym stole. Właściwie skąd się wzięła?
Święta Bożego Narodzenia to nie tylko 12 wykwintnych dań i spotkanie z bliskimi. Nie zapominajmy o ich wymiarze religijnym i tradycyjnym.

Kultura masowa sprawiła, że młodszym Polakom święta kojarzą się z obecnie choinką, św. Mikołajem i wyszukanymi prezentami. Dlaczego? Nie ulega wątpliwości, że w ostatnich latach zza oceanu przybyło nad Wisłę wiele nowych zwyczajów. W obronie tradycji Moda na święta w amerykańskim stylu przyćmiła nieco prawdziwego ducha Bożego Narodzenia. Głównym punktem całego świętowania stała się huczna kolacja wigilijna z prezentami, która przecież w swoim pierwotnym znaczeniu była zaledwie przygotowaniem, czuwaniem przed pasterką i dniem Bożego Narodzenia. To właśnie na pasterce, uroczystej mszy świętej odprawianej o północy z 24 na 25 grudnia, kończył się adwent. To właśnie ta liturgia, będąca pamiątką modlitwy i oczekiwania pasterzy, była centralnym punktem całych świąt. Czy tego chcemy, czy nie, obyczaje mają to do siebie, że się po prostu zmieniają. Tak samo jest z tymi dotyczącymi Bożego Narodzenia. Warto jednak w miarę możliwości pielęgnować, zachowywać i przekazywać dalej dziedzictwo naszych przodków. Różne interpretacje Święta to nie tylko komercja i konsumpcjonizm. Na szczęście większość z nas wciąż zdaje sobie z tego sprawę i stara się pielęgnować stare, polskie tradycje. Jedną z nich jest zostawianie pustego miejsca przy wigilijnym stole. Zastanawialiście się może kiedyś, skąd się tak naprawdę wzięła? Podobno tego rodzaju praktyka na kolacji wigilijnej upowszechniła się w XIX wieku. Przed laty nasi przodkowie nakrywali jedno dodatkowe miejsce dla wędrujących z zaświatów dusz zmarłych. Obecnie z kolei wierzymy, że puste miejsce należy przygotować także dla jakiegoś zbłąkanego wędrowca, ale za to ze świata żyjących… Obyczaj ten wywodzi się najprawdopodobniej ze starych, słowiańskich przesądów, w których część posiłku zostawiano dla...

święta w Japonii
Adobe Stock
Newsy
W tym kraju na święta jada się... kurczaka z KFC. Że co?!
Mimo że Japonię zamieszkuje tylko niecały 1 proc. chrześcijan, Świąt Bożego Narodzenia wyczekuje większość tamtejszej społeczności. Bowiem okazuje się, że ludzie zamieszkujący Azję Wschodnią również zasiadają do wigilijnej kolacji, podczas której serwują… kurczaki z KFC!

Święta Bożego Narodzenia w Japonii Japonia znana jest przede wszystkim z przejmowania różnych zachodnich tradycji. Nie inaczej jest w przypadku Świąt Bożego Narodzenia. Choć kraj ten zamieszkuje niecały 1 proc. chrześcijan , w lokalnych sklepach już od połowy listopada czuć świąteczny klimat.  W witrynach nie brakuje bałwanków, gwiazdek, mikołajów, lampek oraz bombek. Z kolei w radiu można usłyszeć znane przeboje takie jak „Last Christmas” czy „Santa Claus is coming to town”. Japończycy, podobnie jak Polacy, wpadają w zakupowy szał, ubierają choinkę, a także szykują wieczerze. Na tym jednak koniec podobieństw. W końcu podstawą polskiej, wigilijnej kolacji jest barszcz czerwony, śledzie, karp, kompot z suszu, makowiec oraz piernik. Z kolei w Japonii serwuje się tego dnia… pieczonego kurczaka. Dlaczego japończycy jedzą kurczaki z KFC na Wigilię? Ten dziwny zwyczaj prawdopodobnie narodził się w momencie, w którym grupa obcokrajowców chcąc uczcić indykiem święto dziękczynienia, szukała mięsa w japońskich sklepach. Finalnie nie znaleźli nawet najmniejszego kawałka, toteż w zmian postanowili kupić kurczaka. Ta tradycja bardzo spodobała się Japończykom.  Jeśli jednak wciąż nie rozumiecie, o co chodzi w tym dziwnym obyczaju, to odpowiedź w takich przypadkach jest zazwyczaj bardzo prosta – o pieniądze. Właściciele KFC postanowili dorobić się na nowych standardach, które opanowały Azję Wschodnią.  Święta to istna żyła złota  Sieć amerykańskich barów szybkiej obsługi stworzyła specjalne zestawy, które można kupić tylko w okresie świąt. W ich skład wchodzi kubełek wypełniony kawałkami kurczaka, ciasto czekoladowe oraz sałatka. Dostępna jest również druga opcja – z kurczakiem pieczonym w całości i butelką...

Beata Szydło, Wigilia
ONS/Flickr, del mich
Newsy
Beata Szydło przyrządza na Wigilię dość nietypową zupę. Będziecie zaskoczeni tą recepturą
Na wigilijnym stole oprócz śledzi i barszczu znajdziecie z pewnością i zupy. Barszcz czerwony i grzybowa to prawdziwa polska klasyka. Co zamiast nich planuje jeść w świąteczny wieczór Beata Szydło?

Wigilia to jeden z ulubionych dni w roku, zresztą nie tylko najmłodszych. Polacy lubią klimat świąt i rodzinnego biesiadowania. W tym roku, świąteczny czas, będzie bardziej nietypowy. Jak się domyślamy, pandemia nie pokrzyżuje wam jednak planów, by spotkać się nawet w minimalnym gronie. 12 tradycyjnych potraw Obchodzenie Wigilii ma długą historię i dla osób religijnych, jest podwójnie symboliczne. To moment narodzin Jezusa, zwiastujący początek nowych spraw i wydarzeń. Jeśli podchodzicie do Bożego Narodzenia na serio, wiecie, że każda ze spożywanych wówczas potraw ma ogromne znaczenie. Symbolizują one dostatek, pomyślność i szczęście w nadchodzącym roku. Zgodnie z chrześcijańską tradycją liczba 12 symbolizuje 12 apostołów. Według wierzeń ludowych liczba wigilijnych potraw to nawiązanie do 12 miesięcy w roku. Wcześniej na 12 potraw przy wigilijnym stole było stać tylko dobrze sytuowanych. Obecnie Polacy radzą sobie z przyrządzeniem całej dwunastki. Przed kolacją podzielicie się także opłatkiem, symbolem chleba - aby chleba nie zabrakło w przyszłym, 2021 roku. Dawniej gospodarz dawał opłatek również zwierzętom, co miało uchronić je od nieszczęść i chorób. Wigilia w domu Beaty Szydło jest bardzo tradycyjna Była premier jest wielką fanką tradycji. Na jej wigilijnym stole moglibyście znaleźć ryby z karpiem na czele. W końcu karp to najbardziej świąteczna z ryb. Razem ze śledziem stanowią idealne połączenie, które ma wam przynieść nowe kierunki. Ryba to przecież symbol narodzin, nowego życia. Oprócz ryb Beata Szydło podaje jedną, dość nietypową zupę. Oryginalność zapewnia pewien składnik, często przez wszystkich pomijany. Kilka lat temu była premier zdradziła mediom, jak wyglądają święta w jej rodzinnym domu. Jak się słusznie domyślacie, to Wigilia...