Krojenie chleba
Flickr
Newsy

Sprytny trik na pokrojenie chleba w identyczne kromki. Na pewno tego nie próbowaliście

Wielka uroczystość, impreza czy inny duży rodzinny zjazd. Czasem w takich okolicznościach czeka was sporo krojenia chleba.

Historia krojonego chleba sięga niemal 100 lat wstecz. Zaczęło się, a jakże, w Stanach Zjednoczonych. To właśnie tam wymyślono pierwsze krajalnice do pieczywa.

Zalet pokrojonego mechanicznie bochenka nie należy nikomu przypominać. Wystarczy jedno słowo: wygoda.

Krojony chleb ma jednak swoje wady. Przede wszystkim wrzucenie go już zaraz po pokrojeniu do plastikowego woreczka powoduje nieodwracalne zmiany w smaku i aromacie takiego bochenka.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Deska, nóż i wprawna ręka

Nic w tym dziwnego, że do dzisiaj krojony chleb nie jest w stanie wyprzeć ze sklepów tradycyjnych bochenków.

Umiejętność sprawnego krojenia chleba dalej jest więc w cenie. Zwłaszcza gdy przyjdzie wam pokroić spore ilości pieczywa.

Dawniej wprawne gospodynie potrafiły kroić chleb „w powietrzu, przyciskając bochenek do brzucha. W kuchni warto jednak zachowywać podstawowe zasady BHP.

Dlatego też do krojenia chleba przyda się dobra, szeroka deska. Oprócz tego oczywiście dobrze naostrzony nóż. Bez tego ani rusz.

Co dalej? Złośliwcy powiedzieliby, że z krojeniem noża jest jak z jazdą na rowerze albo jak z wiązaniem sznurowadeł.

Jak pokroić chleb?

Wprawa, wprawa i jeszcze raz wprawa. Dzięki praktyce uda się uzyskiwać równe, podobne kromki. Mamy jednak jeszcze jeden sposób, by pokroić chleb w identyczne kromki.

Ten trik na masową skalę wykorzystywany jest choćby w restauracjach. Jesteśmy przekonani, że nie korzystacie z tej sztuczki.

O co chodzi? Wystarczy, że przekroicie bochenek na pół. Następnie postawcie go przekrojoną stroną na desce i zacznijcie krojenie z boku. Stabilność, brak niepewnych ruchów i równe, ostre cięcie – gwarantowane.

Wasze kromki będą jednakowe, a dodatkowo dzięki krojeniu w ten sposób, będą całkiem duże – w sam raz do kanapek i innych zastosowań.

Pieczywo
Pexels/Hans Braxmeier
Newsy
Genialny trik na odświeżenie pieczywa. Będzie smakował jak prosto z piekarni
Pieczywo to nie tylko świetny komponent śniadania. To także dodatek do świątecznego bigosu, sałatki jarzynowej czy śledzi z cebulką.

Jeśli zrobiliście zapasy pieczywa, które mogą zostać niezjedzone w święta, podpowiadamy jak zaoszczędzić pieniądze i zjeść ten sam chleb chwilę później. Będzie się nadawał do jedzenia jak ten, dopiero co kupiony! Jak odzyskać czerstwe pieczywo? Kolejki w piekarniach to popularny, przedświąteczny widok. Polacy mają bowiem skłonność do zakupów na zapas. Pewnie też należycie do licznej grupy, która woli zamrozić niż wyrzucić. To bardzo dobre podejście, jednak nie wszystkie produkty nadają się do jedzenia po dłuższym czasie. Do odzyskania nadaje się m.in. chleb , którego z pewnością zostanie wam trochę po świętach. Czerstwy chleb, o ile nie macie na niego pomysłu, nie jest zbyt zachęcający do jedzenia. Najpopularniejszym sposobem na jego wykorzystanie jest dosuszenie go i przerobienie na bułkę tartą.  Innym, równie częstym pomysłem jest wykorzystanie go na grzanki, które mogą urozmaicić sałatkę lub zupę krem. Wystarczy uprażyć uprzednio pokrojony chleb na patelni z tłuszczem. Rumiany kolor wskaże wam czas, kiedy grzanki należy zdjąć z patelni.  Niezjedzony chleb można ponownie wykorzystać Nawet jeśli doszło do sytuacji, w której wilgoć zdążyła z niego wyparować i w ciągu dnia stał się twardy jak skała. Nic straconego! Taki chleb można jeszcze odświeżyć.  Warunkiem, który umożliwi wam decyzję będzie pleśń lub jej brak. Jeśli zauważacie choćby najmniejsze jej przejawy, chleb trzeba wyrzucić albo rozsypać w parku ptakom. Jak odświeżyć kilkudniowy  chleb? Potrzebujecie dwóch rzeczy, które macie z pewnością w domu. Przyda się bowiem woda i piekarnik rozgrzany do 150 stopni. Namoczony wodą chleb, np. przy pomocy spryskiwacza, należy umieścić na papierze do pieczenia i zostawić w rozgrzanym piekarniku na około 10 minut. ...

błędy w używaniu deski do krojenia
Adobe Stock
Newsy
Używacie tej samej deski do krojenia warzyw i mięsa? Uważajcie. To poważny błąd
Dania, które finalnie i tak lądują w jednym garnku, często zostają w całości przyrządzone na jednej desce do krojenia. Okazuje się, że to duży błąd, za który możecie zapłacić swoim zdrowiem. W tej kwestii nie ma dyskusji. Po prostu zmieńcie swoje złe nawyki.

Wydawać by się mogło, że jeśli wszystkie składniki na obiad finalnie i tak trafiają do jednego garnka, to nie należy zawracać sobie głowy wyjmowaniem kilku desek do krojenia. Nic bardziej mylnego! Takie postępowanie może być bardzo niebezpieczne dla waszego zdrowia, szczególnie w przypadku mięsa. Oddzielna deska do krojenia mięsa Surowe mięso to raj dla bakterii, które jest w stanie zabić tylko bardzo wysoka temperatura. Właśnie dlatego w każdym domu powinna znajdować się deska służąca tylko i wyłącznie do jego krojenia.  Bowiem zawarte w produkcie drobnoustroje z łatwością przeniosą się na wszystko z czym się zetkną. Nie łudźcie się, że umycie deski cokolwiek zmieni. Te mikroorganizmy będą żyć na przedmiocie jeszcze długo po doprowadzeniu go do czystości.  Jaką deskę najlepiej wybrać? Deska do krojenia mięsa nie powinna być wykonana z drewna. Bowiem zawarte w surowym mięsie bakterie należy usuwać przy pomocy bardzo wysokiej temperatury, która niekorzystnie wpływa na ten materiał. Niepraktyczne okazuje się również szkło, które tępi noże i z łatwością może się stłuc. W tym przypadku najlepiej sprawdzi się deska z plastiku lub innego tworzywa sztucznego. Znajdujące się na niej bakterie najskuteczniej usunie zmywarka. Jeśli jednak nie macie w swoim domu takiego urządzenia, pamiętajcie o moczeniu deski w gorącej wodzie z kranu.  Dodatkowa dezynfekcja jest bardzo ważna Należy również pamiętać, że nawet jeśli wasza deska jest dokładnie i regularnie myta, warto ją dezynfekować raz na 7 dni. Możecie do tego użyć na przykład soli.  Wystarczy, że zasypiecie produktem lekko wilgotną deskę i pozostawicie na ok. 12 godzin. Równie skuteczne okazuje się przetarcie deski cytryną lub gąbką nasączoną octem. Kiedy wasza deska będzie już nieziemsko czysta,...

gotowanie triki
AdobeStock
Triki kulinarne
7 świetnych trików do wykorzystania w kuchni! Dzięki nim gotowanie będzie przyjemniejsze niż kiedykolwiek!
Jeśli chcesz, by gotowanie sprawiało ci jeszcze więcej przyjemności i było prostsze, sprawdź te sposoby!

Gotowanie to jedna z przyjemniejszych czynności. Odpręża, relaksuje, a wynik (najczęściej) jest niezwykle satysfakcjonujący! Istnieje wiele trików na ułatwienie pracy w kuchni – dziś przedstawimy wam kilka z nich! Sposób na gorzkie pomidory Gdy robimy zupę pomidorową lub sos do spaghetti, często mamy problem ze zbyt gorzkim smakiem potrawy. Pomidory w dużym stężeniu, np. w postaci przecieru lub koncentratu pomidorowego mają charakterystyczną goryczkę, którą staramy się zmniejszyć za pomocą cukru. Niepotrzebnie! Wystarczy dodać do pomidorów odrobinę sody oczyszczonej. Noże ostre jak brzytwa! Wiecie, po czym można poznać dobrego szefa kuchni? Używane przez niego noże są zawsze idealnie naostrzone! Ostry nóż do podstawa dobrego gotowania, bo tylko takim narzędziem można dokładnie pokroić, posiekać i poszatkować wszystkie składniki.  Pieczesz drożdżówki? Użyj łyżki do lodów! Jeśli chcesz mieć pewność, że twoje drożdżówki będą idealnie upieczone musisz zadbać o to, by wszystkie były mniej więcej takiej samej wielkości. Idealną miarką jest łyżka do lodów! Z jej pomocą możesz równo wydzielić kawałki ciasta i z kulek formować drożdżówki. Nigdy więcej smug na kuchence Szorujesz kuchenkę środkiem usuwającym tłuszcz, a i tak po myciu zostają nieestetyczne smugi i plamy? Użyj środka do czyszczenia okien! Po umyciu kuchenki po prostu spryskaj papierowy ręcznik spray’em do szyb i przetrzyj urządzenie.  Wygodne krojenie Wściekasz się, gdy próbujesz pokroić mięso, a deska do krojenia ślizga się po całym blacie? Jest na to sposób! Wystarczy włożyć pod spód mokry ręcznik – dzięki temu deska nie będzie się przesuwać! Zostaw miejsce na patelni Jednym z większych błędów podczas gotowania jest...

Chleb
Netka/gotujmy.pl
Newsy
Jedliście kiedyś chleb z garnka? Raz spróbujecie, a będziecie go robić codziennie
Marzycie o swoim własnym chlebie, a nie macie odpowiedniego pieca? Nic straconego. Wystarczy naczynie żaroodporne!

Pieczenie chleba w domu było jeszcze do niedawna niezwykle ważną częścią życia ludzi na wsiach. Bez umiejętności wyrabiania ciasta i pieczenia ładnych bochenków, żadna dobra panna nie mogła myśleć o zamążpójściu. Zakwas , mąka żytnia, woda, sól – dzięki tym trzem prostym składnikom dawne gospodynie wyczyniały prawdziwe chlebowe cuda, za które dzisiaj dalibyśmy się pokroić. W wypieku chleba pomagała jeszcze jedna kwestia – w dawnych wiejskich domach obowiązkowo stał specjalny piec chlebowy. Dzisiaj piece chlebowe to niezwykła rzadkość. Wraz z nimi odchodzą już na zawsze tradycyjne wiejskie chleby. Nie mylmy jednak przyczyny ze skutkiem. To nie przez brak pieców nie pieczemy już chleba. Dawne domowe pieczywo zostało w końcu wyparte przez chleby z piekarni. Jeżeli marzy się wam powrót do domu babci, nic straconego. Obędzie się nawet bez zakwasu i pieca chlebowego. Pyszne pieczywo upieczemy za pomocą jednego prostego triku. A mianowicie dzięki sporemu, żaroodpornemu naczyniu. Jego właściwości zapewnią odpowiednią temperaturę pieczenia naszemu bochenkowi. Przepis na „chleb z garnka” Składniki: 75 dag mąki pszennej 25 g paczki drożdży (zwykle jest to ¼ opakowania) Łyżka soli Łyżka cukru 2 szklanki ciepłej wody 2 łyżki oleju Opcjonalnie – otręby i ziarna do chleba. Przygotowanie: Drożdże rozpuszczamy w cukrze, dodajemy mąkę i sól. Wyrabiamy ciasto, które następnie przykrywamy folią spożywczą i odkładamy do lodówki na noc. Kolejnego dnia wyrabiamy ciasto ponownie, podsypując stolnice mąką. Odstawiamy ciasto chlebowe na kolejne 30 min do wyrośnięcia. Puste naczynie żaroodporne wstawiamy do piekarnika i rozgrzewamy je w temperaturze 220 st. C. Następnie ostrożnie wyciągamy „garnek”, a...