Karol Fijołek nie zyje
Facebook/Karol Fijołek
Newsy

Smutna wiadomość. Nie żyje uwielbiany uczestnik "Hell's Kitchen". Zmagał się z nieuleczalną chorobą 

Uczestnik 4. edycji programu, Karol Fijołek, zmagał się z cukrzycą typu II. O jego śmierci poinformowała strona Fundacji “Młodzi Propagują Sztukę”.

Program “Hell’s Kitchen. Piekielna kuchnia” był emitowany na antenie Polsatu od 2015 roku. Zrealizowane do tej pory edycje zebrały kilkudziesięciu pasjonatów gotowania, którzy w finale programu walczyli o nagrodę główną - 100 tysięcy złotych oraz zatrudnienie w restauracji Wojciecha Modesta Amaro. 

Jednym z najbardziej charyzmatycznych uczestników programu był Karol Fijołek, dla którego gotowania było równocześnie spełnieniem marzeń, jak i największą pasją. Łącząc przyjemne z pożytecznym, pracował w zawodzie w jednej ze znanych, wałbrzyskich restauracji.

Odszedł dobry człowiek

„Nie żyje Karol Fijołek, inicjator organizacji pikniku charytatywnego w Wiśle, którego podjęliśmy się przy współpracy z wieloma osobami w ubiegłym roku. Wcześniej brał udział we współorganizowanym przez nas pikniku charytatywnym w Międzybrodziu Bialskim” – podaje Fundacja "Młodzi Propagują Sztukę"

Od wczoraj na profilach społecznościowych bliscy i fani żegnają się z Karolem w pełnych ciepła i życzliwości słowach.

"Mały człowiek, o wielkiej duszy kulinarnej, szczere kondolencje dla rodziny"

"Żegnaj. Są takie momenty, że słów brakuje... Ogromne współczucia dla rodziny"

"Witajcie. W tych złych czasach odszedł od nas nasz kolega Karol Fijołek uczestnik IV edycji Hells Kitchen. Spoczywaj w spokoju" 

 

Źródło: Wprost.pl

Zdjęcie: Polsat

Ben Watkins
Facebook/MasterChef Junior
Newsy
Ogromna tragedia. Nie żyje 14-letnia gwiazda „MasterChef Junior”. Nastolatek zmarł na bardzo rzadkie schorzenie 
Świat wstrzymał oddech. Wieści o śmierci Bena Watkinsa zdruzgotały fanów i uczestników programu. Chłopiec chciał w przyszłości zostać profesjonalnym szefem kuchni i otworzyć własną restaurację.

Niektóre scenariusze nie przypominają boskiego planu. Zamiast tego zaskakują, smucą i wprawiają w osłupienie. Jednym z czarnych scenariuszy jest nagła śmierć Bena Watkinsa. Sympatyk gotowania miał zaledwie 14 lat, ale niedawno zdiagnozowano u niego rzadki nowotwór. Ben Watkins miał wrodzoną charyzmę. Nie trzeba było długo czekać, by zyskał popularność. Gdy dostał się do amerykańskiej edycji programu "MasterChef Junior", pokochali go od pierwszego wejrzenia dosłownie wszyscy. Nastolatek świetnie radził sobie w kuchni i był często chwalony przez jurorów. Marzenia nie do spełnienia Ben wiązał swoją przyszłość z gotowaniem. Niejednokrotnie wspominał, że własna restauracja to jedno z  jego największych marzeń. Niestety nie doczekał realizacji ambitnych planów. Rok temu u Bena zdiagnozowano rzadką odmianę nowotworu tkanek miękkich. Nastolatek był leczony w klinice w Chicago, gdzie było jeszcze pięć osób z takim samym problemem. Niestety, w przedostatnim tygodniu listopada amerykańskie media poinformowały o śmierci Watkinsa. Wiadomość o śmierci chłopca przejęła wiele osób. Pożegnać postanowił go nawet sam Gordon Ramsay. Na swoich mediach społecznościowych odniósł się do bezsprzecznego talentu chłopca. Napisał, że świat stracił prawdziwego mistrza kuchni. Wspomniał, że oprócz talentu Ben posiadał niezwykłą wręcz siłę. Podkreślił, że mimo trudnych momentów 14-latek nie poddawał się do samego końca. Doświadczony przez życie Bena życie nie oszczędzało. Kilka lat temu stracił oboje rodziców. Ojciec najpierw zastrzelił matkę, a potem popełnił samobójstwo. Jednak to ojciec zaszczepił w nim miłość do gotowania. Umiejętności kulinarne zdobył pracując u jego boku w restauracji Big Ben's Bodacious Barbecue,...

Ania Starmach w ciąży
ons
Newsy
Gwiazda "MasterChefa" jest zachwycona. "Nasza rodzina się powiększy"
Znana kucharka, blogerka i jurorka programu MasterChef, Ania Starmach, spodziewa się drugiego dziecka! Radosną nowiną podzieliła się ze swoimi fanami przy pomocy Instagrama!

Ania Starmach już w młodości związała swoje życie z kulinariami. Mimo ogromnej sympatii do historii sztuki , którą zresztą zaczęła studiować, odkryła, że jej miejsce jest w kuchni i to właśnie tam powinny powstawać cieszące oko, a zarazem pyszne dzieła.  Kariera Starmach nigdy nie zwalniała tempa Wszystko zaczęło się od kursu w paryskiej szkole Le Cordon Bleu, którą ukończyła z wyróżnieniem. Wtedy była już pewna, że to właściwa droga. Zaczęła więc tworzyć bloga, na którym do dziś dzieli się swoimi przepisami, trikami, życiem prywatnym i zawodowym. Nie można jednak zapomnieć, że Starmach jest również autorką wielu książek kulinarnych i jurorką znanego programu dla dzieci i dorosłych - MasterChef. W swojej wieloletniej karierze gwiazda odbyła liczne staże u najlepszych kucharzy, między innymi we francuskiej Lameloise, posiadającej trzy gwiazdki Michelin . Pędzące życie zawodowe sprawiło, że Starmach nie miała zbyt wiele czasu na założenie rodziny. Jednak 3 lata temu wszystko się zmieniło. Gwiazda MasterChefa spodziewa się kolejnego dziecka W 2017 roku jurorka MasterChefa wzięła ślub z Piotrem Kuskiem. Niespełna rok później para ogłosiła, że spodziewa się pierwszego dziecka. Z kolei kilka dni temu, wstawiając na Instagram zdjęcie w świątecznej aranżacji zdradziła, że jest w drugiej ciąży . Dwuletnia Jagna doczeka się więc młodszego rodzeństwa!  "Nasza trójka. A tak naprawdę czwórka, bo już za kilka miesięcy nasza rodzina się powiększy! Miłość i jeszcze więcej miłości". Fani oniemieli z zachwytu. Post Ani Starmach zyskał niemal 80 tysięcy polubień! W komentarzach nie zabrakło gratulacji. „Gratulacje Aniu!!! Prezent na święta udany. Trzymaj się”, „Ojej serdeczne gratulacje”,...

Najtrudniejsze pytania kulinarne z Milionerów
Pixabay
Newsy
Te pytania rozwaliły na łopatki uczestników "Milionerów"! Znasz odpowiedź?
Niektóre pytania teleturniejów są uczestników nie lada wyzwaniem. Mówi wam coś tajemnicze pojęcie żulienka albo co wchodzi w skład likieru Maraskino?

Jedne w najbardziej wymagających polskich teleturniejów to “Wielka Gra”, czy “Jeden z dziesięciu. Teleturniejem, po którym Wikipedia i wyszukiwarka Google odnotowują największe wzrosty wyszukiwań są jednak popularni “Milionerzy”. W programie często padają pytania kulinarne, między innymi takie właśnie padło 10 kwietnia 2019 roku w odcinku “Milionerów”, podczas którego uczestniczka programu usłyszała pytanie: “Żulienka to warzywa” oraz cztery możliwe odpowiedzi: 1. warzywa zmielone na miałko, 2. warzywa ogolone na zapałkę, 3. warzywa pokrojone na zapałkę, 4. warzywa pokrojone w gruba kostkę. Co oznacza Żulienka? Warzywa “julienne” , nazywane inaczej “żulienka”, to pokrojone to pokrojone na długie, cienkie i równe słupki paski, przypominające wyglądem zapałki. W taki sposób można pokroić ziemniaki, marchew, czy selera. To także pojęcie, które znajdziemy w książkach kucharskich i przepisach kulinarnych.  W marcu 2020 roku padło pytanie bardziej potoczne, które również nie doczekało się prawidłowej odpowiedzi. Chodziło o sposób na skórkę papryki, dzięki któremu usuwa się ją najłatwiej. Oczywiście skórę papryki najłatwiej usunąć, gdy upieczesz ją w piekarniku albo nad ogniem kuchenki gazowej. Gdy papryka sczernieje, należy włożyć ją do foliowego woreczka, szczelnie zamknąć i potrząsać przez chwilę, dzięki czemu skórka bez problemu odejdzie. O krok od miliona W 2009 roku Panią Marzenę od miliona dzieliło tylko jedno pytanie. Brzmiało  “Odmianą jakiego owocu jest maraska, z której robi się likier maraskino" . Do wyboru jak zwykle były cztery odpowiedzi: Wiśni Jabłoni Figi Gruszy Pytanie za milion dotyczy...

Robert Makłowicz
Paweł Kibitlewski/ons.pl
Newsy
Robert Makłowicz widziany z "włoszką". Kucharz ma świetny gust
Znany i lubiany prowadzący wielu programów kulinarno-podróżniczych lubi „włoszczyznę”. I z tego co nam wiadomo, jego żona nie ma nic przeciwko temu!

Makłowicz od lat zachwyca Polaków wiedzą, przygotowaniem do swoich programów i umiejętnością przekazania interesujących ciekawostek kulinarno-historycznych. Na jego kanałach wychowało się już kilka pokoleń Polaków. Pan Robert to w Polsce człowiek-instytucja. Memy, programy i „włoszka" W ostatnim czasie pan Robert stał się nawet obiektem memów – młodociani twórcy śmiesznych internetowych dowcipów naigrywali się nieco z podróżnika, ale ten udowodnił, że ma do siebie dystans i przyjął ten fakt z dużym spokojem. Tym samym znów udowodnił swoją wielkość. Nie o memach chcemy dzisiaj opowiedzieć. Tak samo nie chcemy wspominać już o tym, że Makłowicz przeniósł się ze swoim programem do internetu, po tym jak na dobre pożegnał się z Telewizją Polską. Okazało się bowiem, że pan Robert był widziany w towarzystwie „włoszki”! Spokojnie, małżeństwo państwa Makłowiczów  nie przeżywa z tego powodu żadnego kryzysu. Chodzi jedynie o samochód uwielbianego przez Polaków showmana. Makłowicz słynie z uczucia do kuchni śródziemnomorskiej. Nie inaczej jest w przypadku motoryzacji. Pan Robert jeździ po ulicach swojego rodzinnego Krakowa Alfą Romeo. Obecna wybranka Jego obecna „włoszka” to Alfa Romeo Stelvio. Taki wybór częściowo podyktowany jest współpracą Makłowicza z krakowskim dealerem tych aut. Gwiazda telewizji jest bowiem ambasadorem tej marki na rynek Polski. Z drugiej strony, to wcale nie pierwsza „alfa” w dorobku Makłowicza. Wcześniej zdarzało mu się jeździć Alfą Romeo 116. Stelvio to duży i wygodny suv. W sam raz dla Makłowicza jest zwłaszcza, olbrzymi, przestronny, ponad 500 litrowy bagażnik. Panie Robercie, tylko prosimy się za bardzo nie spieszyć! Spójrzcie...