Skasowała przy kasie mandarynki jako grejpfruty. Teraz grozi jej nawet do 8 lat więzienia
Adobe Stock
Newsy

Skasowała przy kasie mandarynki jako grejpfruty. Teraz grozi jej nawet do 8 lat więzienia

Pewna mieszkanka Libiąża w województwie małopolskim, dopuściła się oszustwa przy kasie samoobsługowej. Teraz słono może za to zapłacić.

Kasy samoobsługowe zyskują w ostatnim czasie coraz większą popularność. Sklepy, które je zainstalowały z pewnością mają przewagę na rynku. Dzięki takiej kasie klient nie musi już stać w długiej kolejce, tylko sam może zeskanować towar i za niego zapłacić.

Niestety, wraz z popularyzacją takich kas, odnotowuje się coraz więcej oszustw. Niektórzy klienci próbując zaoszczędzić nabijają na kasie droższy towar za znacznie mniejszą kwotę. Takiego oszustwa dopuściła się ostatnio pewna mieszkanka Libiąża w województwie małopolskim. Teraz grozi jej do 8 lat więzienia.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Skasowała przy kasie mandarynki jako grejpfruty

Jak donosi Komenda Powiatowa Policji w Chrzanowie, pewna 35-latka z Libiąża niepoprawnie nabijała towar przy kasie samoobsługowej.

- 35-letnia mieszkanka gminy Libiąż wpadła na pomysł, że wykorzysta kasę samoobsługową w hipermarkecie do oszustwa. Na kasie kładła kolejno różne owoce, ale wszystkie kasowała jako grejpfruty. Wszystko po to, by zapłacić mniej niż rzeczywista wartość śliwek, mandarynek i gruszek, które znalazły się w jej koszyku - donosi Komenda Powiatowa Policji w Chrzanowie.

Dlaczego kobieta zeskanowała wszystkie owoce jako grejpfruty? Ponieważ w sklepie tym były one objęte w tym dniu promocją.

Zobacz także
Używacie kas samoobsługowych? Sklepy zastawiły nowoczesne pułapki na nieuczciwych klientów

Nowa opcja przy kasie samoobsługowej w Biedronce. Klienci zobaczą pewien komunikat

Oszust z tupetem przy kasie samoobsłogowej. Zważył odkurzacz jako cebulę

Oszust z tupetem przy kasie samoobsługowej. Zważył odkurzacz jako cebulę

Co jej teraz za to grozi?

Kobieta prawdopodobnie nie miała nawet świadomości, że istnieją procedury weryfikujące poprawność danych podawanych przy robieniu zakupów przy samoobsługowej kasie. Na miejsce zdarzenia została wezwana policja. 35-latka odpowie teraz za swój czyn przed sądem.

- Przypominamy, że dla popełnienia przestępstwa oszustwa nie jest istotna wysokość szkody majątkowej, gdyż zgodnie z art. 286 §1 Kodeksu Karnego kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8 - wyjaśnia KPP w Chrzanowie.

Źródło: wiadomoscihandlowe.pl

Zważyli czereśnie jako cebulę. Chcieli być sprytni, teraz grozi im 8 lat więzienia
AdobeStock
Newsy
Zważyli czereśnie jako cebulę. Chcieli być sprytni, teraz grozi im do 8 lat więzienia
Nieuczciwość wcale nie popłaca - przekonało się o tym małżeństwo, które postanowiło oszukać sklep. Za ten występek nie czeka ich nic miłego...

Samoobsługowe kasy w sklepach oraz wagi bazują na jednej podstawowej zasadzie - zaufaniu do klientów. Sklep daje klientom kredyt zaufania i wierzy, że będą uczciwie korzystać z samoobsługowych urządzeń, na czym korzystają wszyscy. Klienci szybciej mogą skasować swoje zakupy, a pracownicy mogą zająć się innymi obowiązkami zamiast kasować towary. Niestety, od czasu do czasu pojawiają się osoby, które postanawiają to wykorzystać i oszukują sklep dla własnych korzyści. A to nigdy nie kończy się dobrze! Oszustwo w markecie w Świdniku Przez inflację i rosnące koszty utrzymania coraz więcej osób wybiera się na zakupy z niepokojem myśląc o tym, czy wystarczy im pieniędzy. Niektórzy posuwają się wręcz do kradzieży lub oszustwa. Jak podaje portal RMF FM, pewne małżeństwo ze Świdnika postanowiło zaoszczędzić na owocach w nieuczciwy sposób. Mężczyzna i kobieta skorzystali w sklepie z wagi samoobsługowej, gdzie zaznaczali zupełnie inne - tańsze - towary, niż wybrali. I tak, czereśnie i pomidory otrzymały nalepkę z ceną cebuli, a banany i morele „udawały” marchewkę.  Mało brakowało, a plan by się powiódł. Sprytne małżeństwo nie poszło do tradycyjnej kasy, gdzie pracownik sklepu od razu by się zorientował, że coś jest nie tak. Zamiast tego udali się do kasy samoobsługowej. Mieli jednak pecha, ponieważ czujne oko jednego z pracowników zauważyło, że na liście skasowanych produktów znajdują się zupełnie inne towary niż te znajdujące się w siatkach.  Co grozi za oszukiwanie na kasach samoobsługowych? Nie skończyło się na zwykłej reprymendzie. O zdarzeniu została powiadomiona policja i patrol przyjechał na miejsce. Małżeństwo oszukało sklep na kwotę około 20 złotych, jednak jej wysokość nie ma żadnego znaczenia. Tego rodzaju występek nie jest traktowany jak kradzież, ale oszustwo - za które grożą...

Oszust z tupetem przy kasie samoobsłogowej. Zważył odkurzacz jako cebulę
AdobeStock/Pixabay
Newsy
Oszust z tupetem przy kasie samoobsługowej. Zważył odkurzacz jako cebulę
Tego jeszcze nie grali. Oszust postanowił zapłacić za odkurzacz jak za cebulę...

W ostatnim czasie na naszym portalu zamieściliśmy artykuł o tym, jak w naszym kraju rozprzestrzeniły się kasy samoobsługowe. Kaufland, Lidl, Biedronka, Carrefour czy Auchan – w tych wszystkich sklepach takie rozwiązanie stało się już normą. Wygoda, szybkość, brak kontaktu z obsługą sklepu – to dla wielu klientów szczególnie ważne zwłaszcza w obliczu zagrożenia zarażeniem Sars-Cov-19. Jak widać, koronawirus odcisnął swoje piętno nawet na systemie kas w sklepach wielkopowierzchniowych… Powszechność kas samoobsługowych poza wygodą i nowoczesnością, to niestety także ułatwiona możliwość oszustwa. Nieuczciwi klienci wykorzystują nagminnie luki w systemach bezpieczeństwa sklepów. Dla oszustów mamy jednak złe wiadomości – system te stają się jednak coraz bardziej odporne na kombinacje złodziei. W jaki sposób oszust zapłacił za odkurzacz jak za cebulę? Tak było na przykład w Wyszkowie. Do nietypowej próby oszustwa doszło w jednym ze sklepów w tej właśnie miejscowości położonej w województwie mazowieckim. 37-latek postanowił wykorzystać nieuwagę pracowników sklepu w naprawdę cwany sposób. Mężczyzna podszedł do kasy z odkurzaczem. Oszust nie miał jednak ochoty płacić za sprzęt całej ceny. Wpadł na pomysł, by zważyć na kasie odkurzacz jako… cebulę. Po przeprowadzeniu tej nietypowej transakcji, sprawę w miarę szybko odkryli pracownicy sklepu. Jaka kara grozi nieuczciwemu klientowi z Wyszkowa za kradzież odkurzacza? Sprzęt AGD, który upatrzył sobie kombinator z Wyszkowa miał wartość 499 zł. 37-latek ostatecznie „postanowił” zapłacić za odkurzacz zaledwie około 17 zł. Mężczyzna zdążył odejść ze sprzętem do swojego domu. Dzięki systemowi monitoringu, na jego trop szybko wpadli jednak wyszkowscy policjanci. Po...

	Dały się oszukać „na cukier" i straciły prawie tysiąc złotych. Bądźcie ostrożni w sieci
Własne
Newsy
Dały się oszukać „na cukier" i straciły prawie tysiąc złotych. Bądźcie ostrożni w sieci
Podwyżki cen cukru spowodowały pustki na sklepowych półkach, więc ludzie zaczęli poszukiwać tego produktu w sieci. Sytuację tę szybko wykorzystali internetowi oszuści, tworząc fikcyjne oferty w atrakcyjnie niskich cenach. Zobaczcie, jak działają i zachowajcie ostrożność podczas zakupów.

Puste półki w miejscu, gdzie zwykle stał cukier to już codzienny widok w większości dużych dyskontów i supermarketów. Ciągłe braki cukru w sklepach doprowadziły do tego, że zaczęliśmy szukać tego produktu w inny sposób. Z pomocą przyszła sprzedaż internetowa, jednak szybko okazało się, że nie wszystkim ogłoszeniom online można ufać. W całej Polsce słyszy się o coraz częstszych przypadkach oszustwa „na cukier". Zobaczcie, na czym polega. 1 kilogram za 1 złotówkę Buszując po mediach społecznościowych, 37-letnia mieszkanka Lublina trafiła na wyjątkowo korzystną promocję. W tej ofercie kilogram cukru kosztował tylko złotówkę. Cena była tak atrakcyjna, że kobieta postanowiła zamówić aż 50 kilogramów. Całe zamówienie, wraz z kosztem wysyłki kosztowało więc okazyjne 66 złotych.  Kupująca skontaktowała się więc ze sprzedającym, aby złożyć i opłacić zamówienie. Nie trzeba było długo czekać, żeby przekonać się, że ogłoszenie było fikcją, a kupująca padła ofiarą oszusta. Kiedy po kilku dniach paczka z zamówieniem wciąż nie dotarła, kobieta próbowała skontaktować się ze sprzedawcą, jednak jego konto było już zablokowane.  Zamiast worków z cukrem, kupiła kota w worku Podobne sytuacje dzieją się niestety na co dzień w całym kraju. Ofiarą innego oszusta padła 44-letnia mieszkanka miasta Sokółka w województwie podlaskim. Kobieta zamówiła przez internet aż 26 worków cukru, po 25 kilogramów każdy. Po zakupie, przelała sprzedawcy zaliczkę w wysokości prawie tysiąca złotych, a ten obiecał wysłać jej towar zaraz po tym jak tylko otrzyma pieniądze. Niestety, na tym etapie kontakt się urwał, a kobieta nie zobaczyła ani zamówionego cukru, ani swoich pieniędzy.  Zasada ograniczonego zaufania Policjanci szukają zarówno sprawców...

Kobieta chora na koronawirusa jeździła na zakupy spożywcze. Kwota grzywny zwali was z nóg
Adobe Stock
Newsy
Kobieta chora na koronawirusa jeździła na zakupy spożywcze. Kwota grzywny zwali was z nóg
To skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie! Sprawdźcie, jaką może dostać karę!

Niestety koronawirus dalej zagraża mieszkańcom Polski. Trzecia fala pandemii ma ogromną siłę. Z dnia na dzień pobijane są kolejna niechlubne rekordy w ilości zakażeń. Szpitale są przepełnione, a system opieki zdrowotnej jest na skraju wytrzymałości. Zachowanie każdego z was jest teraz na wagę złota. Tylko społeczeństwo jest w stanie powstrzymać rozprzestrzenianie się koronawirusa. Kobieta, która złamała zasady izolacji Skrajną nieodpowiedzialnością wykazała się w ostatnim czasie pewna mieszkanka Słubic. Lubuska policja poinformowała o zatrzymaniu 51-letniej kobiety w związku z łamaniem zasad izolacji. Kobieta przebywała na izolacji nałożonej przez sanepid, ale mimo to opuszczała miejsce swojego zamieszkania i jeździła po zakupy. Zachowanie tej kobiety było naprawdę lekceważące. Mimo pozytywnego wyniku testu na SARS-CoV-2, jeździła ona po mieście swoim samochodem, wchodziła do sklepów i potencjalnie zarażała innych ludzi! Oprócz tego kobieta zabierała na pokład swojego samochodu swoją własną mamę. Narażała przy tym zdrowie starszej osoby, która znajduje się w grupie ryzyka. Policja otrzymała zgłoszenie o łamaniu zasad izolacji przez słubiczankę i natychmiast wysłała patrol na miejsce. Kobieta została zatrzymana przez policjantów w specjalnych kombinezonach ochronnych i przebywa w areszcie do wyjaśnienia sytuacji. Przyznała się do winy. Kara za łamanie izolacji Kobieta będzie musiała liczyć się z poważnymi konsekwencjami. Sanepid może nałożyć na nią karę administracyjną o wysokości 30 tysięcy złotych! W trakcie śledztwa policjanci ustalą, czy kobieta nie sprowadziła na innych ludzi niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia powodując zagrożenie epidemiologiczne, lub szerzenie się choroby zakaźnej. Jeśli władze uznają, że zachowanie podlega pod ten rodzaj paragrafu, grozi jej kara pozbawiania wolności do...