Skandal w „Kuchennych rewolucjach”. Magda Gessler znalazła w kuchni żywe kury
ONS, AdobeStock
Newsy

Skandal w „Kuchennych rewolucjach”. Magda Gessler znalazła w kuchni... żywe kury

W jednej z ratowanych przez Magdę Gessler restauracji były… prawdziwe kury! Szokujące?

W prowadzonych przez Magdę Gessler „Kuchennych rewolucjach”, nie brakuje kontrowersji. Gwiazda niejednokrotnie rzucała talerzami, z hukiem ciskała brudnymi garnkami po całej kuchni i głośno dawała wyraz swojemu niezadowoleniu, gdy próbowała niesmacznych dań przyrządzanych przez kucharzy w restauracjach, które poprosiły Gessler o pomoc.

Jednak tego, co ostatnio Magda znalazła w jednej z ratowanych restauracji, na pewno nikt się nie spodziewał – także ona!

Magda Gessler odpowiada na pytania

"Bar u Skwarka"

W ostatnim odcinku „Kuchennych rewolucji” Magda Gessler pojawiła się w Pogorzelicach niedaleko Lęborka, w lokalu "Bar u Skwarka". Niewielka restauracja prowadzona jest przez Alinę i Leszka, małżeństwo które wspólnie bardzo dużo przeszło. W swoim lokalu serwowali typowe, polskie domowe jedzenie, jednak Magdzie Gessler nie przypadło ono do gustu. Stwierdziła, że jest poprawne, ale smakuje „sztucznie”. Zaserwowano jej flaki, karkówkę, pierogi i ciasto drożdżowe ze śliwkami.

Zobacz także
Makłowicz zszokowany tym, co Polacy dodają do rosołu. "Próbowałem i świnki morskie przy tym, to nic"

Makłowicz zszokowany tym, co Polacy dodają do rosołu: „Próbowałem i świnki morskie przy tym, to nic”

Magda Gessler szokuje szczerym wyznaniem: „Nie wolno mi było jeść chleba, bito mnie po rękach"

Magda Gessler szokuje szczerym wyznaniem: „Nie wolno mi było jeść chleba, bito mnie po rękach"

Trudna historia właścicieli

Choć dania można by było poprawić, lokal w teorii powinien sobie całkiem dobrze radzić. Magda Gessler chciała się dowiedzieć co jest przyczyną tego, że restauracja stoi na skraju upadku. Okazało się, że powody są dwa. Pierwszy to oczywiście pandemia koronawirusa – gości jest z tego powodu znacznie mniej, a restauracja przyjmuje mniej zamówień niż przed pandemią.

Drugi to trudna sytuacja właścicieli "Baru u Skwarka". Alina wyznała, że codzienne życie bardzo utrudnia jej ból, który towarzyszy jej już od kilkunastu lat. Kobieta była ofiarą tragicznego wypadku samochodowego, po którym przez dwa tygodnie była w śpiączce i groziła jej amputacja nogi. Przez cały ten czas Aliną opiekował się mąż, za co jest mu ogromnie wdzięczna. Wyznanie było bardzo wzruszające i poruszyło nawet Magdę Gessler.

„Aaaa, kury!”

W trakcie każdej rewolucji Magda Gessler przeprowadza inspekcję w kuchni. Na pewno nie spodziewała się tego, co zastała w "Barze u Skwarka"! Po kuchni spacerowały sobie… żywe kury. Jedyną przejętą osobą była Magda Gessler, która zaskoczona krzyknęła „Aaaa, kury!”. Zaraz po tym okrzyku pani Jadwiga, mama Aliny, ze stoickim spokojem i dumą w głosie powiedziała „Śliczne, prawda?” i dodała,  że to jej kury – zajmuje się ich hodowlą od 53 lat!

 

Po rewolucji lokal zmienił nazwę na „Żurawinowa chatka zagadka”, a Magda Gessler jest zachwycona podawanymi tam daniami. Pochwaliła właścicieli mówiąc, że ich kuchnia smakuje dokładnie tak samo jak to, co sama podaje w swoich restauracjach.

 

Czytaj także:

Klapa w kuchennych rewolucjach. Właściciel nie chciał współpracować z Magdą Gessler
ONS.pl
Newsy
Klapa w kuchennych rewolucjach. Właściciel nie chciał współpracować z Magdą Gessler
Mimo, że to właściciele restauracji zapraszają do nich Magdę Gessler, nie wszyscy chcą się stosować do jej rad. Co wyszło z rewolucji w lokalu w Brzegu Dolnym?

Ostatni odcinek „Kuchennych rewolucji” zdecydowanie był bardzo emocjonujący! Magda Gessler odwiedziła restaurację o nazwie „Wilcza 8”, znajdującą się w Brzegu Dolnym. Właścicielem lokalu jest 28-letni Patryk, który zatrudnia u siebie dwie kelnerki – Edytę i Kingę, kucharzy Kacpra i Daniela oraz pomocą kuchenną, panią Ilonę. Od razu po otwarciu karty dań Magda Gessler była bardzo zdziwiona tym, jak działa cała restauracja. Okazało się bowiem, że właściciel nie mogąc się najwidoczniej zdecydować na to, jakich gości preferuje w swoim lokalu, serwował dania zarówno z myślą o klientach biznesowych, jak i rodzinach z dziećmi. W „Wilczej 8” można było zatem zamówić zarówno gęsinę, jak i burgery. Totalna klapa w kuchni w "Kuchennych rewolucjach" Magda Gessler zamówiła kilka dań, które bardzo szybko oceniła – i to wcale nie pozytywnie. Burger okazał się być suchy, flaczki niedoprawione, a sałatka była zaledwie poprawna. Gessler wydała bardzo ciekawą opinię na temat kaczki, którą jej podano: Wydaje mi się, że dla ludzi ze sztuczną szczęką jest to bardzo dobre danie Gdy przyszedł czas na inspekcję kuchni, Gessler była zszokowana. W lodówkach i zamrażarkach znalazła ogromne ilości mrożonych gołąbków, pierogów i innych dań, które w dodatku były fatalnie przechowywane. Magda po prostu wyrzucała pojemniki z jedzeniem na podłogę, a całość skwitowała słowami: Ta restauracja to bałagan na bogato Restauracja "Wilcza 8" bez szefa Gwiazda „Kuchennych rewolucji” postanowiła poprosić każdego z pracowników o to, by powiedział co jego zdaniem jest największym problemem w lokalu „Wilcza 8”. Jednogłośnie stwierdzili, że to szef Patryk odpowiada za niepowodzenie restauracji. Jest...

Czy wszystkie lokale nad morzem muszą serwować ryby? Magda Gessler była zdumiona, że tak nie jest
ONS.pl
Newsy
Czy wszystkie lokale nad morzem muszą serwować ryby? Magda Gessler była zdumiona, że tak nie jest
W ostatnim odcinku „Kuchennych rewolucji” Magdę Gessler czekało spore wyzwanie – jak uratować restaurację w trakcie pandemii koronawirusa?

Można by się spodziewać, że restauracje działające w nadmorskich miejscowościach koniecznie powinny mieć w swoim menu dania z ryb. Dotyczy to zwłaszcza trójmiejskich lokali! Jednak w ostatnim odcinku „Kuchennych rewolucji” okazało się, że ryby na stole wcale nie muszą być regułą. Przeczytajcie, jak przebiegła wizyta Magdy Gessler w bistro „Neptun” w Gdyni. Zdeterminowani właściciele Prowadzenie restauracji w trakcie pandemii koronawirusa jest ogromnym wyzwaniem. Niektórzy nawet się zastanawiali, czy program „Kuchenne rewolucje” nie zostanie w związku z tym zdjęty z ramówki ! Jednak mimo wielu utrudnień, Magda Gessler wciąż jeździ po Polsce i ratuje upadające lokale w 22. już sezonie popularnego show. W ostatnim odcinku wybrała się do trójmiejskiej restauracji „Neptun”, której właścicielka poprosiła Gessler o pomoc. W Gdyni dawniej funkcjonowało kino „Neptun”, a dziś w tym miejscu znajduje się bistro o tej samej nazwie. Pani Klaudia, właścicielka lokalu wyznała, że była zmuszona zamknąć swoją restaurację przez pandemię koronawirusa, jednak była tak zdeterminowana, że spróbowała ponownie otworzyć bistro. Niestety, miejsce przynosiło same straty. Trudny los restauracji „Neptun” Bistro radziło sobie tak fatalnie, że obecnie funkcjonuje tylko dzięki mężowi Pani Klaudii, który każdego miesiąca dokłada z własnej pensji 3 tysiące złotych do interesu. Takie poświęcenie nie zrobiło jednak wrażenia na Magdzie Gessler która stwierdziła, że skoro męża nie ma nigdy na miejscu, to nie kocha on swojej żony. „Rosół z kury przemysłowej” i brak ryb w menu Jak w każdym odcinku, Magda Gessler odwiedziny restauracji rozpoczyna od spróbowania kilku dań z karty. Była nimi ogromnie rozczarowana –...

W tych restauracjach nawet „Kuchenne Rewolucje” nie pomogły. Co poszło nie tak?
ONS.pl
Newsy
Komornicy, pozwy, bankructwa. W tych restauracjach „Kuchenne Rewolucje” nie pomogły
Magda Gessler uratowała wiele biznesów gastronomicznych. W niektórych jednak jej zmiany nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, a nawet... zaszkodziły restauratorom!

Chociaż najsłynniejsza polska restauratorka wspomogła wiele biznesów gastronomicznych, niektóre z nich nie przetrwały, nawet pomimo interwencji gwiazdy. „Kuchenne rewolucje” na antenie TVN doczekały się już ponad 20 sezonów – w każdym z nich Magda Gessler proponuje restauracjom nowe rozwiązania biznesowe, a także zmienia menu, wystrój, nazwy i nierzadko sugeruje zmiany w personelu. Niektóre rewolucje okazały się być absolutnym sukcesem, a restauratorzy, których odwiedziła gwiazda, nadal świetnie prosperują. Zdarzyły się też jednak sytuacje, gdzie właściciele wracali do „starych nawyków” bądź zmuszeni byli zamknąć swoje lokale. W których miejscach kuchenna rewolucja się nie udała? Wiele rewolucji nie przyniosło oczekiwanych skutków dla restauratorów – zwłaszcza w pandemii koronawirusa, która uderzyła w całą branżę gastronomiczną. Zdarzyły się jednak też bardziej dramatyczne porażki programu… „Matalmara”/„Willa pod Złotym Ziemniakiem” - Goczałkowice-Zdrój Próba pomocy ze strony Magdy Gessler zakończyła się w tym lokalu… sprawą sądową! Właścicielka zarzuciła gwieździe TVN, że rewolucja naraziła ją bardziej na straty niż na zyski, a sam program przedstawił ją w wyjątkowo niekorzystnym świetle.  „El Mundo”/„Pod cielakiem” - Gdańsk Magda Gessler zdecydowała się wprowadzić w lokalu wiele dań z cielęciny stąd nowa nazwa – „Pod cielakiem”. Niestety koncepcja restauratorki nie została entuzjastycznie przyjęta przez odwiedzających, a obroty lokalu spadły. Z racji cen cielęciny właściciele zmuszeni byli zmniejszyć porcje i podnieść ceny potraw, co również przyczyniło się do mniejszej liczby gości. Restauratorzy zamknęli lokal...

Oświadczenie restauracji po Kuchennych Rewolucjach. Tak się współpracuje z Magdą Gessler
ONS.pl, Adobe Stock
Newsy
Oświadczenie restauracji po „Kuchennych rewolucjach”. Tak się współpracuje z Magdą Gessler
Nie każda Kuchenna Rewolucja jest udana. Niektóre ujawniają brak pasji właścicieli i talentu kucharzy. Jak było w Grodzisku Mazowieckim?

To już 21 lat, gdy można oglądać w telewizji program „Kuchenne rewolucje”. Program jest polską adaptacją amerykańskiego formatu Kitchen Nightmare, prowadzonego przez popularnego angielskiego szefa kuchni i restauratora Gordona Ramseya. Polską edycję od początku prowadzi celebrytka i restauratorka, Magda Gessler. Z jednego z ostatnich odcinków dowiadujemy się, na czym polega pomoc Magdy Gessler i jak wygląda jej współpraca z restauracjami. Ratowana restauracja wydała  niecodzienne oświadczenie. Na czym polega program „Kuchenne rewolucje”? Do programu zgłaszają się restauracje, które mają problem z ilością klientów, dochodami i którym zaczyna grozić bankructwo. Prowadząca wraz z ekipą pojawia się w restauracji i diagnozuje, na czym polega źródło problemów. Przygląda się pracy lokalu, ocenia współpracę właścicieli z personelem, kontroluje czystość  w kuchni, jakość używanych składników, a przede wszystkim próbuje podawanych tam potraw. W ciągu kilku dni restauratorka nie tylko ocenia aktualną sytuację, ale też przedstawia plan naprawczy. Zmienia wystrój, menu i uczy załogę przygotowywania nowych potraw. Pierwszy etap rewolucji zawsze kończy się kolacją wydaną dla mieszkających w okolicy klientów. Po kilku tygodniach restauratorka wraca do reformowanej restauracji i ocenia czy właścicielom udało się wdrożyć wszystkie jej zalecenia i wyprowadzić swój lokal z zapaści. W tym czasie wydaje recenzję naprawianej restauracji. Zachęca widzów do odwiedzenia jej albo wręcz przeciwnie, odradza jedzenie w tym miejscu. Niektóre wizyty Magdy Gessler w restauracji bywają burzliwe. Restauratorka rzuca talerzami i wyrzuca nieświeżą czy złej jakości żywność. Jak zakończyła się rewolucja w Grodzisku Mazowieckim? Kuchenne...