Kobieta jadła tylko banany przez 12 dni. Nie uwierzycie, co stało się z jej ciałem
Adobe Stock
Newsy

Skandal w jednym z polskich supermarketów! Kobieta przebierała banany i… znalazła coś przerażającego!

Klientka wybierająca banany znalazła w nich coś bardzo groźnego! Do zdarzenia doszło w Łodzi.

W supermarkecie na łódzkich Białutach doszło do bardzo niebezpiecznej sytuacji. Klientka wybierająca banany została ukąszona przez egzotycznego i jadowitego pająka. Chociaż o zdarzeniu od razu poinformowała ochronę supermarketu, administracja sklepu uznała, że klientka nie wymaga pomocy lekarza i może bezpiecznie udać się do domu. Niestety okazało się to nieprawdą…

Magda Gessler odpowiada na pytania

Egzotyczny pająk w bananach z supermarketu

Już po powrocie do domu kobieta zaczęła czuć się coraz gorzej, dlatego natychmiast udała się do szpitala.
Zapytani o sytuację rzecznicy sklepu, na razie unikają konkretnych odpowiedzi.

Potwierdzamy otrzymanie od klientki zgłoszenia zdarzenia, o które państwo pytają. Powołany zespół wyjaśnia wszystkie okoliczności. Na chwilę obecną trudno jest nam udzielić więcej informacji – odpowiedzieli przedstawiciele sklepu.

Jak ustalił „Dziennik Łódzki”, sklep nie został poddany ani interwencji Sanepidu ani ekspertów z lokalnego Animal patrolu, którzy specjalizują się w wyłapywaniu egzotycznych zwierząt. Bardzo możliwe jest, że pająk uciekł i nie został złapany.

Na temat importowanych owoców pojawiły się także niedawno nowe pogłoski: czy ze sklepów wkrótce znikną banany? Bardzo możliwe!

Zwierzęta w skrzynkach z owocami

Tego typu sytuacje niestety zdarzają się dosyć często. Niedawno pisaliśmy o koszmarze na dziale mięsnym, gdzie w ladzie chłodniczej siedział wielki szkodnik.

Nie ma niczego dziwnego w tym, że w importowanych z ciepłych krajów skrzynkach, mogą zagubić się lokalne owady czy małe zwierzęta. Kontrola towarów powinna jednak leżeć po stronie pracowników sklepu. Klienci przeglądający owoce czy warzywa przebierają w skrzynkach, co sprawia, że stworzenia mogą czuć się zagrożone i sprowokowane do ukąszenia. Warto więc pamiętać, żeby bardzo uważnie przeglądać towary w sklepach – zwłaszcza te pochodzące z dalekich krajów: jak rozpoznać, że warzywa i owoce kupowane w sklepach są polskie? Zwróćcie uwagę na te 3 rzeczy.

Zobacz także
Biedronka test na covid

Jakie jedzenie Polacy najczęściej kupują w Biedronce? Banany na 2. miejscu. A co na 1?

Placuszki bananowe z maślanką. Proste i szybkie, uwielbiane przez niejadków

Placuszki bananowe z maślanką. Proste i szybkie, uwielbiane przez niejadków

Ukąszenie egzotycznego pająka może grozić wstrząsem anafilaktycznym, osłabieniem, utratą przytomności, bólem głowy, a także przeniesieniem niebezpiecznych dla Europejczyka chorób, na które nie został zaszczepiony.

Sklepom często zdarza się tego nie kontrolować...

Źródło: Dziennik Łódzki

Czytaj także:

czarna końcówka banana
AdobeStock
Newsy
Czy czarna końcówka banana jest trująca czy można ją zjeść?
Odcinacie czarne końcówki bananów? Dowiedzcie się, czy rzeczywiście są niebezpieczne.

Choć banany w Polsce nie rosną, to owoce te są niezwykle popularne w naszym kraju. Nie kosztują bardzo dużo, są smaczne i zdrowe, więc ludzie chętnie je kupują. Dzięki wysokiej zawartości węglowodanów banan jest doskonałą przekąską między posiłkami, gdy nie ma czasu na zjedzenie czegoś bardziej konkretnego. Świetnie sprawdza się także przy robieniu owsianek i koktajli owocowych, ponieważ jest doskonałym zagęszczaczem. I oczywiście pysznie smakuje! Miękka struktura sprawia, że banany mogą jeść już malutkie dzieci, ponieważ nie trzeba tych owoców praktycznie gryźć. Ale czasami banany wzbudzają wątpliwości – na przykład gdy pojawiają się na nich ciemne plamy albo gdy końcówka banana jest czarna. Czy można ją bezpiecznie zjeść? Fakty i mity o bananach Wokół czarnych końcówek bananów krążą już takie legendy, że po przeczytaniu ich wszystkich od razu odechciewa się jeść banany i każdy ma ochotę omijać je w sklepie szerokim łukiem. Znaliście poniższe teorie? Lamblie Kiedyś głośno było o „trujących” końcówkach bananów. Niektórzy twierdzili, że w czarnej skórce na końcu banana roi się aż od pasożytów Giardia lambia, które wywołują niebezpieczne choroby. Rzeczywiście, pasożyty te odpowiedzialne są za rozwój giardiozy – choroba ta objawia się silnymi dolegliwościami ze strony układu pokarmowego, w tym biegunkami, wymiotami, bólami brzucha, a także gorączką. Jeśli takie objawy się utrzymują, to lekarz zleca odpowiednie badania na obecność pasożytów i przepisuje antybiotyk, który trzeba przyjmować przez dwa tygodnie. Czy rzeczywiście jednak znajdują się one w bananach? Okazuje się, że… nie! By zarazić się lambliami, trzeba mieć bezpośredni kontakt z odchodami zwierząt lub ludzi, w których znajdują się...

Jak przechowywać banany? Nie ma dziwniejszej metody niż ta. Przetestujecie?
Pixabay
Newsy
Jak przechowywać banany? Nie ma dziwniejszej metody niż ta. Przetestujecie?
Banany, choć zawierają dużo cukru, pomagają walczyć z otyłością, anemią, a także niedoborami pierwiastków. Często jednak nieodpowiednio je przechowujemy, przez co szybko się psują i zmieniają kolor na czarny.

Banany pochodzą z ciepłych krajów, dlatego pokonują długą drogę zanim trafią do sklepów, a potem do naszych domów. Najczęściej zrywane są jeszcze zielone banany, które dojrzewają dopiero w transporcie. Od momentu trafienia na sklepowe półki są już dojrzałe i żółte, dlatego należy je odpowiednio przechowywać, aby jak najdłużej zachowały świeżość. Kto powinien jeść banany? Pomimo dość wysokiej zawartości cukru, banany bogate są w: witaminę A witaminę B witaminę C witaminę E witaminę K potas,  wapń magnez żelazo. To niezwykle odżywczy owoc, który świetnie syci na długie godziny – dlatego właśnie tak często proponowany jest do śniadań. Owoce te poprawiają samopoczucie, a także wspomagają walkę z anemią, niedoborami witamin, a nawet bólami miesiączkowymi. Jak przechowywać banany? Banany najczęściej trzymamy na wierzchu, w miskach na owoce. Okazuje się jednak, że znacząco skraca to ich okres przydatności. Przetestowano więc... podwieszanie owoców. Można to robić na wieszaku czy na sznurku. Dlaczego? Ponieważ banany naturalnie rosną na drzewach, gdzie wiszą. Leżenie czy opieranie się na krzewach, wcale im nie służy, dlatego natura wymyśliła najkorzystniejszy dla nich sposób. Ma to jednak sens, jeśli podwieszony banan jest mniej podatny na promieniowanie słoneczne, które znacząco przyspiesza dojrzewanie (a także przejrzewanie) owoców. Powinien być przechowywany przede wszystkim w dość ciemnym i chłodnym miejscu. Jeśli lubicie bardzo miękkie w środku banany – możecie nadal trzymać je w misce koło okna, gdzie szybko dojrzeją. Jeśli jednak kupiliście dużą kiść owoców i zależy wam na tym, aby były jak najdłużej świeże – wypróbujcie trik z podwieszaniem...

Niezwykłe znalezisko w bananach w sklepie spożywczym w Jaworznie. Sprawą zainteresowała się policja
AdobeStock
Newsy
Niezwykłe znalezisko w bananach w sklepie spożywczym w Jaworznie. Sprawą zainteresowała się policja
W jednym ze sklepów spożywczych w Jaworznie dokonano wstrząsającego odkrycia. Przeczytajcie, co znaleziono w zwykłych z pozoru bananach.

Do jednego ze sklepów spożywczych w Jaworznie dostarczono ostatnio banany. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że w owocach tych ukryto kilka pakunków z kokainą. W sumie zarekwirowano aż 8 kilogramów tego narkotyku. Sprawę bada obecnie Centralne Biuro Śledcze. Kokaina w sklepowych bananach Owoce zostały dostarczone do sklepu spożywczego w Jaworznie w dzielnicy Ciężkowice (województwo śląskie). Banany od razu wzbudziły niepokój wśród obsługi, ponieważ zawierały dziwny pakunek. Z czasem pracownicy sklepu odkryli siedem kolejnych paczek. Sprawa została natychmiast zgłoszona do Centralnego Biura Śledczego Policji, która przekazała paczki do dalszych badań: - Policjanci Centralnego Biura Śledczego Policji prowadzili działania na terenie województwa śląskiego, lecz z uwagi na dobro postępowania na obecnym etapie nie udzielamy informacji, co do przedmiotu i zakresu wykonywanych czynności - przekazała portalowi jaw.pl, podinsp. Iwona Jurkiewicz, Rzeczniczka Prasowa Centralnego Biura Śledczego Policji (CBŚ). W bananach łącznie miało się znajdować około ośmiu kilogramów kokainy. Informacja ta nie została jednak potwierdzona przez rzecznika prasowego Komendanta CBŚP. Z uwagi na dobro prowadzonego postępowania, postanowiono też nie udzielać dodatkowych informacji w tej sprawie: - Śledczy muszą ustalić pochodzenie tych paczek oraz ustalić do kogo zagubione paczki miały dotrzeć - donosi lokalny serwis. Jak często szmugluje się narkotyki w bananach? W czerwcu donosiliśmy o niemal identycznym przypadku, który miał miejsce w kilku supermarketach Carrefour, w których znaleziono 160 kilogramów kokainy ukrytej w paczkach z bananami. Były to placówki znajdujące się na terenie województw mazowieckiego i śląskiego. Informacje tę potwierdziło biuro...

Kobieta zostawiła w spożywczaku sporą sumę pieniędzy. Sklep z Nowej Soli szuka klientki
AdobeStock
Newsy
Kobieta zostawiła w spożywczaku sporą sumę pieniędzy. Sklep z Nowej Soli szuka klientki
„Nasi rodzice nas uczyli, że uczciwość przede wszystkim" - mówi ekspedientka niewielkiego sklepu w Nowej Soli, która stała się bohaterką nietypowego zdarzenia w jednym z tamtejszych spożywczaków.

Takie sytuacje jak ta, to prawdziwa rzadkość w polskich sklepach . Czasami jednak się zdarzają. Właściciele pewnego niewielkiego sklepiku w Nowej Soli szukają klientki, która wyszła ze sklepu zostawiając na ladzie sporą sumę pieniędzy. Jak to się stało? Sklep spożywczy z Nowej Soli szuka klientki W sklepie spożywczym w Nowej Soli doszło ostatnio do pewnej niecodziennej sytuacji. Pewna klientka robiła w nim zakupy i zapomniała zabrać resztę, którą wydano jej przy kasie. Kobieta zabrała tylko drobniaki a papierowe banknoty pozostawiła na ladzie. Teraz jest poszukiwana przez właścicieli niewielkiego sklepu. Pani Agata, która pracuje jako ekspedientka w sklepiku Monika na os. Konstytucji 3 Maja w Nowej Soli, rozpoczęła poszukiwania kobiety od umieszczenia ogłoszenia na Facebooku. Na profilu Spotted: Nowa Sól opublikowała zdjęcie z monitoringu, na którym widzimy twarz kobiety. Widzimy na nim, że klientka wzięła drobne, które wydała jej ekspedientka, ale zostawiła na ladzie sporą ilość papierowej gotówki. Uczciwa ekspedientka sklepu napisała w poście: - Zapraszamy Panią z foto po odbiór niemałej reszty. Internauci bardzo szybko podchwycili wiadomość i zaczęli udostępniać ją na swoich profilach. Pani Agata wyjaśnia, jak doszło do całej tej sytuacji.  - Zajęłam się czymś, a koleżanka po chwili pyta, czyje to pieniądze. Został też paragon – opowiada pani Agata. - To już wiedziałam, kogo ostatniego obsługiwałam. To nie jest nasza stała klientka. Znalibyśmy się. Stąd to ogłoszenie. Nie raz się zdarzy, że zagadamy się z klientem i ten wychodzi ze sklepu bez reszty. Wybiegamy przed sklep, wołamy. Ludzie zapominają, zagapią się. To są ich pieniądze. Nasi rodzice nas uczyli, że uczciwość przede wszystkim – mówi pani Agata po czym dodaje, że w...