Skandal na oddziale ginekologii w płockim szpitalu. Spaghetti z małżami i piwko „po USG swojej dzidzi”
Adobe Stock
Newsy

Skandal na oddziale ginekologii w płockim szpitalu. Spaghetti z małżami i piwko „po USG swojej dzidzi”

Niecodzienny wybryk w szpitalu w Płocku. Kobieta na wstawionym przez siebie filmiku „pochwaliła” się m.in. libacją z lekarzem będącym na dyżurze.
Hubert Rój
kwiecień 03, 2021

Prawdziwy skandal wstrząsnął Wojewódzkim Szpitalem Zespolonym w Płocku. Wszystko za sprawą dziwacznego filmiku wrzuconego przez pewną kobietę do internetu.

Pacjentka na oddziale ginekologii nakręciła filmik ze sobą w roli głównej. Nie byłoby w tym nic sensacyjnego, gdyby nie szokujące słowa, które wypowiedziała bohaterka nagrania.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Czym „pochwaliła się” kobieta z Płocka na szokującym nagraniu?

Kobieta bez ogródek przyznała się, że tuż po badaniu USG swojego własnego dziecka wzięła udział w „uczcie” z lekarzem, który prywatnie miał być jej „najlepszym przyjacielem”.

W relacji kobiety można było usłyszeć, że na dyżurce oddziału ginekologii nie tylko zjadła „spaghetti z małżami”, ale także piła piwo.

Zobacz także

Jakby tego było mało, kobieta „pochwaliła się” także tym, że niejednokrotnie zdarzyło jej się odbywać stosunki płciowe ze wspomnianym lekarzem na lekarskiej kozetce.

Jaki był cel publikacji tych wyznań w sieci? Tego nie wiemy. Wnioskując ze słów nagrywającej wideo kobiety, nawet ona sama nie zdawała sobie sprawy z możliwych konsekwencji swojego zachowania.

Mam znajomych w szpitalu, mam znajomych wszędzie. Rozumiecie? Mnie się nie da zniszczyć. Jestem nie tylko boginią seksu i wyglądu, ale też inteligencji. (…) Nie chwalę się, że mam znajomych w polityce, w rządzie – opowiadała na nagraniu ze swadą i z pewnością siebie.

Konsekwencje nagrania kobiety z Płocka

Zobaczcie zresztą sami. Uwaga! To wideo zawiera niecenzuralne wypowiedzi.

Dalszy tok wydarzeń musiał zrobić na pyszałkowatej kobiecie dość duże wrażenie. Ze szpitala zwolniono uczestniczącego w wydarzeniu ginekologa

To jednak nie koniec burzy z piorunami, jaka przeszła po Płocku po „wyskoku” nieodpowiedzialnej kobiety. Do dyspozycji dyrekcji szpitala oddał się także ordynator placówki.

Czytaj także:

Komentarze