Seniorzy powinni jeść „perskie jabłka„ codziennie. Wzmocnią serce, pomogą na zmęczone oczy
Getty Images
Newsy

Seniorzy powinni jeść „perskie jabłka” codziennie. Wzmocnią serce i pomogą na zmęczone oczy

Mówi się, że Polska to jabłkowe królestwo – to prawda. Są jednak w naszych sadach podobne do nich, równie pyszne i soczyste owoce, które podczas sezonu są równie dobre. Dodatkowo sprzyjają one mocnemu sercu, bystrej głowie i dbają o sokoli wzrok.

Te owoce z charakterystycznymi rumieńcami tak naprawdę pochodzą z Chin. W Polsce owocują od lipca do października, w zależności od odmiany. Choć istnieją również mrozoodporne odmiany, wszystkie drzewka potrzebują jednak dużo słońca i specyficznych warunków. 

Skąd wzięły się u nas „perskie jabłka”?

Ich droga do Europy była dość wyboista – wiodła aż z Chin, gdzie są znane od 3000 lat. Są tam od wieków symbolami szczęścia, powodzenia, a nawet nieśmiertelności. Najstarsze przebadane naukowo pestki tych owoców pochodzą aż sprzed 8000-7000 oraz 7000-5000 lat.

Niewysokie, ale wręcz „najeżone” owocami drzewka (do 6 m wysokości) przypominają z daleka jabłonki. Na pierwszy rzut oka można je z nimi pomylić. Należą jednak do tej samej rodziny co śliwki (mimo, że zupełnie nie przypominają ich w smaku). Są bardziej kwaskowate i mają bardziej soczysty, a jednocześnie włóknisty miąższ, który aż prosi się o wyciśnięcie na sok. 

Do Europy brzoskwinie - bo to o nich mowa - trafiły dzięki Aleksandrowi Wielkiemu, przez Persję, stąd też ich zwyczajowa nazwa - „perskie jabłka”. W Polsce z uwagi na pogodę, wytrzymują w niewielu regionach – najtrudniejsza jest dla nich zima i przedwiośnie, gdy mają zawiązać się kwiaty. Uprawia się je zwykle w południowo-zachodnich i środkowo-zachodnich regionach. Sady brzoskwiniowe spotkacie w okolicach Poznania, Wrocławia i Zielonej Góry. 

Zobacz także
Leży obok melona, nikt nie zwraca uwagi Słodka jak miód, poprawia metabolizm i wymiata toksyny niczym miotła

Leży obok melona, a nikt nie zwraca na nią uwagi. Jest słodka jak miód i wymiata toksyny niczym miotła

Jest tańszy od mango i awokado, a równie smaczny. Do tego wspomoże przepływ krwi i oczyści ciało z toksyn

Jest tańszy od mango i awokado, a równie smaczny. Wspomoże krążenie i oczyści ciało z toksyn

Dlaczego warto jeść brzoskwinie?

Choć działają korzystnie na wszystkich, po te owoce powinni sięgnąć przede wszystkim seniorzy. Dlaczego?

Świeże brzoskwinie zawierają mnóstwo wody (ok. 90%). Będą zatem doskonałym uzupełnieniem wypijanej w ciągu dnia wody – jedząc je, przy okazji się nawodnicie. Działają one również moczopędnie – usuwają nadmiar wody i obrzęki z organizmu. 

Mimo, że są bardzo słodkie, są też jednocześnie niskokaloryczne – w 100 g jest ok. 40 kalorii, przy czym 1 niewielka sztuka waży średnio ok. 50 g. Jako przekąskę w ciągu dnia możecie więc śmiało zjeść dwa-trzy owoce. Zdarzają się również pojedyncze owoce, które ważą 200 g. 

Brzoskwinie zawierają też sporo błonnika pokarmowego, który przyspiesza trawienie, pomaga utrzymać właściwą wagę i chroni przed problemami sercowymi i naczyniowymi – co szczególnie ważne dla seniorów. Nie zawierają one przy tym zbyt dużo sodu, więc także ciśnieniowcy mogą odetchnąć z ulgą i sięgnąć po pyszny, „zamszowy” owoc z rumieńcem.

Brzoskwinie są bogate w potas, który wspiera pracę serca i gospodarkę wodno-elektrolitową. Pod mszystą skórką kryje się też sporo beta-karotenu i witaminy C, które pomagają zachować gładką skórę o zdrowym, „brzoskwiniowym” kolorycie. Beta-karoten wpływa też na prawidłowe widzenie a w duecie z witaminą C wzmacnia odporność. Obie te substancje należą również do antyutleniaczy, które chronią przed wolnymi rodnikami, które działają chorobotwórczo i prozapalnie.

Brzoskwinia pod skórką skrywa również witaminy z grupy B, które doskonale wpływają na nasze nerwy. Pomagają one zmniejszyć stres i napięcie, działają też uspokajająco. Brzoskwinie to więc świetny pomysł na podwieczorek po pracy lub zajęciach.

W bardzo dojrzałych owocach znajduje się również niacytyna, która pobudza produkcję serotoniny - hormonu szczęścia. Z tego powodu na Węgrzech zyskały sobie oryginalny komplement: „owoce spokoju”. 

Do czego używać brzoskwiń w kuchni?

Najsmaczniej i najprościej będzie je zjeść po prostu wraz ze skórką, pokrojone na cząstki – by nie ubrudzić się sokiem, którego jest w nich mnóstwo. Jeśli jednak kochacie gotować, brzoskwinie sprawdzą się również w wielu daniach.

Najczęściej są one kojarzone z sernikami na zimno i pieczonymi, ale doskonale odnajdą się również zamiast jabłek czy gruszek w płaskich tartach i plackach. Z uwagi na zawartość wody i cukru, będą też świetnym materiałem na sok, sorbet, kompot, dżem, konfiturę lub koktajl.

Słodkie owoce z lekkim kwaskowatym akcentem ożywią też smak mdłej owsianki lub sałatkę owocową. Będą też cudownym uzupełnieniem twarożku na słodko, np. jako farsz do naleśników. Brzoskwinie to również idealne owoce pod kruszonkę lub do ciasta drożdżowego. 

Niektórych może zaskoczyć fakt, że te znane przede wszystkim z serników owoce, są pyszne nie tylko na słodko. Pasują jako dodatek do pieczonych i grillowanych mięs – np. jako chutney lub inny sos z dodatkiem pikantnych przypraw.

Brzoskwinie świetnie smakują również z grilla – możecie je zgrillować obok ananasów, z dodatkiem miodu i cynamonu, a następnie podać z serem feta lub do sałatki z kurczakiem. Nadają się również do zapieczenia w piekarniku – właśnie z fetą lub z miodem i tymiankiem.