zamknięte restauracje
Adobe Stock
Newsy

Rząd wprowadzi bony żywnościowe do restauracji, żeby ratować gospodarkę? Kto będzie z nich korzystał?

Branża gastronomiczna to jedna z najbardziej poszkodowanych części gospodarki podczas trwania pandemii. Rząd, by wspomóc przedsiębiorców, chce wprowadzić bony żywnościowe.

Trwająca od ponad roku pandemia koronawirusa, wszystkim dała się we znaki, a szczególnie właścicielom barów, kawiarni czy restauracji. To część gospodarki, która przez najdłuższy okres czasu jest zamknięta. Rządzący, by wspomóc tych przedsiębiorców, chcą wprowadzić do użytku bony żywnościowe.

Kotlety schabowe bez bułki tartej

Pandemii ciąg dalszy

Od wykrycia pierwszego przypadku zakażenia w Polsce, minął rok. Wbrew nadziejom na lepsze czasy, koronawirus rozwija się dość dynamicznie. W związku z prognozami, trwa obecnie trzecia już fala wirusa, której szczyt prawdopodobnie przypadnie na koniec marca, początek kwietnia, czyli okres świąt wielkanocnych. Wiąże się to również z ponownie wprowadzonymi obostrzeniami zakładającymi zamknięcie galerii handlowych, muzeów, obiektów sportowych, siłowni, restauracji, kin czy teatrów. 

Zamknięta gastronomia

Kawiarnie, bary czy restauracje, to najbardziej poszkodowana część gospodarki podczas trwania pandemii. Gastronomia jest stale zamknięta od przeszło pół roku. Jej funkcjonowanie jest możliwe tylko poprzez dowóz i na wynos. Jednak taka opcja nie gwarantuje właścicielom utrzymania się w pełni z takiego wariantu, gdyż obroty spadły o nawet 70%. Pomimo finansowej pomocy od rządu oraz wszelkim podejmowanym staraniom, dana branża odnosi najgorsze skutki całej tej sytuacji.

Bony żywnościowe do restauracji

Rząd, by wspomóc gastronomię, rozmyśla nad wprowadzeniem bonów żywnościowych do restauracji. Więcej o pomyśle w jednym z wywiadów, zdradził prezes Polskiego Funduszu Rozwoju, Paweł Borys. Jak zdradził, miałyby to być dopłaty do posiłków. Taka opcja mogłaby wspomóc z jednej strony przedsiębiorców, a z drugiej odciążyć pracowników innych branż. Podczas swojej pracy, zamawialiby oni swoje posiłki z różnych restauracji, które byłyby dofinansowywane z wprowadzonych bonów. Celem danej idei, miałoby być napędzenie gastronomii i pomoc jej w przetrwaniu tego gorszego okresu.

Inspiracja z Wielkiej Brytanii

Jak przyznaje Paweł Borys, dana kwestia wciąż podlega w rządzie dyskusjom. Ostateczna decyzja nie została podjęta. Rządzący wciąż rozważają różne opcje pomocy dla tej gałęzi gospodarki i jej przedsiębiorców.

Prezes Polskiego Funduszu Rozwoju potwierdził, że dana inicjatywa została zaczerpnięta z Wielkiej Brytanii, gdzie podobny program został zrealizowany w ubiegłym roku. Cieszył on się na wyspach sporym powodzeniem, a co najważniejsze - pozwolił przetrwać gorszy czas dla właścicieli barów, restauracji czy kawiarni. Polscy politycy zainspirowani daną ideą, postanowili rozważyć wprowadzenie pomysłu na terenie Polski. 
 

Komentarze