Rząd wprowadza tzw. opłatę produktową. Podrożeje piwo, herbata i kawa. O ile?
Newsy

Rząd wprowadza tzw. opłatę produktową. Podrożeje piwo, herbata i kawa. O ile?

Łapcie się za portfele – nadchodzi kolejny podatek. Sprawdźcie, jakie podwyżki nas czekają.

Trudno nie zauważyć, że w ostatnim czasie ceny w Polsce niepokojąco szybko idą do góry. Składa się na to wiele czynników – inflacja, rosnące ceny paliwa, prądu, a także nowe podatki. Sprawdźcie, co teraz będzie jeszcze droższe.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Nowe podatki

W trakcie pandemii koronawirusa cierpią wszyscy. Pracownicy, przedsiębiorcy, a także… budżet państwa. Przez nakładane obostrzenia ograniczające lub całkowicie zabraniające działalności gospodarczej różnym firmom, wpływy do budżetu znacząco spadły. A ten nieustannie jest drenowany głównie przez program 500+ oraz dodatkowe emerytury. W związku z tym, rząd szuka pieniędzy wszędzie, gdzie się da.

Na początku roku głośno było o wprowadzeniu podatku cukrowego, który bardzo mocno odbił się na kieszeniach Polaków. Ceny popularnych napojów gwałtownie skoczyły w górę i niektóre z nich podrożały nawet o kilka złotych! Wszystko podobno w trosce o zdrowie Polaków, choć szybko na jaw wyszły dane o tym, że przewidywane przez rząd wpływy do budżetu z tytułu podatku cukrowego, są o wiele niższe niż przewidywano. Można więc łatwo się domyślić, jaki tak naprawdę był powód wprowadzenia podatku.

Zobacz także
Lech Wałęsa poszedł po świątecznym śniadaniu do kościoła. W środku rozegrały się szokujące sceny

Lech Wałęsa poszedł po świątecznym śniadaniu do kościoła. W środku rozegrały się szokujące sceny

Czy od soboty może nas czekać nas luzowanie obostrzeń? Czy w końcu zostaną otwarte wszystkie sklepy? Prof. Horban wyjaśnia

Czy od soboty może nas czekać luzowanie obostrzeń? Czy w końcu zostaną otwarte wszystkie sklepy? Prof. Horban wyjaśnia

Opłata produktowa, czyli kolejny podatek

Podatek cukrowy został wprowadzony oficjalnie po to, by zadbać o zdrowie Polaków, którzy spożywają za dużo cukru. Niedługo zacznie obowiązywać „opłata produktowa”, która wprowadzona zostaje w trosce o środowisko naturalne.

Celem tego podatku jest ograniczenie używania plastiku w gastronomii. Dziś kawa, herbata lub piwo, sprzedawane są na wynos w plastikowych kubkach. To jednak niebawem się zmieni, ponieważ nowa opłata ma sprawić, że napój sprzedawany w kubku z plastiku będzie droższy o złotówkę! W ten sposób rząd chce wpłynąć na gastronomię, by ta zaczęła używać biodegradowalnych opakowań. Skrupulatnie wyliczono już ile zyska na tym budżet państwa – przewiduje się, że z tytułu podatku do budżetu wpłynie dodatkowe 21 milionów złotych.

W ocenie skutków rozporządzenia, można znaleźć poniższą informację:

Opłata ma na celu zniechęcenie konsumentów do nabywania opakowań jednorazowego użytku z tworzywa sztucznego na rzecz produktów z alternatywnych materiałów lub produktów wielokrotnego użytku.

 

Czy nowy podatek skutecznie zniechęci Polaków do kupowania napojów w plastikowych kubkach?

Czytaj także:

podatek cukrowy
AdobeStock
Newsy
Ile zarobił w styczniu na podatku cukrowym rząd? Kwota robi wrażenie
Od ponad dwóch miesięcy obowiązuje podatek cukrowy. Ile pieniędzy wpłynęło z tego tytułu do budżetu państwa?

Wprowadzony na początku roku podatek cukrowy jest opłatą, którą Polacy odczuli szczególnie mocno. Podczas gdy część podatków wprowadza się w taki sposób, że ich obecność nie jest (przynajmniej na początku) bardzo odczuwalna, podatek cukrowy już od pierwszego dnia obowiązywania wzbudzał duże kontrowersje. Podatek cukrowy w Polsce Przypomnijmy – od 1 stycznia 2021 roku obowiązuje podatek cukrowy , który w swoich założeniach ma zachęcić Polaków do rezygnowania ze słodzonych napojów i wybierania zdrowszych alternatyw. Choć idea przyświecająca temu pomysłowi jest bardzo słuszna, Polacy od początku zwracają uwagę, że wiele wskazuje na to, iż podatek ma głównie podreperować budżet, a nie polepszyć zdrowie rodaków . Skąd to przeświadczenie? Krytycy nowego podatku szybko zauważyli, że opodatkowane są nie tylko napoje słodzone cukrem, ale także słodzikami – tak zwane „napoje zero”, które nie zawierają w ogóle kalorii . Te jednak przez nałożenie podatku stały się nawet droższe od soków przez zawartość kofeiny (dotyczy to m.in. Coca-Coli). Przypomnijmy, jak naliczany jest podatek: 50 gr za 5 g lub mniej cukru lub innej substancji słodzącej na 100 ml napoju – opłata stała 5 gr za każdy gram cukru, gdy zawartość cukru i substancji słodzących przekracza 5 g na 100 ml napoju w przeliczeniu na litr – opłata zmienna. Zyski z podatku cukrowego Tym, co pozwala sądzić iż rząd bardziej liczy na zwiększenie wpływów do budżetu niż podreperowanie zdrowia Polaków jest fakt, że od razu po wprowadzeniu podatku ogłoszono przewidywaną kwotę osiągniętą z podatku. Rządzący twierdzą, że dzięki podatkowi cukrowemu do budżetu państwa rocznie wpłyną dodatkowe 3 miliardy złotych . Czy jest to możliwe? Ekonomiści na podstawie...

Supermarket
Pixabay/evelynlo
Newsy
Tutaj zapłacicie za colę nawet ponad 10 zł za 1,5 l. Omijajcie je szerokim łukiem
Podatek cukrowy to nowa rzeczywistość polskiego konsumenta. Za napoje słodzone cukrem, płacimy obecnie znacznie więcej. Gdzie ceny np. coli sięgają zenitu?

Rok 2020 minął nie tylko pod kątem pandemii. Rządzący pod koniec listopada poinformowali o konieczności wprowadzenia podatku, który swoim zasięgiem obejmuje napoje słodzone cukrem.  Podatek cukrowy zmienił ceny napojów słodzonych Wraz z początkiem roku, przedsiębiorcy musieli zmierzyć się z nowym rodzajem podatku. Obejmuje on napoje słodzone cukrem, których cena wzrosła w zależności od gramów cukru, który użyto do jego produkcji.  Opłatę cukrową nalicza się w dwóch etapach - pierwsza to opłata stała, naliczana, gdy zawartość cukru na 100 ml jest mniejsza lub równa 5 g - wtedy wynosi 50 gr. Drugi etap to część zmienna - wynosi ona 0,05 gr za każdy kolejny gram cukru powyżej poziomu 5 g na 100 ml napoju. Zmiany cen odbiły się na kieszeni kupujących Trudno nie zauważyć widocznych gołym okiem zmian, które zaszły w przestrzeni napojów słodzonych, małpek alkoholowych i energetyków. Każdy z produktów kupicie teraz w znacznie wyższej cenie. Niektóre miejsca straszą cenami w szczególny sposób. Na stacji benzynowej możecie zapłacić za colę nawet 10 zł. Mówimy o średniej pojemności 1,5 litra. Jak ta sama sytuacja wygląda w małych sklepikach? Na chwilę obecną, znacznie lepiej. Osiedlowe sklepy spożywcze mogą mieć jeszcze stare zapasy magazynowe napojów. Oznacza to, że w niektórych miejscach kupicie colę po starej, niższej cenie. Taka sytuacja może jednak potrwać nie dłużej niż do końca miesiąca lub wyczerpania zapasów.  Czy mniej cukru znaczy zdrowiej? Dietetycy od lat biją na alarm w sprawie cukru. Zaleca się ograniczanie spożywania cukru, a w niektórych przypadkach nawet całkowitą z niego rezygnację. Cukier doczekał się także niepochlebnej ksywki, jaką jest "biała śmierć"....

opłata cukrowa zmiana składu napojów
Adobe Stock
Newsy
Producenci zmieniają receptury ulubionych napojów Polaków. Już nie będą smakować tak, jak lubicie?
Podatek cukrowy sprawił, że ceny gazowanych napojów znacząco wzrosły. Wielu klientów to zniechęciło, więc producenci szukają innych sposobów na odzyskanie zarobku.

Po wejściu opłaty cukrowej napoje gazowane podrożały średnio aż o 32 proc. Ich sprzedaż spadła jednak o 23 proc. Z powodu spadku zysków, producenci zaczęli więc obniżać poziom cukru w napojach, aby obejść przepisy i uniknąć podatku. Największym wygranym nowych przepisów jest... Skarb Państwa. Ile zarobił w styczniu na podatku cukrowym rząd? Kwota robi wrażenie . Opłata cukrowa – co to jest? Opłata cukrowa obowiązuje od 1 stycznia 2021 i dzieli się na dwie części. „Część stała to 50 groszy na litr napoju z cukrem i/lub słodzikiem, dodatek 10 gr za litr napoju z zawartością kofeiny i/lub tauryny. Część zmienna to 5 groszy za każdy gram cukru powyżej jego zawartości 5 gram na 100 ml w przeliczeniu na litr napoju. Wyznaczony został górny limit opłaty, który wynosi 1,20 zł za litr napoju” – jak informują autorzy przepisów. Pełna opłata nie obowiązuje napojów z dodatkiem soków owocowo-warzywnych w ilości min. 20 proc. w składzie. Podatek nie wlicza się również do napojów z dużą zawartością mleka, czyli np. gotowych kaw mrożonych, a także do napojów izotonicznych. Skutki podatku cukrowego Opłaty wymusiły u producentów zmiany: chcą oni obniżyć wielkość podatku, a jednocześnie pobudzić sprzedaż, czyli obniżyć ceny detaliczne. Zmieniają więc receptury napojów, które zawierają mniej cukru (bądź zastępuje się go zdrowszymi słodzikami). Niedawno pisaliśmy o tym, że m.in. Cola zmieni swój smak na skutek wprowadzenia podatku cukrowego. „Innym przykładem jest wzbogacanie napojów o soki owocowe (min. 20 proc. zawartości), co eliminuje konieczność ponoszenia części stałej opłaty tj. 50 gr za litr. Jeszcze inny sposób, po jaki sięgnęli producenci, to wprowadzanie mniejszych opakowań popularnych,...

monster wycofany
Pixabay
Newsy
Słodzone napoje mają ceny z kosmosu. Najbardziej wzrosła cena… tych najtańszych
Wprowadzenie podatku cukrowego sprawiło, że popularne napoje gwałtownie podrożały. Jednak największy wzrost cen zanotowano w przypadku tanich zamienników produktów znanych marek.

Wyhamowanie gospodarki w związku z koronawirusem wymusiło na rządzie szukanie sposobów na zdobycie pieniędzy, które zasiliłyby państwowy budżet. Wpływy z podatków spadają, ponieważ Polacy zaczęli oszczędzać pieniądze w trakcie pandemii i wydawać mniej na konsumpcję. A programy socjalne muszą być z czegoś finansowane, dlatego wyjście jest jedno – nałożenie nowych podatków albo podniesienie już istniejących. Na pierwszy ogień poszły słodzone napoje, które są w Polsce bardzo popularne. Podatek cukrowy w Polsce 1 stycznia 2021 roku wprowadzono w Polsce podatek cukrowy, czyli dodatkową opłatę za cukier znajdujący się w napojach. Opłata wynosi: 50 groszy za litr napoju z dodatkiem cukru i/lub słodziku, Dodatkowe 10 groszy za litr napoju, w którym znajduje się tauryna i/lub kofeina, 5 groszy za każdy dodatkowy gram cukru powyżej 5 gramów na 100 ml na litr. Podatek cukrowy i wzrost cen Wprowadzaniu podatku towarzyszyła narracja o tym, jakoby producenci napojów oraz właściciele sklepów, w których sprzedaje się słodzone napoje, mieli wziąć podatek na siebie i ceny miały się w ogóle nie zmienić. Jest to oczywiście niemożliwe i koszt jak zwykle ponieśli konsumenci. Wzrost cen był bardzo mocno odczuwalny. Za niektóre napoje trzeba teraz zapłacić o prawie 3 złote więcej niż jeszcze kilka miesięcy temu! Już w połowie stycznia zaobserwowano gwałtowny spadek sprzedaży napojów objętych podatkiem. Rząd też nie ma powodów do radości, ponieważ obecnie wpływy z podatku są trzy razy niższe , niż pierwotnie zakładano. Co ciekawe, największy wzrost cen nie dotyczy wcale gigantów w tej branży, a tańszych zamienników produkowanych pod markami własnymi . Produkty znanych marek podrożały o około 23%, podczas gdy napoje sprzedawane pod...