koronawirus obostrzenia 2021
AdobeStock
Newsy

Rząd rozważa wprowadzenie dużych obostrzeń zaraz po świętach. Podano jakie

Prawdopodobnie czekają nas nowe obostrzenia zaraz po świętach. Rządzący zdradzają, które branże dotkną nowe ograniczenia.

Choć wydawać by się mogło, że najgorsze już za nami i pandemia koronawirusa bardzo powoli, ale jednak się zmniejsza, to rządzący twierdzą wręcz przeciwnie. Z tego powodu szykują nowe obostrzenia, które mają obowiązywać po świętach. Mamy się czego bać?

Magda Gessler odpowiada na pytania

Nowe obostrzenia

Powody, dla których rząd chce dodatkowo zaostrzać obowiązujące już zasady są dwa. Pierwszy to fakt, że aktualne obostrzenia utracą ważność z dniem 27 grudnia. Zostały ustalone z myślą o świętach, dlatego po zakończeniu tychże przepisy tracą ważność. Z tego też powodu rząd zastanawia się nad obostrzeniami na Sylwestra (choć można zapytać dlaczego nie zrobił tego wcześniej i nie przedłużył ich do końca roku). Natomiast drugą kwestią jest fakt, że jesteśmy coraz bliżej szczepień przeciwko koronawirusowi. Rząd twierdzi, że aby szczepionka była skuteczna, to społeczeństwo musi być zdrowe przed jej przyjęciem i właśnie dlatego szykuje dla nas nowe obostrzenia.

Szczepionka na Covid

Plan rządu to zaszczepienie jak największej liczby ludzi tak, by nasze społeczeństwo zyskało odporność na koronawirusa. Aby tak się stało, osoby przyjmujące szczepionkę muszą być całkowicie zdrowe w chwili podawania zastrzyku (tak, jak ma to miejsce w przypadku innych szczepień). Tak właśnie rządzący argumentują swoje plany na nowe przepisy, które mają obowiązywać po świętach. A te zakładają całkowite zamknięcie branży hotelarskiej i być może powrót ograniczeń w handlu. Dotychczas można było skorzystać z hotelu podając jako powód przyjazdu podróż służbową. Rząd chce ukrócić takie praktyki i być może zamknąć hotele całkowicie.

Dla kogo szczepionka?

W pierwszej kolejności zaszczepieni zostaną pracownicy służb medycznych i wojska oraz osoby najbardziej zagrożone zarażeniem koronawirusem, czyli mieszkańcy domów opieki oraz osoby po 65 roku życia. Rząd już ogłosił projekt Narodowego Programu Szczepień który zakłada, że w 2021 Polacy osiągną odporność na koronawirusa. Szczepionki mają być darmowe i dobrowolne.

Czy po śniadaniach i obiadach w czasie Wielkanocy czeka nas 4 fala epidemii koronawirusa? Eksperci nie mają złudzeń
Adobe Stock
Newsy
Czy po śniadaniach i obiadach w czasie Wielkanocy czeka nas 4 fala epidemii koronawirusa? Eksperci nie mają złudzeń
Mimo obowiązujących obostrzeń odnośnie koronawirusa, wielu Polaków planuje podczas świąt wielkanocnych spotkania z bliskimi. Według doniesień, rząd szykuje się na kolejną falę zachorowań, które mogą pojawić się tuż po Wielkanocy.

Święta to czas spokoju, odpoczynku, a także spotkań z rodziną i przyjaciółmi. Wówczas można na chwilę zwolnić, złapać oddech oraz nacieszyć się czasem w gronie najbliższych. Wiele osób czeka na ten moment, by móc zobaczyć się z dawno niewidzianymi krewnymi. Pandemia koronawirusa zmieniła jednak wszystkim te plany.  Niekończąca się pandemia Polska od ponad roku stara się uporać z koronawirusem. Mimo nadziei na nowy, lepszy czas, bez większych zmian, wirus szaleje w najlepsze. Ostatnie miesiące są natężeniem zachorowań, a także doszło do pojawienia się nowych mutacji koronawirusa. Mimo rozpoczęcia szczepień, obecnie trwa trzecia już fala pandemii. Jest ona znacznie trudniejsza do pokonania, a leczenie choroby jest zdecydowanie dłuższe i żmudniejsze.  Nowe obostrzenia  W związku z dynamicznym rozwojem koronawirusa, rząd postanowił wprowadzić surowe obostrzenia, które obowiązują od 27 marca do 9 kwietnia, czyli łącznie z okresem świątecznym. Wielkanoc to jeden z powodów wprowadzenia takich zasad w obawie przed drastycznie zwiększającą się liczbą zakażonych. Wśród nowych obostrzeń znajdują się takie jak: zamknięte wielkopowierzchniowe sklepy budowlane oraz meblowe, zamknięte żłobki oraz przedszkola z wyłączeniem służb medycznych i porządkowych, limit osób w sklepach spożywczych i kościołach,  zamknięte galerie handlowe, siłownie czy hotele, a także zakaz udziału w zgromadzeniach, imprezach, czy spotkaniach.  Mają one na celu zmniejszyć ilość zakażeń, a także zapobiec dynamicznemu rozwojowi pandemii. Rządzący zalecają społeczności przestrzeganie danych zasad, aby móc jak najszybciej wyjść na prostą i rozpocząć życie w normalnej codzienności. Eksperci zapowiadają czwartą falę koronawirusa Mimo wprowadzonych...

85-latek sprzedaje mieszkanie, żeby zapłacić pracownikom i uratować swoją restaurację
Adobe Stock
Newsy
85-latek sprzedaje mieszkanie, żeby zapłacić pracownikom i uratować swoją restaurację
Pandemia koronawirusa daje się we znaki wszystkim, a szczególnie przedsiębiorcom. Jeden z właścicieli warszawskiej restauracji został zmuszony do sprzedania własnego mieszkania.

Trwająca od ponad roku pandemia koronawirusa daje się we znaki wszystkim. Ciągłe obostrzenia, kolejne fale zachorowań i niewielka nadzieja na poprawę stanu faktycznego w najbliższej przyszłości. Takie prognozy nie sprzyjają pozytywnemu myśleniu.  Zamknięte restauracje i bary Gastronomia to jedna z gałęzi gospodarki, która jest najbardziej poszkodowana w całej tej sytuacji. Ich działalność jest w stanie zawieszenia od 23 października, czyli przeszło pół roku, a nadal nie widać perspektyw na zmianę. Ich działalność jest ograniczona jedynie do zamówień na wynos bądź dowóz. Jednak jest to kropla w morzu potrzeb. Takie działanie jest nieopłacalne. Z tego też powodu, wielu właścicieli restauracji zostało zmuszonych do czasowego zawieszenia czy całkowitego zamknięcia własnej działalności.  Sprzedaż mieszkania na rzecz restauracji Do podjęcia drastycznego kroku przez pandemię koronawirusa oraz aktualne obostrzenia, został zmuszony Stanisław Pruszyński, szef warszawskiej restauracji Radio Cafe. 85-letni mężczyzna, by utrzymać biznes postanowił sprzedać swoje mieszkanie w centrum stolicy. Za pomocą otrzymanej zaliczki mógł pokryć długi, a także opłacić zaległe pensje pracownikom. „Ciężko było przeprowadzić się do jednopokojowego mieszkania. Musiałem tak postąpić, inaczej nie utrzymałbym lokalu”- przyznaje właściciel warszawskiej restauracji w wywiadzie dla Wirtualnej Polski. W takiej sytuacji nie jest tylko Stanisław Pruszyński, ale również wielu innych przedsiębiorców zajmujących się branżą gastronomiczną. Aktualne obostrzenia w Polsce  Ze względu na trzecią falę koronawirusa, której szczyt przypadł na koniec marca i kwietnia, rząd wprowadził kolejne obostrzenia. Nowe zasady początkowo miały obowiązywać od 27 marca do 9 kwietnia, jednak już dwukrotnie zostały...

wigilia sklepy
AdobeStock
Newsy
To dosłownie ostatni dzwonek na zakupy. Już za chwilę sklepy zamkną się aż na...
Jeszcze nie zrobiliście zakupów na święta? Pędźcie do sklepów, ponieważ czasu zostało naprawdę mało!

Do końca roku pozostał niespełna tydzień, a Wigilia już jutro. Zróbcie koniecznie zakupy, ponieważ zostało bardzo mało czasu! Wszystko przez pandemię koronawirusa, obostrzenia oraz… specyficzny układ niehandlowych dni w grudniu tego roku. Sytuacja będzie skomplikowana zarówno w przypadku sklepów spożywczych, jak i galerii handlowych. Dlatego to już ostatni dzwonek! Dziś i jutro macie jeszcze okazję zrobić zakupy, zanim sklepy zostaną zamknięte.   Dlaczego nie będzie można zrobić zakupów i jak długo to potrwa? Nałożyło się na siebie kilka spraw. Głównym winowajcą są niehandlowe niedziele – przepis obowiązuje od 2017 roku i był wprowadzany stopniowo. Początkowo była to tylko jedna niehandlowa niedziela w miesiącu, rok później dwie, a w 2020 docelowo we wszystkie niedziele miał obowiązywać zakaz handlu, z drobnymi wyjątkami. Z powodu wcześniejszych ograniczeń związanych z koronawirusem rząd zdecydował się otworzyć sklepy w grudniowe niedziele, ale dotyczyło to tylko trzech pierwszych weekendów miesiąca. Musicie pamiętać o tym, że w ostatnią niedzielę grudnia sklepy będą zamknięte. Nie byłby to taki problem gdyby nie fakt, że przypada ona na 27 grudnia, czyli pierwszy dzień po świętach. A to oznacza, że sklepy będą zamknięte od jutra od godziny 14, a zakupy zrobicie ponownie dopiero w poniedziałek 28 grudnia!   Do tego dochodzą kolejne utrudnienia. Od 28 grudnia do 17 stycznia mają obowiązywać nowe obostrzenia w związku z zakażeniami koronawirusem. Zamknięte będą znów galerie handlowe (co przedstawiciele branży określają jako ostatni gwóźdź do trumny), dlatego jeśli planowaliście zakup odzieży, obuwia czy biżuterii, to teraz macie ostatnią okazję. Kolejny raz na zakupy do centrum handlowego będziecie mogli wybrać się dopiero 18 stycznia, czyli za niecały miesiąc....

wigilia obostrzenia
AdobeStock
Newsy
Czy czekają nas jeszcze surowsze obostrzenia przed świętami? Rzecznik rządu wydał komunikat
Zbliżające się święta są dla wielu osób jeszcze bardziej stresujące niż zwykle - wciąż nie jesteśmy pewni, czy będziemy je mogli spędzić z całą rodziną. Rząd wydał oświadczenie.

Święta coraz bliżej, a Polacy wciąż nie dostali jasnej informacji od rządzących w sprawie tego, jak będą spędzali tegoroczne Boże Narodzenie. Dziś rzecznik rządu wydał oficjalny komunikat.   Wszystko wskazuje na to, że w tym roku wigilijną kolację zjemy w gronie najbliższej rodziny. Od kilku tygodni rządzący zapowiadają, że w Boże Narodzenie spotkać może się jedynie pięć osób, nie licząc tych mieszkających razem. To znaczy, że na przykład trzyosobowa rodzina może przyjąć w swoim domu na Wigilii tylko pięciu innych członków rodziny. Polacy jednak martwią się, że w związku z szalejącą pandemią sytuacja może się w każdej chwili zmienić, a politycy już przyzwyczaili nas do tego, że nowe przepisy są wprowadzane kilka godzin przed tym, jak zaczynają obowiązywać. Nie dziwi więc niepokój wśród społeczeństwa. Komunikat rzecznika Rzecznik rządu Piotr Müller został zapytany w programie Graffiti w telewizji Polsat News o to, czy rząd planuje zaostrzenie obostrzeń na święta. Udzielił dość lakonicznej odpowiedzi – przekazał, iż na ten moment nikt w rządzie nie omawia scenariuszy, w których miałyby się znaleźć dodatkowe obostrzenia. Na razie wiadomo więc tylko tyle, że prawdopodobnie w Boże Narodzenie nadal będą obowiązywały te same zasady, których musieliśmy dotychczas przestrzegać. Możliwe, że w przypadku gdyby sytuacja się pogorszyła i nagle nastąpiłby wzrost zachorowań, to wówczas rozważanoby wprowadzenie przepisów mających ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa.   Rzecznik poinformował również, że premier jest w stałym kontakcie z prezydentem. Wkrótce spotkają się w sprawie szczepień na koronawirusa.