Rząd pozwala handlować w niedziele w 2 województwach. Marlena Maląg "apaluję o otwarcie sklepów"
Adobe Stock
Newsy

Rząd pozwala handlować w niedziele w 2 województwach. Minister: „Apeluję o otwarcie sklepów"

Zakaz handlu zostaje uchylony na terenie województw leżących w pobliżu granicy z Ukrainą. Wszystko to oczywiście w związku z trudną sytuacją humanitarną po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na Ukrainę.

Minister rodziny i polityki społecznej w rządzie Mateusza Morawieckiego, Marlena Maląg, zwróciła się do właścicieli sklepów w województwie lubelskim i podkarpackim o otwieranie sklepów w niedziele. Apel jest podyktowany pojawieniem się w tych regionach uchodźców, uciekających przed wojną z terenu Ukrainy i zwiększonym zapotrzebowaniem na produkty spożywcze przez cały tydzień, także w niedziele.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Sklepy w lubelskim i podkarpackim otwarte w niedzielę

Minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg zwróciła się na Twitterze do wszystkich właścicieli sklepów ze wskazanych województw sąsiadujących z granicą ukraińską o otwarcie w niedziele sklepów. W minioną niedzielę 27 lutego placówki handlowe na tym terenie mogły być już czynne i niektóre rzeczywiście były:

- Wprowadzimy w tym zakresie odpowiednie regulacje prawne – dodała Minister pracy

Także rzecznik rządu Piotr Müller poinformował na konferencji prasowej, że właściciele mogą otwierać sklepy bez obaw o kary nakładane przez Inspekcję pracy.:

- Dziś nie ma nikt wątpliwości, że otwarcie sklepów jest ratowaniem większego dobra. Inspekcja pracy nie będzie realizowała działań, które narażałyby podmioty na kary.

Zobacz także
Lidl przekaże Ukrainie produkty za milion złotych

Lidl przekaże Ukrainie produkty za milion złotych. Zatrudni też uchodźców i pomoże im znaleźć mieszkanie

Piękny gest ze strony Biedronki. Wspomoże finansowo swoich pracowników z Ukrainy

Piękny gest ze strony Biedronki. Wspomoże finansowo swoich pracowników z Ukrainy

Ludzie uciekają przed wojną. Pomocą może być też otwarcie sklepów

24 lutego 2022 r. Ukraina została bezpośrednio zaatakowana przez wojska rosyjskie. Na terenie kraju trwają walki, a liczne ofiary śmiertelnie są nie tylko po stronie żołnierzy, ale też ludności cywilnej. Wiele rodzin kolejną dobę spędza w ukryciu: na stacjach metra, w piwnicach i garażach podziemnych. W ten sposób chronią się przed wybuchami.

Na granicy z polską zostały otwarte wszystkie punkty graniczne. Nawet te, które nie miały obsługi ruchu pieszego, uruchomiły kontrole graniczne pieszych. Dzięki temu uchodźcy mogą przedostać się do naszego kraju szeroką falą. To sposób na ominięciu długiego czasu oczekiwania na granicy. Ten wynosi o teraz nawet od 20 do 50 godzin.

Duża ilość obywateli Ukrainy (głównie kobiet i dzieci) przybywająca do Polski wymaga zorganizowania dla nich pomocy. Coraz głębiej w kraju otwierane są tzw. punkty recepcyjne dla uchodźców. Pomoc z całego kraju kierowana jest przede wszystkim do województw sąsiadujących z granicą polsko-ukraińską.

Także dostęp do żywności musi być w tym czasie nieprzerwany. To z tego względu rząd, który od miesięcy walczył o uszczelnienie zakazu handlu z niedziele, postanowił wyjątkowo zezwolić na taki handel w województwach lubelskim i podkarpackim.

Źródło: interia.pl, wyborcza.pl

Będzie tymczasowe zniesienie zakazu handlu w całej Polsce? W planach są zmiany w przepisach
AdobeStock
Newsy
Będzie tymczasowe zniesienie zakazu handlu w niedziele w całej Polsce? W planach są zmiany w przepisach
Czy już wkrótce wszystkie sklepy spożywcze znów będą w niedzielę otwarte? Wiele wskazuje na to, że tak.

W związku z kryzysem wojennym na Ukrainie i lawiną uchodźców przybywających do naszego kraju, niektóre sieci sklepów otworzyły się dla klientów nawet w niedziele niehandlowe. W planach jest całkowite, tymczasowe zniesienie zakazu handlu dla całej Polski. Jesteście za takim rozwiązaniem? Tymczasowe zniesienie zakazu handlu w całej Polsce Głośno się ostatnio mówi o możliwym całkowitym (choć oczywiście tymczasowym) zniesieniu zakazu handlu w niedziele niehandlowe. Wszystko to z myślą o uchodźcach, którzy napływają do Polski w związku z działaniami wojennymi na Ukrainie. Dla takich osób niezwykle ważny jest swobodny dostęp do sklepów i możliwość zrobienia zakupów także w siódmym dniu tygodnia. W związku z tym minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg zaapelowała, o czasowe zniesienie zakazu handlu w niedziele, w województwach podkarpackim i lubelskim. - Ze względu na stan wyższej konieczności apeluję o otwarcie sklepów w województwie podkarpackim i lubelskim. Jestem w kontakcie z @g_hrycko , @pipgip . Wprowadzimy w tym zakresie odpowiednie regulacje prawne. #SolidarnizUkraina — Marlena Maląg (@MarlenaMalag) February 27, 2022 Za takim pomysłem opowiada się również rzecznik rządu - Piotr Müller: - Zmienimy przepisy dotyczące handlu w niedziele w taki sposób, aby niepotrzebne było powołanie się na klauzulę generalną – powiedział Müller. - Jest ogólny przepis, zarówno w prawie karnym, jak i w kodeksie wykroczeń, który mówi, że nie popełnia wykroczenia ten, kto działa w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego dobru chronionemu prawem, jeżeli niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć, a dobro poświęcone nie przedstawia większej wartości...

W 2 województwach zmieniają się zasady handu w niedziele. Będą kontrole
Adobe Stock
Newsy
W 2 województwach zmieniają się zasady handlu w niedziele. Będą kontrole
Wszystkie sklepy w całej Polsce mają być znów w niedziele zamknięte. Ministerstwo wydaje nowy komunikat, w którym straszy karami.

W lutym Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej apelowało do właścicieli o otwieranie sklepów w niedzielę w części kraju, dziś straszy kontrolami, jeśli punkty nadal będą otwierane. Prawo w naszym kraju zmienia się szybciej niż w kalejdoskopie. Skąd tak częste zmiany? Historia zakazu handlu w niedziele w Polsce Pierwsze podejście do wprowadzenia niedziel niehandlowych, miało miejsce w Polsce 7 października 2007 r. To wtedy uchwalona została ustawa zakazująca handlu w niektóre święta, ale jeszcze nie w niedziele. Sklepy zaczęły być zamykane w niedziele od 2017 roku z inicjatywy NSZZ "Solidarność". Związkowcy tłumaczyli, że niehandlowe niedziele będą miały same zalety. Osobom zatrudnionym w handlu miało to pozwolić świętować niedziele z rodzinami, a wszystkim innym spędzać czas poza centrami handlowymi. W pierwszych latach handel w niedziele był jedynie ograniczany, ale już od pierwszych miesięcy, sieci starały się omijać przepisy i znajdować wytłumaczenie dla otwierania swoich placówek dla klientów. W ten sposób wiele sklepów zaczęło w końcu świadczyć usługi pocztowe, bo taka działalność była dozwolona w niehandlowe niedziele. Rząd przez długi czas bawił się w „ kotka i myszkę" z największymi sieciami, aż w październiku 2021 została zmieniona ustawa o ograniczeniu handlu w niedziele i święta, na mocy której, od 1 lutego 2022 r. zostało wprowadzone całkowite zaostrzenie zakazu handlu w niedzielę. Ledwo sklepy definitywnie i na dobre zamknęły się w niedziele, gdy ten sam rząd zaapelował do sklepikarzy o otwieranie ich w dwóch województwach: lubelskim i podkarpackim. Było to związane z ogromną falą uchodźców zza naszej wschodniej granicy. Minister Marlena Maląg pisała wtedy na swoim Twitterze: - Ze względu na stan wyższej...

Wojna na Ukrainie doprowadzi do zniesienia zakazu handlu w niedziele? NSZZ „Solidarność”: „To zarabianie na tragedii Ukraińców”
AdobeStock
Newsy
Wojna na Ukrainie przywróci handel w niedziele? „Solidarność”: „To zarabianie na tragedii Ukraińców”
Czy wszystkie sklepy spożywcze powinny być otwarte w niedziele? Zdaniem NSZZ „Solidarność”, zakaz handlu powinien zostać utrzymany. Dlaczego?

Wojna na Ukrainie doprowadziła do napływu wielkiej fali uchodźców. Do Polski przybyło ich już prawie 1,8 miliona. Jak wynika z prognoz, atak Rosji na Ukrainę może doprowadzić do przybycia na Zachód nawet 5 mln uchodźców, wśród których najwięcej jest kobiet i dzieci. Tuż po wybuchu wojny i napływu Ukraińców do Polski, Polacy ruszyli z wielką akcją pomocy swoim sąsiadom. Jak podaje „Super Express", aż 75 proc. Polaków zaangażowanych jest - lub było - w pomoc dla uciekinierów z Ukrainy: - To nie tylko relacja sąsiedzka, ale już braterska - skomentował na łamach „Super Expressu" politolog prof. Kazimierz Kik. Zdaniem eksperta, tak wysoki odsetek pomagających „to coś, co w takiej skali nigdzie indziej się nie zdarza, to coś absolutnie niepowtarzalnego". Czy wojna na Ukrainie doprowadzi do zniesienia zakazu handlu? Tuż po tym, jak do Polski zaczęli napływać uchodźcy z Ukrainy, wiele polskich firm i przedsiębiorstw zaczęło się włączać w pomoc. Przykładowo Biedronka na dzień dobry przekazała na ten cel aż 10 milionów złotych. Zaoferowała też uchodźcom pracę i pomoc w znalezieniu mieszkania. Sieć otworzyła również w niedziele swoje przygraniczne sklepy i obniżyła ceny ok. 50 produktów pierwszej potrzeby, w tym żywności dla dzieci i pieczywa, w 43 placówkach przy granicy z Ukrainą. Poza Biedronką otworzył się także Lidl, Auchan i Aldi, w celu udzielenia wsparcia dla uchodźców z Ukrainy. Ostatnio coraz głośniej mówi się o możliwym otworzeniu w niedziele wszystkich sklepów – aby uchodźcy nie musieli czekać z zakupami do poniedziałku i mogli w każdej chwili zaspokoić swoje najpilniejsze potrzeby. Związek Przedsiębiorców i Pracodawców chce, żeby sklepy te mogły się...

Monika Brodka jedzie z foodtruckiem na granicę. Nakarmi głodnych i zmarzniętych Ukraińców
ONS.pl, Adobe Stock
Newsy
Monika Brodka jedzie z food truckiem na granicę. Nakarmi głodnych i zmarzniętych Ukraińców
Jesteśmy światkami ogromnej fali pomocy, jaką Polacy niosą poszkodowanym w wyniku agresji Rosji na Ukrainę. Pomagają artyści i zwykli ludzie. Pełną para pracują organizacje pomocowe i samorządy. I każdy czuje, że dziś: „wszyscy jesteśmy Ukraińcami”

Monika Brodka, jak wielu polskich artystów bardzo aktywnie włączyła się do pomocy, po tym gdy ukraińskie miasta zwróciły się do Polaków z prośbą o pomoc. Jedni dla uciekinierów z kraju ogarniętego wojną udostępniają swoje domy. Jeszcze inni pomagają robiąc to, co potrafią najlepiej: organizują koncerty, z których dochód przekazują ukraińskim sąsiadom. Każdy sposób na pomoc jest dobry o ile wsparcie trafia do potrzebujących i nie jest jeszcze jedną metodą na zdobywanie sławy Monika Brodka chce gotować dla uchodźców z Ukrainy Piosenkarka, autorka tekstów i kompozytorka, jest znana swoim fanom z jeszcze jednego talentu: świetnie gotuje. 34-latka od kilku lat na swoim Instagramie prowadzi bloga kulinarnego, na którym dzieli się pomysłami na szybkie dania z prostych składników, czasem nawet resztek, które znajduje w lodówce. Jej kuchnia jest zdrowa, pełna warzyw i owoców, a propozycje dań ciekawie zakomponowane i podane. Brodka gotuje w domu i podczas podróży po świecie. Przygotowuje dania dla siebie i dla swoich przyjaciół.         Wyświetl ten post na Instagramie                       Post udostępniony przez Co Dzis Wymąci? (@moniamonci) W czasie konfliktu zbrojnego na Ukrainie, widząc koczujących na granicy uchodźców uciekających przed wojną, wpadła na pomysł pomocy, jaką może zaproponować. Chce pojechać na granicę polsko-ukraińską i karmić głodnych zmarzniętych ludzi czekających na przejściu. Potrzebowała tylko food trucka, w którym mogłaby przygotowywać i wydawać żywność: - Kto wypożyczy food...