Ryba po grecku
robert6666/Adobe Stock
Newsy

Ryba po grecku z przepisu siostry Anastazji. Lepszego przepisu nie znajdziecie

Święta Bożego Narodzenia tuż, tuż. Czas testować potrawy, które trafią na wigilijny stół. Dziś polecamy wam przepis siostry Anastazji na rybę po grecku.

Siostra Anastazja Pustelnik ze Zgromadzenia Córek Bożej Miłości to człowiek-instytucja. Jest związana z zakonem od 1973 roku. Żyje w habicie od niemal 50 lat, ale przez ten cały czas łączy modlitwę z gotowaniem.

A w tym fachu jest prawdziwą ekspertką! Gotowała dla niepełnosprawnych dzieci, dla krakowskich jezuitów, a przede wszystkim napisała aż 17 książek z przepisami, które sprzedały się w oszałamiającym nakładzie 4 milionów egzemplarzy!

Liczby liczbami, ale siostra Anastazja oferuje przede wszystkim szeroką wiedzę kulinarną. Zwłaszcza jeśli chodzi o tradycyjne polskie dania, które goszczą na naszych świątecznych stołach. Takich jak choćby ryba po grecku.

Oto przepis na rybę po grecku według siostry Anastazji Pustelnik.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Składniki:

  • 0,5 kg ryby (np. filet z mintaja)
  • 5 małych cebul
  • 1 marchewka
  • 1 korzeń pietruszki
  • 1 opakowanie przecieru pomidorowego (ok. 20 dag)
  • 1 jajko
  • 1 łyżka mąki pszennej
  • Bułka tarta
  • Ziele angielskie i liść laurowy
  • Olej
  • Woda
  • Opcjonalnie: przyprawa do ryb

Przygotowanie:

  • Cebulę kroimy w drobną kostkę.
  • Marchewkę i pietruszkę ścieramy na tarce.
  • Podsmażamy na oleju najpierw samą cebulę, potem resztę startych warzyw. Dusimy.
  • Doprawiamy pieprzem, solą, liściem laurowym i zielem angielskim.
  • Następnie dodajemy przecier pomidorowy i dusimy do miękkości.
  • Posoloną i popieprzoną rybę panierujemy najpierw mąką, potem w jajku, a następnie w bułce tartej.
  • Smażymy rybę na rozgrzanym oleju.
  • Usmażoną rybę przykrywamy przygotowanymi warzywami.
  • Dekorujemy potrawę natką pietruszki.

A tutaj zobaczycie jak siostra Anastazja przyrządza rybę po grecku we własnej osobie:

 

Zupa grzybowo-rybna z przepisu siostry Anastazji. Idealna na jesienne chłody
Flickr/AdobeStock
Newsy
Zupa grzybowo-rybna z przepisu siostry Anastazji. Idealna na jesienne chłody
Zostały wam suszone grzyby? Zróbcie z nich przepyszną zupę grzybowo-rybną z przepisu siostry Anastazji.

Siostra Anastazja Pustelnik to skromna zakonnica z Bieszczad, która już jako młoda dziewczyna zapałała miłością do gotowania. Mimo iż jej głównym życiowym celem jest służba Bogu, doskonale też odnalazła się w świecie kulinariów, a jej przepisy osiągnęły niewiarygodny wręcz sukces, który przyniósł jej popularność nie tylko w Polsce, ale też poza granicami naszego kraju. Siostra Anastazja sprzedała jak dotąd ponad 4 miliony książkowych publikacji. Jak sama twierdzi, nie stara się wprowadzać rewolucji na stołach, tylko czerpie z tradycji to, co najcenniejsze i sprawia, że potrawy stają się jeszcze smaczniejsze. Ostatnio siostra Anastazja podzieliła się przepisem na zupę grzybowo-rybną z łazankami. Ta smaczna i rozgrzewająca zupa idealnie was nasyci w długie i chłodne jesienne wieczory. Przepis na zupę grzybowo-rybną siostry Anastazji Zostały wam w zapasie suszone leśne grzyby i nie wiecie, co z nimi zrobić? Przygotujcie z nich smakowitą zupę z przepisu siostry Anastazji. Składniki: 1 l bulionu warzywnego ½ kg fileta z karpia 1 duża cebula 1 łyżka oliwy 5 dag suszonych grzybów 1 łyżka masła ½ l zimnej wody 1 pęczek zielonej pietruszki sól pieprz Wykonanie: Grzyby myjemy, zalewamy zimną wodą i pozostawiamy na ok. 2 godz. Grzyby gotujemy z dodatkiem masła. Gdy będą miękkie – odstawiamy je z ognia, wyjmujemy i kroimy w paseczki. Cebulę obieramy, drobno kroimy i smażymy na złoty kolor na oliwie. Gotujemy bulion warzywny, dodajemy pokrojonego w kostkę karpia i zeszkloną cebulę. Gotujemy przez ok. 10-15 min. Na koniec wlewamy wywar grzybowy, dodajemy grzyby i przez chwilę gotujemy. Doprawiamy solą i pieprzem. Siostra Anastazja podaje tę zupę z łazankami. Oto, jak je...

Ryba po japońsku
Gotujmy.pl/BĄBELEK85
Newsy
Lubisz rybę po grecku? Spróbuj tej po japońsku - pokochasz jej smak
Skąd tak naprawdę wzięła się nazwa ryby po grecku? Na pewno nie z Grecji. Podpowiadamy prosty przepis, który rzuci na nią zupełnie nowe światło.

Wbrew pozorom ryba po grecku nie ma nic wspólnego z Grecją. Jest jednak pyszna! Podobnie jak inne, tradycyjne dania kuchni polskiej, pasuje nie tylko na święta. Ta potrawa nie jest wcale trudna w przygotowaniu! Podpowiadamy jak zrobić z niej świetną przekąskę.  Trochę historii Ryba po grecku, podobnie jak pierogi ruskie, czy barszcz ukraiński nie są potrawami pochodzącymi z krajów, jakie mają w nazwie. Kraj olimpijskich bogów ani przepisu na rybę nie wymyślił, ani też jej nie przyrządza w ten sposób. Po grecku jadamy ją w Polsce, szczególnie na święta i w Wigilię. W sieci znajdziemy dużo mitów dotyczących jej nazwy. Liczne teorie mają jednak niewiele wspólnego z prawdą. Polacy nadali taką nazwę sami, głównie przez skojarzenie z kuchnią śródziemnomorską wykorzystującą świeże ryby przyrządzane w sosach z warzyw w duszonych pomidorach. Rybne inspiracje Ryby nie potrzebują dodatkowej reklamy. Zawarte w nich białko i kwasy omega pozwalają utrzymać w zdrowiu oczy, skórę i korzystanie wpływać na system nerwowy. Ryba są przede wszystkim pyszne i łatwo dostępne. Możecie z nich przyrządzać rozmaite dania. My proponujemy rybę po japońsku. Składniki na rybę po japońsku 1 kg filetów rybnych 1 słoik marynowanej papryki 1 słoik ogórków konserwowych 1 duży słoik koncentratu pomidorowego 3 cebule 1/2 szklanki oleju 1 szklanka wody 8 łyżek ketchupu 6 łyżek octu 7 łyżek cukru 1 łyżka soli sól do przyprawienia ryby pieprz słodka papryka Sposób przygotowania: Rybę kroimy na kawałki, doprawiamy solą, papryką i pieprzem, obtaczamy w mące i smażymy na oleju, aż...

jajka faszerowane
Newsy
Jajka faszerowane z sosem tatarskim z przepisu siostry Anastazji. Musicie ich spróbować
Idealne danie na wielkanocny stół. Sprawdzą się zarówno na śniadanie, jak i zimną przekąskę przed obiadem z rodziną.

Najsłynniejsza zakonnica, czyli siostra Anastazja zdradziła swój sprawdzony przepis na faszerowane jajka. Dodaje do nich szynkę i całość dekoruje sosem tatarskim. Jeśli choć raz spróbowaliście zrobić coś z jej przepisu, to dobrze wiecie, że potrawa zawsze wychodzi i jest pyszna. Anastazja Pustelnik, bo właśnie tak nazywa się zakonnica, zaczęła gotować już w wieku 17 lat. Początkowo, gdy wstąpiła do zakonu, gotowała dla niepełnosprawnych dzieci, a następnie dla krakowskich jezuitów. Nigdy nie ukrywała, że gotowanie i pieczenie to jej ogromna pasja, która zaowocowała wydaniem 17 książek z przepisami kuchennymi. Posiada również swoją stronę z przepisami, a czasem nagrywa filmy, w których pokazuje jak gotować. Przepis na jajka faszerowane siostry Anastazji Składniki 6 jajek 150g szynki 2-3 łyżki śmietany, najlepiej kwaśnej Sól i pieprz do smaku Przygotowanie Jajka umyjcie i ugotujcie na twardo w osolonej wrzącej wodzie. Gdy jajka ostygną, przekrójcie je na pół i wyjmijcie żółtka. W maszynce do mięsa zmielcie szynkę razem z żółtkami. Do masy dodajcie śmietanę i przyprawy. Wymieszajcie dokładnie. Połówki jajek napełnijcie przygotowanym farszem. Ułóżcie ja na talerzu lub półmisku i polejcie sosem tatarskim. Przepis na sos tatarski Składniki 1 mały słoik majonezu 3 średnie ogórki kiszone 1 słoik marynowanych pieczarek 1/2 puszki groszku Koperek, szczypiorek lub pietruszka do posypania Sól i pieprz do smaku Przygotowanie Ogórki kiszone obierzcie ze skórki i pokrójcie w drobną kostkę. Pieczarki również pokrójcie w kostkę. Do miski przełóżcie ogórki, pieczarki, groszek konserwowy oraz majonez. Doprawcie solą i...

Siostra Anastazja
flickr
Newsy
Siostra Anastazja sprzedała ok. 4 mln książek o gotowaniu. Jej życie nie zawsze było usłane różami
Dziesiątki lat pracy, tysiące przepisów i miliony czytelników – tak z grubsza prezentuje się okazały dorobek siostry Anastazji Pustelnik.

Anastazja Pustelnik to nasz narodowy skarb. Nie ma chyba innego miejsca na świecie, gdzie do grona najbardziej poważanych kucharzy w kraju należy osoba stanu duchownego. Zagraniczne media porównywały gotującą zakonnicę do takich tuzów kulinariów jak Nigelia Lawson czy Jamie Oliver. Wydaje się, że jednak siostra Anastazja to postać z trochę innej bajki. Cicha, pokorna, skupiona na pracy dla innych i dla Boga. Droga siostry Anastazji Swoją życiową pasję, czyli oczywiście gotowanie, połączyła ze służbą w habicie. Droga 70-letniej kucharki nie była łatwa. Wszystko zaczęło się w małej wiosce na Podkarpaciu. To tam, w ubogiej rodzinie gospodarującej na kilku hektarach urodziła się Anastazja Pustelnik. Była to historia, jakich wiele w naszym kraju. Ojciec ciężko pracuje w polu, żona zajmuje się domem, a w gospodarstwie pomagać muszą dzieci. Czy tego chcą, czy nie chcą. Anastazja wraz z rodzeństwem zajmowała się zwierzętami gospodarskimi, aż w końcu jej rola nieco się zmieniła. Gdy dziewczyna miała 17 lat, zmarła jej mama. Przyszła zakonnica musiała przejść przyspieszony kurs gotowania. To właśnie wtedy przejęła ona rządy w domowej kuchni i pokochała pichcenie dla całej rodziny. Od huty po literaturę Dalsza droga siostry Anastazji zawiodła ją aż do Czechosłowacji. Jako panna wyjechała tam do pracy w hucie szkła i o mały włos nie wyszła za Czecha! Pewna kobieta upatrzyła sobie Anastazję jako swoją synową, ale z małżeństwa nic nie wyszło. W wieku 23 lat trafiła już do Zgromadzenia Córek Bożej Miłości. Po przyjściu do zakonu, siostra przełożona zadała jej jedno pytanie: – co chciałaby robić za murami klasztoru. Odpowiedź mogła być tylko jedna – młoda Anastazja chciała gotować! Z pasji gotowania dla ludzi i dla Boga wyszła kolejna życiowa przygoda skromnej siostry zakonnej, a...