Jarmark bożonarodzeniowy
Adobe Stock
Newsy

Ruszyły bożonarodzeniowe jarmarki. Co warto na nich kupić? Jedna rzecz to istny hit

Święta za pasem, więc czas ruszyć na zakupy w poszukiwaniu bożonarodzeniowych frykasów. Miód, wędliny, chleby – to wszystko znajdziecie na świątecznych jarmarkach.

Zwyczaj przedświątecznych targowisk w centrum miasta jest znany w całej Europie. Na rynki wielu polskich miast także corocznie zjeżdżają lokalni producenci, którzy kuszą swoimi wyjątkowymi produktami tuż przed świętami.

Oprócz świątecznego jedzenia na grudniowych kiermaszach znajdziemy także grzańce, bombki, choinki i wiele, wiele innych. Czego tylko dusza zapragnie!

Magda Gessler odpowiada na pytania

Jarmarki a sprawa epidemii

W 2020 roku wszystko stoi jednak do góry nogami. Pandemia koronawirusa nie oszczędziła nawet jarmarków bożonarodzeniowych w niektórych miastach.

Gdzie będziemy mogli zaczerpnąć nieco magii świąt podczas tradycyjnego jarmarku? Szczęśliwcami będą mieszkańcy takich miast jak między innymi Wrocław, Białystok, Łódź.
To właśnie tam adwentowe targowiska będą wyglądały podobnie jak w latach ubiegłych.

Niezadowoleni będą mieszkańcy Warszawy, Gdańska i Krakowa – w tych miastach władze postanowiły zrezygnować z tradycji w imię szczególnej ostrożności - wszystko po to, by ograniczyć kontakty międzyludzkie w dobie koronawirusa.

Prezydenci tych właśnie miast przygotowali dla swoich mieszkańców alternatywę. Będą nią różnego rodzaju jarmarki bożonarodzeniowe online – klienci będą mogli zaopatrzyć się w ulubione specjały za pośrednictwem sieci.

Z ostrożnością po specjały

W mniejszych miastach sytuacja również przedstawia się w podobny sposób. Jedne postanowiły pozwolić na przedświąteczny handel, w innych ratuszach zdecydowano się na bezpieczniejsze wyjście.

Jeżeli w waszym mieście jarmark się odbędzie, nie zapomnijcie o obowiązkowych maseczkach, a także innych zasadach ostrożności. Wszystko w celu zabezpieczenia siebie i innych.

Na co warto zwrócić uwagę na jarmarkach bożonarodzeniowych? Coraz większą popularnością cieszą się na nich naturalne produkty zza wschodniej granicy.

Godne polecenia wydają się przede wszystkim delikatesy z sąsiedniej Litwy. Przepyszne wędliny, długo dojrzewające sery i aromatyczne, ciemne chleby z dodatkiem kminku. Aż ślinka cieknie!

25 zł za pajdę chleba ze smalcem? Ceny na jarmarku we Wrocławiu wołają o pomstę do nieba
AdobeStock
Newsy
25 zł za pajdę chleba ze smalcem. Ceny na jarmarku we Wrocławiu wołają o pomstę do nieba
Wybieracie się w tym roku na bożonarodzeniowy jarmark? Nie zdziwcie się, gdy zobaczycie ceny.

W wielu polskich miastach ruszyły bożonarodzeniowe jarmarki. Jeżeli chcecie coś jednak na nich kupić liczcie się z tym, że nie będzie tanio. I tak przykładowo we Wrocławiu, za zwykłą pajdę chleba ze smalcem trzeba zapłacić aż 25 zł. Czy to aby nie przesada? Ruszyły bożonarodzeniowe jarmarki W wielu polskich miastach jarmarki bożonarodzeniowe ruszyły już 19 listopada. Jarmarki te cieszą się ogromną popularnością wśród Polaków. To świetna okazja do tego, by poczuć prawdziwą magię świąt – kupić bożonarodzeniowe ozdoby, zjeść różne smakołyki lub po prostu napić się grzanego piwa. Na jednym z takich jarmarków – a konkretnie na jarmarku we Wrocławiu, ceny są jednak jak z kosmosu. Ceny na bożonarodzeniowych jarmarkach W sieci pojawiły się wpisy od rozżalonych internautów, którzy narzekali na to, ile trzeba na nim zapłacić za jedzenie: - 25 zł za pajdę chleba ze smalcem… żart nad żart. - Oscypek z żurawinką 5 zł. Co roku kupowałam po jednym w każdym domku, w tym roku zakończę na jednej sztuce na cały jarmark. - Jak zobaczyłam szaszłyk za 38 zł to mi szczęka opadła. - Ziemniaki 15 zł. Złoty interes tam ktoś robi – komentują. Jeden z internautów był zszokowany tym, co zastał w Krakowie. Na jarmark wybrał z się z dziećmi, którym postanowił kupić rosół. Gdy przyszło do zapłaty rachunku, mężczyzna wprost zdębiał: - Ja byłem niedawno w Krakowie na rynku. Rosół dla dwójki dzieci będzie tam za 50 zł. Pozdrawiam – skomentował internauta. Nie wszystkich jednak dziwią szalejące ceny na jarmarkach. Zdaniem pewnego mężczyzny, ceny na tego typu wydarzeniach nigdy nie należały do najniższych, m.in dlatego, że sprzedawca musi zapłacić  za wynajęcie...

AdobeStock
Newsy
Warszawski jarmark świątecznych  jest jednym z najtańszych w Polsce. Ile kosztuje tam pajda chleba?
W wielu polskich miastach ruszyły bożonarodzeniowe jarmarki. Czy da się na nich odczuć powiew drożyzny? Okazuje się, że nie wszędzie...

Początek grudnia to czas bożonarodzeniowych jarmarków. To nie tylko świetna okazja do tego, żeby spędzić czas z innymi mieszkańcami miasta, ale też by skosztować różnych smakołyków i kupić świąteczne ozdoby. Ceny na takich jarmarkach zwykle przyprawiają o zawrót głowy. Wystarczy przytoczyć niedawny przykład pajdy chleba ze smalcem, która na jarmarku we Wrocławiu kosztowała aż 25 zł. A jak przedstawiają się ceny w Warszawie? Warszawski jarmark o wiele tańszy niż inne polskie jarmarki? W całym internecie aż huczy od rekordowych cen, jakie panują na tradycyjnych polskich jarmarkach. W Gdańsku, Krakowie i Wrocławiu drożyzna aż bije po oczach. A jak jest w stolicy? Tu ceny wcale nie są wygórowane. Zobaczcie sami. Na Starym Mieście w Warszawie otwarto niedawno Jarmark Rękodzieła, Wytworów Artystycznych, Smakołyków Regionalnych. Jarmark ruszył już 26 listopada i będzie on czynny aż do 6 stycznia 2022 roku. Mimo panującej rekordowej inflacji i podwyżek cen wielu produktów i usług, ceny na warszawskim jarmarku są dosyć przystępne. I tak: za grzańca trzeba zapłacić od 12 zł do 30 zł (w zależności od wielkości napoju) pajda chleba kosztuje od 10 zł do 20 zł (w zależności od wariantu) oscypki kosztują od 4,99 zł do 7,99 zł za porcję (w zależności od wielkości; za większe oscypki trzeba zapłacić 18-22 zł) owoce w czekoladzie - 10 zł Godziny otwarcia jarmarku Jeżeli planujecie wybrać się na warszawski jarmark bożonarodzeniowy, podajemy wam godziny jego otwarcia. Niedziela-czwartek - godz. 11:00-20.00 Piątek-sobota - godz. 11:00-21.30 Jarmark będzie też czynny w święta 25-26 grudnia 2021 r., w godz. 11:00:21:30 Odwiedzicie go też w Sylwestra 31 grudnia 2021 r., w godzinach 11:00:21:30 Zrobicie też zakupy w Nowy Rok - 1...

Karkówka 36 zł, szaszłyk 38 zł. To nie są ceny z restauracji, tyle trzeba zapłacić na jarmarku w Gdańsku
Adobe Stock
Newsy
Karkówka 36 zł, szaszłyk 38 zł. To nie są ceny z restauracji, tyle trzeba zapłacić na jarmarku w Gdańsku
Jarmarki są magiczne. Pełne święcących ozdób i świątecznego czaru. W tym roku, w każdym mieście są jeszcze wyjątkowo drogie. Jak jest w Gdańsku?

Na bożonarodzeniowe jarmarki czekamy z niecierpliwością, a gdy już pojawią się na rynkach naszych miast, cieszymy się jak dzieci. I choć do świąt jeszcze daleko i bardziej zajmują nas codziennie, wcale nie świąteczne sprawy, to tam możemy poczuć magię świąt. W tym roku jarmarki ruszyły w całej Polsce 19 października. Sprawdzamy co można kupić i za ile na jarmarku w Gdańsku. Ceny na pewno was zaskoczą. Co znajdziecie na Jarmarku Bożonarodzeniowym w Gdańsku? Jeśli jeszcze nie odwiedziliście tegorocznego targowiska w Gdańsku, podpowiadamy, że znajdziecie go nie tylko tradycyjnie na Placu Węglowym. Stragany rozciągają się aż do ulicy Tkackiej i Bogusławskiego. W ramach gdańskiego Jarmarku Bożonarodzeniowego stanęło 120 straganów. Całość została pięknie oświetlona. Świąteczna iluminacja przyciąga wielu mieszkańców, którzy chętnie fotografują się na jej tle. Szczegółowy plan straganów i miejsca, w których odbywają się imprezy, znajdziecie na mapce przygotowanej przez organizatorów. Na miejscu poza fotografowaniem się w tym magicznym miejscu,  można uczestniczyć w wydarzeniach organizowanych na scenie, w centralnym punkcie, tuż obok tronu Świętego Mikołaja. W tym roku na miejscu można także zaszczepić się na Covid-19. Drożyzna na świątecznych jarmarkach Gdybyście poza spacerowaniem chcieli także coś kupić, to musicie zabrać grube portfele. Ceny na jarmarkach nigdy nie były niskie, ale w tym roku szczególnie zaskakują. Tyle trzeba zapłacić za przekąski serwowane na straganach: Pajda chleba ze smalcem – 20 zł 300 g bigosu – 20 zł Zwykła kiełbasa z grilla – 25 zł Pierogi – 25 zł Gyros – 26 zł Karkówka – 36 zł Szaszłyk – 38 zł Golonka – 39 zł Napoje też nie są tanie:...

koronawirus
AdobeStock
Newsy
Koronawirus w mrożonkach? Jedno państwo zaostrzyło ich kontrole w obawie przed wirusem
Cały świat robi co może, by walczyć z pandemią i wygrać z koronawirusem. Jedno z nich podjęło zdecydowane środki bezpieczeństwa, by chronić swoich obywateli.

Choć niektóre państwa całkiem dobrze radzą sobie z pandemią koronawirusa, to wciąż stosują wzmożone środki ostrożności, by nie doprowadzić do ponownego rozprzestrzeniania się wirusa. Okazało się bowiem, że Covid-19 może się kryć nawet… w mrożonkach! Reżim koronawirusowy Chiny, od których wszystko się zaczęło, podeszły do walki z pandemią bardzo poważnie. Szybko zaczęto zamykać lotniska, a nawet całe miasta czy osiedla. Podjęte środki bezpieczeństwa mogą się wydawać rygorystyczne, ale okazały się skuteczne! Dziś Chiny zgłaszają bardzo mało przypadków zakażeń koronawirusem. Jednak nie udałoby się to bez stosowania surowych przepisów i nakładanych kar za ich złamanie. Dzięki temu mieszkańcy Chin stosują się do nakazów i zakazów powstałych podczas pandemii. Wirus w mrożonkach? Mimo stosowanych środków ostrożności zdarzają się wciąż przypadki transmisji koronawirusa. W listopadzie tego roku wykryto nowe przypadki w mieście Tiencin w Chinach. Winnym okazało się być mięso sprowadzane z Ameryki Północnej, a dokładniej świńskie głowy. Zakażeni zostali pracownicy portu, którzy mieli mieć kontakt z ładunkiem. Zarażenia nie są nieuniknione, dlatego w Chinach stosowane są rygorystyczne kontrole importowanych towarów – między innymi mrożonej żywności. Do sprzedaży mogą być dopuszczone tylko te mrożonki, które posiadają zaświadczenie o ujemnym wyniku testu na koronawirusa.   Chińczycy twierdzą, że wielokrotnie dochodziło u nich do zakażeń koronawirusem przez kontakt ludzi z mrożonkami pochodzącymi z Indonezji czy Niemiec. W związku z tym wprowadzane były zakazy importu żywności z tych krajów. Nawet pomimo tego, że Światowa Organizacja Zdrowia zapewnia, iż ryzyko zakażenia koronawirusem poprzez kontakt z żywnością, w szczególności...