Rudi Schuberth narzeka na niską emeryturę. Ma jednak dochodowy biznes z wędlinami
ONS.pl/Adobe Stock
Newsy

Rudi Schuberth narzeka na niską emeryturę. Ma za to dochodowy biznes z wędlinami

Jak donoszą portale internetowe, mimo problemów z niską emeryturą, znany polski piosenkarz uwił sobie gniazdko na Kaszubach. Kupicie w nim m.in. wędliny domowej roboty, a także spędzicie czas z rodziną odpoczywając w gospodarstwie agroturystycznym.

Rudi Schuberth szerszej publiczności znany jest szczególnie z teleturniejów Zgadula i Śpiewające fortepiany. Muzyk zasiadał też w jury programu Jak oni śpiewają. W latach 80. współtworzył popularne Wały Jagielloński, a od 1979 r. współpracował z kabaretem Tey. Na jego koncerty można było udać się również za granicę. Rudi Schuberth koncertował choćby dla Polonii w Kanadzie. W 2013 roku wystąpił tez na Kabaretonie podczas 50. Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej. To autor popularnych piosenek „Córka rybaka” czy „Monika – dziewczyna ratownika”.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Muzyk zdradził miejsce, zrobione  z myślą o emeryturze

Pandemia zmieniła rzeczywistość w różnych obszarach. Między innymi w istotnych obszarach finansowych. Niektóre branże, w tym branża artystyczna, odczuły solidny cios. Artyści już wiosną 2020 roku zaczęli narzekać na niską emeryturę i niemożność gwiazutrzymania się z niej.

Do gwiazd, które odczuły oddech pandemii na plecach, dołączył również Rudi Schuberth. Muzyk nie zamierza jednak poddawać się brutalnym stawkom emerytury.  Choć, jak wspominał w rozmowie z jednym dziennikiem, otrzymuje od państwa „tylko około 1200 zł miesięcznie a za taką kwotę nie da się żyć”, to znalazł wyjście z tej sytuacji. Rozwiązaniem problemu mają być domowe wędliny, prawdziwe ciasta, przytulne wnętrza i wspólne śniadania z gospodarzami.

Właśnie tak wygląda dochodowy biznes piosenkarza, który odnajdziecie w sieci pod nazwą Folwark Otnoga. Miejsce działa od maja do września. W folwarku jest bardzo kameralnie, a właściciele mają do dyspozycji kilka pokoi. Ceny nie są wygórowane, a możliwość rezerwacji nie graniczy z cudem.

Zobacz także
Metoda na masarza. 55-latek brał pieniądze za wędliny, boczki i szynki i znikał jak kamfora

Metoda na masarza. 55-latek brał pieniądze za wędliny, boczki i szynki i znikał jak kamfora

Jak odświeżyć wędlinę? Najprostszy sposób

Jak odświeżyć wędlinę? Najprostsze sposoby

Ceny w agroturystyce Rudiego Schubertha

Ceny pokoi u Schubertha wcale nie zwalają z nóg. Nocleg ze śniadaniem kosztuje 105 zł za osobę, czyli 210 zł za pokój dwuosobowy. Na oficjalnej stronie możemy przeczytać, że pokój można wynająć tylko z opcją śniadania. Warto podkreślić, że wędliny, które znajdują się na stole, produkowane są przez samego Rudiego Schubertha.

W folwarku można je również zakupić. Do wyboru są też kawa, herbata, woda, sok, a nawet domowe ciasto. Nad wszystkim czuwa żona artysty, pani Małgorzata.

Jak wynika z informacji zamieszczonych w reklamówce przybytku Schuberha, w jego folwarku czuć bardzo rodzinny klimat. Właściciele uwielbiają rozmawiać ze swoimi gośćmi, chętnie ich poznają. Stąd pomysł zaproszenia do wspólnego śniadania. Folwark Otnoga położony jest na Kaszubach. Około 500 km od Warszawy i 90 km od Gdańska. Podróż ze stolicy trwa mniej więcej 5 godzin. Znajduje się tam przepiękne jezioro Jasień. 

Rudi Schubert najwięcej zarabia na wędlinach. Piosenkarz produkuje żywność bez konserwantów, którą można kupić bezpośrednio u niego w folwarku bądź w eko punktach, które współpracują z muzykiem. Pan Rudi podkreśla, że prowadzi małą manufakturę i tak pozostanie.

Donatan kupił Cleo auto
ons
Newsy
Donatan ostro skrytykował artystów, którzy narzekają, że nie mają za co jeść i żyć
Znany polski muzyk i producent hip-hopowy, Donatan, skomentował sytuację, w której znaleźli się jego znajomi z branży artystycznej. Uważa, że niedostatek, w którym ostatnio żyją to wcale nie wina pandemii. W końcu jego było stać, żeby niedawno kupić nowego Mercedesa dla swojej przyjaciółki Cleo.

Donatan i Cleo to duet, który od lat wspólnie działa w branży muzycznej. Sławę zyskali w 2013 roku. To właśnie wtedy cała Polska usłyszała pierwszy stworzony przez nich utwór „My Słowianie”. Przyjaźń i współpraca muzyków trwa do dziś.  Prezent mikołajkowy dla Cleo Z racji, że Donatan uwielbia obdarowywać bliskie mu osoby postanowił zrobić swojej przyjaciółce niemały prezent mikołajkowy. Muzyk kupił piosenkarce… czarno-złotego mercedesa. „W tym trudnym roku postanowiłem podarować CLEO pięknego, nowego Mercedesa GLE Coupe. Mam niewielu przyjaciół, ale samych prawdziwych i nic nie sprawia mi takiej przyjemności jak to, że mogę widzieć ich radość” – czytamy na Facebooku artysty. Piosenkarka była bardzo zaskoczona, ale jednocześnie podekscytowana i zadowolona z otrzymanego prezentu. Nie kryjąc wzruszenia postanowiła podzielić się tą nowiną ze swoimi fanami. „Dostałam przepiękny prezent od Don'a! Nowy Mercedes GLE Coupe w czerni i złocie!!! To moje pierwsze osobowe auto, jestem podekscytowana! Musze się rozjeździć na nowo” – czytamy na Facebooku piosenkarki. Donatan ostro skomentował polską branżę artystyczną Oczywiście nie zabrakło osób, które skrytykowały zachowanie i rozrzutność Donatana. Bowiem zamknięte kluby, teatry, kina oraz zakazy zgromadzeń wywołane pandemią sprawiły, że w ostatnich miesiącach polscy artyści wprost mówili o braku pieniędzy potrzebnych im do życia. Nie starczało nawet na jedzenie. Zachowanie Donatana nie mogło więc zostać przemilczane. Niektórzy stwierdzili, że to nie czas i miejsce na pokazówkę. W końcu cała branża muzyczna leży i kwiczy. Zarzucili muzykowi również, że samochód został kupiony za publiczne pieniądze. Donatan nie wytrzymał....

Ile emerytury dostaje Krzysztof Cugowski z Budki Suflera? Kwota jest głodowa, jak się za to wyżywić?
ONS.pl
Newsy
Ile emerytury dostaje Krzysztof Cugowski z Budki Suflera? Kwota jest głodowa, jak się za to wyżywić?
Kwoty wypłacanych emerytur wręcz zatrważają. Krzysztof Cugowski otrzymuje comiesięczną kwotę z ZUS, której wysokość jest minimalna. Przeżycie za taką stawkę to prawdziwe wyzwanie.

Pandemia koronawirusa daje się we znaki wszystkim, a szczególnie branży gastronomicznej i rozrywkowej. W związku z obowiązującymi obostrzeniami, artyści nie mogą wykonywać swoich obowiązków zawodowych. Można by rzec, iż od roku ta część gospodarki nie funkcjonuje.  Pandemia koronawirusa a branża rozrywkowa  Poprzez zamkniętą branżę rozrywkową nie odbywają się spotkania kulturalne, festiwale i koncerty. Trzeba przyznać, że sztuka dosyć cierpi w tym okresie, a wraz z nią wszyscy artyści. Muzycy nie są w stanie wykonywać swojej pracy, a to oznacza, iż również nie otrzymują wynagrodzeń. Pandemia koronawirusa to ciężki czas dla całej społeczności. Ile wynosi emerytura Krzysztofa Cugowskiego? Krzysztof Cugowski to jedna z barwniejszych postaci polskiej sceny muzycznej. Autor takich przebojów jak „Bal wszystkich świętych” czy „Jolka, Jolka” postanowił podzielić się informacją o wysokości swojej emerytury. Z pewnością wiele osób będzie zaskoczonych. Muzyk przyznał, iż początkowo otrzymywał 570 złotych, a później 882. Wraz z wprowadzeniem emerytury minimalnej, tak zwanej „głodowej” otrzymuje co miesiąc blisko 1000 złotych wypłaty. „Dostaję tysiąc złotych z kawałkiem. Mam oszczędności, nie jestem kompletnym szaleńcem. Dzieci na pewno nie będą mnie utrzymywać”- przyznał artysta. Głodowa emerytura Muzyk przyznał, iż otrzymywana co miesiąc emerytura nie jest jego głównym źródłem utrzymania. Przez lata kariery Cugowskiemu udało się uzbierać oszczędności, które są świetnym wsparciem w tym trudnym okresie. Mimo wszystko artysta martwi się o dalszą przyszłość. Jak sam przyznał środki wystarczą mu na kilka lat bez koncertów.  Zatrważająca emerytura „głodowa” Wprowadzona stawka w emeryturze minimalnej...

"Nie spodziewajmy się cudów". Robert Makłowicz o wysokich cenach nad morzem i mrożonych rybach w smażalniach
ONS.pl, AdobeStock
Newsy
"Nie spodziewajmy się cudów". Robert Makłowicz o cenach nad morzem i mrożonych rybach w smażalniach
Czy wysokie ceny ryb nad morzem to przesada? Makłowicz wcale się im nie dziwi.

Hasło „ paragony grozy ” będzie się większości kojarzyło z tegorocznymi wakacjami. Po pandemii ceny w restauracjach w miejscowościach turystycznych w całym kraju (a zwłaszcza nad morzem) przyprawiają o zawrót głowy. Rachunki w wysokości 70-80 zł za posiłek dla jednej osoby w smażalni ryb przestaje dziwić – to już normalność. Trudno, żeby było inaczej, skoro ceny za kilogram pieczonej ryby dochodzą do 140 złotych ! Na temat „paragonów grozy” swoje trzy grosze wtrącił Robert Makłowicz, który twierdzi, że jego sytuacja w smażalniach wcale nie szokuje. „Ryby są po prostu drogie” Słynny podróżnik kulinarny w rozmowie z money.pl wyznał, co sądzi o „paragonach grozy”, o których głośno od wielu tygodni. Stwierdził, że ceny ryb są na tyle wysokie, że ludzie nie powinni oczekiwać niskich cen w smażalniach: Bo ryby są po prostu drogie! Jeśli ktoś myśli, że zje rybę z frytkami za 10 zł, to się po prostu myli Makłowicz zwrócił również uwagę na fakt, że ceny w restauracjach wynikają z wielu czynników, a nie – jak się niektórym wydaje – z pazerności właścicieli. Podrożały towary, paliwo, a przez brak chętnych do pracy w gastronomii , wzrosły również pensje: Nie chodzi tu zresztą tylko o dostępność i ceny samego towaru. Nie ma przecież ludzi do pracy w gastronomii, więc niezwykle podskoczyły pensje – trzeba w końcu jakoś przyciągnąć wszystkich tych, którzy odeszli z branży przez pandemię. Proszę spojrzeć na inflację – jak wszystko drożeje. Jedzenie, prąd, paliwo… Nie wspominając już o tym, że właściciele tych wszystkich restauracji mieli ostatni rok z głowy, jeśli chodzi o dochody. To musi mieć przełożenie na ceny w restauracjach i smażalniach. A jeśli ktoś jedzie do modnego kurortu,...

Anna Popek, sklep spożywczy
ONA/Pixabay, Daniel Albany
Newsy
Szczera Anna Popek przyznaje: „Bardzo żałuję wszystkich zakupów, które robiłam przez lata”
Zmiana nawyków zakupowych może wyjść tylko na lepsze. Wobec ilości marnotrawionej żywności na świecie modyfikacja w tym obszarze może przynieść mnóstwo korzyści.

Anna Popek to nie tylko znana dziennikarka. W jej karierze można znaleźć momenty takie jak m.in. bycie doradcą Ministra Finansów Grzegorza Kołodki.  Uczestniczyła też w programach rozrywkowych "Gwiazdy tańczą na lodzie", "Taniec z gwiazdami" i "Fort Boyard". Epizodycznie zagrała w różnych serialach. Annę Popek mogliście dotychczas zobaczyć w tytułach  Czwarta władza , Pitbull , Egzamin z życia , Barwy szczęścia , M jak miłość  i Na dobre i na złe . Dziennikarka jest także współzałożycielką fundacji „Kulturalna Polska”, zajmującą się promocją polskiej kultury i propagowaniem dobrych manier. Od 2017 roku jest szefową PAP Life i współprowadzi Wielkie Testy TVP. Ma doświadczenie radiowe, telewizyjne i magazynowe.  W życiu Anny Popek przyszedł czas na rewolucję Jak donoszą portale internetowe, prezenterka szuka obecnie nowego mieszkania. Zależy jej na widoku drzew za oknami, wszechobecnej zieleni i ciszy. Jednym z jej marzeń jest balkon lub spory taras. Plany dotyczące nowego lokum dotyczą nadchodzącego, 2021 roku.  Co można zauważyć po ostatnim wpisie prezenterki, przeobrażeniu uległo również jej spojrzenie na świat. Dużo mniejszą wagę przywiązuje obecnie do dóbr materialnych. Koronawirus zmienia nawyki zakupowe Pandemia zmieniła sposób funkcjonowania ludzi na wielu obszarach. Wszyscy byliście z pewnością zmuszeni do zrobienia zapasów, nauczenia się kilku łatwych przepisów, które można zrobić w domu czy do zachowania obowiązującego nadal dystansu społecznego.  W wielu przypadkach mogło też się okazać, że potrzebujecie mniej niż mogłoby się wcześniej wydawać. Chodzi także o zakupy spożywcze. W dobie pandemii wystarczyło kupować to, co faktycznie potrzebne. Ograniczenie zakupu...