Rosół
Gotujmy.pl/Netka
Newsy

Rosół wyszedł blady i bez koloru? Dodajcie do niego to, a zyska złocistą barwę

Rosół, nazywany też niedzielną zupą, to podstawa polskiej kuchni. Na jego bazie można przyrządzić dosłownie każdą zupę i niejeden aromatyczny sos. Podczas gotowania zadbajcie więc o każdy szczegół, w tym złocisty kolor. Wydobędziecie go przy pomocy… kilku przypraw i odpowiedniego mięsa.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Sekret złotego koloru tkwi w mięsie

Choć gotowanie rosołu w Polsce śmiało można uznać za sport narodowy, wielu osobom wciąż wychodzi on zbyt blady. Sekret idealnie złotej zupy tkwi przede wszystkim w mięsie. Jeśli chcecie, by była apetycznie żółciutka i wypełniona tłustymi okami do jej przygotowania koniecznie użyjcie drobiu.

I bynajmniej nie chodzi tutaj o kawałki kurczaka, które znajdują się w sklepowej porcji rosołowej. Do przygotowania zupy najlepiej sprawdzi się wiejska kura w całości. Jeśli jednak nie macie do takiej dostępu możecie użyć zwykłej kury i dodać do bazy kawałek wołowiny, na przykład antrykotu. 

Jak gotować rosół?

Pamiętajcie również, że mięsa nie należy wkładać do gotującej się wody. Drób powinien wylądować w garnku jako pierwszy i zostać zalany zimną kranówką. Wtedy jest większe prawdopodobieństwo, że zupa wyjdzie naprawdę dobra. Bowiem wolne gotowanie to w tym przypadku klucz do sukcesu.

Zwróćcie również uwagę na to, by rosół gotował się bez pokrywki i został posolony na sam koniec – kilka minut przed podaniem. Bowiem woda pozbawiona soli wydobędzie zdecydowanie więcej smaku i koloru z mięsa oraz warzyw.

Jak poprawić kolor rosołu?

Jeśli wszystkie zasady zostały dotrzymane, a wasz rosół wciąż wydaje się blady, możecie do niego dodać kurkumę, curry, a nawet karmel. Zaledwie pół łyżeczki każdego z wymienionych składników sprawi, że wasza zupa stanie się apetycznie złota. Niektórzy twierdzą również, że dobrym sposobem na wydobycie koloru jest umieszczenie w wywarze niewielkiego kawałka buraka.

Zobaczcie, jak tę niedzielną zupę przyrządzają znane w świecie kulinarnym Magda Gessler i Ania Starmach.

jak się jada barszcz za granicą
Adobe Stock
Newsy
Barszcz z takim składnikiem, że uznacie to za żart. Ale tak się jada w pewnym miejscu
Z racji, że barszcz przygotowuje się w wielu zakątkach świata, na jego temat powstało mnóstwo kulinarnych wariacji. Według tradycyjnych receptur w Polsce od lat przyrządza się barszcz czerwony, grzybowy czy też ukraiński. W Rumunii, Rosji, Mołdawii oraz na Ukrainie te zupy wyglądają nieco inaczej.

Rodzaje barszczu w Polsce Przyrządzany głównie z okazji świąt Bożego Narodzenia, ale również na co dzień, barszcz czerwony to podstawa polskiej kuchni. Wspomniana zupa powstaje na bazie bulionu i buraków, zazwyczaj dodaje się do niej również cebulę, ocet, cukier, pieprz oraz majeranek. Całość smakuje naprawdę niepowtarzalnie. Popularny w Polsce barszcz po ukraińsku również przyrządzany jest na bazie bulionu i buraków, jednak dodatki są już zupełnie inne. W wywarze musi się bowiem znaleźć między innymi kapusta włoska, biała fasola, pomidory, pietruszka, marchewka, cebula i czosnek. Nierzadko przyrządza się także barszcz grzybowy. Jak sama nazwa wskazuje, podstawę zupy stanowią przepyszne suszone grzyby, ale również cebula, marchewka, pietruszka, liście laurowe, ziele angielskie, sól oraz pieprz. Najczęściej spożywa się go w towarzystwie łazanków. W tej wyliczance nie można również zapomnieć o przepysznym barszczu białym przyrządzanym na bazie wędzonego boczku, kiełbasy i chrzanu. Dodatek do potrawy stanowią również jajka, majeranek oraz śmietana. Ta wersja od lat gromadzi rzeszę fanów. Zagraniczne barszcze Jednak co kraj to obyczaj. Mimo że zupa jest uznawana za międzynarodową, w każdym zakątku świata przyrządza się ją nieco inaczej. Wszystko zaczęło się od rosyjskiego cara, który w XIX wieku zażyczył sobie przyrządzenie barszczu na bazie trzech wywarów – z cielęciny, grzybów i gęsi. Do całości dodano również suszone śliwki i kwaśne wiśnie. Niewiele osób wie, że zarówno na Ukrainie jak i w Rumunii barszcz przyrządza się ze śliwkami i morelami. W Mołdawii stosuje się polentę, a barszcz gruziński i azerbejdżański przyprawia chili. Z kolei wiosną w całej Europie Wschodniej, w tym również w Polsce, barszcz...

Nie uwierzycie, co Magda Gessler wrzuca na sam koniec do rosołu, żeby nie był mętny. To naprawdę działa
ONS.pl/AdobeStock
Newsy
Nie uwierzycie, co Magda Gessler wrzuca na sam koniec do rosołu, żeby nie był mętny. To naprawdę działa
Wydawać by się mogło, że klasyczna i tradycyjna potrawa, jaką jest rosół niczym nie może więcej zaskoczyć. A jednak! Magda Gessler pod koniec gotowania dodaje sekretny składnik, aby przygotowywana zupa nie była mętna, a jej smak odpowiednio wyważony. Sprawdźcie!

Rosół to klasyka gatunku. Obowiązkowy punkt wielu imprez czy spotkań rodzinnych. Podawany najczęściej z makaronem bądź lanymi kluseczkami. Może także stanowić bazę do innych zup, takich jak pomidorowa czy flaczki . Każdy przynajmniej raz w życiu przygotował rosół i wie, że to nie jest zbyt skomplikowane danie. Odpowiednia proporcja warzyw, mięsa, przypraw, a przede wszystkim czas! Czas to największy sprzymierzeniec tej potrawy. Im dłuższy czas gotowania , tym smaczniejsza zupa. Należy również pamiętać o kilku drobnych elementach, by przygotowywane danie, było wręcz idealne. W tej kwestii zawsze można liczyć na Magdę Gessler, która chętnie dzieli się różnymi poradami ze swoimi odbiorcami. Trik Magdy Gessler na zbyt mętny rosół Restauratorka lubi zaskakiwać, a także dzielić się ze swoimi odbiorcami w mediach społecznościowych cennymi poradami czy wskazówkami. Tym razem podzieliła się sposobem na mętny rosół. To rozwiązanie zapewne zdziwi niejedną osobę, aczkolwiek zdecydowanie poprawia jakość zupy! Sekretnym składnikiem, który poprawia smak i sprawia, że potrawa jest bardziej klarowna, jest pomidor! Tak tak, dobrze przeczytaliście. Pod sam koniec gotowania, restauratorka wrzuca do garnka naciętego pomidora. Pamiętajcie, że po dodaniu tego warzywa nie wolno już mieszać rosołu!  Jak Magda Gessler gotuje rosół? Gessler nie żałuje warzyw i ziół podczas gotowania rosołu. Dodaje sporo zielonej pietruszki oraz lubczyku. Im więcej składników, tym zupa będzie bardziej aromatyczna i treściwa. Dobrze przygotowane danie to odpowiedni dobór włoszczyzny czy mięs. Restauratorka w tej kwestii jest mistrzynią, gdyż to jest jedna z jej ulubionych potraw.          Wyświetl ten post...

Anna Starmach schudła dzięki temu 2 rozmiary! Gwiazda podzieliła się sekretnym przepisem
ONS/AdobeStock
Newsy
Anna Starmach schudła dzięki temu 2 rozmiary! Gwiazda podzieliła się sekretnym przepisem
Gwiazda „MasterChefa” Anna Starmach może się pochwalić smukłą i zgrabną sylwetką. Czemu to zawdzięcza? Ania jest fanką zdrowego odżywiania. Poznajcie jej przepis na pyszny krem z białych szparagów.

Anna Starmach jest jedną z największych gwiazd kulinarnych w naszym kraju. Ma na swoim koncie kilka książek kucharskich, prowadzi własny portal o gotowaniu i jest jurorką polskich edycji programów " MasterChef " i " MasterChef Junior ". Prywatnie Ania jest szczęśliwą żoną i matką dwójki dzieci – 3-letniej Jagny i świeżo narodzonego Gustawa. Jak utrzymuje swoją formę? Mimo iż Ania Starmach ma za sobą dwie ciąże i uwielbia jeść, jej figura może u wielu osób budzić zazdrość. W czym tkwi jej sekret? Wystarczyło zmienić nawyki żywieniowe! Wcześniej piłam za dużo kawy, a zdecydowanie za mało wody, jadłam nieregularnie, często w pośpiechu. Dziś śniadanie to mój poranny rytuał – najczęściej przygotowuję sobie moje supermusli z dodatkiem miechunki, jagód goji, morwy czy chia lub jogurt z jagodami acai czy maqui - powiedziała w rozmowie z "Fleszem".         Wyświetl ten post na Instagramie.                       Post udostępniony przez Ania Starmach (@ania_starmach) Okazuje się, że Anna jest też wielką wielką fanką zdrowego odżywiania i uwielbia sezonowe  owoce i warzyw a . Ostatnio Ania podzieliła się przepisem na krem z białych szparagów z grzankami. Spieszcie się, bo sezon na te przepyszne i bardzo zdrowe warzywa, niedługo dobiegnie końca. Przygotujcie na obiad taką zupę, a zakochacie się w jej wyjątkowym smaku! Niezwykle delikatny krem ze szparagów, którego po prostu musisz spróbować! To prawdziwy, sezonowy rarytas – zachwala swoją zupę Ania.      ...

Rosół
Wikipedia commons
Newsy
Czym przyprawić rosół? Te przyprawy nadadzą mu wyjątkowego, niepowtarzalnego smaku
Warzywa obrane, mięso wybrane, makaron w garnku. Pozostaje jeszcze jeden element do całej układanki. Jakie przyprawy wybrać do rosołu?

Podstawą smacznego rosołu jest długo gotowany wywar na dobry kawałku mięsa. To żadna tajemnica. Dobrze wiemy, że bez długiego gotowania na wolnym ogniu np. udek z kurczaka czy też szyi indyka wraz z dodatkiem choćby wołowiny, nie uda nam się wymarzona zupa. Żeby rosół smakował jak u mamy, ważne są także proporcje. Na 4 litry wody powinno przypadać około 1 kg mięsa. Jakie przyprawy dodać do rosołu? Nie możemy przeholować za to z warzywami. Za dużo marchewki sprawi, że nasza zupa stanie się zbyt słodka w smaku. Nadmiar pietruszki i selera skończy się z kolei tym, że rosół będzie cierpki w smaku i do niczego się nie nada. Kiedy już wybierzemy swój ulubiony makaron rosołowy – a najlepiej, gdy będziemy mieli już przygotowany swój własny – czas przystąpić do doprawiania zupy. Podstawą jest żelazny duet, czyli ziele angielskie i liść laurowy. Kilka ziarenek ziela i parę listków należy wrzucić do zupy na początku gotowania. Aromat ziela i liści to nie wszystko. Oprócz tego oczywiście pieprzymy i solimy nasz bulion. To oczywiście tuż przed końcem gotowania. Blady rosół? Nadajcie mu złotego koloru A jak sprawić, by uzyskać klasyczną barwę rosołu? Pójściem na łatwiznę będzie użycie kostki rosołowej. Tego typu przyprawa rzeczywiście „zafarbuje” nam zupę na żółto, ale na tym kończą się jej zalety. Jej skład to w dużej mierze po prostu sól i wzmacniacze smaku takie jak glutaminian sodu. Zamiast używać nienaturalnych dodatków, wybierzcie suszony lubczyk. To właśnie ta przyprawa odpowiada nie tylko za smak, ale za kolor waszego wywaru. Skoro mowa już o lubczyku, przejdźmy do świeżych, zielonych dodatków do waszego rosołu. Lubczyku używamy do zupy także w świeżej postaci. Nie można zapomnieć jednak o pietruszce. Drobno...