Rolnik przywiózł 10 ton ziemniaków i chciał je rozdać za darmo, ale nikt nie chciał ich wziąć. Dlaczego?
Adobe Stock
Newsy

Rolnik przywiózł 10 ton ziemniaków i chciał je rozdać za darmo, ale nikt nie chciał ich wziąć. Dlaczego? 

Pandemia koronawirusa to trudny czas dla wszystkich przedsiębiorców, a zwłaszcza dla rolników, którzy znacznie tracą na zaistniałej sytuacji. Jeden z nich postanowił rozdać za darmo ziemniaki, aby się nie zmarnowały. Mieszkańcy świętokrzyskiego nie chcieli ich brać za darmo.

Wielu przedsiębiorców ponosi straty w związku z trwającą pandemią koronawirusa. Do tej grupy należą również rolnicy. Jednym z nich pan Marcin z Jakubowic, który przez zaistniałą sytuację postanowił rozdać swoje zbiory za darmo. 

Magda Gessler odpowiada na pytania

Trudny okres dla rolników 

Cała gospodarka cierpi podczas trwającej od roku pandemii. Każdy z przedsiębiorców ponosi pewne straty. Jedną z gałęzi, która nie zarabia w tym okresie, są rolnicy oraz sadownicy. Nie są w stanie sprzedać okazałych zbiorów. Ostatecznie produkty marnują się. Ich stali klienci kupujący znaczne ilości sprzedawanych zbiorów, w obecnym czasie nie potrzebują aż takich ilości, gdyż ich działalności również nie funkcjonują lub działają okresowo.

Zobacz także
Spożywacie na ulicy jedzenie? Uważajcie - mandat za brak maseczki jest już zgodny z prawem. Kwota szokuje

Spożywacie na ulicy jedzenie? Uważajcie - mandat za brak maseczki jest już zgodny z prawem. Kwota szokuje

Wystarczy 1 bezobjawowa osoba przy stole, by zarazić 4 kolejne. Warto spędzać w tym roku święta z rodziną?

Wystarczy 1 bezobjawowa osoba przy stole, by zarazić 4 kolejne. Warto spędzać w tym roku święta z rodziną?

Dobry uczynek rolnika ze świętokrzyskiego

Uczynnym gestem chciał podzielić się jeden z rolników z miejscowości Jakubowice położonej w województwie świętokrzyskim, pan Marcin. Rolnik zajmuje się w głównej mierze uprawą warzyw bulwiastych, takich jak ziemniaki, marchew, pietruszka oraz zboża. Mężczyzna ze względu na pandemię nie był w stanie sprzedać wszystkich swoich zbiorów, więc postanowił je rozdać, aby się nie zmarnowały. Swoją akcję rozpoczął w Sosnowcu.

Działalność rolnika z Jakubowic

Pan Marcin prowadzi własne gospodarstwo rolne, gdzie przeważnie zajmuje się uprawą roślin i warzyw. Dotychczas głównymi klientami rolnika były lokalne przedsiębiorstwa jak restauracje czy domy weselne. Jednak przez sytuację z koronawirusem i one zostały zmuszone do ograniczenia swojej działalności, a z czasem do zamknięcia. To spowodowało, że pan Marcin utracił swoich stałych odbiorców, którzy kupowali większość produktów.

Pomoc w dobrym uczynku

O sytuacji dowiedział się jeden z radnych Rady Miasta Sosnowiec, pan Łukasz Litewka. Mężczyzna poruszony sytuacją rolnika postanowił mu pomóc. Radny rozkręcił całą akcję i rozpromował w mieście, aby dowiedziało się o niej jak najwięcej osób. Jak przyznał Litewka, nie znał wcześniej pana Marcina, ale po rozmowie z nim stwierdził, że to dobry kierunek, by wspomóc rolnika w trudnej sytuacji. 

Nikt nie wziął ziemniaków za darmo 

Rolnik, z udziałem radnego Łukasza Litewki, rozpoczął akcję rozdawania ziemniaków za darmo, jednak nikt nie chciał ich brać. Wszyscy, którzy się pojawili, chcieli za nie zapłacić! Nabywcy szanują pracę rolnika, jego czas, a przede wszystkim chcą go wspomóc w tej trudnej sytuacji. Z tego też powodu nie chcieli dopuścić do sytuacji, aby rozdawał swoje zbiory zupełnie za darmo. Każdy mógł zapłacić tyle, ile chciał za ziemniaki.

Znany supermarket sprzedaje najgorszej jakości ziemniaki. „Normalnie są przeznaczone dla świń i krów”
Pixabay
Newsy
Znany supermarket sprzedaje najgorszej jakości ziemniaki. „Normalnie są przeznaczone dla świń i krów”
Chociaż supermarkety zapewniają nas o świeżości i wysokiej jakości sprzedawanych produktów, bardzo trudno zachować standard przy tak szerokiej ofercie. Zaopatrzanie sklep w tańsze, gorszej jakości towary, to także częsty zabieg stosowany w celu podwyższenia zysku ze sprzedaży.

Warzywa produkowane masowo i sprzedawane do wielkich sieci sklepów, z pewnością będą się od siebie różnić kształtem, kolorem, a czasem może smakiem. To normalny skutek masowego transportu, a także wielogodzinnego leżenia w magazynach, na półkach sklepowych oraz „przebierania” przez różnych klientów. Jeden z producentów, który sam sprzedaje ziemniaki do dużej sieci handlowej, zauważył jednak, że konkurencja sprzedaje… odpady warzyw zamiast pełnowartościowych produktów! Odpady dla bydła sprzedawane w sklepach dla ludzi?! Michał Kołodziejczyk zauważył, że sieć sklepów Auchan sprzedaje bardzo małe, obdrapane i niskiej jakości ziemniaki. Profesjonalny rolnik wyjaśnia więc, że w prawdziwej sortowni, takie warzywa nie miałyby szans na sprzedaż w sklepie. Filip Pawlik z Agrounii zaprezentował na filmie jak działa proces sortowania ziemniaków, które pakowane są do worków i przewożone do supermarketów. Jest to przeprowadzane z zachowaniem najwyższej ostrożności. Wysokiej jakości warzywo powinno być czyste, o ładnym żółtym kolorze i bez skaz po odkrojeniu skórki. Chociaż każdemu z nas zdarzają się czarne skazy na ziemniakach, które należy odkroić, profesjonalni rolnicy nie dopuszczają tego typu warzyw do klientów. Najmniejsze oznaki zepsucia sprawiają, że ziemniak jest wykluczany z partii trafiającej do sklepów – zostaje odsprzedawany za znacznie niższą kwotę, np. dla bydła hodowlanego. Producent podkreśla, że każdy szanujący się rolnik, sprzedaje jedynie ułamek swoich zbiorów za pełną, detaliczną cenę. Zaprezentował wielkie ilości ziemniaków, które jego firma traktuje już jako odpady, jednak nawet one mają znacznie lepszy wygląd i wyższą jakość niż te, które sprzedawane są...