Rosół z kury
Gotujmy.pl/p.jola1
Newsy

Robicie rosół z kury czy kurczaka? Tylko z jednego rodzaju mięsa wyjdzie lepszy w smaku

Z jakiego mięsa można ugotować najlepszy rosół? Zdania w narodzie są podzielone. Postaramy się rozwiać wasze wątpliwości.

Bardzo mało jest w książkach kucharskich przepisów, których nie da się w żaden sposób zmodyfikować.

Podobnie jest z rosołem. Można zaryzykować stwierdzenie, że co pani domu, to inny przepis na to sztandarowe danie polskiej kuchni.

Oczywiście, pewne ramy pozostają niezmienne. Warzywa, makaron, świeże zioła, no i oczywiście mięso. Tylko jakie?

Magda Gessler odpowiada na pytania

Tradycja i kombinacje

To właśnie wybór mięsa do rosołu najbardziej dzieli gospodynie domowe. Jedne wolą gotować mięso na samym drobiu – tutaj można zdecydować się na kurę, kaczkę, gęś czy indyka.

W zależności od tego, jaki rodzaj drobiowego mięsa wybierzecie, rosół będzie nieco tłustszy lub chudszy, nieco bardziej intensywny w smaku lub nieco delikatniejszy.

Wiele gospodyń domowych decyduje się na gotowanie rosołu z dwóch gatunków mięsa. Do klasycznego kawałka drobiu niektórzy dodają kawałek wołowiny lub nawet cielęciny.

Wróćmy jednak do kury. Bo właśnie o kurze powinniśmy mówić w kontekście przygotowania złocistego bulionu.

Kura, kurczak czy kogut

Niektórzy zadadzą pytanie, i słusznie, dlaczego nie można robić rosołu z kurczaka? Oczywiście nikt nikomu nie zabroni takiego wyboru mięsa, ale lepsze będzie nieco starsze mięso.

Mięso zagrodowej kury karmionej dobrym pokarmem da bardziej wyrazisty posmak naszej zupie. Z kolei kurczak pozbawiony tłuszczu, bogaty za to w białko sprawi, że rosół będzie bardziej mdły.

Takie efekty spowoduje zwłaszcza, gotowanie zupy na piersi z kurczaka zakupionego w sklepie. Ta właśnie część kurczaka ma najmniej tłuszczu, a przez to oddaje bulionowi najmniej smaku.

Często właśnie tutaj tkwią problemy z uzyskaniem odpowiedniej barwy i smaku rosołu. Wtedy wiele osób musi ratować się kostką rosołową.

Nie tędy droga. Lepiej zdecydować się na dorodny kawałek kury, a najlepiej ugotować ją w dużym garnku w całości! I koniecznie należy robić to długo i powoli, na maleńkim ogniu.

W zależności od gustów i możliwości można zdecydować się na dodatek kawałka innego mięsa. Podstawą powinien być jednak dobrej jakości drób.

Rosół
Gotujmy.pl/aneta8185
Newsy
Rosół wyszedł wodnisty? Ten trik sprawi, że zupa znów będzie miała wyrazisty smak
Rosół możecie uratować banalnym trikiem, który nie każdy zna. A stosowały go już nasze babcie.

Czasem podczas długiego gotowania rosołu na maleńkim ogniu można nieco stracić czujność. Wtedy z garnka może wyparować za dużo płynu. Co wtedy robić? Nie martwcie się. Wystarczy uzupełnić braki wody wrzątkiem z czajnika . Nic prostszego. Gorzej, gdy podczas tego procesu omsknie się wam ręka i zupa stanie się za rzadka. Zbyt wodnisty rosół nie jest na pewno tym, na co czekają domownicy. Spokojnie, sprawa nie jest jeszcze przegrana. Zapomnijcie o wzmacnianiu smaku sztuczną kostką rosołową. Zamiast tego zwiększcie nieco ogień i dajcie rosołowi wyparować nadmiar płynu, gotując go dłużej. Dzięki temu bulion znów nabierze głębokiego i wyrazistego smaku. Jak wybrać mięso do rosołu drobiowego? Prawdziwą treść rosołu stanowi oczywiście mięso. To na mięsie opiera się niemal cały smak tej tradycyjnej zupy. Jakie mięso wybrać do gotowania rosołu? Najlepsza będzie wiejska kura, na którą mieszczuchy mogą „zapolować” na targowiskach. Jeśli macie kłopot z nabyciem kury, poszukajcie w marketach kurczaka zagrodowego, a przynajmniej udek i podudzi z takiego właśnie drobiu. Naturalnie karmione kury są sekretem smaku rosołu i charakterystycznych oczek pływających po powierzchni talerza i garnka. Bez tego ani rusz. Odpada gotowanie rosołu na chudym mięsie, na przykład na filecie z piersi kurczaka. Jakie mięso wybrać do rosołu? Mięso na rosół musi być drobiowe, musi być tłuste i musi koniecznie zawierać kości. Znajdujący się w kościach drobiowych kolagen wpływa na wartości zdrowotne zupy. Niektóre panie domu kombinują z gotowaniem rosołu z dodatkiem innego rodzaju mięsa, zwykle wołowiny . To już zostawiamy w waszej gestii. Niektórzy wolą bardziej zdecydowany, nieco cierpki smak gotowanej wołowiny, inni nie. Jeszcze inną opcją jest ugotowanie rosołu z innego rodzaju drobiu. Kawałek...

Rosół mięso
Adobe Stock
Newsy
Zapominacie o tym szczególe gotując mięsny wywar na rosół? Dlatego nie smakuje jak powinien
Rosół to nie tylko kwestia długiego gotowania i dobrze dobranej włoszczyzny. To także odpowiednio dobrane i gotowane mięso.

To właśnie od mięsa zależy niemalże w całości smak naszego rosołu. Z zamkniętymi oczami każdy z nas rozróżni smak bulionu gotowanego na kaczce od tego na kurze. Jeszcze inaczej smakuje lubiany przez niektórych rosół na wołowinie na przykład w konfrontacji z tym gotowanym na wieprzowej kości. Niektórzy z nas preferują także mieszanki mięs wybieranych do rosołu. Oczywiście nikt nikomu nie zabroni tak czynić, ale wydaje się, że klasycznym i sprawdzonym rozwiązaniem będzie bardziej „jednorodny” wybór. By rosół nabrał intensywnego aromatu i głębokiego smaku, nie obędzie się niestety bez kawałka mięsa z dużą dozą tłuszczu. Dlaczego należy wybierać tłuste kawałki mięsa na rosół? Cóż, nie jest to najlepsza informacja dla osób dbających o linię, ale smak rosołu tkwi właśnie w przysłowiowych „oczkach” z tłuszczu. Niektórzy, by nieco odchudzić rosół zdejmują z kury lub z innego drobiu skórę. Wydaje się jednak, że w ten sposób ich wywar sporo traci na smaku. Z tego samego powodu rosół na kurze z marketu będzie smakował zupełnie inaczej niż ten ugotowany na kurczaku z wiejskiej zagrody. Różnica oczywiście bierze się z tego jak i czym karmione były obydwie kury. Czasem zamiast ilości warto wybrać więc jakość. Rosół na podudziach z domowej kury będzie znacznie lepszy, niż ten na całym kurczaku miernej jakości. O czym jeszcze nie zapominać podczas gotowania rosołu? Na koniec przypomnijmy jeszcze raz rosołowe podstawy. Jak gotować mięso na rosołowy wywar? Oczywiście powoli, kilka godzin, najpierw zalewając je zimną wodą. Oczyszczone mięso gotujemy kilka godzin na bardzo wolnym ogniu, nie przykrywając garnka. W tym czasie musimy poświęcić nieco uwagi na zbieranie szumów. Dalej przychodzi czas na...

rosół babciny sposób
Flickr
Newsy
Zastosujcie ten babciny trik gotując rosół, a dzięki niemu nabierze niesamowitego smaku i wyrazistości.
Kiedy gotujecie rosół, dobrze wiecie, że nie ma tutaj dróg na skróty. By wywar wyszedł doskonale, trzeba zastosować się do kilku ważnych zasad.

Dla wielu początkujących kucharzy, niektóre z tych głównych punktów programu mogą wydawać się nieco dziwne. Babcine sposoby mają to do siebie, że zwykle są jednak niezawodne. Wśród tych rosołowych króluje trik związany z mięsem. Rosołowe oczka O czym mowa? Oczywiście o tym, jakie mięso należy wybrać do rosołu. Nie sztuką będzie wrzucenie do garnka byle jakiego udka czy kawałka piersi. Całe sedno sprawy zawiera się w dwóch słowach: tłuszcz i kości. To właśnie te dwa składniki decydują o wyglądzie i smaku rosołu. Znane powiedzenie głosi, że cierpliwy nawet i kamień jest w stanie ugotować, ale akurat nie dotyczy ono rosołu. Bulion na chudej piersi z kurczaka bez kości po prostu nie ma prawa się udać. Bez odpowiedniej dozy tłuszczu, możecie zapomnieć o charakterystycznych oczkach. Zupa dla chorych Oprócz tego, taka zupa nie będzie miała po prostu odpowiedniego smaku. Nie pomoże jej nawet nafaszerowana chemią kostka rosołowa. Do gotowania rosołu konieczne jest zdrowe, najlepiej wiejskie mięso drobiowe, koniecznie dość tłuste i z kością. Po co kość? Sporych rozmiarów „gnaty” są niezbędne, by rosół nabrał charakteru i wyrazistości, a także prozdrowotnych właściwości. To właśnie drobiowe kostki, a właściwie zawarty w nich kolagen, sprawiają, że wywar ten podawany jest chorym i osłabionym. Rosół nie tylko rozgrzewa, ale i wzmacnia w czasie choroby. Te właściwości nie staną się udziałem waszego rosołu, jeżeli zdecydujecie się na gotowanie zupy na chudym mięsie. Wołowina i inne mięsa Co z mięsem wołowym? Wielu ekspertów w dziedzinie gotowania złocistych wywarów nalega, by w garnku na zupę znalazł się także kawałek wołowiny. Cóż, musimy przyznać, że ten aspekt gotowania rosołu znajduje się tylko...

Rosół z papryką
Gotujmy.pl
Newsy
W życiu byście nie wpadli, żeby dodać to do rosołu. Pokrójcie to w paski i wrzućcie do bulionu, a nie pożałujecie
Marchewka, pietruszka, seler, cebula – tak wygląda podstawowy warzywny, rosołowy kwartet. Co powiecie na pewne urozmaicenie?

Nieprzypadkowo to właśnie rosół nosi miano najzdrowszej zupy na świecie. Podaje się go osobom osłabionym, chorowitym, a także dzieciom. Oprócz tego, bulion wygotowany na tłustej kurze to solidny zastrzyk energii i składników odżywczych. Jak odchudzić rosół? Część z nas właśnie z powodu tłustych oczek stara się unikać spożywania rosołu. Właśnie z myślą o nich warto przygotować nieco odchudzony wywar. Pierwszym ruchem będzie oczywiście wybór mniej tłustego kawałka mięsa . Możecie także pozbawić  tłustej skóry podudzia kury, kaczki, indyka czy gęsi. Oprócz tego, dobrym pomysłem będzie wyłowienie nadmiaru tłuszczu już po zagotowaniu wywaru. Do tego celu gospodynie domowe używają naprawdę wymyślnych sztuczek. Jedną z nich jest ta z użycie kostek lodu. Sprawdźcie tutaj:  Wrzućcie kostkę lodu do rosołu a stanie się coś niezwykłego. Gdy ją wyłowicie... Oprócz tego warto zadbać o to, by w waszym rosole znalazło się więcej niż zwykle warzyw . Nie ograniczajcie się do standardowej włoszczyzny. W bulionie świetnie sprawdzi się także słodka, czerwona papryka. Wystarczy, ze pokroicie ją w paski i wrzucicie do zupy kilkanaście minut po pozostałych twardych warzywach. Przepis na chudy rosół Składniki: Kawałki chudego drobiu (korpus, szyja, skrzydełka) Cebula biała 3 marchewki 1 pietruszka Por Kawałek selera Papryka czerwona Ziele angielskie Liść laurowy Czarny pieprz w ziarnach Sól Natka pietruszki albo lubczyk (świeża lub mrożona) Przygotowanie: Mięso zalejcie zimną wodą i gotujcie z dodatkiem liścia laurowego i ziela angielskiego na małym ogniu przez ok. 1 godzinę zbierając szumy. Po godzinie dodajcie do rosołu obraną włoszczyznę. Po kolejnych 20-30 minutach gotowania na małym ogniu bez...