Robert Makłowicz
Paweł Kibitlewski/ons.pl
Newsy

Robert Makłowicz widziany z "włoszką". Kucharz ma świetny gust

Znany i lubiany prowadzący wielu programów kulinarno-podróżniczych lubi „włoszczyznę”. I z tego co nam wiadomo, jego żona nie ma nic przeciwko temu!

Makłowicz od lat zachwyca Polaków wiedzą, przygotowaniem do swoich programów i umiejętnością przekazania interesujących ciekawostek kulinarno-historycznych. Na jego kanałach wychowało się już kilka pokoleń Polaków. Pan Robert to w Polsce człowiek-instytucja.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Memy, programy i „włoszka"

W ostatnim czasie pan Robert stał się nawet obiektem memów – młodociani twórcy śmiesznych internetowych dowcipów naigrywali się nieco z podróżnika, ale ten udowodnił, że ma do siebie dystans i przyjął ten fakt z dużym spokojem. Tym samym znów udowodnił swoją wielkość.

Nie o memach chcemy dzisiaj opowiedzieć. Tak samo nie chcemy wspominać już o tym, że Makłowicz przeniósł się ze swoim programem do internetu, po tym jak na dobre pożegnał się z Telewizją Polską.
Okazało się bowiem, że pan Robert był widziany w towarzystwie „włoszki”!

Spokojnie, małżeństwo państwa Makłowiczów  nie przeżywa z tego powodu żadnego kryzysu. Chodzi jedynie o samochód uwielbianego przez Polaków showmana. Makłowicz słynie z uczucia do kuchni śródziemnomorskiej. Nie inaczej jest w przypadku motoryzacji. Pan Robert jeździ po ulicach swojego rodzinnego Krakowa Alfą Romeo.

Obecna wybranka

Jego obecna „włoszka” to Alfa Romeo Stelvio. Taki wybór częściowo podyktowany jest współpracą Makłowicza z krakowskim dealerem tych aut. Gwiazda telewizji jest bowiem ambasadorem tej marki na rynek Polski. Z drugiej strony, to wcale nie pierwsza „alfa” w dorobku Makłowicza. Wcześniej zdarzało mu się jeździć Alfą Romeo 116.

Stelvio to duży i wygodny suv. W sam raz dla Makłowicza jest zwłaszcza, olbrzymi, przestronny, ponad 500 litrowy bagażnik. Panie Robercie, tylko prosimy się za bardzo nie spieszyć!

Spójrzcie sami. Robert Makłowicz i jego włoska towarzyszka:

 

Makłowicz Robert
TikTok
Newsy
Aż trudno uwierzyć, co Makłowicz dał do zjedzenia swojemu psu. To wideo podbija sieć
Robert Makłowicz słynął do tej pory z ogromnej kulinarnej wiedzy. Kto by pomyślał, że słynny podróżnik to aż taki zgrywus!

Po zakończeniu przygody z TVP, Robert Makłowicz nie narzeka na nudę. Legenda polskiej telewizji najpierw znalazła się ze swoimi programami na antenie konkurencyjnej stacji, a ostatnio zdecydowała się na pójście inną drogą. Makłowicz stawia na nowe media Tym wyborem dla Makłowicza był internet. Pan Robert zgodnie z duchem czasu założył kanał w serwisie YouTube. Wyniki oglądalności nowych odcinków jego kulinarnych podróży mówią same za siebie. Makłowicz czuje się w wirtualnej rzeczywistości, jak ryba w wodzie! Oczywiście nie znajomość nowinek informatycznych sprawia, że publika byłej gwiazdy TVP nie maleje. Również cele podróży nie są już wabikiem na internetową publiczność. Odpowiedzią na sukces Makłowicza w sieci jest oczywiście jego silna, charyzmatyczna osobowość. Każdy jednak sukces wymaga także pracy. Podróżnik wie, że praca sama się za niego nie zrobi i sumiennie przemierza Polskę w poszukiwaniu nowych i starych smaków, które przedstawia cyklicznie w postaci nowych filmików na YouTube. Internetowy humor pana Roberta Oprócz „tradycyjnej” działalności, pan Robert udziela się także w innych sieciach społecznościowych. Dość aktywnie prowadzi profil na Instagramie, gdzie od czasu do czasu publikuje różnego rodzaju ciekawe zdjęcia. Makłowicz pojawił się ostatnio także w ciekawym filmiku w portalu TikTok. Właśnie tam mogliśmy zobaczyć, jak pan Robert karmi swojego psa. Nie uwierzycie własnym oczom, gdy zobaczycie czym zajada się czworonogi podopieczny Makłowicza. Popatrzcie:   @nnuben1 ##vrial ##fyp ##dlaciebie ##maklowicz ♬ dźwięk oryginalny - NnubeN1   Słyszeliście ten śmiech pana Roberta? A co jeżeli świeży koper rzeczywiście złagodzi psie niestrawności i wzdęcia? Nie od...

Robert Makłowicz
ONS
Gwiazdy
Konflikt na linii Wachowicz-Makłowicz! Już wiemy, dlaczego nie jest między nimi tak, jak dawniej!
Wiedzieliście, że kiedyś nierozłączni Robert Makłowicz i Ewa Wachowicz już ze sobą nie rozmawiają? Dowiedzieliśmy się, o co poszło!

Kiedyś nierozłączny duet kulinarny, a dziś prawie ze sobą nie rozmawiają! O co poszło? Dlaczego między Ewą Wachowicz a Robertem Makłowiczem nie jest już tak, jak dawniej? Udało nam się dowiedzieć, co się stało! Na dobre i na złe Tę dwójkę zna chyba każdy. Ewa Wachowicz to Miss Polonia 1992, prezenterka i producentka, a Robert Makłowicz to znany prezenter i ekspert kulinarny. Czy wiedzieliście, że tych dwoje pracowało ze sobą przez 10 lat przy programie kulinarnym Roberta? Ewa nigdy nie pokazywała się w kadrze, jednak była obecna przy kręceniu każdego odcinka – Wachowicz była producentem programu „Podróże kulinarne Roberta Makłowicza”! Jednak stało się coś, co sprawiło, że ich drogi się rozeszły i już ze sobą nie rozmawiają. Dlaczego? Konflikt interesów Okazało się, że w momencie, gdy Wachowicz podjęła współpracę z Telewizją Polsat i ruszyła produkcja programu „Ewa gotuje”, to Makłowicz poczuł się poważnie dotknięty. Odebrał to praktycznie jak zdradę! Właśnie dlatego jego program zmienił nazwę na „Makłowicz w podróży” – zerwał współpracę z Wachowicz i znalazł innego producenta. Dziś ich stosunki są dość chłodne, choć oboje twierdzą, że nie mają do siebie żalu.   Źródło: warszawa.naszemiasto.pl

Makłowicz i leczo
ons.pl, Adobe Stock
Newsy
Według Makłowicza Polacy źle przyrządzają leczo. Nie powinniście dodawać tych składników
Robert Makłowicz to skarbnica wiedzy o kuchni całej Europy. Ostatnio radził internaucie, jak nie należy przygotowywać leczo.

Na początku warto poczynić jedno podstawowe zastrzeżenie. Czym innym jest oryginalne węgierskie leczo, a czymś zupełnie innym polska wariacja na temat leczo . Właśnie na ten fakt zwrócił uwagę ostatnio Robert Makłowicz. Makłowicz podbija internet Słynny podróżnik przeniósł się ostatnio ze swoją działalnością do internetu. To właśnie tam zaczął publikować nowe odcinki swojego programu. Makłowicz zabiera internautów w wycieczkę dookoła Polski. Oprócz tego Robert Makłowicz jest aktywny także na innych internetowych polach. Umieszcza posty w sieciach społecznościowych, takich jak choćby Instagram. Była gwiazda TVP utrzymuje też kontakt z internautami w bardziej bezpośredni sposób. Regularnie prowadzi na żywo tak zwane Q&A z widzami swojego kanału na Youtube. To oczywiście nic innego jak rozmowa w formule „pytania i odpowiedzi”. Ostatnio jeden z widzów programu zapytał pana Roberta o garść cennych wskazówek do gotowania leczo. Co robimy nie tak, gotując leczo? Być może niektórzy po obejrzeniu albo przeczytaniu słów Makłowicza złapią się za głowę. Słynny znawca kulinariów mówi w swoim Q&A wprost: - Leczo to zero pieczarek, zero cukinii, zero tego typu dodatków. Leczo to tylko cebula, papryka, i to nie ta papryka hiszpańska, którą najczęściej możemy kupić w naszych sklepach. Tylko ta podłużna, zielona albo żółta węgierska papryka! Używamy złej papryki do leczo. Oprócz tego jedynymi dodatkami do leczo są według Makłowicza tylko pomidory, czosnek, papryka w proszku, sól i tłuszcz. Nie oznacza to, jednak że nasze polskie „leczo” jest czymś gorszym. Jak podkreśla podróżnik, nasza potrawa z dodatkiem cukinii i innych produktów przypomina bardziej...

Makłowicz i pierogi z rakiem
ons.pl, Adobe Stock
Newsy
Makłowicz zdradził, co przygotuje na Wigilię. Jedno danie wprost zszokowało internautów
Co Robert Makłowicz przygotuje swojej rodzinie na Wigilię? Słynny podróżnik wie, co dobre. Tej potrawy nikt by się nie spodziewał.

Była gwiazda TVP to postać niezwykle charyzmatyczna, ale i dość ekscentryczna. Makłowicz kocha tradycję i przywiązanie do dawnych zwyczajów, ale nie boi się także nowości i odważnych zmian. Także tych na talerzu. Pan Robert zjechał pół świata w poszukiwaniu tradycyjnych i smakowitych dań wielu narodów i ludów. Swoje odkrycia do niedawna prezentował na antenie telewizji. Ostatnio ten znany i lubiany showman przeniósł się do internetu. Makłowicz prowadzi swój kanał w serwisie YouTube, gdzie przybliża nam z kolei regionalne przysmaki kuchni polskiej. Wigilijne odkrycie Makłowicza Na swojej stronie internetowej podróżnik podzielił się swoim menu na wigilijny stół. Wśród tradycyjnych dań, takich jak barszcz czerwony, karp po żydowsku, czy kutia znaleźć możemy pewną niespodziankę. Zamiast uszek, Makłowicz w swoim jadłospisie umieścił pierogi z rakiem i kapustą! Brzmi odważnie, to prawda.  Nie uwierzycie, że to właśnie danie ma swój rodowód w dawnej, szlacheckiej, polskiej kuchni. Słynny znawca kulinariów przyznał, że natknął się na to wyszukane danie w warszawskim Hotelu Bristol i nie omieszkał zapytać o przepis na farsz. Podajemy go właśnie w tym oto miejscu: Składniki: 10 g suszonych grzybów (najlepiej smardzów) 20 dag kiszonej kapusty 2 cebule (pokrojone w drobną kostkę) 10 dag szyjek rakowych (wybierzmy te sprzedawane w zalewie, w słoiczkach) 1 jajko Łyżeczka majeranku Sól i pieprz Olej Przygotowanie: Cebulkę smażymy na złoty kolor na patelni. Szyjki rakowe siekamy i dodajemy na patelnię. Przesmażamy razem z cebulą. Dodajemy pokrojoną dość drobno kapustę kiszoną i grzyby. Dusimy z dodatkiem majeranku, soli i pieprzu. Po ostudzeniu farszu, dodajemy do niego jajko. Lepimy...