Robert Makłowicz spróbował kiszonych śledzi. Jego reakcja zaskakuje
Robert Makłowicz/YouTube.com
Newsy

Robert Makłowicz spróbował kiszonych śledzi. Jego reakcja zaskakuje

Surströmming, czyli kiszony śledź to kontrowersyjny przysmak szwedzkiej kuchni. Robert Makłowicz odważył się spróbować słynnych śledzi!
Katarzyna Wyborska
kwiecień 13, 2021

Choć Robert Makłowicz nie występuje już w telewizji, jego sława wcale nie przemija. Wszystko dzięki temu, że prezenter zaczął prowadzić własny kanał podróżniczo-kulinarny w internecie! Regularnie udostępnia na nim filmy utrzymane w konwencji dawnych „Podróży kulinarnych Roberta Makłowicza”, gdzie odwiedza różne regiony Polski oraz obce kraje w poszukiwaniu ciekawych smaków, którymi może podzielić się z widzami. Kanał Makłowicza jest bardzo popularny – obserwuje go ponad 320 tysięcy osób, a najpopularniejsze filmy zostały obejrzane nawet 700 tysięcy razy! Chętnie dzieli się na nim ciekawymi, poznanymi podczas podróży przepisami.

W najnowszym filmie Makłowicz próbuje kontrowersyjnego dania „surströmming”, czyli szwedzkich kiszonych śledzi. Sprawdźcie sami!

Magda Gessler odpowiada na pytania

Kiszone śledzie surströmming

Surströmming, czyli kiszony śledź to jedna z typowych szwedzkich potraw, przyrządzanych tylko w tym kraju. Ryby zalewa się wodą z dużą ilością soli i kisi przez co najmniej 6 miesięcy, dzięki czemu śledź się nie psuje. Po ukiszeniu ma bardzo mocny, niezbyt przyjemny zapach i lekko kwaśny smak.

Zapach kiszonych śledzi podobno jest jedną z najsilniejszych i najgorszych woni na świecie. Można kupić puszki tych śledzi w internecie, jednak sprzedający radzą, by lepiej nie otwierać ich w domu, ponieważ zapach jest nie do zniesienia! Jak więc Szwedzi są w stanie to jeść?

Zobacz także

Makłowicz próbuje kiszonych śledzi

Postanowił się o tym przekonać Robert Makłowicz, który uwielbia próbować nowych rzeczy i niestraszne mu nawet takie frykasy jak kiszony śledź. Wybrał się do Szwecji, by spróbować tej potrawy, a wszystko uwiecznił na filmie o wdzięcznym tytule „W królestwie kiszonego śledzia”.

Makłowicz spróbował surströmming w eleganckiej restauracji, która słynie z tej potrawy. Szef kuchni w obecności Roberta otwierał puszkę z kiszonymi śledziami specjalnym sposobem tak, by zapach ryb nie rozniósł się po całej restauracji. Makłowicz budował cały czas napięcie mówiąc, że technika otwierania kiszonych śledzi jest ogromnie ważna – jeśli choćby odrobina oleju trysnęła z puszki i trafiła na wasze ubranie, to nadaje się ono tylko do wyrzucenia!

Kiszone śledzie - opinia Makłowicza

Szef kuchni podał Robertowi kiszone śledzie na chrupiącym chlebie z ziemniakami, kwaśną śmietaną i innymi dodatkami, które podkreślają smak surströmming. Podróżnik spróbował szwedzkiego przysmaku, otworzył szeroko oczy i z zachwytem powiedział do kucharza „Lovely stuff!”, co można przetłumaczyć po prostu jako „Pychota!”. Chyba naprawdę mu smakowało!

Czytaj także:

Komentarze