Restrykcyjna dieta 7-latki. Nigdy nie jadła cukru, nie zna smaku chipsów ani batoników. To dobrze czy źle?
Adobe Stock
Newsy

Restrykcyjna dieta 7-latki. Nigdy nie jadła cukru, nie zna smaku chipsów ani batoników. To dobrze czy źle?

Jesteście za zabranianiem dzieciom jedzenia słodyczy, czy może uważacie, że każdy, także one, ma prawo do drobnych grzeszków?

Rodzicie zawsze chcą jak najlepiej dla swoich dzieci. I to oczywiście dobrze, że dbają o ich zdrowie i wpajają prawidłowe nawyki żywieniowe, które nie tylko w dzieciństwie, ale też w dorosłym życiu będą procentować. Czy jednak czasem nie przesadzają?

Magda Gessler odpowiada na pytania

Mama-dietetyczka to błogosławieństwo czy przekleństwo? 

Czy skoro zimą nie wolno wam było jeść lodów, bo od razu mieliście chore gardło, to czekaliście na cieplejsze dni, żeby wyprosić tego pierwszego w roku loda? I czy dostawaliście wreszcie te pierwsze, upragnione lody? A może też dostawaliście parę złotych na słodycze od dziadka, a babcia zawsze miała w kieszeni coś słodkiego dla was?

W dzisiejszych czasach rodzice często ustanawiają dzień w tygodniu, gdy dzieciom wolno łasować i kiedy słodycze są dozwolone. To zrozumiałe w czasach gdy ciast, ciastek, cukierków i batonów w każdym sklepie jest tak dużo, że właściwie bez kontroli rodzicielskiej, można by żywić się tylko nimi.

Kiedyś takich dni rodzicie nie musieli narzucać, bo słodyczy było znacznie mniej niż dziś, a te lepsze, jak czekolada z orzechami czy mieszanka czekoladowa, były szczególnie trudno dostępne. Z dzieciństwem chyba każdego z nas wiążą się wspomnienia dotyczące słodyczy. I dzieciństwo bez tych wspomnień nie byłoby już takie samo.

7-letnia dziewczynka, która nie je słodyczy

Ta australijska dziewczynka nie zna smaku słodyczy. Powodem tego jest dieta, którą od urodzenia prowadzi dla niej mama, Shan Cooper – dietetyczka i ekspertka żywieniowa, zafascynowana tym, jak organizm reaguje na żywność:

- Uwielbiam uczyć się o jedzeniu, o tym, jak nasz organizm je przetwarza i na nie reaguje. Mam ogromną pasję do zdrowia jelit i nie mogę zdobyć wystarczająco dużo wiedzy o mikrobiomie jelitowym i jego wpływie na tak wiele aspektów naszego ciała!

Mama dziewczynki z pewnością gotuje zdrowo, ale czy nie zabiera jej przy tym ważnych doświadczeń smakowych?

Zobacz także
Małgorzata Ostrowska-Królikowska z kołem gospodyń wiejskich wiezie smalec, chleb i  słodycze do Horyńca na Ukrainie

Małgorzata Ostrowska-Królikowska z KGW wiezie smalec, chleb i słodycze do Horyńca-Zdroju na granicy

Pamiętacie te kruche ciastka z maszynki? Zróbcie je na tym tłuszczu, a znikną z blachy w mgnieniu oka 

Pamiętacie te kruche ciastka z maszynki? Zróbcie je na tym tłuszczu, a znikną z blachy w mgnieniu oka 

Dlaczego dzieci tak bardzo lubią słodycze?

Ograniczanie słodyczy w diecie dziecka oczywiście ma sens. Jednak pozbawianie go słodkiego smaku całkowicie — już mniejszy. Czy wiecie, dlaczego dzieci tak chętnie jedzą słodycze? Żeby to zrozumieć, trzeba się przyjrzeć naturze ludzkiej i ewolucji.

W przeszłości, gdy przypadkowo znalezione pożywienie stanowiło część diety człowieka, bardzo ważny w ocenie przydatności znalezionego jedzenia był smak. I o ile rośliny gorzkie oznaczały z reguły truciznę, od której warto się trzymać z daleka, to smak słodki oznaczał roślinę wysokoenergetyczną, dającą dużo kalorii i energii. Ten smak był więc z tego powodu bardzo pożądany. Także ewolucyjnie uwarunkowany jest pociąg dzieci do słodkich produktów. One intensywnie rosnąc, szczególnie potrzebują produktów umożliwiających ten wzrost.

Niestety, cukier ma także właściwości uzależniające. Sami wiecie jak trudno jest zrezygnować z codziennego deseru, gdy już zaczniecie go jeść zawsze po obiedzie. Chodzi za wami ten słodki smak, rozglądacie się za słodkimi przekąskami na koniec posiłku.

Warto jednak pamiętać, że także ograniczając gotowe słodycze, chipsy i batony, można komponować posiłki, które nie są pozbawione słodkiego smaku. W wielu warzywach, a przede wszystkim owocach znajduje się dużo cukru. Można, bez dodatkowego cukru przyrządzić z nich pyszne, słodkie desery.

Tak właśnie robi mama 7-latki i jednak przyrządza jej słodkie smakołyki, ale jedynie ze zdrowych składników:

- Zdrowy NIE musi być równie mdły. Uwielbiam gotować pożywną, zdrową żywność, która jest bez konserwantów, dodatków i sztucznych dodatków. Wolę używać składników, które są jak najbardziej zbliżone do ich naturalnego stanu i zostały poddane minimalnej obróbce.

Jednak nie zmienia to faktu, że dziewczynka nie zna smaku chipsów ani lodów. Nigdy nie jadła niezdrowych, ale pysznych gotowych produktów, które tak uwielbiają dzieci. Myślicie, że to dobrze, bo nie nabierze złych nawyków?

Źródło: O2, smacznaterapia.pl

Fenomen mleka w tubie. Było naturalne i czekoladowe. Dzieciaki w PRL-u jadały je jak batonik
własne
Newsy
Mleko skondensowane w tubce. Dzieci w PRL-u jadły je jak batoniki. Pamiętacie jakie smaki były dostępne?
Mleko w tubie jest sprzedawane w sklepach także dziś. Jednak dziś nikt nie sięga po niego jak po batonik na drogę. Są wygodniejsze i smaczniejsze słodycze. A może warto wrócić do tego smakołyku sprzed lat?

Co jeść, gdy chodzi za wami mały głód, koniecznie musicie zjeść coś słodkiego, a w sklepach nie ma wafelków w czekoladzie przy kasach? Dobrze wiedziały to dzieci żyjące w PRL i miały wiele pomysłów na poradzenie sobie z ochotą na słodycze. Robiły w kubku mikstury z wody i dżemu, jadły łyżeczką słodkie mleko w proszku lub wychodziły na dwór z przyklejona do ust tubką. W tubce znajdowało się mleko skondensowane. Gęste, tłuste i bardzo słodkie. Po prostu pyszne. Pamiętacie? Mleko w tubie to najlepszy słodycz PRL-u? Pierwszą wytwórnią mleka w tubie była Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska w Kamieniu Pomorskim. Mleko było zagęszczone i sprzedawane w wersji naturalnej i dosładzanej. Dzieci oczywiście wybierały to drugie. Opakowanie mieściła mleko mające 2400 kcal, jednak to nie kaloryczność powstrzymywała przed zjedzeniem wszystkiego naraz, a poziom zasłodzenia mleka. Z reguły po łyżce gęstego płynu miało się już dosyć słodyczy. Większość dzieci trzymała więc tubkę w ustach i delikatnie zlizywała warstewkę mleka, dozując sobie tę słodycz. Tylko prawdziwi smakosze cukru potrafili zjeść całą tubkę naraz. Choć dla spółdzielni ogromna popularność mleka w tubie  stała się faktem jeszcze w czasach minionego ustroju, to w 2003 r. mleczarnia została zamknięta. Produkcja mleka w tubach okazała się nieopłacalna.  Czy mleko skondensowane w tubkach jest ciągle w sprzedaży? Dziś mleko skondensowane nadal jest sprzedawane. Można je kupić w puszkach i właśnie w tubie. Stosowane jest przede wszystkim w cukiernictwie. Podkreśla mleczny smak i kremową konsystencję deserów. Słodka wersja mleka skondensowanego dawniej była uwielbiana przez dzieci, a dziś stała się wspomnieniem dzieciństwa. O swoich smakach dzieciństwa opowiadają czytelnicy...

Macie ciągle ochotę na słodycze? Zacznijcie jeść te produkty
AdobeStock
Newsy
Macie ciągle ochotę na słodycze? Zacznijcie jeść te produkty, a oprzecie się pokusie
Nie możecie schudnąć, ponieważ cały czas macie ochotę na coś słodkiego? Włączcie do swojej diety te produkty!

Nieustanna chęć zjedzenia czegoś słodkiego skutecznie sabotuje próby zrzucenia dodatkowych kilogramów i utrzymania zgrabnej sylwetki. Problem dotyczy zwłaszcza tych osób, które mają słabą wolę i trudno jest im odmówić sobie słodyczy. Ale dzięki jedzeniu kilku popularnych produktów chęć na słodkie zdecydowanie się obniża, dzięki czemu odchudzanie jest znacznie łatwiejsze! Algi zamiast słodyczy Spirulina, czyli sproszkowane algi, to jeden z suplementów polecanych na odchudzanie. W spirulinie znajduje się bardzo dużo błonnika, który odpowiada za poczucie sytości i zmniejsza apetyt na podjadanie między posiłkami. Spożywanie alg zwiększa także poziom dopaminy, dzięki czemu spada chęć zjedzenia czegoś słodkiego. Ponadto spirulina zawiera bardzo dużo białka – to sprawia, że poleca się ją zwłaszcza wegetarianom i weganom , którzy nie jedzą mięsa (oraz produktów odzwierzęcych – w przypadku wegan). Cynamon na zmniejszenie apetytu na słodkie Kolejnym produktem, który warto włączyć do swojej diety jeśli się odchudzacie, jest cynamon ! Ta przyprawa podkręca metabolizm i zmniejsza poziom cukru we krwi, a do tego zmniejsza łaknienie. Pamiętajcie tylko o tym, by nie przesadzić – dzienna dawka cynamonu (sproszkowanego) dla dorosłego człowieka to maksymalnie 1 łyżeczka. Możecie go dodawać do koktajli, kawy, owsianki lub zrobić ciasto drożdżowe z cynamonem . Ze wszystkich ciast to właśnie drożdżowe jest polecane tym, którzy nie mogą się oprzeć słodyczom, ponieważ zawiera stosunkowo mało kalorii. Co zamiast słodyczy? Sięgnijcie po owoce Cukier jest potrzebny w diecie, choć akurat biały cukier znajdujący się w słodyczach i waszych domowych cukierniczkach nie jest najlepszym wyborem. Znacznie lepszą alternatywę stanowi fruktoza, która naturalnie występuje w...

W PRL-u dzieci podkradały te cukierki, a rodzice robili z nich likier. Przypominamy przepis na ten trunek
Wikipedia Commons
Newsy
W PRL-u dzieci podkradały te cukierki, a rodzice robili z nich likier. Przypominamy przepis na ten trunek
Te brązowe karmelki z białym paskiem, nawet w największym kryzysie w PRL-u można było bez trudu dostać w sklepach. Były sprzedawane na wagę. Pamiętacie kukułki?

Dzieci podawały przez ladę monetę i prosiły sprzedawczynię o odważenie kukułek za 2 zł czy 5 zł. I choć cukierki zawierały alkohol, ekspedientki nigdy nie odmawiały i odważały karmelki do rożka z papieru. Z kolei rodzice, z tych samych cukierków robili słodkie likiery. Wystarczyło dodać mleko skondensowane. Kukułki dziś nadal są w sprzedaży, możemy więc bez trudu sięgnąć po smaki z przeszłości. I ssać karmelki o kakaowym smaku, lub od razu nagryźć i natychmiast dostać się do bogatego wnętrza. Jak smakują kukułki? To legendarne karmelki o kakaowym smaku i bardzo charakterystycznym wyglądzie. Produkowane są od ponad 60 lat według tej samej receptury. Cukierek jest brązowy, twardy, po nagryzieniu chrupiący, z białym paskiem biegnącym dookoła. Wnętrze ma aromatyczne i miękkie, zawierające niewielką ilość alkoholu. Tak dziś o kukułkach pisze jeden z ich producentów: - Karmelki o sprawdzonej, tradycyjnej recepturze, produkowane ręcznie. Krucha skorupka słodkiego karmelu kryje w sobie kakaowe nadzienie z delikatną nutą alkoholu. Przepis na likier kukułkowy Przygotowanie likieru kukułkowego jest bardzo proste. Wystarczy rozpuścić karmelki w mleku. Zarówno poziom słodyczy jak i poziom alkoholu można łatwo modyfikować i w rezultacie otrzymać słodszy lub mniej słodki trunek, o większej, lub mniejszej zawartości alkoholu. Składniki: 190 g cukierków typu „kukułki” dobrej jakości 300 ml mleka zagęszczonego, niesłodzonego 80 g alkoholu dowolnej mocy Przygotowanie: Mleko przelejcie do rondelka i podgrzejcie. Cukierki rozkruszcie w blenderze i dodajcie do ciepłego mleka. Powoli podgrzewajcie dalej, stale mieszając i pilnując, żeby masa nie przegrzała się i nie przypaliła, a cukierki równomiernie rozpuściły się i połączyły z mlekiem. Gdy masa będzie jednolita,...

Maja Ostaszewska nigdy nie jadła schabowego: „Już sam zapach mięsa jest odpychający"
ONS.pl/Adobe Stock
Newsy
Maja Ostaszewska nigdy nie jadła schabowego: „Już sam zapach mięsa jest odpychający"
Mówi się, że jak mięso ma zapach, to znaczy, że jest nieświeże. Jednak dla osób, które nie jadają mięsa, każde mięso nieprzyjemnie pachnie. Opowiada o tym Maja Ostaszewska - aktorka i wegetarianka.

Maja Ostaszewska jest jedną z pierwszych osób publicznych, które nie jedzą mięsa od urodzenia. W czasach, gdy się wychowywała, dieta wegetariańska nie była popularna. W latach 70-tych XX wieku, matki raczej walczyły w pustych sklepach o kawałek mięsa i choć parę deko szynki dla dzieci. Nikt w tym czasie nie planował układania wegetariańskiego jadłospisu. W każdym razie to były bardzo rzadkie przypadki. Popularna aktorka filmowa i teatralna opowiada w wywiadzie dla Vivy jak doszło do tego, że nie jada mięsa: Jestem drugim pokoleniem wegetarian w mojej rodzinie - mówi aktorka Jak to możliwe, że ktoś kompletnie nie zna smaku mięsa? Jej rodzice nie jedli mięsa ze względów etycznych, nie chcieli zadawać cierpienia zwierzętom, nie wykorzystywali więc mięsa w swojej kuchni. W takim otoczeniu wzrastała mała Maja. W dzieciństwie aktorka mieszkała z rodzicami w Karkonoszach. To wtedy, w otoczeniu przyrody, wśród górskich krajobrazów i zwierząt nabrała poczucia, że jest częścią przyrody. Nie wiem jak smakuje schabowy, nie wiem jak smakuje kiełbasa. Jako sześcioletnia dziewczynka czegoś na pewno spróbowałam u dziadków, ale nie pamiętam już tego smaku. A jako dorosła osoba przez jakiś czas jadłam ryby . Ogólnie jednak wielu smaków nie znam i nie ukrywam, że gdy przez całe życie nie je się mięsa, to już sam zapach jest już bardzo odpychający         Wyświetl ten post na Instagramie.                       Post udostępniony przez Maja Ostaszewska Official (@ostaszewskamaja_official) Maja Ostaszewska nie chce narzucać wegetarianizmu innym...