Restauracje, galerie handlowe i salony fryzjerskie zamknięte, ale kościoły cały czas otwarte. Czy to dobra decyzja?
AdobeStock
Newsy

Restauracje, galerie handlowe i salony fryzjerskie zamknięte, ale kościoły cały czas otwarte. Czy to dobra decyzja?

Padł kolejny rekord zakażeń koronawirusem. Politycy apelują o zostanie w domach i jednocześnie przekonują, że nie ma potrzeby zamykania kościołów i można iść w Wielkanoc na mszę. Dlaczego?
Katarzyna Wyborska
marzec 25, 2021

W prawie całej Europie wprowadza się ograniczenia działalności gospodarczej, zamyka szkoły, zakłady pracy i miejsca kultu religijnego – słowem wszystkie miejsca, w których gromadzi się wielu ludzi. Działania te mają na celu oczywiście ograniczyć najbardziej jak się da sytuacje, w których można by się zarazić koronawirusem. Dokładnie tak samo jest w Polsce, jednak od samego początku pandemii wyjątek stanowią… kościoły. Dlaczego?

Magda Gessler odpowiada na pytania

Kościoły wolne od wirusa

Trudno wyjaśnić, dlaczego rząd boi się zająć twarde stanowisko w sprawie miejsc kultu religijnego. W końcu to tam przebywają ludzie, którzy są najbardziej narażeni na zakażenie, czyli osoby starsze. Na dodatek z całego kraju dochodzą głosy, że w wielu parafiach nie przestrzega się w ogóle zasad sanitarnych ani odstępów między wiernymi. Nikt nie zwraca ludziom uwagi, by nie kasłali obok siebie albo założyli maseczki. Dochodzi do sytuacji, w których Sanepid wzywa wszystkich wiernych z poszczególnych parafii, by zgłosili się na test, ponieważ u wszystkich służących tam księży wykryto koronawirusa.

„Odporności” kościołów na obostrzenia dziwią się już wszyscy – zwłaszcza przedsiębiorcy i lekarze. Zastanawiają się, dlaczego zamyka się działalności gospodarcze, które zasilają budżet państwa podatkami, a otwiera kościoły, które nie dają państwu nic poza kolejnymi zakażeniami koronawirusem? Denerwują się też medycy, którzy uważają, że świątynie już dawno powinny być zamknięte, ponieważ szpitale nie dają już sobie rady z kolejnymi chorymi.

Obostrzenia od 27 marca

Dziś na konferencji prasowej minister zdrowia Adam Niedzielski oraz premier Mateusz Morawiecki przedstawili plan kolejnych obostrzeń, które wejdą w życie w sobotę 27 marca i potrwają do 9 kwietnia. Zamknięte będzie już praktycznie wszystko, jednak kościoły pozostają otwarte. Decyzja jest bardzo zaskakująca, zwłaszcza biorąc pod uwagę rekord zakażeń koronawirusem i apele o to, by Wielkanoc spędzić w jak najmniejszym gronie.

Skoro sytuacja jest tak poważna, to dlaczego wciąż można iść do kościoła i stać w tłumie wiernych, narażając się na zarażenie COVID-19?

Oficjalnie od 27 marca w kościołach może przebywać 1 osoba na 20 metrów kwadratowych przy zachowaniu odstępu 1,5 m. Nie wiadomo jednak czy ta zasada będzie w ogóle respektowana, ponieważ w części parafii w Polsce nikt nie pilnuje limitu wiernych.

 

Komentarze
Newsy Czy restauracje zostaną otwarte po świętach? Oto najnowsze zasady narodowej kwarantanny
Nowe obostrzenia rządu zaskoczyły wszystkich. W Polsce ogłoszono narodową kwarantannę oraz nowe obostrzenia, które wejdą w życie tuż po świętach Bożego Narodzenia.
Aleksandra Jaworska
grudzień 17, 2020

COVID-19 atakuje różne branże Wobec coraz to nowszych rozporządzeniem dotyczących koronawirusa, cierpią różne branże. Niektóre biznesy musiały wręcz zniknąć z powierzchni ziemi. Duże koszty utrzymania pracowników zmusiły licznych przedsiębiorców do zamrożenia, a nawet ostatecznego zamknięcia biznesów. Czy zrobimy zakupy na święta? Rząd postanowił, że pomoże gospodarce na święta. Handel jest możliwy w niedziele grudniowe oraz niektóre sklepy wydłużyły godziny funkcjonowania swoich placówek. Taka sytuacja dotyczy jednak wyłącznie okresu przedświątecznego, kiedy handel jest znacząco wzmożony. Nadchodzi narodowa kwarantanna W związku z epidemią koronawirusa SARS-CoV-2 rząd wprowadza, kolejną już, kwarantannę narodową. O zmianach w funkcjonowaniu nie tylko gospodarki poinformował minister Adam Niedzielski. Obostrzenia o jakich mowa wejdą w życie od 28 grudnia. Będą obowiązywały do 17 stycznia. Łącznie do 17 stycznia postanowiono o zamknięciu hoteli, także biorąc pod uwagę wyjazdy służbowe. Jedynymi osobami upoważnionymi do korzystania z hoteli będą służby mundurowe, medycy i pracownicy szpitali specjalistycznych. Zamknięte stoki narciarskie Nowe wieści to fatalna informacja nie tylko dla branży hotelarskiej. W okresie od 28 grudnia do 17 stycznia zamknięte będę m.in. stoki narciarskie. Osoby, które liczyły na wysoki, sezonowy zarobek mogą poczuć się rozczarowane. Jak wynika ze słów Adama Niedzielskiego, zamknięte będą także galerie handlowe, za wyjątkiem sklepów spożywczych, drogerii, aptek, sklepów z książkami i prasą oraz wolnostojących wielkopowierzchniowych sklepów meblowych. Obostrzenia podczas narodowej kwarantanny Zaczyna obowiązywać 10-dniowa kwarantanna dla przyjeżdżających do Polski transportem zorganizowanym, a z...

Przeczytaj
wigilia sklepy
AdobeStock
Newsy To dosłownie ostatni dzwonek na zakupy. Już za chwilę sklepy zamkną się aż na...
Jeszcze nie zrobiliście zakupów na święta? Pędźcie do sklepów, ponieważ czasu zostało naprawdę mało!
Katarzyna Wyborska
grudzień 23, 2020

Do końca roku pozostał niespełna tydzień, a Wigilia już jutro. Zróbcie koniecznie zakupy, ponieważ zostało bardzo mało czasu! Wszystko przez pandemię koronawirusa, obostrzenia oraz… specyficzny układ niehandlowych dni w grudniu tego roku. Sytuacja będzie skomplikowana zarówno w przypadku sklepów spożywczych, jak i galerii handlowych. Dlatego to już ostatni dzwonek! Dziś i jutro macie jeszcze okazję zrobić zakupy, zanim sklepy zostaną zamknięte.   Dlaczego nie będzie można zrobić zakupów i jak długo to potrwa? Nałożyło się na siebie kilka spraw. Głównym winowajcą są niehandlowe niedziele – przepis obowiązuje od 2017 roku i był wprowadzany stopniowo. Początkowo była to tylko jedna niehandlowa niedziela w miesiącu, rok później dwie, a w 2020 docelowo we wszystkie niedziele miał obowiązywać zakaz handlu, z drobnymi wyjątkami. Z powodu wcześniejszych ograniczeń związanych z koronawirusem rząd zdecydował się otworzyć sklepy w grudniowe niedziele, ale dotyczyło to tylko trzech pierwszych weekendów miesiąca. Musicie pamiętać o tym, że w ostatnią niedzielę grudnia sklepy będą zamknięte. Nie byłby to taki problem gdyby nie fakt, że przypada ona na 27 grudnia, czyli pierwszy dzień po świętach. A to oznacza, że sklepy będą zamknięte od jutra od godziny 14, a zakupy zrobicie ponownie dopiero w poniedziałek 28 grudnia!   Do tego dochodzą kolejne utrudnienia. Od 28 grudnia do 17 stycznia mają obowiązywać nowe obostrzenia w związku z zakażeniami koronawirusem. Zamknięte będą znów galerie handlowe (co przedstawiciele branży określają jako ostatni gwóźdź do trumny), dlatego jeśli planowaliście zakup odzieży, obuwia czy biżuterii, to teraz macie ostatnią okazję. Kolejny raz na zakupy do centrum handlowego będziecie mogli wybrać się dopiero 18 stycznia, czyli za niecały miesiąc....

Przeczytaj
Galerie handlowe zamknięte przez koronawirusa
Unsplash
Newsy Od dziś nowe, drastyczne obostrzenia w handlu! Co się zmieniło?
Tej chwili obawiali się wszyscy przedsiębiorcy. Częściowy lockdown w Polsce ponownie zamroził wiele firm. Nowe obostrzenia z podwójną siłą uderzyły w handel, który w ostatnich miesiącach i tak już ledwo zipie.
Weronika Kępa
listopad 07, 2020

W związku z wciąż rosnącą liczbą zakażeń na COVID-19, od soboty (7 listopada) zaczęły obowiązywać nowe obostrzenia. Jak zaznacza premier Mateusz Morawiecki, mają one na celu przede wszystkim izolację społeczeństwa. Obostrzenia w handlu Wprowadzone ograniczenia dotyczą między innymi działalności galerii handlowych, w których wszystkie sklepy odzieżowe i obuwnicze zostały zamknięte. Na tym jednak nie koniec. Przez cały listopad nie skorzystamy też z usług jubilerów, kwiaciarni, perfumerii, sklepów z artykułami sportowymi oraz sprzętem AGD. Z punktów gastronomicznych wciąż można korzystać tylko na wynos. Co jest otwarte? Galerie nie zostały jednak całkowicie zamknięte. Wciąż można w nich, między innymi wysłać list, skorzystać z usług fryzjera, szewca, czy krawcowej, kupić leki, jedzenie dla zwierzątka domowego, gazetę, książkę, kosmetyki i środki czystości. Otwarte zostają też między innymi sklepy budowlano-remontowe. Poza galerią też zmiany Niektóre sklepy znajdujące się poza galeriami, także podjęły decyzję o zamknięciu swoich placówek. W niektórych przypadkach całkowicie, a w niektórych częściowo. Zanim więc wybierzecie się na zakupy warto odwiedzić, między innymi stronę internetową RTV Euro AGD, Media Expert, Media Markt czy Jysk. Źródło: businessinsider.com

Przeczytaj
karp 2020
AdobeStock
Newsy Karpia może zabraknąć na wigilijnym stole. O tę rybę może być trudno
Czas przypomnieć sobie przedwojenne przepisy na wigilijne dania, ponieważ prawdopodobnie w tym roku karp będzie bardzo trudno dostępnym towarem!
Katarzyna Wyborska
grudzień 03, 2020

Trudno sobie wyobrazić Wigilię bez karpia na stole. Jednak w tym roku całkiem możliwe, że będziemy musieli znaleźć alternatywę dla tej tradycyjnej ryby! Kryzys ekonomiczny spowodowany koronawirusem dotyka wszystkich – także hodowców ryb. Tradycyjny karp? Dziś myśląc o Wigilii oczami wyobraźni widzimy na stole pierogi z kapustą i grzybami, śledzie i inne potrawy, ale zawsze musi się między nimi znaleźć karp. Wydaje się nam, że święta bez tej ryby nie mogą się odbyć. A jedzenie karpia w wigilię to bardzo świeża tradycja! Została zapoczątkowana w latach 70. XX wieku przez komunistyczne władze. Dawniej w Polsce jadano w Wigilię wiele gatunków ryb, które w PRL-u były trudno dostępne lub po prostu drogie. Natomiast karp był łatwy i tani w hodowli, dlatego niespełna 50 lat temu zaczęto gorąco zachęcać Polaków do przyrządzania tej ryby na święta. I tak powstał zwyczaj przygotowywania panierowanego karpia na Boże Narodzenie. Święta bez karpia Bardzo możliwe, że w tym roku będziemy musieli obejść się smakiem i w Wigilię zamiast karpia zjemy coś innego. Wszystko przez pandemię koronawirusa! Z powodu obostrzeń sklepy zamawiają znacznie mniej towaru, ponieważ nie mają pewności, że uda im się wszystko sprzedać. Z tego powodu hodowcy ograniczają rozmnażanie ryb lub wyprzedają nadmiary, ponieważ nie chcą zostać z niesprzedanym towarem. Karp potrzebuje trzech lat, by osiągnąć wagę 1,5 kg – takie ryby najchętniej kupujemy na święta. Hodowcy doskonale wiedzą, że za rok, gdy ich karpie będą ważyły ponad 2 kg, to nikt nie będzie chciał ich kupić. Brak zamówień ze sklepów nie jest jedynym problemem. Zamknięte zostały restauracje, a wiele przedsiębiorstw przeszło na zdalny tryb pracy. W związku z tym odwołane zostały coroczne wigilie firmowe, na których też podawało się karpia. Wpływ na popyt na karpie...

Przeczytaj