pensja w TVP
Pixabay/ons
Newsy

Wielu Polaków nie ma nawet na chleb. Tymczasem w TVP zarobki sięgają zenitu. Ile wynosi średnia pensja?

Polska jeszcze przez długie lata nie podniesie się z kryzysu wywołanego pandemią koronawirusa. Jak się jednak okazuje, nawet w tak trudnych czasach, ludzie wciąż dzielą się na „lepszych i gorszych”. Podczas gdy jedni nie mają za co żyć, dochody innych przekraczają… 2 miliony złotych rocznie.

Zamknięte restauracje, szkoły, sklepy, hotele, stoki narciarskie, siłownie, kina, teatry, filharmonie – to właśnie pracownikom tych branż pandemia najbardziej dała się we znaki. Wielu z nich straciło dorobek swojego życia lub zostało całkowicie pozbawione dochodu. Reszta stara się jakoś związać koniec z końcem. Póki co, jest ciężko.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Niektórzy wciąż zarabiają

Jak się jednak okazuje, nie każdy żyje w biedzie. Nie ma się co oszukiwać – sklepy spożywcze, banki, apteki, przychodnie, kancelarie, a nawet media zarabiają i zarabiać będą. Ci, którzy w nich pracują, mają ogromne szczęście i są wdzięczni, bo choć na koncie nie pojawiają się miliony, praca daje im pewność, że będą mieli co włożyć do garnka.

Dochody TVP wprawiają w osłupienie

Największe poczucie bezpieczeństwa mają osoby pracujące dla Telewizji Polskiej. Jak wynika z przedłożonego przez instytucję sprawozdania finansowego, zarząd TVP może sobie pozwolić nie tylko na chleb. Jego członkowie ze spokojem mogą codziennie jadać sushi, kawior, steki i inne drogie frykasy.

Zobacz także
rozenek instagram

Jada rarytasy i stać ją na wszystko. Ile zarabia na Instagramie Małgorzata Rozenek-Majdan?

Karol Strasburger zdradził, ile dostaje emerytury. Głodowa kwota - czy to wystarcza na jedzenie?

Karol Strasburger zdradził, ile dostaje emerytury. Głodowa kwota - czy to wystarcza na jedzenie?

Ile zarabiają gwiazdy TVP?

O zarobkach gwiazd TVP krążą legendy. I tak: pensje zwykłych dziennikarzy TVP wynoszą ponoć od 7 do 12 tys. zł, natomiast miesięczne zarobki gwiazd jeszcze przed rekompensatą za abonament miały, wg rozmaitych przecieków publikowanych w mediach, kształtować się następująco:

  • Danuta Holecka - ponad 40 tys. złotych
  • Michał Adamczyk - 40 tys. złotych
  • Adrian Klarenbach - 30 tys. złotych
  • Michał Rachoń - ok. 25 tys. złotych
  • Jarosław Jakimowicz - ok. 18 tys. złotych

Wszystko dzięki rekompensacie za abonament RTV

Taka sytuacja z pewnością nie dziwi nikogo, kto w ostatnim czasie śledził wydarzenia związane z przekazaniem na rzecz TVP dorocznej kwoty w wysokości 2 miliardów złotych. To nawet więcej, niż dostali górnicy czy pracownicy kolei! Nietrudno się domyślać, że dziennikarze z ochotą przyjęli pieniądze wypłacone w ramach rekompensaty za abonament RTV.

W całej tej sytuacji nie brakowało jednak głosów, że środki powinny zostać przekazane na przykład na polskie szpitale. Rząd zignorował tę sugestię, chcąc docenić „swoich pracowników”. 

Niektórzy dostają ponad 2 miliony rocznie

W 2019 roku przychody stacji wyniosły 2,56 miliarda złotych, co w stosunku do roku poprzedniego oznacza wzrost o blisko 17 proc. Zysk netto TVP wyniósł więc 89 milionów złotych, z czego ponad 15 milionów wydano na premie dla 2867 pracowników w całej Polsce. Oznacza to, że każdy z nich otrzymał blisko 5700 złotych brutto dodatku do pensji, która średnio wynosiła blisko 10 tysięcy złotych miesięcznie.

W dokumencie uwzględniono również, że członkowie zarządu spółki w 2019 roku zarobili aż 2,18 miliony złotych. Jak prognozują eksperci, wyniki dochodów TVP za 2020 rok z pewnością będą jeszcze wyższe. Poznamy je już niebawem.

A wy co o tym sądzicie?

źródło: planeta.pl, Dziennik Gazeta Prawna

Czytaj także:

Ile zarabiają kasjerzy w Lidlu i Biedronce? Więcej niż się spodziewacie
AdobeStock
Newsy
Ile zarabiają kasjerzy w Lidlu i Biedronce? Więcej niż się spodziewacie
Zastanawialiście się kiedyś nad tym, ile można zarobić pracując „na kasie”? Kwota jest całkiem imponująca.

Od dobrych kilkunastu lat mamy do czynienia z wysypem dyskontów w Polsce. Większość z was robi pewnie codzienne zakupy w Lidlu lub Biedronce. Mało kto odwiedza już małe sklepy spożywcze. Wraz z rosnącą popularnością Biedronek i Lidlów, rośnie też zapotrzebowanie na pracowników tych sklepów. Najwięcej zatrudnionych jest oczywiście kasjerów. To ciężka, ale całkiem dobrze wynagradzana praca! Ile można zarobić jako kasjer? Kasjerzy i kasjerki w Lidlach i Biedronkach są niemal stale poszukiwani. Coraz więcej powstających sklepów tego rodzaju oznacza nieustanne poszukiwania pracowników. Sklepy przyciągają pracowników atrakcyjnym wynagrodzeniem finansowym. Wynagrodzenie kasjerów w Lidlu Od marca kasjerzy w Lidlu zarabiają od 3550 zł brutto do 4350 zł brutto na samym początku swojej kariery jako kasjer. Po roku Lidl podnosi pensję swoim pracownikom do wysokości od 3650 zł do aż 4550 zł brutto. Pracownicy z dwuletnim stażem pracy mogą liczyć na wynagrodzenie w przedziale 3900-4800 zł brutto. Wynagrodzenie kasjerów w Biedronce Pracownicy Biedronek mogą liczyć na wynagrodzenie w wysokości od 3200 zł brutto do 3600 zł brutto miesięcznie. W kwotę tę wlicza się też bonusy za obecność w pracy. W Biedronce panują inne zasady dotyczące podwyżek. Pracownicy o trzyletnim stażu pracy mogą liczyć na pensję w wysokości 3,4-3,8 tysięcy zł brutto. Od czego zależy wynagrodzenie kasjerów? Wynagrodzenie kasjerów zależy jednak nie tylko od tego, w jakim sklepie oni pracują. Na wysokość wypłaty wpływa także: Staż pracy Doświadczenie zawodowe Lokalizacja sklepu Specyfika lokalnego rynku pracy Frekwencja w pracy, za wysoką można liczyć na bonusy Bonusy do pensji w Lidlu i Biedronce Oprócz wynagrodzenia podstawowego kasjerzy w popularnych dyskontach...

Biedni emeryci odkładają z koszyka jedzenie. Ten polski ksiądz ma większą emeryturę niż sam papież
AdobeStock
Newsy
Biedni emeryci odkładają z koszyka jedzenie. Ten polski ksiądz ma większą emeryturę niż sam papież
Emerytury duchownych przyprawiają o zawrót głowy. Jak wypadają na ich tle przeciętni polscy emeryci?

Inflacja, podwyżki cen żywności , głodowe emerytury ... Życie wielu polskich emerytów nie jest usłane różami. Tymczasem emerytury księży i biskupów przyprawiają o zawrót głowy. Ile emerytury pobiera założyciel Radia Maryja Tadeusz Rydzyk czy emerytowany arcybiskup, a obecnie sołtys jednej z podlaskich wsi — Sławoj Leszek Głódź? Kwota może was zszokować. Sytuacja emerytalna w Polsce Ponad 300 tysięcy polskich emerytów pobiera tzw. głodową emeryturę. W grudniu 2020 roku wypłacono ponad 310 tys. emerytur poniżej najniższej emerytury, czyli 1200 zł. Często kwota ta wynosi poniżej 800 zł. W obliczu szalejących cen i inflacji trudno sobie nawet wyobrazić, jak taki emeryt ma przeżyć miesiąc – zapłacić rachunki, kupić jedzenie i leki, nie wspominając już, aby zostało mu coś na „czarną godzinę”. Emerytura Sławoja Leszka Głódzia Sytuacja przeciętnego polskiego emeryta nijak się ma do zarobków emerytowanych polskich duchownych. Ci bowiem zarabiają krocie. Przykładowo emerytowany arcybiskup Sławoj Leszek Głódź kwotą swojej emerytury przebija nawet emerytowanego papieża Benedykta XVI. Duchowny, który został ukarany przez Watykan za ukrywanie pedofilii i zmuszony do wyprowadzki z diecezji gdańskiej, jest obecnie sołtysem w jednej z podlaskich wsi. Ministerstwo Obrony Narodowej ujawniło ostatnio, ile wynosi emerytura Głódzia. Przypomnijmy, że był on kapelanem Wojska Polskiego w stopniu generała. Jego miesięczna emerytura może więc wynosić nawet 18 tys. zł. Na ile emerytury może liczyć Rydzyk? Ojciec Rydzyk skończył 75 lat i wedle przepisów kościelnych, osiągnął już wiek emerytalny. Mimo sugestii ze strony przełożonego, aby opuścić Radio Maryja i przejść na emeryturę, redemptorysta nie zdecydował się jeszcze na taki krok. Przede...

Zepsute jedzenie w supermarkecie? To nagranie wiele wyjaśnia. Agrounia znów spiera się z Biedronką
AdobeStock, Agrounia/Facebook
Newsy
Zepsute jedzenie w supermarkecie? To nagranie wiele wyjaśnia. Agrounia znów spiera się z Biedronką
Lider Agrounii opublikował szokujące nagranie z zaplecza jednej z warszawskich Biedronek. W takich warunkach zdarza się przechowywać żywność przeznaczoną do sprzedaży.

Michał Kołodziejczak, lider związku rolników Agrounia, wciąż nie daje za wygraną. Od wielu tygodni  kontroluje sklepy dużych sieci w Polsce i zwraca uwagę na różne nieprawidłowości i komentuje to, co mu się nie podoba w działalności tych sklepów. Pisaliśmy już o problemie z marnowaniem polskich czereśni , które nie trafiają do sprzedaży w supermarketach – zamiast nich sprzedawane były owoce pochodzące z innych krajów. Tym razem Kołodziejczak poruszył temat zepsutej żywności w sklepach. Skąd zepsuta żywność w supermarkecie? Jakiś czas temu na profilu Agrounii na Facebooku pojawiło się nagranie dotyczące zepsutego mięsa i wędlin w Lidlu. Michał Kołodziejczak, lider Agrounii kontynuuje temat i tym razem wybrał się na zaplecze jednej z warszawskich Biedronek, by sprawdzić, jak tam wygląda kwestia przechowywania produktów, które jeszcze nie trafiły na półki sklepowe. Można się mocno zdziwić! Na szczęście tym razem na tyłach sklepu, nie stało w cieple mięso lub owoce czy warzywa, jednak Kołodziejczak podkreśla, że wiele znajdujących się tam produktów również nie wolno przechowywać w takich warunkach, jakie mają miejsce w upalny dzień. Zobaczcie, to wszystko na słońcu. Majonezy, produkty spożywcze. Ptaki latają. Ile razy czytamy o tym, że woda w plastikowych butelkach nie może stać na słońcu? A gdzie ona stoi? Właśnie na słońcu(…) To jest skandal, ten sklep nie nadąża za tym, co robi, nad obrotem. Tu powinien być magazyn, to powinno być zamknięte. To są normalne warunki do trzymania żywności, którą my później kupujemy? Tu przed chwilą był kruk, który łaził tu, tu, po tamtej wodzie - mówi Michał Kołodziejczak na nagraniu udostępnionym na profilu Agrounii na Facebooku. Wina sieci, nie pojedynczych sklepów?...

Ile na „Nowym Ładzie” zyskają pracownicy sklepów? Wiemy, ile zyska kasjer. Dużo czy mało?
AdobeStock
Newsy
Ile na „Nowym Ładzie” zyskają pracownicy sklepów? Wiemy, ile zyska kasjer. Dużo czy mało?
PiS zapowiedział wprowadzenie programu o nazwie „Nowy Ład”. Wiele się zmieni, także w podatkach. Wiemy, ile zyska na tym kasjer.

W sobotę 15 maja Prawo i Sprawiedliwość przedstawiło założenia nowego wieloletniego programu o nazwie „Nowy Ład”. Chodzi tu m.in. o zmiany podatkowe, dzięki którym najbogatsi zapłacą więcej, a pozostała część społeczeństwa wyjdzie na tym neutralnie lub zyska. Ile na „Nowym Ładzie” zyskają pracownicy sklepów? Czym jest „Nowy Ład”? „Nowy Ład”, nazywany również „Polskim Ładem”, to nowy program partii rządzącej PiS, który zapowiada m.in. „reset podatkowy” i podniesienie kwoty wolnej od podatku do 30 tys. zł, natomiast progu skali podatkowej - do 120 tys. zł. Chciałem powiedzieć, że z jednej strony likwidujemy degresywny system podatkowy, a z drugiej strony podnosimy kwotę wolną od podatku do 30 tys. zł – poinformował podczas prezentacji Polskiego Ładu prezes PiS Jarosław Kaczyński. Co to oznacza dla podatników? Po przedstawieniu przez PiS nowego programu, większość Polaków zaczęła się zastanawiać, kto na nim zyska, a kto straci. Ekspert podatkowy Marek Kolibski z kancelarii KNDP, przyznał w rozmowie z PAP, że na programie najlepiej wyjdą osoby, które mają najniższe dochody. Głównie kwotą wolną od podatku, która zgodnie z zapowiedzią wyniesie 2,5 tys. miesięcznie – powiedział dodając, że mimo iż grupa najmniej zarabiających osób w Polsce maleje, to wciąż jest to znacząca część naszego społeczeństwa. Kolibski dodaje, że niezależnie od dochodów, każdy zapłaci podatek dopiero od nadwyżki ponad 2,5 tys. zł. W praktyce oznacza to, że jeśli ktoś zarabia 10 tys. miesięcznie, to te 2,5 tys. będzie miał zwolnione z podatku. Wskazał przy tym, że najbardziej dostaną „po kieszeni" ci, którzy najwięcej zarabiają. Ile zyska na „Nowym...