Przeterminowane produkty, brud i brak maseczek. Horror w sklepach w Szczecinku
AdobeStock
Newsy

Przeterminowane produkty, brud i brak maseczek. Horror w sklepach w Szczecinku

Klienci sklepów w Szczecinku trzymają rękę na pulsie – dzięki im zgłoszeniom lokalne służby sanitarne miały w ostatnim czasie mnóstwo pracy.

Szczecinek to piękne miasto, położone między lasami i jeziorami. Niestety, ostatnie wiadomości raczej nie przyniosą mu dobrej sławy! Okazało się, że Sanepid wykrył wiele nieprawidłowości w sklepach, piekarniach i restauracjach działających w Szczecinku. Zwłaszcza teraz, w trakcie pandemii koronawirusa, lokalne służby sanitarne mają pełne ręce roboty.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Brud w sklepach i przeterminowane jedzenie

Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Szczecinku przeprowadziła w ostatnim czasie 215 kontroli. W części kontrolowanych obiektów stwierdzono szereg nieprawidłowości:

Najczęstszymi uchybieniami w skontrolowanych zakładach były:  niewłaściwy stan sanitarno–higieniczny w zakładzie – brudne powierzchnie i urządzenia,  przechowywanie środków spożywczych w nieodpowiedniej temperaturze, w tym środków spożywczych wymagającej zachowania ciągłości łańcucha chłodniczego,  niezachowanie segregacji masy towarowej,  wprowadzanie do obrotu żywności po upływie daty minimalnej trwałości bądź terminu przydatności do spożycia, brak wdrożonych procedur systemu HACCP.

Zwłaszcza przechowywanie żywności w nieodpowiedniej temperaturze jest bardzo niebezpieczne – wystarczy sobie wyobrazić mięso leżące wiele godzin poza lodówką w wysokiej temperaturze. To samo dotyczy mrożonek, które przez nieodpowiednie przechowywanie mogłyby się rozmrozić. Przypominamy, że jedzenia nie wolno ponownie zamrażać, ponieważ grozi to groźnymi dla zdrowia konsekwencjami.

Zobacz także
Kupiła w sklepie kacze jajka. Po kilku dniach przeżyła szok! Jak to możliwe?

Kupiła w sklepie kacze jajka. Po kilku dniach przeżyła szok! Jak to możliwe?

Mimo obostrzeń ta restauracja jest otwarta. Karę nałożoną przez sanepid pomagają opłacić klienci

Mimo obostrzeń ta restauracja jest otwarta. Karę nałożoną przez sanepid pomagają opłacić klienci

Kary od Sanepidu

Właściciele skontrolowanych w Szczecinku lokali, które nie przestrzegały zasad sanitarnych, musieli zapłacić mandat w wysokości 2100 złotych. Mandaty dostali właściciele:

  • 1 supermarketu
  • 3 sklepów spożywczych
  • 2 piekarni
  • 1 zakładu małej gastronomii

Czujni klienci sklepów

Nieprawidłowości w sklepach czy restauracjach nie są wykrywane tylko przy okazji kontroli Sanepidu. Swoje skargi mogą zgłaszać także klienci tych placówek. Do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Szczecinku w ubiegłym roku wpłynęło aż 27 skarg. Dotyczyły one supermarketów, sklepów spożywczych, restauracji, piekarni, a nawet hurtowni spożywczej. Klienci zgłaszali takie nieprawidłowości jak brud w pomieszczeniach, sprzedaż przeterminowanej żywności, przechowywanie produktów spożywczych poza lodówkami i zamrażarkami, a także brak zachowania odpowiedniej higieny przy sprzedaży żywności – zarzut ten dotyczył przede wszystkim nienoszenia maseczek przez pracowników oraz braku możliwości dezynfekcji rąk.

Czytaj także:

Właścicielerestauracji karmią nas przeterminowanym jedzeniem? Wyniki kontroli sanepidu zatrważają
AdobeStock
Newsy
Właściciele restauracji karmią nas przeterminowanym jedzeniem? Wyniki kontroli sanepidu zatrważają
Przeterminowane jedzenie, brud, niespełnione wymagania techniczne - to codzienność w wielu polskich restauracjach. Właśnie wziął się za nie sanepid.

Rzeszowska  stacja sanitarno-epidemiologiczna  przeprowadziła ostatnio kontrolę 90 lokali gastronomicznych na Podkarpaciu. Ta niestety obnażyła brutalną prawdę. Właściciele restauracji nie tylko karmią swoich klientów przeterminowanym jedzeniem, ale też dopuszczają się wielu innych zaniedbań w prowadzeniu swoich lokali. W związku z naruszeniami, policja wystawiła 8 mandatów na łączną kwotę 2,3 tys. złotych. Zaniedbania w podkarpackich restauracjach Przedstawiciele sanepidu postanowili skontrolować działalność podkarpackich restauracji, barów, lodziarni i innych punktów gastronomicznych. Wyniki ich kontroli szokują. Tylko w dniach od 26 lipca do 1 sierpnia, właściciele tych lokali dopuścili się szeregu zaniedbań takich jak m.in. podawanie klientom przeterminowanego jedzenia, brak porządku i czystości w restauracji czy niewłaściwy stan techniczny wyposażenia. Rzeszowski sanepid skontrolował: 9 restauracji 3 stołówki 12 zakładów małej gastronomii 4 wytwórnie ciast i lodów 7 automatów do lodów oraz 55 innych obiektów żywnościowo-żywieniowych (m.in. sklepy spożywcze, piekarnie, mobilne punkty gastronomiczne i punkt sprzedaży żywności) Lista uchybień może szokować W wyżej wymienionych lokalach stwierdzono: niewłaściwy stan sanitarno-techniczny ścian, podłogi, sufitów i regałów, brak pełnego wyposażenia przy umywalkach do mycia rąk – brak środków myjących, dezynfekcyjnych, środków do higienicznego osuszania rąk, niewłaściwy stan sanitarno-techniczny urządzenia chłodniczego i zamrażalniczego, brak udokumentowanych szkoleń personelu zakładu z zakresu higieny, brak dostępu do umywalki do mycia rąk w pomieszczeniu produkcyjnym, wprowadzanie do obrotu środków spożywczych po upływie...

kiedy otwarcie restauracji 2021
AdobeStock
Newsy
Zniesione godziny dla seniorów, otwarte galerie, a co z restauracjami? To się nie mieści w głowie
Restauratorzy z nadzieją czekali na dzisiejszą konferencję ministra zdrowia. Jednak takich informacji się nie spodziewali.

Żaden przedsiębiorca, nawet w swoich najgorszych scenariuszach nie zakładał tego, co przyniesie pandemia koronawirusa. Każdy sklep, restauracja, siłownia czy inne miejsca oferujące rozrywkę swoim klientom, zawsze mają (a przynajmniej powinny mieć) odłożone pieniądze na czarną godzinę. W każdej branży zdarza się czasami martwy okres, gdy z jakiegoś powodu klientów jest dużo mniej. Na przykład w deszczowe i chłodne lato, ludzie kupią mniej strojów kąpielowych niż zakładano albo w kinach będzie mniej widzów z powodu niezbyt ciekawego repertuaru. Jednak nikt nie spodziewał się tego, co przyniosła pandemia koronawirusa – absolutny brak przychodów przez kilka miesięcy! Nic więc dziwnego, że wiele przedsiębiorców ogłasza upadłość lub buntuje się i wbrew obowiązującym przepisom (ich zgodność z prawem jest mocno dyskusyjna, biorąc pod uwagę najnowsze wyroki sądów w tej sprawie) otwierają swoje restauracje albo siłownie. Nowe zasady od 1 lutego Do 31 stycznia miały obowiązywać obostrzenia nałożone 28 grudnia 2020 roku. Informacje na temat tego, co się zmieni, długo pozostawały zagadką. Dziś jednak w końcu rząd przedstawił plan na to, jak będziemy funkcjonowali po 1 lutego. Minister zdrowia Adam Niedzielski na konferencji prasowej poinformował o tym, że: Otwarte zostają galerie handlowe - pod warunkiem zachowania limitu osób w sklepach: 1 osoba na 10 m2 w sklepie do 100 m2 powierzchni i 1 osoba na 15 m2 przy sklepie o powierzchni powyżej 100 m2, Otwierają się galerie sztuki i muzea, Przestają obowiązywać godziny dla seniorów Zabrakło jednak najbardziej wyczekiwanej informacji, czyli co z działalnością siłowni i restauracji? Zwłaszcza właściciele lokali gastronomicznych chcieliby się dowiedzieć, kiedy będą mogli znów normalnie pracować. Niektórzy się zbuntowali i...

30 jajek za 9,99zł i masło za grosze? W tym popularnym sklepie to możliwe
AdobeStock
Newsy
Uwaga na fałszowaną żywność! Przekłamane składy i pochodzenie [LISTA PRODUKTÓW]
Przekłamana żywność zdarza się ostatnio coraz częściej. Nierzetelni producenci stale próbują oszukiwać swoich klientów, jednak na straży ich interesów stoją inspektorzy jakości.

Inspektorzy żywności z Małopolski odkryli sfałszowane opisy wielu produktów spożywczych. Producenci dopuścili się nie tylko przekłamań co do pochodzenia żywności, ale także jej gramatury czy składu. Eksperci przeprowadzili całą serię kontroli – wykazały one wiele nieprawidłowości, zwłaszcza w produktach sprzedawanych „luzem”.  Które produkty zostały więc przekłamane? Fałszowana żywność w sklepach [LISTA PRODUKTÓW] Filety z mintaja miały ponad 40 proc. warstwy lodu (producent deklarował ilość 35 proc.) Filety z piersi kurczaka posiadał w składzie znacznie więcej wody niż dopuszczalne w przepisach Filety rybne pochodzące według producenta ze Szwajcarii, tak naprawdę pochodziły z Wietnamu. W filetach z wietnamskiej pangi nie zostały także opisane składniki takie jak stabilizator smaku E452 oraz regulator kwasowości E331 Chleb „Graham” nie zawierał… ani grama mąki graham Powyższe nadużycia zostały odnotowane w sklepach na terenie Krakowa i reszty Małopolski. Co grozi za przekłamanie składu czy pochodzenia produktu? „Podanie niewłaściwego kraju pochodzenia, wyszczególnienie składników nieobecnych w wyrobie oraz podanie nieprawidłowej nazwy produktu, która wprowadzała konsumentów w błąd, świadczyły o zafałszowaniu produktu o nazwie Filet z pangi oraz „Chleb graham”. Pozostałe nieprawidłowości świadczyły o niewłaściwej jakości handlowej ww. artykułów rolno-spożywczych” – wyjaśnił Ryszard Mróz, Małopolski Wojewódzki Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych.  Inspektorat zlecił sprzedawcom usunięcie nieprawidłowości (i ukarał je mandatami w wysokości 900 zł), a za celowe fałszowanie bądź zaniedbywanie rzetelnego opisu produktów nałożył kary...

Szokujące wyznanie kasjerki ze sklepu: „Klienci nam ubliżają, zostawiają zakupy”. Jak zmieniła nas pandemia?
AdobeStock
Newsy
Szokujące wyznanie kasjerki: „Klienci nam ubliżają, zostawiają zakupy”. Jak zmieniła nas pandemia?
Według pracowników sklepów podczas pandemii koronawirusa klienci w sklepach są jeszcze bardziej nerwowi niż przedtem. Też to zauważyliście?

Pandemia koronawirusa daje się wszystkim we znaki. Do tego stopnia, że ludziom zaczynają już puszczać nerwy i dopuszczają się czynów, które wcześniej były nie do pomyślenia. Portal kobieta.wp.pl porozmawiał z kilkoma kasjerkami, które opowiedziały o tym jak z ich perspektywy zmieniły się zachowania Polaków przez pandemię koronawirusa. Niebezpieczne sytuacje w sklepach Jeszcze przed pandemią nie brakowało ludzi awanturujących się w sklepach. Zawsze znalazł się ktoś, kto przy kasie kłócił się o miejsce w kolejce czy nienaliczony rabat. Jednak według kobiet pracujących w sklepach w trakcie pandemii koronawirusa takie zachowania są znacznie częstsze. Ich zdaniem ludzie przez noszenie masek czują się o wiele bardziej anonimowi i częściej się awanturują: Są bardziej roszczeniowi i traktują nas na zasadzie „ja klient, twój pan”. Myślą, że osoba pracująca w sklepie jest w czymś gorsza od nich. Mają do nas pretensje o wysokie ceny, promocje, brak towaru. Nie zachowują żadnego dystansu, tłoczą się. Gdyby mogli, staliby sobie na plecach Niedawno pisaliśmy o bulwersującym wydarzeniu , jakie miało miejsce w jednym ze sklepów w Lesznie. Jeden z klientów stojących w kolejce do kasy nie miał maseczki na twarzy, więc stojąca za nim starsza kobieta zwróciła mu uwagę. Na udostępnionym w sieci nagraniu ze zdarzenia widać, że mężczyzna w odpowiedzi uderzył kobietę w twarz tak mocno, że ta przewróciła się na podłogę. Jeszcze bardziej szokujący jest fakt, że dookoła było pełno ludzi i nikt jej nie pomógł! Dochodzi już do tego, że niektóre pracownice sklepów przyznają się do stosowania ziołowych środków na uspokojenie, żeby móc jakoś funkcjonować w pracy. Nerwowi klienci Kasjerki twierdzą, że z daleka są w stanie rozpoznać klienta,...