Przepis na barszcz czerwony Ćwierczakiewiczowej. 1 składnik dodaje mu niebywałego charakteru
Wikimedia/AdobeStock
Newsy

Przepis na barszcz czerwony Lucyny Ćwierczakiewiczowej. 1 składnik dodaje mu niebywałego charakteru

Planujecie przygotować na Wigilię barszcz czerwony? Ugotujcie go z legendarnego przepisu Lucyny Ćwierczakiewiczowej. Wasza rodzina będzie się nim zajadać.

Już za trzy dni Wigilia. Na wielu polskich stołach na pewno pojawi się w tym dniu barszcz czerwony. Sprawdźcie, jak przygotowywała go Lucyna Ćwierczakiewiczowa, jedna z najsłynniejszych polskich autorek książek kucharskich.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Kim była Lucyna Ćwierczakiewiczowa?

Lucyna von Bachman, primo voto Staszewska, secundo Ćwierczakiewiczowa, urodziła się w 1826 roku. To słynna polska autorka książek kucharskich i poradników o prowadzeniu gospodarstwa domowego, a także publicystka.

Ćwierczakiewiczowa zasłynęła przede wszystkim jako autorka książek kucharskich. Do jej najsłynniejszych publikacji należy zaliczyć: „Jedyne praktyczne przepisy wszelkich zapasów spiżarnianych oraz pieczenia ciast" (Warszawa, 1858 r.) oraz „365 obiadów za pięć złotych" (Warszawa, 1860 r.), które doczekały się ponad 20 wydań. Jednym z najbardziej znanych sympatyków Ćwierczakiewiczowej był nawet Bolesław Prus. Poznajcie legendarny przepis Ćwierczakiewiczowej na barszcz czerwony. Jak go przygotowywała?

Przepis na barszcz Lucyny Ćwierczakiewiczowej

Ćwierczakiewiczowa dodawała do swojego barszczu pewien nietypowy składnik, który nadawał mu wyrazistości i niebywałego charakteru. To czerwone wino wytrawne.

Składniki:

  • 10 dag suszonych grzybów
  • włoszczyzna
  • 4 buraki
  • ziarna pieprzu
  • liście laurowe
  • szklanka zakwasu buraczanego
  • cebula
  • ząbek czosnku
  • cukier
  • sól
  • kieliszek czerwonego wytrawnego wina
Zobacz także
gołąbki z przepisu Ćwierczakiewiczowej 365 obiadów za 5 złotych

Gołąbki z przepisu Lucyny Ćwierczakiewiczowej z 1871 r. Kim była najsławniejsza kucharka XIX w.? 

Pyszny schab ze śliwką z przepisu siostry Anastazji. Doskonały na kanapki

Pyszny schab ze śliwką z przepisu siostry Anastazji. Doskonały na ciepło i na kanapki

Przygotowanie:

  1. Grzyby zalejcie gorącą wodą i odstawcie na parę godzin.
  2. Włoszczyznę obierzcie i pokrójcie na ćwiartki.
  3. Warzywa zalejcie 3l wody, dodajcie grzyby (razem z wodą po moczeniu) i zagotujcie.
  4. Dodajcie sól, ziarna pieprzu (nie żałujcie) oraz liście laurowe.
  5. Gotujcie 30 min, po tym czasie wyjmijcie włoszczyznę.
  6. Buraki umyjcie, zetrzyjcie na tarce i zalejcie przygotowanym bulionem.
  7. Dodajcie zakwas, wino, cukier i czosnek.
  8. Trzymajcie na małym ogniu (tylko, by utrzymywać ciepło) przez ok. 3 godziny.

Źródło: o2.pl

Kiedy dodać ocet do barszczu czerwonego?
Adobe Stock
Newsy
Kiedy powinno się dodać ocet do barszczu? Zróbcie to w tym momencie. Inaczej zupa bardzo na tym straci
Prawidłowe przyrządzenie barszczu czerwonego to sztuka. Magda Gessler nie raz udowodniła Polakom, że wielu z nich nie umie tego robić. Sekret tkwi w occie.

Z uszkami, kołdunami, pasztecikami lub krokietami – barszcz czerwony w każdej wersji smakuje po prostu wybornie. Jego przygotowanie, choć nie jest skomplikowane, może sprawić wam problem. Bowiem zdarza się, że barszcz traci swój piękny kolor w wyniku obróbki termicznej. Dlaczego? Barszczu czerwonego nie można za długo gotować Za intensywny, czerwony kolor buraków, odpowiedzialna jest betanina. Pod wpływem nieodpowiedniej temperatury lub czasu gotowania, związek ten może ulec rozpadowi, co sprawi, że zupa stanie się blada i mało apetyczna.  Jeśli nie chcecie doprowadzić do takiej sytuacji, przede wszystkim musicie pamiętać, by nie trzymać wywaru zbyt długo na ogniu. Na tym jednak nie koniec. Zwróćcie uwagę na temperaturę. Zupa powinna bowiem tylko lekko „mrugać” czy, jak kto woli, „pyrkać”, a nie intensywnie się gotować. Dodajcie do barszczu ocet W gotowaniu nigdy nie można być niczego pewnym na 100 proc. Dlatego też, jeśli chcecie dodatkowo zabezpieczyć wasz barszcz czerwony przed utratą koloru, możecie dodać do niego trochę octu winnego lub jabłkowego. Kiedy dodać ocet do barszczu? Najznamienitsi szefowie kuchni twierdzą, że ocet powinno się dodać do barszczu na samym początku, jeszcze zanim zagotujecie wywar. Dzięki temu, podczas obróbki termicznej, nie straci swojego wyrazistego, czerwonego koloru. Przepis na barszcz czerwony Będziecie potrzebować: 2 litrów zimnej wody 2 świeżych i dużych buraków 1 łyżeczki cukru białego 1 łyżeczki octu winnego lub jabłkowego 2 liści laurowych 2 ziarenek ziela angielskiego 2 ziarenek pieprzu 2 łyżeczek majeranku Pieprzu mielonego Szczypty soli Przygotowanie: Buraki umyjcie, obierzcie ze skórki, pokrójcie w niewielką kosteczkę i umieśćcie w dużym garnku....

gołąbki z przepisu Ćwierczakiewiczowej 365 obiadów za 5 złotych
Adobe Stock/kolaż newsy.gotujmy.pl
Newsy
Gołąbki z przepisu Lucyny Ćwierczakiewiczowej z 1871 r. Kim była najsławniejsza kucharka XIX w.? 
Była skąpa i grubiańska, ale gospodynie domowe z XIX wieku kochały jej książki kulinarne. Lucyna Ćwierczakiewiczowa, autorka sławnych „365 obiadów za pięć złotych” do dziś rozpala wyobraźnię (i podniebienia?) miłośników dobrej polskiej kuchni. My mamy dla was jej przepis na faszerowaną kapustę, czyli gołąbki.

Lucyna Ćwierczakiewiczowa znana jest entuzjastom gotowania przede wszystkim jako autorka książki kucharskiej „365 obiadów za pięć złotych”, wydanej po raz pierwszy w 1860 roku. Pisała jednak także poradniki o prowadzeniu domu, m.in. „Poradnik porządku i różnych nowości gospodarskich" (1876) czy „Naukę robienia kwiatów bez pomocy nauczyciela" (1879). Taka Perfekcyjna Pani Domu i Magda Gessler w jednym, tyle że z XIX wieku. Lucyna Ćwierczakiewiczowa: XIX-wieczna gwiazda kuchni Porównanie do współczesnych celebrytek nie jest zresztą na wyrost - Ćwierczakiewiczowa cieszyła się w dziewiętnastowiecznej Polsce prawdziwą kulinarną sławą, a w Warszawie była także bohaterką wielu anegdot i skandali. Mówiono o niej, że jest niezwykle skąpa, dlatego też przezywano ją Ćwierciakiewiczowa. Słynęła z grubiańskiego, ciętego języka. Niezmiernie bogata, podobno książki przyniosły jej taką fortunę, że mogła sobie za nie kupić trzy majątki ziemskie! Nakład „Obiadów” przerastał nawet nakłady książek Adama Mickiewicza czy Bolesława Prusa. Ten ostatni zresztą tak miał napisać o Ćwierczakiewiczowej:   Do sakramentu małżeństwa potrzebne są następujące kwalifikacje: pełnoletność, wolna a nieprzymuszona wola i „365 obiadów za 5 złotych” Ćwierczakiewiczowej. fot. Tygodnik Illustrowany. 1901 nr 10, s. 184 Wielki sukces „365 obiadów za 5 złotych”  Lucyna Ćwierczakiewiczowa była kulinarnym samoukiem, a pierwsze wydania „Obiadów” publikowała za własne pieniądze. To, co tak bardzo przypadło do gustu ówczesnym gospodyniom domowym, to duży wybór przepisów zarówno na klasyczne dania kuchni polskiej, jak i bardziej wykwintne potrawy oraz gotowe propozycje menu na różne okazje....

Zakwas na barszcz
Gotujmy.pl/Mysiunia
Newsy
To ostatni dzwonek, żeby zrobić zakwas do barszczu czerwonego. Przecież nie powiesz rodzinie, że kupiłaś gotowy
Lubicie przygotowywać się do świąt Bożego Narodzenia z wyprzedzeniem? Dzięki temu zdrowemu nawykowi, zaoszczędzicie sobie nerwów i zamieszania, którego przed świętami nie brakuje.

Planowanie i organizowania życia to sprytne rozwiązanie, które pomaga w zwykłej codzienności. Lista zakupów, kalendarz i aplikacje mogą wam pomóc się lepiej zorganizować. Pozostaje pytanie, czy jesteście gotowi na zbliżające się Boże Narodzenie? Jak przygotować się na święta? Przygotowywanie z wyprzedzeniem dotyczy zarówno zakupu prezentów, jak i składników do dań wigilijnych, które pojawią się na naszych stołach za niecałe dwa tygodnie. Przed Bożym Narodzeniem robimy co najmniej kilka istotnych dla późniejszego świętowania rzeczy.  Na początku grudnia najlepiej ubrać choinkę, a w jego połowie wybrać się po prezenty. Zostawiając to na ostatnią chwilę przysporzymy sobie stresu i braku pewności czy dostaniemy to, czego szukamy dla bliskich. Tradycyjne potrawy bożonarodzeniowe Znamy je ze stołów naszych mam i babć. To specjalne, postne potrawy, których zgodnie z tradycją powinno być dokładnie dwanaście. Na corocznej liście znajdziemy uszka i pierogi wigilijne z grzybami, świąteczną kapustę, śledzie, karpia smażonego, kutię i łazanki. Podstawą wigilijnej kolacji jest także barszcz czerwony. Jest on na stałe wpisany w tradycję bożonarodzeniową Polaków. To dopełnienie posiłku składającego się z 12 dań. Nie ma co porównywać barszczu na zakwasie ze sztucznym barszczem z torebki. Przepis na zakwas Wykonanie zakwasu na barszcz jest bardzo proste, można go zrobić w słoiku albo w większym szklanym, hermetycznie zamykanym naczyniu. Może leżeć nawet kilka miesięcy przed faktycznym użyciem. Właśnie dzięki niemu nasz wigilijny barszcz będzie miał niepowtarzalny smak. Dwa tygodnie przed świętami w zupełności wystarczy, żeby smakował pysznie i aromatycznie. Potrzebujemy niewiele tanich składników. To przepis, który wprowadzi do waszego Bożego...

Jakiej kaszy używać do krupniku? Sprawdźcie, czym można zastąpić kaszę jęczmienną
Adobe Stock
Newsy
Jakiej kaszy używać do krupniku? Zastąpcie tym kaszę jęczmienną, a efekt przekroczy wasze oczekiwania
Kasza, dawniej nazywana krupą, to najważniejszy składnik krupniku. To ona powoduje, że krupnik jest tak wyjątkową zupą. Jakiej kaszy do niego użyć?

Krupnik, to jedna z najstarszych polskich zup. Przepisy na krupnik podawała już pierwsza polska autorka książek kucharskich, Lucyna Ćwierciakiewiczówna, a receptury na krupnik staropolski, można znaleźć w niemal każdej książce przedstawiającej kuchnię polską. Kaszę, czyli krupy, od których zupa wzięła swoją nazwę, dawno temu gotowano osobno. Jakiej kaszy używano dawniej, a jakiej używamy dziś? Najstarsze przepisy na krupnik Większość dawnych przepisów zaleca osobno gotować smak i kaszę. Smak, czyli wywar stanowiący podstawę zupy, przedwojenne kucharki gotowały na kościach i gorszych kawałkach mięsa. Do tego dodawały korzenie czyli warzywa korzeniowe, jak marchew, pietruszkę i seler, a także grzyby lub fasolę. Kaszę, gotowano w osolonej wodzie, a po ugotowaniu rozcierano z dużą ilością masła i dopiero wtedy łączono z wywarem, z którego wcześniej wyławiano ugotowane warzywa. Do tak przygotowanej zupy dodawano starte lub drobno pokrojone warzywa i całość posypywano posiekana natką. Jakiej kaszy dawne gospodynie używały do krupniku? Najczęściej była to kasza jęczmienna, perłowa. Choć inna przedwojenna kucharka i autorka książek kucharskich – Maria Monatowa, wspomina w swoich przepisach o kaszy orkiszowej. Klasyczny krupnik z kasza jęczmienną Dziś najczęściej krupnik jest gotowany na kościach lub mięsie, z dodatkiem włoszczyzny. Domowi kucharze dodają też do niego suszone grzyby, dzięki czemu zupa nabiera głębokiego, ciemnego koloru, wywar staje się mięsisty, a smak przechodzi leśnym aromatem. Krupnikowe kasze, to przede wszystkim różne typy kaszy jęczmiennej, przede wszystkim drobne kasze perłowe i gruby pęczak. Znana blogerka, autorka wielu tradycyjnych przepisów, Olga Smile, gotuje swój krupnik wyłącznie na włoszczyźnie, z pominięciem mięsa. A do warzywnego wywaru nie...