Producenci jedzenia nagminnie dodają do niego ten rakotwórczy składnik. Sprawdźcie czy jest na etykiecie
AdobeStock
Newsy

Producenci jedzenia nagminnie dodają do niego ten rakotwórczy składnik. Sprawdźcie, czy jest na etykiecie

Ten składnik znajduje się w wielu produktach spożywczych. Uważajcie, bo ta substancja ma działanie rakotwórcze.

Indygotyna (nazywana też indygokarminem lub błękitem indygowym) to niebezpieczny barwnik oznaczony symbolem E132. Substancja ta powszechnie występuje w lodach, słodyczach i napojach, którym nadaje ładną, niebieską barwę. Lepiej jej jednak starajcie się jej unikać, bo wykazuje działanie rakotwórcze.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Czym jest indygotyna?

Indygotyna jest solą organiczną otrzymywaną z indygo przez aromatyczne sulfonowanie, co sprawia, że związek jest rozpuszczalny w wodzie. Jest dopuszczona do stosowania jako barwnik spożywczy w USA i UE. Ma numer E132 i jest oznaczona wzorem C16 H10N2O2. Jest także wskaźnikiem pH.

Barwnik ten ma bardzo szerokie zastosowanie – od przemysłu spożywczego, przez medyczny, aż po tekstylny. W chirurgii położniczej roztwory indygokarminu są stosowane do wykrywania wycieków płynu owodniowego. W chirurgii urologicznej dożylne wstrzyknięcie indygokarminy jest często stosowane w celu podkreślenia części dróg moczowych.

Zastosowanie indygotyny w przemyśle spożywczym także jest bardzo szerokie. Zwykle składnik ten znajdziemy we wszelkiego rodzaju napojach bezalkoholowych, polewach, posypkach, lodach, ciastkach, drażach, wafelkach, galaretkach, deserach mlecznych i nadzieniach cukierniczych. Przyjrzyjcie się dobrze etykietom w sklepie. E132 znajduje się też w musztardzie, marynatach, gotowych sosach i różnych przyprawach, np. w curry.

Zobacz także
Rakotwórcza substancja w gumach do żucia. Eksperci ostrzegają

Rakotwórcza substancja w gumach do żucia. Eksperci ostrzegają

Jak sprawdzić czy jabłko jest pokryte chemicznymi substancjami? Wystarczy prosty test z wodą

Jak sprawdzić, czy jabłko jest pokryte chemicznymi substancjami? Wystarczy prosty test z wodą

Czy indygotyna może być niebezpieczna dla zdrowia?

Stosowanie tego składnika jest w Europie dopuszczalne, ale nie oznacza to, że jest on dla nas dobry. Indygokarmin E132 łączy się z białkami występującymi w organizmie człowieka, przez co może wywołać reakcje alergiczne - wysypkę, świąd, a nawet problemy z oddychaniem. Ponadto, spożywana w nadmiarze indygotyna, może spowodować problemy z sercem i nadmierne pobudzenie. Niektóre badania łączą również ten składnik z występowaniem nowotworów.

Jaka jest dopuszczalna dzienna dawka indygokarminu?

Dzienna dawka indygokarminu to 5 mg/kg. Niestety, łatwo jest tę dawkę przekroczyć, ponieważ składnik ten znajduje się w wielu różnych produktach, które znajdziemy w sklepach.  Jeśli więc zauważycie na opakowaniu oznaczenie E132, lepiej odłóżcie ten produkt na półkę. 

Źródło: abczdrowie.pl, o2.pl

dieta po 40
AdobeStock
Newsy
Macie więcej niż 40 lat? Tych rzeczy absolutnie nie jedzcie. Powodują cukrzycę i nadciśnienie
Tego lepiej nie jedzcie! Każdy czterdziestolatek powinien zapoznać się z listą produktów, które są niewskazane w diecie po 40. roku życia.

Podobno po 18 urodzinach czas biegnie jak szalony i nim człowiek się obejrzy, to już ma 40 lat (albo i więcej!). Dusza podobno się nie starzeje, ale ciało niestety tak. Trzeba o tym pamiętać, ponieważ z wiekiem organizm jest coraz bardziej podatny na różne choroby, które mogą skrócić oczekiwaną długość życia, a w najlepszym wypadku mocno je uprzykrzyć. Choroby po 40-stce Po czterdziestce wzrasta ryzyko zachorowania na nadciśnienie tętnicze i cukrzycę, dlatego koniecznie trzeba wprowadzić takie zmiany w swoim życiu, które pozwolą jak najdłużej cieszyć się dobrym zdrowiem. Najłatwiej zacząć je od diety – na pewno wiecie, że to, co zjadacie, ma ogromny wpływ na wasze zdrowie. Czego nie należy jeść po czterdziestce? Na wstępie należy zaznaczyć, że poniższe produkty was nie zabiją. Możecie je jeść, ale musicie liczyć się z tym, że częste spożywanie takiej żywności doprowadzi do szybkiego pogorszenia waszego zdrowia i w efekcie rozwinięcia się różnych chorób. Lepiej zapobiegać niż leczyć, dlatego starajcie się unikać poniższych produktów: Żywność z wysoką zawartością soli Dotyczy to zarówno gotowych produktów kupowanych w sklepach, jak i sposobu przygotowywania potraw. Nadmierne używanie soli w kuchni prowadzi do problemów z układem krążenia, a także objawów przedawkowania sodu. Zalicza się do nich zawroty głowy, mdłości i silne uczucie pragnienia. Bezpieczna dzienna dawka soli to płaska łyżeczka do herbaty. Glutaminian sodu  Kilka lat temu zrobiło się o nim głośno i firmy produkujące przyprawy oraz gotowe dania zaczęły go wycofywać ze swoich produktów. Ta tajemnicza substancja to wzmacniacz smaku, obecny w popularnych mieszankach przypraw i sosach. Glutaminian może wywołać alergię pokarmową, a także problemy z sercem, ból oraz...

Taka ilość kawy może zabić. To bardzo dużo, ale kofeina jest też w innych produktach...
AdobeStock
Newsy
Naukowcy obliczyli, jaka ilość kawy jest śmiertelnie niebezpieczna. Zdziwieni?
Przepadacie za kawą? Uważajcie z ilością, ponieważ nie można pić kawy bez ograniczeń.

Wielu Polaków to smakosze kawy. Jeszcze na początku XX wieku była ona znacznie popularniejsza od herbaty. Później, ze względu na wysokie ceny kawy, wiele osób musiało się zadowolić jej zamiennikiem, czyli kawą zbożową. Dziś jednak kawa z kofeiną nie jest bardzo droga i większość Polaków może sobie na nią pozwolić. Uważajcie jednak z ilością, ponieważ nie można pić kawy bez ograniczeń! Zawarta w niej kofeina w pewnych dawkach może być śmiertelna. Sprawdźcie szczegóły. Jaka dawka kofeiny jest niebezpieczna? Autorzy badania opublikowanego w American Journal of Clinical Nutrition odkryli, że nie bez przyczyny niektórzy ludzie w ogóle nie lubią kawy lub bardzo rzadko ją piją. Okazało się, że takie osoby często cierpią na arytmię serca czy wysokie ciśnienie. Ich organizmy same więc chronią ich przed dawką kofeiny zawartą w kawie, która mogłaby pogorszyć ich stan zdrowia. Jednak kofeina nie znajduje się tylko w kawie. Często jest ona składnikiem „boosterów”, czyli suplementów przedtreningowych dla sportowców. Duża dawka kofeiny ma dodać energii do ćwiczeń i przynieść szybkie efekty. Należy jednak pamiętać, że nie można spożywać kofeiny bez ograniczeń – jej maksymalna dzienna dawka to 10-12 g. W jednej filiżance kawy znajduje się zaledwie 60 mg kofeiny, dlatego jeśli nie spożywacie suplementów z kofeiną, to niebezpieczne dla życia przedawkowanie wam nie grozi. Śmiertelna dawka dla dorosłego człowieka ważącego 70 kg to około 66 filiżanek kawy. Zabójcza kofeina w suplementach dla sportowców Niektórzy kulturyści nie przestrzegali dawki podanej na opakowaniu i z tego powodu suplementy ze sproszkowaną kofeiną zostały zakazane w Stanach Zjednoczonych. Z kolei w Londynie pewna kobieta zgłosiła się do szpitala z powodu bardzo złego...

sklepy promocje
AdobeStock
Newsy
Produkt z tym składnikiem je większość Polaków. Może zmniejszać skuteczność szczepionek
Tert-butylohydrochinon, oznaczany skrótem TBHQ lub E319, to powszechnie stosowany środek konserwujący żywność. Jego spożywanie może między innymi zmniejszać skuteczność szczepionek.

W dzisiejszych czasach trudno kupić jedzenie, które byłoby pozbawione konserwantów, ulepszaczy, sztucznych substancji i barwników. Na niemal każdej etykiecie widnieje informacja o składnikach, które brzmią jak skondensowana tablica Mendelejewa i tak naprawdę niewiele nam mówią. Wśród nich można znaleźć między innymi TBHQ. Czym jest TBHQ? Tert-butylohydrochinon, czyli w skrócie TBHQ, to powszechnie stosowany środek konserwujący żywność, syntetyczny, aromatyczny związek organiczny będący rodzajem fenolu. Umieszczony w jedzeniu nie zmienia jego smaku, ani zapachu. Podstawowym celem TBHQ, inaczej E319, jest wydłużenie daty przydatności produktów i okresu ich przechowywania.  Gdzie występuje środek TBHQ? Środek można znaleźć w spożywanych na szeroką skalę produktach, między innymi w mrożonych rybach i filetach rybnych. Nie brakuje go również w różnego rodzaju tłuszczach i olejach, a także ciastach oraz bulionach w proszku, ekstraktach do ciast, gumie do żucia, chipsach oraz kolorowych napojach gazowanych. Co ciekawe, środek ten jest używany nie tylko w przemyśle spożywczym, ale również kosmetycznym. Znajdziecie go w cieniach do powiek, szminkach oraz perfumach – stosowany jest jako utrwalacz mający na celu m.in. obniżenie szybkości parowania. Z kolei w motoryzacji stosuje się go jako środek antykorozyjny. To nie brzmi zbyt dobrze, prawda? TBHQ zmniejsza skuteczność szczepionek  Badania przeprowadzone przez naukowców z amerykańskiego uniwersytetu wykazały, że regularne dostarczanie do organizmu substancji konserwującej TBHQ zmniejsza skuteczność szczepionek przeciwko grypie. Na tym jednak nie koniec… Powszechnie dodawane do żywności E319 wywiera również ogromny wpływ na ludzki układ odpornościowy – nie tylko go osłabia, ale także wydłuża...

Niektóre herbaty są mocniejsze niż kawa. Która ma najwięcej kofeiny?
AdobeStock
Newsy
Niektóre herbaty są mocniejsze niż kawa. Sprawdźcie, które mają najwięcej kofeiny
Czy wiecie, że niektóre marki herbat mają więcej kofeiny niż niejedna kawa? Sprawdźcie wyniki najnowszych badań badań dotyczących zawartości kofeiny w popularnych kawach i herbatach.

Wiele osób sięga rano po kawę, aby zapewnić sobie zastrzyk energii na dalszą część dnia. Jak się jednak okazuje, podobne działanie może również mieć herbata. Jak wynika z badań zleconych przez Fundację Konsumentów, wiele dostępnych na polskim rynku herbat zawiera więcej kofeiny niż kawa. Uważajcie na to, ile takich herbat wypijacie jednego dnia, ponieważ bezpieczna dzienna dawka kofeiny dla zdrowej dorosłej osoby wynosi około 300 mg i pijąc zarówno kawę, jak i herbatę, można ją łatwo przekroczyć. Badanie zawartości kofeiny w popularnych kawach i herbatach Fundacja Konsumentów opublikowała raport z badania, w którym przyjrzano się zawartości kofeiny w 13 różnych markach czarnej herbaty w torebkach oraz 13 markach mielonej kawy, dostępnych w polskich sklepach. W badaniu wzięły udział takie marki kawy, jak: Kimbo Jacobs Kronung Dallmayr Movenpick Lavazza Tchibo Woseba Bio Village Sati Bio Ikea Patar Mc Cafe Przebadano też popularne herbaty: Ahmad Dilmah Greenfield Lipton Teekanne Tetley Twinings Dary Natury Lord Nelson Podczas badania, parzona była zbliżona ilość kawy i herbaty, wynosząca około 2 gramów: - Do przygotowania naparu kawy użyto mielonej kawy; 2 gramy kawy zalano 100 ml wrzącej wody. Zawartość kofeiny w testowanych naparach kawy wahała się od 28,0 do 57,6 mg kofeiny/100 ml naparu - pisze portalspowyczy.pl. Do przygotowania naparu użyto czarnej herbaty w torebkach: - Każdą torebkę herbaty zalano 100 ml wrzącej wody. Zawartość kofeiny w badanych próbkach herbaty wahała się od 37 mg/100ml naparu do 73 mg/100 ml naparu herbaty - czytamy na portalu. Które kawy i herbaty mają najwięcej kofeiny? Jak pokazały wyniki badania, spośród badanych...