Mleko kipiące
Adobe Stock
Newsy

Co zrobić, nie wykipiało mleko? Mamy na to 6 genialnych sposobów

Wstawiamy mleko, odchodzimy na chwilę od kuchni, a po chwili zawartość garnka pływa po całej kuchence. Na pewno to znacie. Dzisiaj podpowiemy wam jak uniknąć wykipienia mleka.

W teorii gotowanie mleka nie jest szczególnie trudnym zadaniem. Wystarczy wlać je do garnka, od czasu do czasu pomieszać i zmniejszyć gaz podczas samego momentu wrzenia.

Powtórka elementarza nie zda się jednak na nic – mleko kipiało i będzie kipieć zarówno wielu doświadczonym, jak  i nieco młodszym paniom domu. Jak ograniczyć możliwość zaliczenia „mlecznej wpadki?

Magda Gessler odpowiada na pytania

Co zrobić, żeby mleko nie wykipiało?

 Mamy na to kilka sprytnych pomysłów. Spójrzcie sami.

  1. Zacznijmy od porady dla zapominalskich. Warto zacząć od zdjęcia albo uchylenia szczelnej pokrywki z naszego garnka i zmniejszenia temperatury gotowania.
  2. A teraz pora na dość tajemniczy patent z wykorzystaniem drewnianej łyżki lub szpatułki.
    Połóżmy tego typu drewniane przybory kuchenne w poprzek naszego garnka z mlekiem. Podobno pomoże to w zahamowaniu pęcherzyków powietrza, które podczas wrzenia wypychają mleko w górę garnka.
    To prawda, brzmi to dość ekstrawagancko, ale podobno niektóre gospodynie robią tak od lat Sprawdźcie, czy pomoże i wam.
  3. Masło. Uda nam się ujarzmić nieco niepokorne mleko poprzez posmarowanie brzegów garnka właśnie tłuszczem zwierzęcym.
  4. Innym rozwiązanie jest zastosowanie specjalnego krążka do gotowania mleka. Porcelanowy przedmiot, znany także pod ciekawą nazwą kipichronu, wystarczy umieścić w garnku i czekać aż wyda z siebie alarmujący dźwięk. I mleko ugotowane!
  5. Możemy także pomyśleć o zakupie specjalnych silikonowych, szczelnych pokrywek, które pomogą nam zapobiec kuchennej wpadce z mlekiem w roli głównej.
  6. Jeszcze inną opcją będzie zaopatrzenie się w specjalny garnek do gotowania mleka, który za sprawą swojego gwizdka nieco przypomina zwykły czajnik.
Zobacz także
jak gotować ziemniaki

Co zrobić, żeby ziemniaki nie wykipiały? Banalny trik! Wystarczy, że dodacie do nich 1 rzecz

Kuchenka, wykipiało

Kipi kasza, kipi groch. Co zrobić, żeby nic nam nie wykipiało? Banalny trik i koniec z szorowaniem kuchenki

Pomysłów jak widać, jest wiele. Być może niektórym z nas szkoda będzie czasu i pieniędzy na ich wdrażanie.
W takim wypadku pozostaje nam jedno wyjście. Musimy pozostać przy swoich garnkach i cierpliwie czekać na zagotowanie mleka…

Czytaj także:

Kożuch na mleku
Flickr/Joel Kramer
Newsy
Największy koszmar dzieciństwa? Kożuch na mleku. Oto niezawodny sposób, żeby nie powstał
Gotowanie mleka nie należy do trudnych zdań kuchennych, jednak nie zawsze wychodzi za pierwszym razem. Przeszkodą może być kożuch, na wspomnienie którego na pewno cierpnie wam skóra.

Z nabiału korzystają najmłodsi, ale nie tylko. W dorosłym życiu Polacy sięgają po m.in. mleko bardzo często. Badania pokazują, że lubimy kawę z mlekiem, na jego bazie powstają naleśniki i desery. Mleko jako znane źródło wapnia Istnieją osoby, dla których mleko jest niezastąpionym produktem w codziennej diecie. Rezygnują z niego tylko ci, którzy mają nietolerancję laktozy i alergie. Jeśli nie przepadacie za krowim mlekiem, na rynku znajdziecie całe mnóstwo mlecznych napojów roślinnych. Z mleka rezygnować całkowicie jednak nie warto. Około 60% tłuszczu zawartego w mleku to nasycone kwasy tłuszczowe, potrzebne do sprawnego funkcjonowania organizmu. Białko mleka cechuje się ponadto wysoką wartością biologiczną, ponieważ zawiera wszystkie niezbędnie aminokwasy.  Laktoza jest praktycznie jedynym węglowodanem znajdującym się w mleku. Poprawia ona wchłanianie wapnia, magnezu i fosforu. Dla osób z jej nietolerancją dostępne jest w sprzedaży wspomniane wcześniej mleko bez laktozy. Takie nie spowoduje u nas żadnych reakcji alergicznych.  Mleko to także, a może przede wszystkim, źródło wielu składników mineralnych, takich jak: wapń, fosfor, potas, magnez, cynk, selen, oraz witamin z grupy B, A, D i E. Mleko i produkty mleczne stanowią główne źródło wapnia w diecie Europejczyków. Może być to nawet zapotrzebowanie bliskie 50-70%. Mleko używane do gotowania Najlepiej wybierać to tłuste. Właśnie ono nadaje się najbardziej do wypieków. Możecie również lubić mleko z miodem i cynamonem, szczególnie w okresie jesienno-zimowym. Co jeśli podczas gotowania na mleku pojawi się kożuch? Jest jedno rozwiązanie, które na zawsze zażegna tego typu problem. Jak uniknąć kożucha na mleku? Jeśli chcecie uniknąć jego powstania,...

mleko do kwiatów
Adobe Stock
Newsy
Nie wylewajcie resztek mleka. Połączcie je z wodą, a będziecie przecierać oczy ze zdumienia po tym, co ujrzycie
Macie w lodówce resztki mleka? Użyjcie ich do podlania swoich kwiatów. Wystarczy wcześniej wymieszać je z wodą.

Mleko to nie tylko ulubiony napój bobasów, czy dodatek do kawy. Krowie mleko „lubią pić” także i rośliny doniczkowe. Biały napój może stanowić naprawdę dobry nawóz dla osłabionych roślin. Taka odżywka spełni także kilka innych ról. Co daje podlewanie roślin mlekiem? Do nich trzeba doliczyć przeciwgrzybiczne działanie mleka na glebę w donicy. Ponadto podlewanie kwiatów mlekiem pomaga w walce z kwiatowymi szkodnikami. Skąd pomysł na tak nietypową odżywkę dla kwiatów? Krowie mleko na kwiaty działa niemalże tak samo, jak na ludzi. Chodzi tutaj oczywiście o dostarczenie roślinom znacznych ilości wapnia, niezbędnego do prawidłowego wzrostu, a także do zapobiegania gniciu niektórych gatunków. Oprócz tego w mleku znajdują się także witaminy z grupy B. Dzięki temu mleko może być dobrym środkiem na mszyce i różnego rodzaju wirusy, które atakują liście roślin. Dlaczego nie można przesadzić z podlewaniem kwiatków mlekiem? Oczywiście z mlekiem nie należy przesadzać, jeśli chodzi o dolewanie go do doniczek. Dlaczego? Powód jest prozaiczny. Zbyt mocne „zasilenie” rośliny białym napojem od krowy może spowodować zniszczenie rośliny albo przynajmniej zahamowanie jej wzrostu. Złym pomysłem jest także dolewanie do doniczek skisłego i skwaśniałego mleka. To prosta droga do tego, by rośliny zaczęły po prostu gnić. Jak podlewać rośliny mlekiem? Jeśli macie na zbyciu odrobinę jeszcze dość świeżego mleka z lodówki, nic nie stoi na przeszkodzie ,by go użyć do podlania kwiatków. Wystarczy, że będziecie robili to z rozmysłem. Chodzi przede wszystkim o wymieszanie mleka z wodą. W jakich proporcjach? Wszystko zależy od tego, jakim mlekiem dysponujecie. Jeżeli jest to mleko o 2%-owej zawartości tłuszczu,...

Czy do ugotowania kalafiora wystarczy tylko sól? Co dodać do wody, by był jeszcze smaczniejszy?
Pixabay
Newsy
Czy do ugotowania kalafiora wystarczy tylko sól? Co dodać do wody, by był jeszcze smaczniejszy?
Jak długo powinno się gotować kalafior by był miękki? Jak sprawić, by smakował jeszcze lepiej niż gotowany w samej wodzie? Na te pytania postaramy się odpowiedzieć w tym artykule.

Nie będziemy owijać w bawełnę. Gotowanie kalafiora bardzo prosta czynność.  Umiejętność właściwego gotowania tego warzywa w mig posiądą nawet osoby mające dwie lewe ręce jeśli chodzi o kulinaria. Oczywiście, polskim paniom domu często zdarza się, że kalafior jest wprost rozgotowany. Inna sprawa, że nasze delikatne podniebienia chyba raczej preferują mięciutkie, rozpływające się warzywo w ustach od gotowanego al dente, we włoskim stylu, kalafiora niemal na wpół twardo. Ile powinno się gotować kalafior? O kłopotach z właściwym określeniem czasu gotowania kalafiora mówią wszelkie poradniki, które znaleźć można w internecie. W jednym wypadku mowa jest o 10 minutach, w innym o 15 min. Tymczasem najlepiej zaufać własnym gustom i gotować go tak długo, aż będzie dla was wystarczająco miękki – sprawdzić można to krojąc kawałek warzywa nożem albo wkładając w środek widelec. Oprócz tego czas gotowania kalafiora będzie zależał w dużej mierze także od jego wielkości. Ponadto, jeśli zdecydujecie się na rozczłonkowanie całego warzywa na małe różyczki przypominające niektórym także drzewka, skrócicie czas gotowania o ładnych kilka minut. Innym kłopotem bywa dla niektórych nie do końca przyjemny zapach, który wydziela się podczas gotowania tego warzywa, które po Europie rozlało się z terenu dzisiejszych Włoch. Brzydką woń gotującego się kalafiora usuniecie za pomocą sztuczki stosowanej we włoskich domach. Jak poprawić smak gotowanego kalafiora? A co ze smakiem samego gotowanego kalafiora? Dodanie do gotującego się warzywa soli jest obowiązkiem. To właśnie sól nadaje mu odpowiedniego smaku. To jednak nie wszystko. Wiele osób stosuje różnego rodzaju eksperymenty z innymi składnikami. O jakich dodatkach do gotującej się...

Gotowanie pierogów
mariwanna/gotujmy.pl
Newsy
Ten błąd sprawia, że pierogi są wyjątkowo niesmaczne. Koniecznie zwróćcie uwagę na...
Wigilia to nie tylko uszka – w wielu domach gotuje się także pierogi z kapustą i grzybami. Co zrobić, gdy rozpadają nam się na części już podczas gotowania?

W ciągu roku zajadamy się przede wszystkim pierogami ruskimi. Gdy za oknem pierwsza gwiazdka, a przy wigilijnym stole cała rodzina, na półmisku gotowe są za to pierogi z kapustą i grzybami. Wiele gospodyń domowych odsmaża jeszcze dodatkowo na oleju swoje pierogi. Tak przygotowane je się potem z barszczem czerwonym. Przyznacie, wystarczy tylko kilka słów, by zaczęła nam wszystkim cieknąć ślinka. Wiele młodszych i niedoświadczonych adeptów kulinariów ma jednak z pierogami problem. Jak gotować pierogi? Jaki? Ich pierożki rozpadają się już przy pierwszej fazie obróbki termicznej, a więc przy gotowaniu. Ten problem jest stary jak świat, ale wielu z nas może nawet nie wiedzieć gdzie leży jego przyczyna. Nic straconego. Wystarczy zwrócić uwagę na jedną podstawową kwestię, a więc temperaturę wody, w której gotujemy pierogi. Słusznie zapytacie: - Jak to? Przecież wszyscy gotujemy pierogi we wrzącej, osolonej wodzie! No niestety, prawda jest nieco inna. Owszem, doprowadzamy wodę do wrzenia, ale szybko powodujemy obniżenie jej temperatury. Dzieje się tak, gdy wrzucimy do garnka zbyt dużą ilość pierogów na raz. Rozwiązanie jest więc następujące – dorzucajmy kolejne partie pierogów z głową, rozsądnie – mamy przecież czas. Kilka groszy zaoszczędzonych na mniejszym gazie nie może się równać stracie wielu rozgotowanych pierogów. Co z odsmażaniem? Warto także pamiętać o tym, by szczególnie na samym początku gotowania, zaraz po wrzuceniu pierogów do wody, przekręcić kurek z gazem na maksymalny dostępny poziom. Dobrym wyjściem będzie także wybranie dość szerokiego, a także całkiem głębokiego garnka, w którym zmieści się nieco wody. Po co gotować cały garnek wrzątku, skoro pierogi i tak pływają na powierzchni? Chodzi tu znowu o...