Pracownicy Biedronki mają dość? Związkowcy sieci o pracy w niedzielę: „Przeraża ich ta sytuacja”
AdobeStock
Newsy

Pracownicy Biedronki mają dość? Związkowcy nie chcą pracy w niedzielę

Nie wszystkim spodobało się otwarcie w niedzielę części Biedronek. Przychodzenie w tym dniu do pracy, bardzo uprzykrzyło życie pracownikom popularnej sieci.

Pisaliśmy, że Biedronka uruchomiła w części swoich sklepów usługi pocztowe, m.in. nadawanie o odbieranie paczek. Dzięki temu, sklepy tej sieci mogą być otwarte przez 7 dni w tygodniu, nawet w niedziele niehandlowe. Pomysł ten od samego początku bardzo się nie spodobał politykom Prawa i Sprawiedliwości, którzy złożyli w Sejmie projekt zakazujący tego typu praktyk. Wizja przychodzenia do pracy w niedziele nie przypadła też do gustu pracownikom popularnej sieci, którzy zaczęli nawet zbierać podpisy przeciwko takiemu rozwiązaniu. Teraz możemy już mówić o prawdziwym buncie „biedronkowiczów”.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Bunt pracowników Biedronki

Podczas gdy jedni się cieszą z otwarcia w niedzielę Biedronek, inni są z tego powodu wściekli. Mowa oczywiście o kasjerach, kasjerkach oraz pozostałych pracownikach popularnej sieci. Możemy już mówić o prawdziwym buncie – pracownicy masowo zaczęli ponoć brać zwolnienia lekarskie a nawet zwalniać się z pracy. Nie ukrywają swojej złości i rozczarowania:

Po całym tygodniu pracownicy są już tak przemęczeni, że dla nich ta niedziela to jest jedyny dzień, kiedy wszyscy mogą odpocząć. Słyszę od pracowników, że oczekują od PiS zmiany ustawy o zakazie handlu w niedziele, bardziej radykalnych zapisów uniemożliwiających otwierania sklepów w niedziele - powiedział portalowi Wirtualnemedia.pl działacz związku zawodowego NSZZ Solidarność, działającego w spółce.

Zobacz także
Biedronka tłumaczy się ze skandalicznego nagrania Agrounii. Nie pokazano całej prawdy

Biedronka tłumaczy się ze skandalicznego nagrania Agrounii. Nie pokazano całej prawdy?

ZUS przejmuje obsługę 500+. Urzędnicy nie będą wypłacać świadczeń? Co z chlebem dla polskich rodzin?

ZUS przejmuje obsługę 500+. Urzędnicy nie będą wypłacać świadczeń? Co z chlebem dla polskich rodzin?

Rozmówca portalu dodaje, że atmosfera wśród pracowników Biedronki jest bardzo zła.

Atmosfera wśród pracowników jest po prostu zła. Mam sygnały, że ludzie uciekają na zwolnienia lekarskie, rzucają papierami. Po prostu przeraża ich ta sytuacja, nie chcą pracować w niedzielę. Z nimi nikt tego nie ustalał. Niektórzy z nich mówią wręcz, że czują się jak cytryna wyciśnięta z soku. W sklepach pracuje wiele matek samotnie wychowujących dzieci, a one skarżą się, że jak mają z dnia na dzień zorganizować opiekę dla maluchów na niedzielę? Przecież nie zostawią ich samych - dodał związkowiec.

Jego zdaniem pracownicy Biedronki powinni wyjść ze sklepów i pikietować pod siedzibą sklepu. Według związkowca tylko to mogłoby przynieść jakieś rezultaty. 

Obecnie ponad 240 sklepów Biedronka czynnych jest w niedzielę.

Źródło: dziennik.pl

Pracownicy Biedronki nie chcą pracować w niedziele niehandlowe. Ruszyli ze zbiórką podpisów
AdobeStock
Newsy
Pracownicy Biedronki nie chcą pracować w niedziele niehandlowe. Ruszyli ze zbiórką podpisów
W niektórych miastach w Polsce zakupy w Biedronce możecie już robić przez cały okrągły tydzień. Nie wszyscy jednak są z tego powodu zadowoleni.

Pisaliśmy, że coraz więcej sklepów spożywczych otwiera punkty pocztowe , by móc handlować nawet w niedzielę niehandlową. Ostatnio na taki krok zdecydowała się Biedronka , która otworzyła w niedzielę niehandlową kilkadziesiąt sklepów w całej Polsce, oferując dodatkowo usługi pocztowe - m.in. przyjmowanie i nadawanie paczek. Pomysł ten bardzo się nie spodobał posłom partii rządzącej. Jeden z polityków PiS-u zapowiedział ostrą walkę z tego typu działaniami. Jak się okazuje, wizja pracy w niedziele niehandlowe bardzo się też nie spodobała części pracowników Biedronki, którzy zaczęli zbierać podpisy przeciwko takiemu rozwiązaniu. Pracownicy Biedronki nie chcą pracować w niedziele niehandlowe Obecnie już ponad 50 sklepów Biedronka pracuje 7 dni w tygodniu . Niezadowoleni pracownicy sieci zaczęli zbierać przeciwko temu podpisy. Przedstawiciele sklepu, póki co, pozostają „głusi" na potrzeby swoich pracowników i znacznie wyżej stawiają potrzeby swoich klientów. Dokładnie wsłuchujemy się w potrzeby naszych klientów, którzy oczekują możliwości realizacji swoich planów zakupowych oraz usługowych w jednym miejscu. Rozpoczęliśmy testy nowej usługi jedynie w kilkudziesięciu lokalizacjach spośród ponad 3 tysięcy sklepów naszej sieci - poinformowano w oficjalnym komentarzu. Głosy sprzeciwu płyną również z PiS-u Pomysł pracy w niedziele niehandlowe bardzo się nie spodobał części pracowników Biedronki. Zaczęli oni nawet zbierać podpisy pod petycją, która ma trafić do zarządu sieci. Niezadowolenie z takiego obrotu sprawy wyrazili również politycy PiS-u. Nie wszystko przystoi spółce państwowej. Poczta Polska jest spółką skarbu państwa. Będę chciał wyjaśnić te działania – powiedział...

PiS błyskawicznie zareagował na otwarcie Biedronek. „To patologia". W Sejmie jest już projekt ustawy
AdobeStock
Newsy
PiS błyskawicznie zareagował na otwarcie Biedronek. „To patologia". W Sejmie jest już projekt ustawy
Otwarcie Biedronek bardzo się nie spodobało politykom Prawa i Sprawiedliwości. Do Sejmu trafił już projekt ustawy, która miałaby zakazać handlu w niedziele niehandlowe.

Coraz więcej sklepów podąża śladami Żabki i decyduje się na otwieranie lokali także w niedziele niehandlowe. Stało się to możliwe, dzięki luce w prawie, która umożliwia sklepom handel dzięki otwieraniu w swoich placówkach punktów pocztowych lub oferowaniu takich usług. Ostatnio na taki krok zdecydowała się Biedronka , która wdrożyła w części swoich sklepów usługi pocztowe, m.in. nadawanie i odbieranie paczek. Na chwilę obecną już ponad 50 placówek z logo Biedronki  działa przez cały tydzień . Czy w ich ślad pójdą kolejne?  Ostra reakcja PiS-u Pisaliśmy, że ostatnie działania Biedronki ostro wziął pod lupę PiS. Politycy partii rządzącej kategorycznie sprzeciwiają się temu, by Biedronka była czynna także w niedziele niehandlowe. Co ciekawe, wizja pracy w niedziele niehandlowe bardzo się też nie spodobała części pracowników sieci , którzy zaczęli zbierać podpisy przeciwko takiemu rozwiązaniu. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości powiedzieli wprost, że zrobią wszystko, by jak najszybciej ukrócić ten proceder. I jak widać, nie byli gołosłowni. Do Sejmu trafił właśnie projekt ustawy, która zakazuje tego typu działań. Janusz Śniadek z PiS nazywa „patologią” to, że niektóre podmioty, takie jak Biedronka, powołują się na działalność pocztową. Projekt uszczelniający zakaz handlu w niedziele przewiduje, że w niehandlową niedzielę otwarte mogą być te placówki, w których działalność pocztowa będzie przeważająca i wyniesie powyżej 50 proc. przychodów – powiedział poseł PiS Janusz Śniadek o projekcie nowej ustawy. Projekt czeka na podpis Projekt nowelizacji ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta, którego celem byłoby uszczelnienie zakazu, jest już w Sejmie i...

Biedronka rezygnuje z handlu w niedzielę? Przyczyny zamkniętych sklepów 7 sierpnia
Adobe Stock
Newsy
Biedronka jednak rezygnuje z handlu w niedzielę? 7 sierpnia sklepy były zamknięte
Biedronka, pomimo zapowiedzi, nie otworzyła sklepów w niedzielę 7 sierpnia. Co stanęło na przeszkodzie? Czy otwarcia można spodziewać się za tydzień?

Ponad 600 sklepów Biedronki miało zostać otwartych w ubiegłą niedzielę jako tzw. Dziecięce Biblioteki Biedronki. Pracownicy tego popularnego dyskontu, pomimo ogólnego niezadowolenia, byli przygotowani do tego, by w dzień wolny stawić się do pracy. W niedzielę jednak sklepy pozostały zamknięte, z wyjątkiem kilku działających na dworcach. Dlaczego tak się stało?  Dlaczego sklepy Biedronki pozostały zamknięte w niedzielę? W sprawie zmiany decyzji o otwarciu Biedronka wciąż milczy. Biorąc jednak pod uwagę to, co wydarzyło się wokół samej komunikacji tej decyzji można domniemywać, że sieć ugięła się pod naciskami polityczno-pracowniczymi.  Sprawą Biedronki w ostatnim tygodniu żyły czołowe media w Polsce. I trudno się dziwić, gdyż wokół pomysłu niedzielnego otwarcia zrobiło się naprawdę gorąco. Politycy PIS m.in. Janusz Śniadek, Artur Soboń i Marlena Maląg skrytykowali sieć w związku z jej działaniami. Niektórzy z nich zawnioskowali o kontrole do PIP (Państwowa Inspekcja Pracy) oraz do UOKiK (Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów). Decyzja o otwarciu wzbudziła też duży sprzeciw pracowników i spowodowała liczne protesty z ich strony.  Jak powiedział Alfred Bujara, szef handlowej „Solidarności" w rozmowie z portalem dlahandlu.pl:  - To olbrzymi sukces pracowników, którzy się zorganizowali, żeby wyrazić swoje niezadowolenie wobec planów pracodawcy. A także części polityków, na czele z minister Maląg, która poprosiła PIP o wzmożone kontrole placówek w niedziele. Liczymy, że sieć nie będzie chciała wracać do tego pomysłu.  Czy Biedronka otworzy się w niedzielę 14 sierpnia?  Pracownicy Biedronki i politycy triumfują, przynajmniej na razie. Na chwilę obecną nie wiadomo jednak,...

Biedronki staną się... placówkami medycznymi? Zaskakujący pomysł na ominięcie przepisów
AdobeStock
Newsy
Biedronki staną się... placówkami medycznymi? Zaskakujący pomysł na ominięcie przepisów
Jedna z największych sieci handlowych w Polsce zacznie znów działać w niedzielę? Wiele na to wskazuje.

Zakaz handlu w niedzielę wzbudził (i wciąż wzbudza) w Polsce wielkie emocje, gdy tylko pojawiła się zapowiedź wprowadzenia takich przepisów. Zakaz obowiązuje już kilka lat, jednak trudno powiedzieć, czy pomysłodawcy osiągnęli nim to, co sobie założyli. Osoby pracujące w handlu mają co prawda wolne niedziele, ale za to w soboty pracują do późna rozkładając towar lub zaczynają w poniedziałek bardzo wcześnie rano, żeby przygotować sklep na rozpoczynający się tydzień.  Również sieci handlowe szukały sposobów na to, by sklepy były czynne w niedzielę pomimo zakazu. Większość ich placówek zaczęła funkcjonować jako punkty pocztowe, co umożliwiło legalne otwarcie sklepu w niedzielę. Ta „furtka” została już w przepisach zamknięta, ale handlowcy znaleźli kolejny sposób na obejście przepisów.  Po poradę lekarską do Biedronki? Wysiłku handlowców w wymyśleniu możliwości legalnego otwarcia sklepów w niedzielę nie ustają. Już chodzą słuchy, że Biedronka wpadła na taki pomysł i już od tego miesiąca część sklepów tej sieci będzie czynna w niedzielę. Jakiś czas temu między pracownikami sieci zaczęła krążyć informacja o tym, że sklepy Biedronki mają zostać przekształcone w placówki medyczne i tym samym otwarte w każdą niedzielę. Oficjalnie nie zostało to jeszcze potwierdzone, ale niektórzy pracownicy, którzy dostali grafiki pracy na lipiec mają w nich zaznaczone niedziele jako dni pracujące: – Do 25 dnia miesiąca otrzymujemy grafiki na przyszły miesiąc. Według kalendarza handlowca, w lipcu nie są przewidziane żadne niedziele handlowe. Tymczasem, w niektórych Biedronkach w Polsce zaplanowano grafiki na wszystkie niedziele lipca – relacjonuje „Głos Wielkopolski”, cytując pracownicę Biedronki.  Podobno ta niepotwierdzona jeszcze informacja zaczęła krążyć w zamkniętych grupach...