Brudny zlew czym odmyć
Adobe Stock
Newsy

Posmarujcie zlew tym produktem kuchennym, a pozbędziecie się tłustych plam i zacieków raz na zawsze

Sterta talerzy, cała armia szklanek i kieliszków, a także dziesiątki widelców i noży. Nic dziwnego, że po takim świątecznym armagedonie nasz zlew wygląda jak pobojowisko.

Święta rządzą się swoimi prawami. Jednym z nich jest kompletny nieporządek w kuchni. Zwłaszcza, gdy nasi goście zmieniają talerzyki przy każdym degustowanym daniu.

Na pewno to znacie. Żmudny proces mycia naczyń zdaje się nie mieć końca. Gdy uporamy się wreszcie ze wszystkimi naczyniami i sztućcami, czas zrobić coś jeszcze z okropnie wyglądającym zlewem.

Nic dziwnego, że po tak intensywnym użytkowaniu na powierzchni zlewu pełno jest różnego rodzaju plam, zacieków i zabrudzeń.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Czym myć zlewozmywak?

Warto regularnie dbać o zlewozmywak. To przecież miejsce, w którym myjemy nasze warzywa przed spożyciem. Pielęgnowany odpowiednio zlew posłuży nam przez wiele lat.

Do tego celu często kupujemy drogie i kosztowne mleczka, detergenty i inne środki czyszczące. Czasem okazuje się, że na darmo wydajemy ciężkie pieniądze.

Zlew możemy czyścić i konserwować kuchennymi produktami codziennego użytku. W naszych domach znajdują się różnego rodzaju zlewozmywaki, ale na wszystkie dobrze podziała kilka prostych patentów.

Proste rozwiązania

Warto po każdym użyciu, a nie tylko od święta czyścić zlew szmatką i płynem do mycia naczyń. Następnie należy wytrzeć go do sucha. Pomoże to w regularnym likwidowaniu warstwy brudu, która może osadzać się na stalowej powierzchni.

Świetny środkiem, który zabezpieczy nasz zlewozmywak na przyszłość, będzie olej. Wystarczy gąbka i kropla tłuszczu, by wysmarować delikatnie powierzchnię zlewu. W ten sposób w prosty sposób uda nam się przygotować cienką warstwę, która zabezpieczy zlew przed zabrudzeniami.

Na ciężkie zabrudzenia świetnym rozwiązaniem będzie użycie mieszanki octu z sodą. Natrzyjcie powierzchnię zlewu taką mieszanką i zostawcie na kilka minut, a następnie wyszorujcie powierzchnię szmatką. Dezynfekcja i dogłębne wyczyszczenie gwarantowane.

Zatkany zlew
Adobe Stock
Newsy
Zatkany zlew? Wsypcie trochę produktu, który na pewno macie w kuchni i gotowe
Resztki jedzenia, fusy z herbaty i kawy i inne cuda – lepiej nie przeciągajmy listy zanieczyszczeń, które zatykają nam zlew. Jak poradzić sobie z zatkanymi rurami?

Niedrożny zlew to notoryczny problem w niemal każdym domu. Wystarczy, że jeden z domowników nierozsądnie, a za to regularnie wylewa tam herbaciane fusy i za jakiś czas problem gotowy. Zwykle jesteśmy przygotowani na taką okoliczność. Preparat udrażniający rury, przepychaczka i do dzieła. Czasem jednak zdarza się, że musimy radzić sobie w gorszych warunkach. Domowe środki na zatkane rury Takimi są choćby niedziele handlowe czy godziny dla seniorów. Niekiedy zdarzy się, że popularnego „Kreta” nie ma w naszym najbliższym sklepie. Co wtedy? Bez obaw. Na pewno macie środki zaradcze w swojej kuchni. Wystarczy tylko nieco ruszyć głową i po problemie. Zamiast środka udrażniającego rury, do zwalczenia zatkanego zlewu mogą wystarczyć tak zwykłe produkty jak ocet, kwasek cytrynowy, soda, a nawet wrząca woda. Poniżej podpowiemy wam, w jakich połączeniach i proporcjach stosować te składniki, by woda znów swobodnie popłynęła przez wasz zlew. Zacznijmy od octu. Macie go w waszych szafkach, przed świętami dodawaliście go do śledzi, a w ich trakcie posłużył wam do zaostrzenia smaku galarety. „Kret” do odpływu Kto by się spodziewał, że zagotowany ocet będzie zamiennikiem preparatu udrażniającego rury? Tak samo jak z „Kretem”, po zalaniu zlewu zagotowanym octem, należy odczekać pół godziny, a po tym czasie przepłukać zlew wrzątkiem. Ocet świetnie zadziała także w połączeniu z sodą oczyszczoną. Oba te środki mają właściwości bakteriobójcze i przeciwgrzybicze. Wystarczy wsypać do odpływu słuszną porcję sody (ok. pół szklanki) i zalać to wszystko szklanką octu. Działanie spotęgujecie poprzez dodanie jeszcze do tej mieszanki soli kuchennej. Następnie należy przykryć wlot, by uniknąć nieprzyjemnych i groźnych zapachów. Po trzydziestu minutach przelejcie zlew gorąca...

Noże
Africa Studia/Adobe Stock
Triki kulinarne
Przechowujesz w ten sposób noże? Ten błąd może cię wiele kosztować!
Dobry, ostry nóż to podstawa w każdej kuchni. Przedstawimy wam kilka porad, jak przechowywać noże, by służyły nam dostatecznie długo.

Każda gospodyni wie, ile w kuchni zależy od dobrych noży. Obieranie, siekanie, krojenie, przekrajanie – te wszystkie działania są niezbędne do przygotowania całej masy potraw. Bez ostrego noża możemy zapomnieć o równych plastrach pomidora czy dobrze posiekanej cebuli. A to tylko najprostsze przykłady! Kilka noży, wiele zastosowań Na wyposażeniu kuchni powinno być przynajmniej kilka noży. Ten z falistym ostrzem powinien służyć nam do krojenia chleba. Tasak pozwoli nam z kolei na krojenie mięsa wraz kośćmi. Średniej wielkości ostre noże posłużą nam do krojenia warzyw. Oprócz nich potrzebne są także oczywiście noże do smarowania masła. I tak dalej, i tak dalej… Nawet najlepsze noże mogą w końcu wymagać zaostrzenia. Dlatego warto zaopatrzyć się w wygodną w użyciu ostrzałkę. Najlepiej taką, dzięki której unikniemy okaleczeń. Na rynku znajdziemy wiele ciekawych rozwiązań w tym zakresie – osobną kwestią jest cena bardziej zaawansowanych ostrzałek. Unikajmy prostych błędów Poniżej przedstawimy wam kilka praktycznych porad, do których warto stosować się podczas używania noży w kuchni: Przed pierwszym użyciem noże należy przepłukać gorącą wodą. Bezpieczeństwo przede wszystkim. Nigdy nie wiadomo, czy na nowo zakupionym nożu nie znajdują się jakieś bakterie albo cząstki metali. Nie zapominajmy także o przepłukaniu noży po ich ostrzeniu. Po każdym krojeniu kwaśnych produktów (cytryny, cebuli itd.) warto myć nóż z użyciem płynu do mycia naczyń i ściereczki. Unikniemy w ten sposób powstawania ciemnych plam na ostrzu. Nie radzimy mycia noży w zmywarkach – w ten sposób można uszkodzić ostrze. Noże należy przechowywać w specjalnie wydzielonym miejscu – najlepiej bez ścisłego kontaktu z innymi narzędziami kuchennymi. Zasady bezpieczeństwa mówią,...

Brudne naczynia, deska
Adobe Stock
Newsy
Ten przedmiot w twojej kuchni ma na sobie więcej bakterii niż toaleta... Dezynfekuj go po każdym użyciu
Przedmioty kuchenne mimo częstego mycia nie należą do najbardziej sterylnych narzędzi. Wśród nich należy wyróżnić szczególnie jedno z nich.

Kawałki ciasta na stolnicy czy na wałku, resztki marchewki na tarce albo niedomyty durszlak – tego typu niespodzianki to żadna nowość dla każdej zapracowanej gospodyni domowej. Nie wszyscy jesteśmy jednak świadomi, że prawdziwe zagrożenie w postaci mnóstwa bakterii to niepozorna deska do krojenia! Badania wykazały, że na tym kuchennym narzędziu może znajdować nawet do 200 razy więcej bakterii niż na desce klozetowej w naszej toalecie. Zgroza! Walka z bakteriami Co jest przyczyną takiej sytuacji? Chodzi tu głównie o krojenie mięsa. Drobnoustroje pochodzące z naszego schabu, kurczaka czy wołowiny łatwo wchodzą w reakcje z drewnianymi deskami. W takiej sytuacji nawet solidne umycie deski w ciepłej wodzie z dodatkiem płynu do mycia naczyń  nie gwarantuje pełnego sukcesu i nie dezynfekuje deski. Ratunkiem jest tylko wrząca woda, która zabija wszystkie zarazki. To nie jedyny sposób na radzenie sobie z mikrobami. Warto pomyśleć o zakupie osobnej deski do krojenia mięsa. Druga powinna służyć nam do krojenia warzyw, owoców i innych produktów. Co ciekawe, jeżeli dbamy odpowiednio o nasze drewniane deski, posłużą nam one lepiej niż te plastikowe, marmurowe czy szklane. Sposoby na deskę wolną od mikrobów Jak więc dbać o drewnianą deskę? Warto skorzystać z kilku trików, by umiejętnie walczyć z rozwojem drobnoustrojów. Wszystko dla naszego zdrowia i w celu uniknięcia niepotrzebnych zatruć. Deski możemy odkażać różnego rodzaju kwasami i solą. Jedno i drugie wykazuje silne działanie bakteriobójcze. By odkazić deskę warto: Natrzeć ją sokiem z cytryny. Połączyć działanie soku z cytryny z solą – wystarczy posypać deskę solą przed czyszczeniem. Użyć do czyszczenia mieszanki oleju z solą lub octu z solą. Obsypać deskę solą i zostawić na...

przypalony garnek sposoby
AdobeStock
Newsy
Przypaliłaś garnek? Nic straconego, z łatwością go odratujesz, jeśli zastosujesz...
Spalony garnek to już żaden problem! Z łatwością sobie z nim poradzisz, jeśli wykorzystasz jeden z tych sposobów. Wszystkie potrzebne składniki znajdziesz w domu!

Gotowanie to nie jest taka prosta sprawa! Wystarczy chwila nieuwagi i zamiast przyjemnego zapachu pieczonego mięsa, od którego ślinka cieknie, mamy okropny swąd spalenizny i przypalone garnki. Zwykle po takiej porażce kulinarnej mamy ochotę wyrzucić do śmieci garnek razem z jego spaloną zawartością. Jednak można go jeszcze uratować! Dowiedz się, jak wyczyścić przypalone garnki, a następne wypadki w kuchni nie będą już tak dołujące! Czyszczenie garnka solą Najstarszym i jednym z najskuteczniejszych sposobów jest wsypanie do garnka soli i zalanie go wodą. Roztwór należy odstawić na kilkanaście godzin, a później gotować przez dziesięć minut. Następnie dodajemy trochę płynu do mycia naczyń i bierzemy się za szorowanie! Pamiętajcie – jeśli garnek jest pokryty warstwą teflonu, to absolutnie nie wolno usuwać kawałków przypalonego jedzenia za pomocą noża i innych ostrych przedmiotów! Takie działanie zniszczy ochronną warstwę garnka i w efekcie wszystko, co w nim przygotowujecie będzie jeszcze bardziej przywierało. Soda i ocet Gdy skala zniszczeń jest naprawdę duża, z pomocą przychodzi niezastąpiony ocet i soda! Do przypalonego garnka wsyp sodę oczyszczoną, zalej octem spirytusowym i wlej wrzątek. Ocet i soda w kontakcie z gorącą wodą wytworzą pianę. Należy odstawić naczynie z roztworem na kilka minut i wylać. Później wystarczy wyszorować garnek i gotowe! Uwaga – sody i octu nie można stosować w przypadku garnków emaliowanych. Kwasek cytrynowy na spalone garnki Choć można go używać tylko do garnków ze stali nierdzewnej, to warto wypróbować ten sposób! Jeśli będziecie ostrożne, to można wykorzystać kwasek do czyszczenia garnków teflonowych, ceramicznych i emaliowanych. Kwasek cytrynowy nie tylko świetnie radzi sobie ze śladami po spaleniźnie, ale też fantastycznie...