Posłanka KO stres zajadała pizzą, chipsami i słodyczami. Na efekty nie musiała długo czekać
Facebook/Klaudia Jachira
Newsy

Posłanka KO stres zajadała pizzą, chipsami i słodyczami. Na efekty nie musiała długo czekać

Klaudia Jachira podzieliła się z internautami historią swoich problemów z wagą. Po dostaniu się do Sejmu posłanka przytyła 10 kg na skutek zajadanego stresu.

Klaudia Jachira, posłanka z ramienia Koalicji Obywatelskiej, od lat aktywna jest w mediach społecznościowych. Udziela się nie tylko na tematy polityczne, ale także społeczne. Tym razem postanowiła jednak podzielić się bardziej osobistą historią, która może dotyczyć wielu Polaków.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Klaudia Jachira zajadała stres i przytyła 10 kg

Jachira opowiedziała historię o swoim szybkim wzroście wagi po wejściu na scenę polityczną. Stresujący zawód sprawił, że musiała znaleźć ujście dla gromadzących się emocji. Jak wiele osób, wybrała więc jedzenie. Już w pierwszych miesiącach po zajęciu miejsca w Sejmie posłanka przytyła 6 kg, a potem 4 kg. 
We wpisie na Facebooku przyznała, że w momentach stresu i zmęczenia najczęściej sięgała po kaloryczne, niezdrowe przekąski takie jak chipsy, słodycze czy fast foody.

Postanowiła jednak zmienić swoje życie i skorzystała z usług profesjonalnego dietetyka.

„W moim przypadku okazało się, że jako jaroszka, potrzebowałam więcej białka. Gdy zjem w ciągu dnia odpowiednią ilość, po prostu nie czuję głodu, ale pewnie każdy organizm potrzebuje czegoś innego. Co do ruchu, to bardzo źle zrobiło mi zamknięcie fitnessu, na który chodziłam od dobrych kilku lat regularnie (…) Więc... zaczęłam CHODZIĆ. Po prostu! Właśnie nie biegać, a chodzić. Każdego dnia robię min. 10 km, chodzenie jest świetne, bo chodzić możecie o każdej porze, w każdym miejscu. Nawet jak wracam o północy z Sejmu, to zmieniam buty i idę” – opowiedziała posłanka.

 

Tym razem nie będzie o polityce. Pandemia sprawiła, że mamy jeszcze mniej ruchu niż wcześniej, do tego dochodzi stres,...

Opublikowany przez Klaudię Jachirę Czwartek, 6 maja 2021

Pandemia przyczyną częstej nadwagi wśród Polaków

„Pandemia sprawiła, że mamy jeszcze mniej ruchu niż wcześniej, do tego dochodzi stres, na każdym kroku dostępny fastfood, pełno słodyczy i niestety jako społeczeństwo coraz częściej zmagamy się z nadwagą, a czasem z otyłością (…) Nie piszę tego, by się chwalić, wręcz przeciwnie, chciałabym Wam wszystkim dodać otuchy, że da się z tym walczyć. Raz wygramy, raz przegramy. Ale pamiętajmy, że nie robimy tego dla kogoś i ze względu na modę, tylko dla siebie, by lepiej się czuć, i przede wszystkim dla zdrowia, by nie skończyć z miażdżycą w wieku 45 lat” – podsumowała Jachira.

Źródło: Facebook

Czytaj też:

jachira twitter
AdobeStock / Flickr
Newsy
Posłanka zabrała produkty z lodówki dla ubogich. „Wyjadasz biednym żyjąc z diety poselskiej”
Posłanka Klaudia Jachira chciała pokazać, jak korzystać z lodówki społecznej, ale nie spodziewała się takiej reakcji obserwujących!

Nawet najbardziej szlachetne akcje mogą zostać źle odebrane! Klaudia Jachira, posłanka Koalicji Obywatelskiej w dobrej wierze nagrała filmik, na którym promuje pomoc potrzebującym. Jednak niektórym w ogóle się on nie spodobał! Sprawdźcie, o co poszło. Społeczne lodówki Blisko pięć lat temu powstała w Polsce pierwsza tzw. społeczna lodówka w ramach akcji „Jadłodzielnia”. Na czym to polega? W polskich miastach w różnych miejscach rozstawione są lodówki, do których każdy ma swobodny dostęp. Założenie jest takie, że można zostawić jedzenie oraz skorzystać z tego, które już znajduje się w środku. Taka akcja ma przeciwdziałać marnowaniu żywności oraz sprawić, że przynajmniej część nadmiarowego jedzenia trafi do osób potrzebujących. Korzystanie z lodówek jest zupełnie bezpłatne! By zachęcić Polaków do dzielenia się jedzeniem, jedna z posłanek postanowiła nagrać filmik, na którym sama korzysta z takiej lodówki. Jednak nie spodziewała się, jaką burzę tym wywoła! Kontrowersyjna pomoc Posłanka Koalicji Obywatelskiej Klaudia Jachira na swoim profilu na Twitterze udostępniła filmik, na którym pokazuje jak korzystać z lodówek Jadłodzielni. Opisała, jak to działa i włożyła do lodówki jedzenie, które ze sobą przyniosła – głównie pozostałości po świętach, czyli kutię, kapustę z grzybami, śledzie oraz kilka ogórków. Następnie sama wyjęła z lodówki parę marchewek, pomidorów oraz jabłko i odjechała na rowerze do domu. Na filmiku można zauważyć jeszcze, jak tuż po chwili pewien mężczyzna podszedł do lodówki i wziął dla siebie jeden ze słoików przyniesionych przez posłankę. Pomimo, że akcja jest bardzo szlachetna, to część ludzi zareagowała na filmik oburzeniem. Nie...

Szokująco niskie ceny w sejmowej stołówce – kompot za 1zł, zupa za 3 złote. Polityków inflacja nie dotyczy?
Twitter/KlaudiaJachira
Newsy
Szokująco niskie ceny w sejmowej stołówce. Kompot za 1 zł, zupa za 3 zł. Polityków inflacja nie dotyczy?
Tak tanio nie zjecie nigdzie. Problem w tym, że te ceny zarezerwowane są tylko dla polityków.

Ceny w sklepach rosną w zastraszającym tempie. Podrożało nie tylko jedzenie, ale również paliwo i niemal wszystkie usługi. Tymczasem ci, którzy na zarobki nie mają co narzekać, mają specjalne przywileje i są traktowani ulgowo. Tylko spójrzcie na ceny w sejmowej stołówce. Czy polityków inflacja nie dotyczy? Klaudia Jachiranpokazała ceny w sejmowej stołówce Klaudia Jachira, posłanka Platformy Obywatelskiej, wybrała się ostatnio do sejmowej stołówki. Ceny, jakie tam zobaczyła, wprowadziły ją w osłupienie. Tak tanio nie zjecie w żadnej polskiej restauracji ani nawet w najtańszym barze mlecznym. Ceny w stołówce przy ul. Wiejskiej są totalnie oderwane od rzeczywistości. Tylko spójrzcie, ile trzeba zapłacić za obiad czy zupę: Dosyć już narzekania na drożyznę! Oto menu w lokalu, gdzie nie ma inflacji, a wszyscy dostają podwyżki - napisała na Twitterze Jachira. Dosyć już narzekania na drożyznę! Oto menu w lokalu, gdzie nie ma inflacji, a wszyscy dostają podwyżki: kompot 1 kawa 3 zupa 3 drugie danie 12 ciastko 5 surówka 4 lunch 14 zł Kto zgadnie, gdzie to jest? Na autorkę/autora najciekawszego komentarza czeka zupa lub kawa! pic.twitter.com/LLLmY97uuq — Klaudia Jachira (@JachiraKlaudia) November 18, 2021 Kompot za 1 zł, zupa za 3 złote... Czy znacie jakiekolwiek miejsce w Polsce w którym można wypić kompot za 1 zł lub zjeść zupę za 3 złote? W rzeczywistości są to ceny, które można zastać w sejmowej stołówce, w której jadają czołowi politycy w Polsce. Oto przykładowe menu: kawa – 3 złote kompot – 1 zł ciastko – 5 zł drugie danie – 12 zł lunch – 14 zł surówka – 4 zł - Kto zgadnie, gdzie to jest? Na autorkę/autora najciekawszego komentarza czeka...

Dominika Gwit o swojej wadze: „Przyszedł taki dzień, że przytyłam 25 kilogramów”
ONS
Newsy
Dominika Gwit o swojej wadze: „Przyszedł taki dzień, że przytyłam 25 kilogramów”
Dominika Gwit udzieliła wywiadu, w którym po raz kolejny odniosła się do swojej wagi. „W d*pie mam, co ludzie nieżyczliwi o mnie myślą" - powiedziała.

Dominika Gwit ma za sobą wiele nieudanych prób zrzucania nadmiernych kilogramów . Dziś otwarcie jednak przyznaje, że „wie, że jest gruba” i nie zamierza przechodzić już więcej na dietę. Ciałopozytywna aktorka ma dość liczenia kalorii i ciągłego ważenia się. Jak sama twierdzi, okres, w którym próbowała schudnąć, to „najgorszy czas w całym jej życiu”. W jednym z ostatnich wywiadów Gwit opowiedziała o swojej chorobie i o tym, jak nagle przytyła 25 kilogramów. Aktorka zdradziła też, jak udało jej się pokonać towarzyszące jej przez wiele lat kompleksy. Dominika Gwit nie wstydzi się swojego ciała Mimo, iż Dominika Gwit od lat cierpi na otyłość, nie wstydzi się tego, jak wygląda jej ciało. Wręcz przeciwnie – aktorka bardzo chętnie nosi wydekoltowane kreacje, a nawet pokazuje się w bikini. W ostatnim wywiadzie dla portalu Oh!me, Gwit powiedziała, że nie zamierza się już dłużej ukrywać i wstydzić się swojego ciała. To samo radzi wszystkim tym, którzy tak jak ona, zmagają się z nadwagą. Co przyjdzie nam z tego, że zakryjemy się na plaży albo będziemy w upale siedzieć w ubraniu? I tak przecież widać, że jesteśmy grube! Jesteśmy grube, bo jesteśmy ludźmi, a ludzie są różni. Ale każdy ma prawo korzystać z życia. Jak pójdziesz na plażę, to co? Podejdzie ktoś do ciebie? Ubliży ci? Czasem tak, ale nie zdarza się to jednak zbyt często. Ten ktoś musiałby być ostatnim chamem, żeby podejść i powiedzieć ci: "O, gruba świnio, ubierz się!" - mówi.         Wyświetl ten post na Instagramie.                       Post...

Coraz więcej Polaków robi zakupy codziennie. Gdzie najczęściej?
AdobeStock
Newsy
Coraz więcej Polaków robi zakupy każdego dnia. Gdzie najczęściej?
Jak często robicie zakupy? Raz w tygodniu, dwa, a może częściej? Jak pokazują badania, coraz więcej Polaków robi zakupy każdego dnia. Gdzie najczęściej?

Jeszcze 10 czy 20 lat temu, Polacy szturmem opanowywali w weekend sklepy spożywcze robiąc gigantyczne zakupy ”na cały tydzień”. Od tamtego czasu sporo się jednak zmieniło i robimy je o wiele częściej. Jak wynika z badania przeprowadzonego przez aplikację Moja Gazetka, w 2018 roku odnotowano ponad 10% wzrost osób, które robią zakupy codziennie, a w ubiegłym roku wzrost ten wyniósł aż 43%. Wyniki ankiety Jak wyglądały nasze preferencje zakupowe w 2020 roku? Wnioski, jakie płyną z ankiety, są następujące. "niemal codziennie" zakupy robi 42,9 proc. respondentów „raz w tygodniu” 41,5 proc. badanych 1,5 proc. ankietowanych wychodzi do sklepu "kilka razy w ciągu dnia" Jeżeli zaś chodzi o nasze zwyczaje zakupowe w 2018 roku, wyglądały one następująco: 10,4 proc. więcej użytkowników robiło zakupy "niemal codziennie" 28,3 proc. użytkowników robiło zakupy "raz w tygodniu" 2,8 proc. wychodziło do sklepu "kilka razy w ciągu dnia" Gdzie najczęściej robimy zakupy? Jak pokazują wyniki badania, Polacy najczęściej wybierają się na zakupy spożywcze do Biedronki (jest ona ulubionym sklepem 94,3 proc. badanych). Na drugim miejscu uplasował się Lidl (72,6 proc.) a dalej: Kaufland (41,6 proc.), Dino (27,9 proc.), Auchan (24,5 proc.) i Netto (23,7 proc.). Jeżeli zaś chodzi o drogerie, to ulubioną drogerią Polaków jest Rossmann, w którym zakupy robi aż 92,7 proc. badanych. Tekstylia i drobne artykuły gospodarstwa domowego, najchętniej kupujemy w Pepco , które wskazało aż 87,9% respondentów. Jaki wpływ na nasze zwyczaje zakupowe ma pandemia? Czy pandemia koronawirusa sprawiła, że zaczęliśmy robić zakupy rzadziej? co trzecia osoba biorąca udział w ankiecie (34,7 proc.)...