nowe sklepy Aldi w Polsce
Adobe Stock
Newsy

Popularna niemiecka sieć otwiera w Polsce 14 nowych sklepów. Niektórzy będą wniebowzięci

Niemiecka sieć sklepów spożywczo-przemysłowych Aldi, na przestrzeni lat otworzyła już ponad 140 placówek w całej Polsce. Teraz do tego grona dołączy kolejne 14.
Weronika Kępa
grudzień 02, 2020

Adli jest bardzo popularny nie tylko w Niemczech i Polsce. Jego dyskonty są obecne aż na 5 kontynentach. Pod względem sprzedaży sklepy zajmują zaszczytne 7 miejsce na świecie. Ten wynik sprawia, że sieć bardzo prężnie się rozwija.

Kasia gotuje z Polki.pl - Ciasto marchewkowe z orzechowym kremem

Aldi jest w Polsce już od ponad 10 lat 

Pierwszy sklep Aldi pojawił się w Polsce już 12 lat temu. Sprzedawane w nim najwyższej jakości produkty marek własnych zachwyciły klientów. Z roku na roku przybywało więc sklepów tej popularnej niemieckiej sieci, która obok Biedronki i Lidla, stała się jednym z najchętniej odwiedzanych marketów spożywczych w kraju.

Pod koniec 2019 roku Aldi liczył sobie ponad 140 placówek w całej Polsce. Biorąc pod uwagę, że w naszym kraju jest blisko tysiąc miast, ta liczba nie robi wrażenia. Jednak Aldi cały czas się rozwija i otwiera kolejne 14 oddziałów. 

Sieć otwiera kolejne 14 sklepów

Do końca grudnia nowe sklepy zostaną otwarte w Gdańsku, Gdyni, Gorlicach, Jeleniej Górze, Kielcach, Krakowie, Nisku, Suchym Lesie, Toruniu, Warszawie, Wołominie oraz Wrocławiu. W niektórych miastach, na przykład w Kielcach, sklep będzie dopiero debiutował, podczas gdy mieszkańcy innych, na przykład Krakowa czy Warszawy, dobrze go już znają.

- Polska to ważny i wymagający rejon w rozwoju sieci. Przykładamy olbrzymią wagę, by przy zachowaniu wypracowanych najwyższych światowych standardów odpowiedzieć na lokalne potrzeby rynku zarówno w obszarze asortymentu, jakości obsługi, jak i lokalizacji naszych sklepów – zdradził portalowi biznes.interia Tomasz Gawlik, dyrektor Obszaru Nieruchomości i Ekspansji sieci Aldi w Polsce.

Ogromne rabaty z okazji otwarcia

W nowo otwartych sklepach klienci będą mogli skorzystać przede wszystkim z rabatów na produkty marek własnych Aldi, ale nie tylko. Sklep planuje również przecenić nawet o 60 proc. ponad 200 różnych artykułów spożywczych.

Nowe punkty, podobnie jak te już funkcjonujące, będą czynne od poniedziałku do soboty w godzinach 6 – 22. Z kolei w handlowe niedziele zakupy w sklepie zrobimy w godzinach 9 – 18.

Komentarze
Delikatesy Gessler
ons.pl, Adobe Stock
Newsy Gessler otworzyła sklep z przetworami - ceny zwalają z nóg. Za bigos i gołąbki każe sobie zapłacić...
Gwiazda „Kuchennych rewolucji” lubi szokować. Jeśli nie zachowaniem na antenie, czy niewybrednymi komentarzami, to teraz także cenami „z kosmosu” w swoim nowym sklepie.
Hubert Rój
grudzień 01, 2020

Zanim gwiazda Magdy Gessler rozbłysła na dobre w telewizji TVN, posiadaczka bujnych loków ograniczała się głównie do działania na polu gastronomicznym. Szefowała wielu knajpom, tworzyła nowe restauracje – słowem – Gessler to zapalona restauratorka. Lekarstwo na kryzys W dobie pandemicznego kryzysu Magda szuka nowych źródeł zarobku. Odkąd w Polsce i na świecie szaleje COVID-19, właściciele knajp mogą jedynie załamywać ręce. Ciągłe obostrzenia, czasowo także po prostu zamykanie restauracji – Gessler postanowiła coś z tym zrobić. Doświadczenie gwiazdy „Kuchennych rewolucji” procentuje. Magda wie co Polacy lubią i wie jak ich frykasy odpowiednie przygotować. Swoją wiedzę restauratorka urodzona na Kubie postanowiła przekuć w kolejny dochodowy biznes. I tutaj przechodzimy do sedna sprawy. Magda Gessler otworzyła sklep. I to nie byle jaki sklep. W swoich „Delikatesach u Fukiera” 67-latka zaczęła sprzedawać smakowite przetwory. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie jeden szczegół –i to wcale niemały – chodzi tu o ogromne ceny słoiczków ze znakiem jakości Gessler… Smaki „Fukiera” w domu Magda zapewnia na stronie delikatesów, że w jej kuchni pachnie rodzinnym domem i prawdziwą polską spiżarnią sprzed lat. Nie wątpimy, ale jedno jest pewne – żadna polska pani domu nie sprzedawała swoich przetworów w takich cenach! Pora na kilka przykładów: Bigos na winie „na bogato” dostaniemy u Magdy za 60 zł. I nie mówimy tu o garze dla całego plutonu wojska, a słoiczku o pojemności 900 ml! Pół kilograma pasztetu z dziczyzny i grzybów Gessler wyceniła z kolei na 75 zł. W gronie najchętniej kupowanych produktów znajduje się ponoć także barszcz czerwony „jak rubin”, na...

Przeczytaj