Poprosił o bułkę, dostał… mieszkanie. Ta historia chwyta za serce!
Adobe Stock
Newsy

Poprosił o bułkę, dostał… mieszkanie. Ta historia chwyta za serce!

Takie sytuacje, jak ta zdarzają się zdecydowanie za rzadko. Dobro, które spotkało bezdomnego z Rzeszowa, zaczęło się od kupienia jednej bułki.
Hubert Rój
kwiecień 07, 2021

Pan Adam opowiedział jednej z gazet swoją piękną historię. Rzeszowianin do niedawna miał ponoć mieszkanie, ale według jego słów stracił je trzy lata temu w przypadkowy sposób.

Rad nierad, 69-latek wylądował na ulicy. Pan Adam i tak miał furę szczęścia, gdyż jeden z jego znajomych pozwolił mu spędzać noce u siebie, w czystości, cieple i w elementarnym poczuciu bezpieczeństwa.

Kotlety schabowe bez bułki tartej

Bezdomny pan Adam z Rzeszowa poprosił o bułkę

– Tułałem się i w końcu spotkałem pana Tomka. Podszedł, spytał czy nie potrzebuje czegoś do jedzenia, czy może coś mi kupić. No i kupił mi bułkę, zrobił zakupy. Zrobił to jeszcze dwa albo trzy razy – opowiadał niedawny bezdomny.

W ten oto niewinny sposób zaczęła się pisać piękna historia o pomocy jednemu zwykłemu człowiekowi przez drugiego zwykłego człowieka.

Zobacz także

– W końcu któregoś dni podszedł i znów zapytał, czy mi coś jeszcze potrzeba – zwierzał się pan Adam. Mężczyzna powiedział swojemu dobroczyńcy, że szuka dla siebie kąta: – Pan Tomek zajął się tą sprawą, wyszukał pokój, ogłosił zbiórkę, no i udało się znaleźć wolne mieszkanie. Opłaty za pokój mam zabezpieczone, obiady przywozi mi firma cateringowa. Dzięki panu Tomkowi jest się z czego cieszyć.

Jak sytuacja wyglądała ze strony pana Tomka? Mężczyzna zainteresował się bezdomnym, bo jak mówi, spotykał go pod jedną z rzeszowskich galerii kilka razy, a pan Adam zawsze był trzeźwy.

 

Jak będzie wyglądał nowy start bezdomnego z Rzeszowa?

Początkowo akcja pomocy miała ograniczyć się tylko do „zorganizowania” bezdomnemu codziennych posiłków na dowóz i lekarstw.

Ostatecznie odzew po internetowej akcji był tak duży, a zbiórka tak owocna, że skończyło się dodatkowo na wynajęciu mieszkania dla pana Adama. Na aż 7 miesięcy do przodu!

Ponadto, mężczyźnie udało się załatwić długo wyczekiwaną wizytę u lekarza ortopedy i późniejszą rehabilitację. Potem na pana Adama czeka już załatwiona posada, pierwsza praca w nowym życiu.

Łącznie udało się uzbierać ponad 7 tys. złotych. W sam raz na dobry, nowy start dla pana Adama. Trzymamy kciuki z całej siły i życzymy powodzenia!

– Jestem szczęśliwy, że w tak krótki czasie udało się tak dużo zrobić dla drugiej osoby. Warto zainteresować się drugim człowiekiem – powiedział pan Tomek. Nic dodać, nic ująć!

Czytaj także: 

Komentarze